Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Reno, na jak długo pies ma DT u Ciebie?
  2. [quote name='graynew']Wiesz bez urazy ale do hodowcy nawet tego pseudo to raczej nie trafi. No z niego to za bradzo "wypasionego" potomstwa nie bedzie. Poprostu mysle, ze sie nie oplaca pseudohodowca w niego inwestowac. (...) [quote] O ile, ktoś będzie się kierował tak rozważnym tokiem rozumowania, jak Twój, bo czego by nie powiedzieć, pies jest piękny.
  3. [B]Ziutka,[/B] dopytajcie, ile te....(piiiii, piiiii, piiiii) dają mu czasu? Błagam...:placz: Proszę (tu apel do innych niż Luka i Ziutka), dajcie temu psiakowi szansę. Yesooo, jak mam Was/ Czytających przekonać, że on nie zrobi krzywdy??? :placz: Jeśli pojawi się ktoś z Łodzi, gotowa jestem pomagać, pójść z tym psem na pierwszy ogień!!! Jego, w co nie wierzę, pierwsze zęby, wezmę całą odpowiedzialnością na siebie (postu, rzecz jasna nie wykasuję). Pozwólcie mu żyć, żyć normalnie! Ja pokusiłam się swego czasu na podobne psy, a szkoleniowcem nie jestem. Dałam z siebie max, one gotowe były oddać za mnie życie (zrobiłam to wbrew przesłankom, ostrzeżeniom) ....Niech to Wam coś powie...Poszłam, na ów czas, wbrew sobie, wbrew wszelkim za i przeciw, i...nie żałuję.
  4. Cóż na froncie działań Supergogo?
  5. W górę psiaku, co z Twoim wetem? :placz:
  6. Dziewczyny, ponieważ, nie ukrywam, jestem zaniepokojona, proszę, dogadajcie ze schronem, jak ma się sytuacja Skarbusia, bardzo, bardzo proszę....
  7. [quote name='Dyzia']Biedna psinka:placz:Ale nie wiadomo nic więcej? Może był bity czy coś..?[/quote] To są przesłanki. Niestety, gdyby dziewczyny wiedziały, napisałyby.
  8. [quote name='Alojzyna']a co dzisiaj? zaniósł mu ktoś jakiś koc, na którym mógłby się położyć?(...) [/quote] Właśnie kopiesz leżącego Alojzyno. U mnie, bez wyjątku, wszystkie są...pod kołderką, w tym i kundelki...Ja się zawyję... Ziutka, masz oficjalnie przegwizdane, sama wiesz czemu. :mad: Asior, dawaj z tym allegro (a nie qiiiurdę z moim podpisem)... Ile, jeśli wiecie, ten pies ma zabezpieczony jako taki byt u....hm... właścicieli?
  9. [quote name='Alojzyna']czy on nie przejawia agresji lękowej?[/quote] [B]Alojzyno[/B], pytałam o to Ziutkę. To ponoć pies, który boi się własnego cienia. Jeśli zechce, to oczywiście moje odczucie, chapnąć, to nie mocno, a dla skarcenia. Dziewczynom nic takiego się nie trafiło.
  10. [quote name='Jenny19'](...) doddy na niebieskim pisała,że jednego psa ogłosiłaś na ponad 40 portalach... (...)[/quote] Łojjj, pszegggła, Doddy, łojjj, pszegggła...Takie informacje są tajne/ poufne. :evil_lol: :mad:
  11. Jesteście wspaniali!!!!!!! Łza się w oku kręci. :-( Kolejne, wielkie podziękowania dla Janis za chęć pomocy w "rozplakatowaniu" Majkiego!!!
  12. [quote name='Asior']stanę na głowie a dom mu znajde!!!!!!!!!!!![/quote] Zrób to błagam, bo jeśli ja go wezmę (bo pękam, choć rozsądek trzyma mi rękę na pulsie, póki co, póki co) to dla mnie będzie osobny wątek - Majqa z przybytkiem do adopcji. :-( :placz:
  13. [quote name='Jenny19']To czekam na tekst i zabieram się do ogłaszania psiaka.[/quote] Jak tu jesteś Jenny to już jestem spokojna o ogłoszenia. :lol:
  14. [quote name='gosikf & dogs'](...) W każdym razie pojawiły się pogłoski, że będzie chciał go sprzedać w niedziele na świebodzkim. (...)[/quote] O jasny gwint, pies może trafić wspaniale, jak i...podobnie lub gorzej...:-(
  15. [quote name='nika28']Dzięki, porobię mu chociaż ogłoszenia :shake:[/quote] No i super Niko. Trzeba mu wreszcie znaleźć docelowy, odpowiedzialny dom! Jak pokombinujesz z ogłoszeniami, wstaw proszę w jeden post strony, na których go ogłosiłaś.
  16. [quote name='sonikowa'][B]Cioteczki Opolskie, a powiedzcie jeszcze w jakich gazetkach warto by Majka oglosic?[/B] [/quote] Pytanie w górę, a ja do niego dodam i wujków!!! :cool3:
  17. [quote name='Gustaw'](...) Jak będę miała nowe fotki Piccola wstawię Państwu.[/quote] Z góry serdecznie dziękujemy!!!!!!! :lol:
  18. Jestem Laro. Najpóźniej jutro wieczorem będzie tekst ([SIZE=1]Dziś nie myślę, uściślając kiepsko myślę, 2 pełne dni = 4h snu, troszkuuu mało. Jutro praktycznie do późnych godzin popołudniowych jestem poza domem.).[/SIZE] Boże, jaki biedak. :-( Dziewczyny, jeśli wiecie cokolwiek o jego przeszłości, jak trafił do schronu, w jakich okolicznościach był odłowiony, względnie coś jeszcze, co przychodzi Wam do głowy, a wymaga ujęcia w tekście, wrzućcie proszę w jeden post. 3maj się przepiękny psiaku...
  19. [quote name='dczn']a hotel?.......................[/quote] Jest to jakiś pomysł, tylko hotel to kasa, a w przypadku astów (na ogół, choć nie można przesądzać, bo niektóre mają farta) to "długa" (w znaczeniu czasu) kasa.
  20. Ogromne podziękowanie dla Dariaopole za chęć pomocy w akcji - plakacik!!! :loveu: :loveu: :loveu:
  21. Mnie też się wierzyć nie chce, by został porzucony sęk w tym tylko, gdzie go przetrzymać?
  22. [quote name='Renata5']jak zwykle-tekst cudo:loveu: tez mi się oczy kleją,ale byków nie wyłapałam;)[/quote] Dzięki Reniuś...:loveu: :oops:...Ja już parę poprawiłam, przeoczone wybaczcie.
  23. [CENTER][B]Zapach strachu bezimiennego amstaffa...[/B][/CENTER] [CENTER]Kiedy rozum śpi, budzą się demony głupoty i szturmują ludzki umysł. Gdy ten jednak zaczyna notorycznie drzemać, przestają opuszczać głowę nieszczęśnika, zasiedlają ją niczym pasożyty, żywiąc się strzępami rozwagi, poukładanych, dotąd przydatnych myśli, spostrzeżeń i usłużnych doświadczeń. Sekunduje im wiernie pokraczne licho zniczulicy, dojadające ostatki uczuć: współczucia i zrozumienia. Zapomnienie, zazdrosne o siłę przebicia wspomnianych towarzyszy, łapczywie pochłania resztki pamięci o miłości, odpowiedzialności i konsekwencji. Wielu ludzi bezwolnie poddaje się takiej ingerencji. W jakimś momencie nie ma dla nich ratunku. Cóż pozostaje wtedy? Ratować, zależne od ich rąk żywe istoty, o ile jest na to szansa. Jak ma się sprawa (czy podobnie do bajkowo nieco przedstawionego scenariusza) z właścicielami [B]Psa Bez Imienia[/B]? Nie nam osądzać. [B]Szkoda na to czasu, a ten wręcz ucieka[/B], nie pozwalając złapać się choćby za sekundę, by ta na moment przystanęła i pozwoliła pozbierać myśli. [B]Nie mają go już ci, którym piękny, młodziutki [/B][B]amstaff zapadł w serca.[/B] [B]Czasu, tym bardziej, nie ma i on. Zapasu czasu, niezbędnego, by pomóc psu, nie dają również jego właściciele.[/B] [B]Bezimienny ma zniknąć!!![/B] Kiedy trafił wprost ze schroniska, do swego nowego domu, zdawać się mogło, że chwycił Pana Boga za nogi. [B]Stworzenie bez cienia agresji, bojaźliwe, przeganiane w warunkach[/B] [B]schroniskowych przez najmniejszych współbraci niedoli, miało [/B][B]rozkwitnąć pełnią szczęścia i witalności u boku ukochanych [/B][B]ludzi, dzielić z nimi dobre i złe chwile, strzec jak oka w głowie [/B][B]ich bezpieczeństwa, darzyć najgłębszym z możliwych, a i odwzajemnionym uczuciem.[/B] [B]Płonne były to nadzieje, chybione założenia. Pies trafił do budy[/B],[B] w której nie uświadczył nawet słomy[/B], bez szans na częsty, a tej rasie niezbędny, kontakt z człowiekiem. Trudno odgadnąć, czy coś jeszcze zadziało się w międzyczasie. [B]Biedak zaczął gasnąć w oczach, w jego własnych pojawiła się rezygnacja. Wokół, niczym gęsta mgła, unosił się zapach zwierzęcego strachu.[/B] W swoim poprzednim miejscu pobytu był stałym rezydentem budy, w nowym stał się nim na powrót. [B]Przestał ją opuszczać, chudnąc z dnia na dzień. Jego obecni państwo nie przewidują pracy z nim i nad nim, pracy, której celem byłoby wrócenie nieszczęśnikowi wiary w człowieka i we własne siły.[/B] W jakiejś nikomu nie znanej, jego psiej przeszłości, ktoś go skutecznie tej wiary pozbawił, reszta przeżyć tylko umocniła ten stan. [B]Błagamy o cud (!!!),[/B] bo cudu trzeba, by pojawił się człowiek, który zdecyduje się odrzucić na bok zasłyszane, a jakże krzywdzące opinie o tej rasie i da mu dom z prawdziwego zdarzenia. [B]Kto uwierzy, a co więcej zapragnie się przekonać, że ten magicznie umaszczony bielą z brązem pies, jest łagodną, delikatną, zgodną z innymi czterołapkami istotą?[/B] [B]Czy znajdzie się człowiek, chętny odegnać od tego stworzenia wizję powrotu do schroniska i raz na zawsze wyrwać, je z zaklętego kręgu przerażenia? [/B]Amstaff, którego historia pokrótce została nakreślona, jest nie mającym sobie równego, doskonałym materiałem na prawdziwego przyjaciela, o byciu rzeczywistą ozdobą nie wspominając. [B]Ten kto przywróci mu nadzieję, tchnie w niego wolę życia, zyska w nim ucieleśnienie marzeń o psie - ideale! Bezimienny[/B] [B]wciśnięty w głąb budy, nie ośmiela się nawet uciekać do marzeń, a te przecież są pierwszym krokiem, ku odważnemu wyściubieniu noska i dostrzeżeniu, że i na niego, w co wierzymy, padnie kiedyś promień słońca.[/B] [B]Jeśli miałby ów promień przysłonić cień, niech stanie się tak za sprawą tego jednego, jedynego [/B][B]człowieka![/B][/CENTER] [LEFT][B]Osoby, które poruszył marny los amstaffa bez imienia, proszone [/B][B]są o kontakt w jego sprawie pod numerem 502156186 lub pisząc na adres [/B][/LEFT] [B][email protected][/B] [LEFT]Zostało mi 1,5h snu (wstałam zrobić ten tekst, gdy zorientowałam się, że w pt ni pioruna nie dałabym rady, podobnie w weekend). Padam, jeśli są jakieś byki, wyłapię je jak się ocknę.[/LEFT]
  24. Potrzeba pomoc transportowa do weta dla tego biedaka!!!
  25. Supergogo, a może, jeśli to dla Ciebie nie kłopot i jeśli milczenie w związku z smsami trwa, zadzwoniłabyś choć na moment pod te 2 numery, dowiedzieć się, czy pies żyje, a co niemniej ważne ustalić, który z nich jest tym właściwym (by móc go za zgodą właściciela przekazać fundacji).
×
×
  • Create New...