Nie sądzę, żeby wet to widział.
Odpowiedz naszego weterynarza dotycząca leczenia łapiny
"Gabryś naprawdę nie miał stosowanego leczenia, bo po zaobserwowaniu jego objawów, tzn. kulawizna kończyny bez objawów bólowych konkretnej okolicy, utrata masy mięśniowej tej kończyny, poprawa następująca praktycznie z dnia na dzień... To wszystko nasuwało przypuszczenie, że to stary uraz w trakcie gojenia... Myślę, że jednak ta konsultacja nie była potrzebna... ale jak tam uważacie". Czyli nic nie było robione:(
Odp. Selengi. Fundacja nie robi już allegra cegiełkowego, ale ma jakieś pieniążki po innych psach. I przekaże Gabrysiowi. Maila do Fundacji skrobnę, ale wieczorkiem, bo opuszczam Internet na kilka godzin.