Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Wybaczam ale tylko dlatego, że już wcześniej coś podobnego powiedziała mi Jola od Jadzi. :eviltong: Nie zacytuję dosłownie ale chodziło to, żebym na okoliczność wypatrzenia "czegoś" przechodziła na drugą stronę i od razu odwracała głowę. :roll: Ja naprawdę boję się już wychodzić z domu. :shake:
  2. Witamy na dogo! :lol: Niunie przeeecudne!!! :loveu:
  3. Pani mi napisała, że, ot niefart, wysiadł aparat więc to są chyba narazie jedyne zdjęcia, zrobione komóreczką.
  4. [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/7826/amber6.jpg[/IMG]
  5. [IMG]http://img109.imageshack.us/img109/3564/amber1.jpg[/IMG] [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/6227/amber2k.jpg[/IMG] [IMG]http://img109.imageshack.us/img109/9186/amber3a.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/3690/amber4h.jpg[/IMG] [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/8933/amber5b.jpg[/IMG]
  6. Powodzenia Karo!!!!!!!!! :loveu: :loveu: :loveu: Bądź szczęśliwy psiaku!!! :loveu: :loveu: :loveu:
  7. [quote name='Ajula']kto by nie tęsknił za takim aniołkiem :lol:[/QUOTE] Kaaażdy!!!!!!!
  8. Oj Migotko, jestem dziś pierwsza u Ciebie. :loveu:
  9. Trzymam kciuki, Zula w drodze do Sary. :lol:
  10. My już wpadliśmy po uszy, ja się czuję, jakbym siedziała okrakiem, rozdarta między dwoma domami.
  11. Podam na PW mail, proszę przesłać, wstawię.
  12. Nikt przy zdrowych zmysłach nie oczekuje pełnej aklimatyzacji zwierzęcia/ wpasowania się w nowe realia w 8 dni!!! Myślę, że im dalej w las, tym grzybów byłoby więcej. Sunia mogłaby nie stepować ku uciesze gawiedzi, nie podawać śniadania do łóżka, nie serwować drinków gościom, nie podawać porannej prasy. Czego by nie powiedzieć (za podnoszące mnie na duchu wpisy dziękuję), wykazałam się naiwnością niemowlęcia jeża. Ciężko przełknąć taką pigułkę, bo to pierwsza (szkoda, że w ogóle) tego kalibru. :-(
  13. Pewno to będą prorocze słowa. :roll:
  14. Lepiej mieć pewność, co jej jest.
  15. Według mnie tę sterylkę można spokojnie podać.
  16. Oj Smyczku... :oops: :oops: :oops: Oczywiście, banda jest obmacywana :eviltong: przeze mnie na okrągło, bo... się tego domaga. Za każdym razem mówię jej, że te uściski i buziaki są nie tylko ode mnie. :cool1:
  17. Choć Reks nie ma szczepień, wpisałam, że ma, bo to już lada moment więc niech będzie pełnia info o nim. Resztę sprawdźcie, czekam na uwagi, co jest do poprawki. Sama za moment przeczeszę całość, starając się usunąć ewentualne błędy, zbędności etc. [CENTER][B][U]Pomoc może nadejść za późno. Błaganie Reksa.[/U][/B][/CENTER] [CENTER]Cztery ściany i cisza zaburzona dochodzącymi zewsząd sąsiędzkimi odgłosami życia. To cudze wciąż tętni normalnością ale nie jego, nie[B] Reksa[/B], [B]7 letniego[/B], [B]inteligentnego[/B], [B]łagodnego[/B], [B]niezwykle pogodnego[/B], [B]przyjacielskiego[/B], [B]ufnego[/B], [B]uwielbiającego towarzystwo dzieci[/B] psa. Jemu to nie jest pisane. Sam, dzień po dniu, nasłuchujący ludzkich kroków za drzwiami, niestety nie zmierzających do niego, a i... nie kroków jemu najdroższych, egzystuje w zawieszeniu. [B]Może to i zbawienne, że nie jest świadom tego, co może przynieść mu, o zgrozo, bliska[/B] [B]przyszłość? [/B]Tkwi w tej niewiedzy, walcząc z tęsknotą i cudem w tym przypadku bolesnych wspomnień. Pani Reksa ciężko zachorowała. Jedno jest pewne, tych dwoje już nigdy się nie spotka. (Mieszkanko, w którym biedak przebywa, na co ma jeszcze chwilowe przyzwolenie, lada moment zasiedli ktoś inny.) Rodzina, ani sąsiedzi nie zajmą się nim, to już drugi pewnik. [B]Zdaje się, że nie ma odwrotu i to stworzenie trafi wprost z domowych pieleszy do schroniska.[/B] Tam, największe szanse przetrwania, jeśli o takowych można mówić, mają psi włóczędzy, którzy z racji uwarunkowań trybem życia potrafią się dostosować i współistnieć z podobnymi sobie. Reks na tym polu jest spalony. Nie zrozumie swego położenia i pomijając fakt, że najprawdopodobniej podda się, po prostu zgaśnie (ten proces już się zaczął), równie dobrze zginie za sprawą zębów współbraci niedoli, psom (samcom) bowiem nie jest przychylny, a to już mały krok do nieszczęścia. [B]Błagamy Państwa o pomoc, o włączenie się w poszukiwanie ciepła [/B][B]nowego, domowego ogniska dla Reksia! Nie pozwólmy/ nie pozwólcie, by za sprawą obojętności i niemego przyzwolenia to psie istnienie skończyło tak marnie! [/B]W historii opisanego nieszczęśnika nie zawinił nikt. Obarczenie winą nieczułego losu nic nie da, zakrawać może nawet na śmieszność. [B]To od nas zależy, czy z pozoru beznadziejna sytuacja przybierze swój zaskakująco pozytywny obrót.[/B] [B]Niech tak właśnie stanie się w przypadku tej istoty, o cudownym charakterze, wiernej duszy, w której zwierciadło - oczy można spojrzeć już teraz... Teraz, bo... nie zamknęły się na zawsze i wciąż wpatrują z wiarą w człowiecze, szukając w nich ratunku. [/B]Reksia, psiaka zdrowego (odrobaczonego, zaszczepionego), zachowującego czystość, pięknie chodzącego na smyczy, można polecić do każdych warunków. Z powodzeniem odnajdzie się w mieszkaniu, jak i w domku z ogrodem, gdzie będzie mógł wykazać się obroną terytorium. [B]Tak niewiele potrzeba, by uśmiechnęło się do niego szczęście, czemu więc droga ku temu wydaje się wciąż daleka???[/B][/CENTER] [LEFT][B][I]Osoby skłonne pospieszyć z pomocą Reksiowi proszone są o kontakt [/I][/B][I][B]pod numerem 0 663 805 384 lub drogą mailową, pisząc na adres [/B][/I][EMAIL="[email protected]"][B][I][email protected][/I][/B][/EMAIL][/LEFT]
  18. [quote name='GoniaP'](...) Z Jej wpisów nie bije krztyna ciepła! (...)...[/QUOTE] Teraz nie mam wątpliwości, że sunia była tu najmniej ważna. O 7.14 dostałam od Pani smsa z prośbą o tel. do behawiorystki. Nie zauważyłam go wtedy, zauważyłam teraz. Pomimo wiadomego wpisu na wątku odpisałam, przeprosiłam, że nie dostrzegłam smsa i dopytałam, czy mam ten numer podać. Odpowiedź padła wiadoma. Jeśli wpisy na wątku zaważyły na zmianie decyzji (z chęci kontaktu z fachowcem na potrzebę oddania suni), czyli zaważyła urażona duma, nie mam już wątpliwości, że im szybciej Prima opuści ten dom, tym dla niej będzie lepiej.
  19. [quote name='GoniaP']Przeczytałam wątek, wypowiedzi nowej pani, i niestety muszę Ci napisać, żebyś się nie łudziła! (...)...[/QUOTE] Już się nie łudzę. [B]Elizo[/B], głowa do góry. Napiszę suni tekst i pomogę w ogłaszaniu.
  20. [quote name='Frotka']Jeśli maluchy wydane, zabierzemy sukę, najpóźniej w poniedziałek.[/QUOTE] Bardzo dziękuję.
  21. Jak znam Gonię, wyładuje kawę na ławę jak wszystko dogra na tip-top. :lol:
  22. [quote name='irenaka'](...) Ludzie chcą przecież adoptować psa bez problemów (...) Im bardziej się poznaję ludzi, tym większą we mnie wzbudzają nieufność. (...) [/QUOTE] Nie znam psów, które nigdy nie stwarzają problemów. Zgadzam się z opisaną, budującą się nieufnością z jednym zastrzeżeniem. Tracę zaufanie do siebie, bo coś oczywistego musiałam jednak przeoczyć. Pozostaje mi jeszcze strzęp wiary, że w tym konkretnym wypadku zwycięży jednak uczucie do zwierzęcia, chęć pracy z nim, nad nim (według wskazówek fachowca), bez stawiania jego przyszłości pod kolejnymi znakami zapytania.
×
×
  • Create New...