-
Posts
26100 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ocelot
-
[SIZE=3][IMG]http://schronisko-tomaszow.pl/images/Lord2%20-%20%C5%82%C4%85czony.jpg[/IMG] [/SIZE][FONT=Tahoma][SIZE=3][COLOR=#000000][B]LORD[/B] - mix owczarka niemieckiego. Jest bardzo wysoki i jeszcze rośnie. Lord ma około 1 roku. To młody, szalony, pełen energii pies. Brakuje mu kontaktu z człowiekiem i terenu, gdzie mógłby do woli biegać. Lord uwielbia zabawy. Skacze na ludzi. Podgryza palce i zachęca łapą do zabawy. Lord jest dużym chłopcem. Gdy stanie na tylnych łapach, sięga około 2 metrów. Ten pies zdecydowanie nadaje się na dużą posesję z domem. W bloku lepiej, żeby mieszkał na niższych piętrach ze względu na łapy i stawy. wykastrowany i zaczipowany. Lord początkowo miał problemy z łapkami, wyrzucony w okresie największego wzrostu, udało mu się pomóc: witaminki zakupiła Kara, maggiejan przysłała pieniążka. Chłopak do niedawna tryskał energią, największy łobuz w schronisku, pogryzł siatkę, siatkę zastąpiły pręty. jednak od jakiegoś czasu zaczyna się bardzo zmieniać, nie ma już tej radości, mały żywioł zaczął się wyciszać. Lordzik został bardzo zdominowany przez kolegę z boksu. Boi się dojść do michy, do ludzi... Zaczynamy się bać o niego, co będzie jak dojdzie do wniosku, że wydoroślał i czas się zmierzyć z większym i starszym kolegą? [/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
[SIZE=3][B][COLOR=Sienna]Ciapuś...[/COLOR][/B][/SIZE] [COLOR=Sienna] Ciapek to malizna sięgająca zaledwie do łydki. jest cudowny, rozkoszny. Cały w różnokolorowych łatach. To taki psiak - maskotka. Do kochania, przytulania... Niestety ktoś go wyrzucił w wakacje na tomaszowskim osiedlu, przypuszczamy, że był przywiązany i dzielnie się uwolnił (trafił do nas z paskudnie obdartą szyją). Ciapek się nigdy nie poddaje, codziennie toczy zwycięskie bitwy, cale kampanie o wszystko... O miejsce przy misce, o budę o dojście do krat. Jest najmniejszym psiakiem w boksie, nawet zwiedzający nie mają jak go dostrzec. Ciapuś malutki ciałem - wielki duchem - jak Bonaparte. Podbija schronisko, serca pracowników, wolontariuszy, ustawia w boksie większe psy. W sobotę karnie został przeniesiony do innego boksu, gdzie są jeszcze większe psy. Strasznie się boję o niego, bo to zadziora, bo nie pozwoli sobą pomiatać, ale jakie ma szanse - cztery do jednego.[/COLOR] [B][COLOR=Red]Ciapek toczy swoją bitwę o Wiznę, ale wszyscy wiemy jak to się skończyło...[/COLOR][/B] [COLOR=DarkRed]Nie pozwólmy na to. Ciapuś ma rok, kocha ludzi, dzieci, jest zaszczepiony, zaczipowany, wykastrowany.[/COLOR] [B] [COLOR=Red]Czy ktoś pomoże nam w ogłoszeniach? [/COLOR][/B] [IMG]http://th.interia.pl/10,g914abc212191298/i793552.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/10,g914abc212191298/i793551.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/10,g914abc212191298/i793547.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/10,g914abc212191298/i793546.jpg[/IMG] [IMG]http://th.interia.pl/10,g914abc212191298/i793545.jpg[/IMG] [COLOR=Sienna]W schronisku jest trzy miesiące.[/COLOR]
-
Prawdopodobnie Malwina nawet nie będzie zamykana w kojcu, mimo, że przestawia ogródek. Dla Malwiny jakiekolwiek uwięzienie byłoby mordęgą.
-
[quote name='doddy']Jaka jest na dzień dzisiejszy sytuacja z bullowatymi w schronisku?[/quote] Dwa młode asty: sunia i pies, ok. roczne - białe w brązowe łaty. Sunia chyba po sterylce. Wyglądają, jak z jednego miotu, samiec tylko potężniejszy. I starszy ok. 3-4 letni mieszaniec, cudo, bardzo proludzki - niestety nie pozwala nam kierownik zrobić zdjęcia. Jest szansa, że jego zdjęcia ocalały na płycie Bazyliah, bo wtedy w czasie zamieszania zrobiłyśmy mu sporo zdjęć. To ostatni z trójki Muszkieterów.
-
Zaiste koszt był ogromny, le ważna w tej chwili jest Pozioma.;)
-
Dobrze, że to w końcu ruszyło z miejsca;)
-
Byłyśmy u Malwinki i Farcika, więcej o wizycie napisze Gunia. Malwina zaczęła chyba pilnować terenu, czuje się panią na włościach. Dziewczynka ma bardzo smutne oczy w/g lawini bo nam się zbliżyć nie dała. Malwina niespokojna jest dla obcych i broni malucha przed wszystkimi przed ludźmi i resztą psów. Śpi już w budzie, uważam,że to postęp. Jak pani Prezes bawi się z psami to patrzy i obserwuje i w pewnym momencie piszczy, tak, jak by chciała też podejść, ale strach jest większy. Myślę, że samo oswajanie zacznie się po wydaniu Farcika.
-
Ja do Maćka napiszę z tym wymieszaniem. Może go przekonam, jak jego się uda, to dalej z oporami, ale może pójdzie. Karmy dla Malwiny nie da, bo ona z Lubochni, a Lubochnia sama problem z bezdomnymi psami rozwiązuje. Źle coś się zaczyna dziać. Za dużo walk, za dużo zagryzień. Lordowi wątek założę jutro, albo Rybbę poproszę, żeby jakiś tekst wymyśliła do wątku i ogłoszeń.
-
Nie mówiłam, bo się nie złożyło. Malwinka to dzika sunia ze szczeniakiem w Tomaszowie na tymczasie. Oswojenie długo potrwa. I ogromna prośba do naszych dziewczyn dało by radę woreczek dobrej karmy? Sunia po przejściach od szczeniaka sama na polu. Dzika. Roczna. Lucky szczęśliwej drogi. Madziu dlatego tak ważne są ogłoszenia dla tych naszych psiaków. Nie wiem kogo na ten wątek ściągnąć, żeby pomógł ogłaszać. Głupi wczoraj z tą suczką wyszło, ale chyba życie jej uratowaliśmy. Maciek ma ją w poniedziałek obejrzeć, wyszłam ze schroniska dopiero, jak już w szpitaliku była. Teraz o Ciapka się boję.
-
Aguś wrócił do domu! Piesku, tylko szczęścia!!!
ocelot replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Agusiu dawno nie byłam, ale troszkę przybita byłam. Właśnie co z tamtym nieszczęściem? -
Kiedy mała wyrusza?
-
Za godzinę mniej więcej będziemy u lawini i Malwiny. Porozmawiamy. Ok? ARKO dostaje. Dostaje też czasami niezdrowe frytki i placki ziemniaczane, bo on jest po prostu ziemniaczanym smakoszem. Za ziemniaka w każdej postaci psią duszę by oddał:evil_lol: No to co mam robić?:p
-
Dalej - mój Maks kradnie surowe ziemniaki od małego i je wcina. Chowamy przed nim, ale od czasu do czasu przechytrza nas. I co mam zrobić? Pocieszam się, że szkorbut mu nie grozi. Jeśli większość jest za suchą karmą - kupimy taką Malwinie.
-
Bardzo proszę poczekajmy do wizyty u Malwiny. Mój pies też nie je suchej karmy, synek mój mu wyjadał. Postawiłam na dobro dziecka i pewnie też jestem złym człowiekiem. Maks nie narzeka na gotowane jedzenie.
-
Najważniejsze, że etap po nowe życie rozpoczęty, a Poziomeczka jawi się całkiem adopcyjne;)
-
Objawił mi się inny piesek:loveu: niż ten znany
-
Super by było, bo zdjęć psiaków brakuje, a na stronie pustki. Twój piękny dzisiaj znowu podszedł, ma kolegę też łagodne, duże psisko. Daje się głaskać. Dziki, skołtuniony, powąchał rękę Magdy i jej nie capnął. Ale porządek z tym jego futrem trzeba zrobić. Uśpić i ogolić, sama nie wiem. Mix kaukazy świetnie:) Kwitną. dziewczynie trzeba by imię nadać. Lord spokorniał, nie wiem czemu. Może go nowy towarzysz terroryzuje? Albo Denis? jedno szczenię od matki z Inowłodza u ludzi to do niej podobne. Gwójka została. Kierownik się zaparł i nie wiem na co czeka, chyba, że Gmina ją ze szczeniakami zabierze.
-
Jestem po wizycie w schronisku. Madziek wraz z Holendrami zabrała Luckiego, przywieźli 90 kg karmy, lampę do gabinetu, kocyki, plastikowe legowiska. [B][COLOR=Red]dziękujemy[/COLOR][/B]:loveu: Sporo nowych psów, masę po zabiegach. Następny mi skradł serce. 12 szczeniaków. Na naszą prośbę zostala przeniesiona zastraszona sunia, chuda niemożebnie, padłaby z głodu. I Ciapuś do większych psów, bo gryzł bardzo kolegę. Teraz się o Ciapka boję. czy ktoś mógłby mi Ciapka wypromować?