Oj, nie... :-) Tu akurat, w tej konfiguracji jest idylla, a sposób ułożenia to wyraz taktyki. Głowy na zewnątrz pozwalają na podział ról i podglądania, co się dzieje w mieszkanku (co najważniejsze, czy nie zbliżam się do lodówki ;-)) Kicia Franka, niby zaspana ale ma możność podglądania, czy nie zbliża się druga kicia (na wzajemne pałowanie), prawej Mania ma rzut oka na mnie i korytarzyk, a Remik z lewej jedno łypnięcie i kontroluje michę. :-)