ze szczeniaczkami to nasz Czipsi szans nie ma. No ale:):)Niech jakiś maluch znajdzie domek.
Ja po pierwszym spacerku sobie i jej obiecałam, że jakoś się ze schroniska wyciągniemy. choćby hotelik czy coś, ale zawsze wyskakuje nam jakiś psiak w potrzebie, a to z łapą, a to stary, a ona wciąż czeka, bo niby nic jej nie grozi.