-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majqa
-
Jolcia w wersji poranno - zaspanej... [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/2358/p1080277.jpg[/IMG] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/9884/p1080278r.jpg[/IMG]
-
Yuhuuu!!!!!!!!!!!!!!! :multi: :multi: :multi:
-
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
majqa replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
To mały wampir, a nie sunia. :evil_lol: -
[IMG]http://img23.imageshack.us/img23/8619/p1080292.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/1572/p1080293.jpg[/IMG] [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/8426/p1080294m.jpg[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/1204/p1080295b.jpg[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/8123/p1080296.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img42.imageshack.us/img42/1866/p1080286k.jpg[/IMG] [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/374/p1080287i.jpg[/IMG] [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/9729/p1080289.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/28/p1080290k.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/5193/p1080291.jpg[/IMG]
-
Kiedy dziś weszłam do Jadzi, myślałam, że popękam. :placz: Ona rzęziła na mój widok, usiłowała być we wszystkich miejscach naraz z radości. Mimo, że była odsikana wzięłam ją na dwór, a tam urządziła istny sprint, aż się za nią kurzyło. Start, kilka kółek, powrót do mnie, skok na mnie, buziak i znów powrót do wariacji. I wiecie co??? Na 4 łapkach!!! :multi: Dopiero, gdy się bardzo zmęczyła podkurczyła tę biedniutką. Niestety zdjęcia z dworku nam nie wyszły - co fotka to obraz rozmazany = Jadzia szybsza niż migawka. W mieszkanku również skoki, obroty, nieludzkie odgłosy i...natychmiastowe powroty na fotelik żeby okupować dresy męża. :-( Sytuacja nie do przeżycia. Przewierne, kochane stworzonko... :-( [IMG]http://img510.imageshack.us/img510/843/p1080281u.jpg[/IMG] [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/7509/p1080282b.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/2500/p1080283.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/4349/p1080284.jpg[/IMG] [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/6272/p1080285.jpg[/IMG]
-
[quote name='gufi1971'](...) ona bardzo cierpi jak ją zostawiam.(...) [/QUOTE] Takie zachowanie, jak opisane zademonstruje każdy pies (z bardzo nielicznymi wyjątkami), który znalazł się w nowym miejscu, któremu właściciel przypadł do gustu, który obawia się, gdy pozostaje sam, wreszcie który, w jego mniemaniu, chwycił Pana Boga za nogi. Rozmawiałyśmy i powiedziała Pani, że jest przygotowana na niespodzianki (a piski, skomlenie, a nawet wycie to najlżejsze z tych, jakie psina może zafundować i zdecydowanie wiem, co mówię, bo przerabiałam to na własnej skórze). Dziś jest 12.11, moja wizyta odbyła się 02.11, sunia trafiła do Państwa 04.11. Do głowy mi nie przyszło, że spodziewała się Pani, że zupełnie obce zwierzę w 8 dni (!!!!!!!!) w pełni się zaklimatyzuje!!! :-o To nie cyborg, a żywa, czująca istota z jakimś bagażem doświadczeń (często złych, nie dobrych), o czym również rozmawiałyśmy. Jestem zdumiona, po prostu zdumiona tym, co czytam. Pisze Pani o niemocy zniesienia cierpienia suni teraz (bo tęskni). Usiłuję zrozumieć tę szczególną wrażliwość. Czy zdaje Pani sobie jednak sprawę, że jeśli z końcem miesiąca (pracując z nią bez fachowej pomocy, bo na ofertę takowej nie widzę żadnego odzewu) ona wróci skąd przyszła, a nawet jeśli zdarzy się cud i trafi do kolejnego domu, będzie tęskniła za Panią??? To Pani nie zaboli??? Powiem tak. Jeśli istotnie to, co Pani przedstawiła jako istotny powód ewentualnego rozstania się z sunią jest jedynym powodem + brak woli natychmiastowej konsultacji ze specem (co ja bym zrobiła, mając takowy nóż na gardle) to moja wizyta przedopcyjna jest moją największą tego kalibru porażką i dobrą nauką/ nauczką (a tego nigdy za wiele, szkoda tylko, że może się to odbyć kosztem suni). Elizo, wiem, że słowem "przepraszam" można sobie w takich sytuacjach wytrzeć 4 litery...niemniej... Ciebie i innych, którzy zaufali, że dobrze wywiążę się z zobowiązania, przepraszam. :-( Czytam swój wpis/ relację z wizyty... Czytam obecne wpisy Pani...i czuję, że śnię, jakby to nie ja była na miejscu, a to nie był ten dom, w którym byłam.
-
Dziękuję Irenko. :loveu:
-
Nie mam nic do oferty. Jeśli hotelik polecony, zakładam, że dobry. Pytam jednakże... Skąd Helgo chciałabyś wziąć te pieniążki - [B]450zł[/B] płatne z góry? Nie ma kwoty nawet na pierwszy miesiąc płatności z góry, a co równie ważne, jeśli nie najważniejsze, nie padła dotąd na wątku ni jedna deklaracja stała (opłat miesięcznych)!!! Oferta wspomniana przez Ciebie nie różni się niczym na dobrą sprawę (poza warunkami - pies wewnątrz, a nie na dworze) od oferty Jamora. Wet na każdy telefon też będzie kosztował (ale załóżmy, że Harley nie zachoruje). Jeśli dojedzie gratis, nie policzy za wizytę (oby) to za leki i tak trzeba będzie zabulić. Pytasz, co o tym sądzimy. Odpowiadam za siebie - z tym, co jest na koncie jest to dzielenie skóry na niedźwiedziu. Zapłacić trzeba wszędzie, sęk w tym, że nie ma czym. :roll: Przypominam, że Harley ma do wykorzystania [B][COLOR=#ff0000]388.10zł [/COLOR][/B]
-
Mnie Eruane podesłała swój, a przeglądając dogo w oko rzucił mi się ten. Jasne, trzeba poczekać na Eruane.
-
Basiu, uzgodnij z Eruane, który wątek ma być wiążącym, bo są dwa. Bliźniaczy: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/kodrab-sunia-w-typie-mix-gonczy-chart-pilnie-potrzebna-pomoc-kogos-z-okolicy-173341/[/URL]
-
Mnie do głowy nie przyszło, że problem może być w sąsiadach. Hm... ujmę to inaczej jeszcze... Jasne, że przyszło mi do głowy ale oczywistym dla mnie było, że jeśli ktoś bierze psa liczy się z otoczeniem i faktem, że pies może zapiszczeć i zaszczekać. W tym domku był przecież bokserek, a kto zna żywotność boksiów (chyba, że ten był wyjątkiem) ten wie, jak potrafią wariować/ wygłupiać się. Nie wierzę, że nigdy nie szczeknął (i to tubalniej niż Prima) i nie zapiszczał. Jak wtedy rozwiązywano problem? Przecież boksio też musiał się zaaklimatyzować, zgrać z domownikami, rytmem dnia, wymogami, dostosować do reguł gry (a to się nie dzieje w parę dni). Można powiedzieć, że wtedy owa sąsiadka nie miała małego dziecka ale wokół mieszkali i inni ludzie, z ich sąsiedzkimi oczekiwaniami i nazwę to po imieniu - upierdliwością.
-
Czas działa tu na niekorzyść - mam na myśli próby rozwiązania sytuacji na własną rękę. Radziłabym zdecydować się na pomoc behawiorystki, co jest zdecydowanie drogą na skróty, może ułatwić życie zwierzęciu i człowiekowi. Wydawanie suni/ szukanie jej domu na własną rękę nie wchodzi w grę. To nie znicz przechodni. Jest stosowny zapis w umowie, o jakim wspomina Eliza i tego należy się trzymać.
-
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
majqa replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='fizia'](...) jesteśmy przekonani, że o to właśnie chodzi - żeby już wszyscy byli w łóżku i można było iśc spać Wtedy się uspokaja i zasypia...(...) [/QUOTE] I to jest słuszna koncepcja. My mamy identyczne, psie występy. Czujemy się zaganiani do spania. ;) -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
majqa replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Wszystko wyjaśnione. Patosku, życzę Tobie i p.Róży miłego jutrzejszego spotkania. Czaruj psiaku, czaruj!!! :lol: -
Cudny Gufik-zostaje juz na zawsze w domu u Kate i Bea.
majqa replied to rytka's topic in Już w nowym domu
No ciekawe... -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
majqa replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Ja mam takie pytanie. Jak to będzie w przyszłości, gdy pani Róża będzie wyjeżdżać? (Z kim będzie zostawał Patos? Będzie jeździł razem z panią?) -
[B]Rytuś[/B], podeślij na mail Irenki [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] fotki, opis, ceny i ceny wysyłki tego, co chcesz przeznaczyć na bazarek. [B]Irenka[/B] :loveu: obiecała zrobić bazarek.