-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majqa
-
Łódź - biały długowłosy mały pies, znalazł się własciciel
majqa replied to jolabuk5's topic in Już w nowym domu
Reno, na jak długo pies ma DT u Ciebie? -
WrocŁaw-mŁodziutki onek, zbieramy na utrzymanie atosa!
majqa replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
[quote name='graynew']Wiesz bez urazy ale do hodowcy nawet tego pseudo to raczej nie trafi. No z niego to za bradzo "wypasionego" potomstwa nie bedzie. Poprostu mysle, ze sie nie oplaca pseudohodowca w niego inwestowac. (...) [quote] O ile, ktoś będzie się kierował tak rozważnym tokiem rozumowania, jak Twój, bo czego by nie powiedzieć, pies jest piękny. -
[B]Ziutka,[/B] dopytajcie, ile te....(piiiii, piiiii, piiiii) dają mu czasu? Błagam...:placz: Proszę (tu apel do innych niż Luka i Ziutka), dajcie temu psiakowi szansę. Yesooo, jak mam Was/ Czytających przekonać, że on nie zrobi krzywdy??? :placz: Jeśli pojawi się ktoś z Łodzi, gotowa jestem pomagać, pójść z tym psem na pierwszy ogień!!! Jego, w co nie wierzę, pierwsze zęby, wezmę całą odpowiedzialnością na siebie (postu, rzecz jasna nie wykasuję). Pozwólcie mu żyć, żyć normalnie! Ja pokusiłam się swego czasu na podobne psy, a szkoleniowcem nie jestem. Dałam z siebie max, one gotowe były oddać za mnie życie (zrobiłam to wbrew przesłankom, ostrzeżeniom) ....Niech to Wam coś powie...Poszłam, na ów czas, wbrew sobie, wbrew wszelkim za i przeciw, i...nie żałuję.
-
7 letni łagodny rotek -na razie zawieszamy wątek
majqa replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Cóż na froncie działań Supergogo? -
W górę psiaku, co z Twoim wetem? :placz:
-
Śleputki i głuchutki Promyczek odszedł za TM....
majqa replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziewczyny, ponieważ, nie ukrywam, jestem zaniepokojona, proszę, dogadajcie ze schronem, jak ma się sytuacja Skarbusia, bardzo, bardzo proszę.... -
[quote name='Alojzyna']a co dzisiaj? zaniósł mu ktoś jakiś koc, na którym mógłby się położyć?(...) [/quote] Właśnie kopiesz leżącego Alojzyno. U mnie, bez wyjątku, wszystkie są...pod kołderką, w tym i kundelki...Ja się zawyję... Ziutka, masz oficjalnie przegwizdane, sama wiesz czemu. :mad: Asior, dawaj z tym allegro (a nie qiiiurdę z moim podpisem)... Ile, jeśli wiecie, ten pies ma zabezpieczony jako taki byt u....hm... właścicieli?
-
[quote name='Alojzyna']czy on nie przejawia agresji lękowej?[/quote] [B]Alojzyno[/B], pytałam o to Ziutkę. To ponoć pies, który boi się własnego cienia. Jeśli zechce, to oczywiście moje odczucie, chapnąć, to nie mocno, a dla skarcenia. Dziewczynom nic takiego się nie trafiło.
-
[quote name='Asior']stanę na głowie a dom mu znajde!!!!!!!!!!!![/quote] Zrób to błagam, bo jeśli ja go wezmę (bo pękam, choć rozsądek trzyma mi rękę na pulsie, póki co, póki co) to dla mnie będzie osobny wątek - Majqa z przybytkiem do adopcji. :-( :placz:
-
WrocŁaw-mŁodziutki onek, zbieramy na utrzymanie atosa!
majqa replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
[quote name='gosikf & dogs'](...) W każdym razie pojawiły się pogłoski, że będzie chciał go sprzedać w niedziele na świebodzkim. (...)[/quote] O jasny gwint, pies może trafić wspaniale, jak i...podobnie lub gorzej...:-( -
Bezdomny, czarny mix jamnika w schronie... MA DOM !!!
majqa replied to nika28's topic in Już w nowym domu
[quote name='nika28']Dzięki, porobię mu chociaż ogłoszenia :shake:[/quote] No i super Niko. Trzeba mu wreszcie znaleźć docelowy, odpowiedzialny dom! Jak pokombinujesz z ogłoszeniami, wstaw proszę w jeden post strony, na których go ogłosiłaś. -
Piccolo/Pompej/Sonar- basset - znów w schronisku!!!
majqa replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gustaw'](...) Jak będę miała nowe fotki Piccola wstawię Państwu.[/quote] Z góry serdecznie dziękujemy!!!!!!! :lol: -
Jestem Laro. Najpóźniej jutro wieczorem będzie tekst ([SIZE=1]Dziś nie myślę, uściślając kiepsko myślę, 2 pełne dni = 4h snu, troszkuuu mało. Jutro praktycznie do późnych godzin popołudniowych jestem poza domem.).[/SIZE] Boże, jaki biedak. :-( Dziewczyny, jeśli wiecie cokolwiek o jego przeszłości, jak trafił do schronu, w jakich okolicznościach był odłowiony, względnie coś jeszcze, co przychodzi Wam do głowy, a wymaga ujęcia w tekście, wrzućcie proszę w jeden post. 3maj się przepiękny psiaku...
-
[quote name='dczn']a hotel?.......................[/quote] Jest to jakiś pomysł, tylko hotel to kasa, a w przypadku astów (na ogół, choć nie można przesądzać, bo niektóre mają farta) to "długa" (w znaczeniu czasu) kasa.
-
Łódź - biały długowłosy mały pies, znalazł się własciciel
majqa replied to jolabuk5's topic in Już w nowym domu
Mnie też się wierzyć nie chce, by został porzucony sęk w tym tylko, gdzie go przetrzymać? -
[quote name='Renata5']jak zwykle-tekst cudo:loveu: tez mi się oczy kleją,ale byków nie wyłapałam;)[/quote] Dzięki Reniuś...:loveu: :oops:...Ja już parę poprawiłam, przeoczone wybaczcie.
-
[CENTER][B]Zapach strachu bezimiennego amstaffa...[/B][/CENTER] [CENTER]Kiedy rozum śpi, budzą się demony głupoty i szturmują ludzki umysł. Gdy ten jednak zaczyna notorycznie drzemać, przestają opuszczać głowę nieszczęśnika, zasiedlają ją niczym pasożyty, żywiąc się strzępami rozwagi, poukładanych, dotąd przydatnych myśli, spostrzeżeń i usłużnych doświadczeń. Sekunduje im wiernie pokraczne licho zniczulicy, dojadające ostatki uczuć: współczucia i zrozumienia. Zapomnienie, zazdrosne o siłę przebicia wspomnianych towarzyszy, łapczywie pochłania resztki pamięci o miłości, odpowiedzialności i konsekwencji. Wielu ludzi bezwolnie poddaje się takiej ingerencji. W jakimś momencie nie ma dla nich ratunku. Cóż pozostaje wtedy? Ratować, zależne od ich rąk żywe istoty, o ile jest na to szansa. Jak ma się sprawa (czy podobnie do bajkowo nieco przedstawionego scenariusza) z właścicielami [B]Psa Bez Imienia[/B]? Nie nam osądzać. [B]Szkoda na to czasu, a ten wręcz ucieka[/B], nie pozwalając złapać się choćby za sekundę, by ta na moment przystanęła i pozwoliła pozbierać myśli. [B]Nie mają go już ci, którym piękny, młodziutki [/B][B]amstaff zapadł w serca.[/B] [B]Czasu, tym bardziej, nie ma i on. Zapasu czasu, niezbędnego, by pomóc psu, nie dają również jego właściciele.[/B] [B]Bezimienny ma zniknąć!!![/B] Kiedy trafił wprost ze schroniska, do swego nowego domu, zdawać się mogło, że chwycił Pana Boga za nogi. [B]Stworzenie bez cienia agresji, bojaźliwe, przeganiane w warunkach[/B] [B]schroniskowych przez najmniejszych współbraci niedoli, miało [/B][B]rozkwitnąć pełnią szczęścia i witalności u boku ukochanych [/B][B]ludzi, dzielić z nimi dobre i złe chwile, strzec jak oka w głowie [/B][B]ich bezpieczeństwa, darzyć najgłębszym z możliwych, a i odwzajemnionym uczuciem.[/B] [B]Płonne były to nadzieje, chybione założenia. Pies trafił do budy[/B],[B] w której nie uświadczył nawet słomy[/B], bez szans na częsty, a tej rasie niezbędny, kontakt z człowiekiem. Trudno odgadnąć, czy coś jeszcze zadziało się w międzyczasie. [B]Biedak zaczął gasnąć w oczach, w jego własnych pojawiła się rezygnacja. Wokół, niczym gęsta mgła, unosił się zapach zwierzęcego strachu.[/B] W swoim poprzednim miejscu pobytu był stałym rezydentem budy, w nowym stał się nim na powrót. [B]Przestał ją opuszczać, chudnąc z dnia na dzień. Jego obecni państwo nie przewidują pracy z nim i nad nim, pracy, której celem byłoby wrócenie nieszczęśnikowi wiary w człowieka i we własne siły.[/B] W jakiejś nikomu nie znanej, jego psiej przeszłości, ktoś go skutecznie tej wiary pozbawił, reszta przeżyć tylko umocniła ten stan. [B]Błagamy o cud (!!!),[/B] bo cudu trzeba, by pojawił się człowiek, który zdecyduje się odrzucić na bok zasłyszane, a jakże krzywdzące opinie o tej rasie i da mu dom z prawdziwego zdarzenia. [B]Kto uwierzy, a co więcej zapragnie się przekonać, że ten magicznie umaszczony bielą z brązem pies, jest łagodną, delikatną, zgodną z innymi czterołapkami istotą?[/B] [B]Czy znajdzie się człowiek, chętny odegnać od tego stworzenia wizję powrotu do schroniska i raz na zawsze wyrwać, je z zaklętego kręgu przerażenia? [/B]Amstaff, którego historia pokrótce została nakreślona, jest nie mającym sobie równego, doskonałym materiałem na prawdziwego przyjaciela, o byciu rzeczywistą ozdobą nie wspominając. [B]Ten kto przywróci mu nadzieję, tchnie w niego wolę życia, zyska w nim ucieleśnienie marzeń o psie - ideale! Bezimienny[/B] [B]wciśnięty w głąb budy, nie ośmiela się nawet uciekać do marzeń, a te przecież są pierwszym krokiem, ku odważnemu wyściubieniu noska i dostrzeżeniu, że i na niego, w co wierzymy, padnie kiedyś promień słońca.[/B] [B]Jeśli miałby ów promień przysłonić cień, niech stanie się tak za sprawą tego jednego, jedynego [/B][B]człowieka![/B][/CENTER] [LEFT][B]Osoby, które poruszył marny los amstaffa bez imienia, proszone [/B][B]są o kontakt w jego sprawie pod numerem 502156186 lub pisząc na adres [/B][/LEFT] [B][email protected][/B] [LEFT]Zostało mi 1,5h snu (wstałam zrobić ten tekst, gdy zorientowałam się, że w pt ni pioruna nie dałabym rady, podobnie w weekend). Padam, jeśli są jakieś byki, wyłapię je jak się ocknę.[/LEFT]
-
Potrzeba pomoc transportowa do weta dla tego biedaka!!!
-
7 letni łagodny rotek -na razie zawieszamy wątek
majqa replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Supergogo, a może, jeśli to dla Ciebie nie kłopot i jeśli milczenie w związku z smsami trwa, zadzwoniłabyś choć na moment pod te 2 numery, dowiedzieć się, czy pies żyje, a co niemniej ważne ustalić, który z nich jest tym właściwym (by móc go za zgodą właściciela przekazać fundacji).