[quote name='Eruane']Może to i dobry pomysł, choć nie wiem, czy skóra każdego psa to zniesie bez problemu. :shake:[/quote]
Jak nie zniesie to problem z głowy! Łysego można przecierać gąbką!;)
Teraz już powaga...jasne, że od ręki nie wywaliłam psu pół butelki na sierchę ale ciupinkę. Skoro nic się nie stało, potem poczynałam sobie śmielej. Poszłam też na całość w drugą stronę. Był czas, że myłam włosy specjalnym, psim szamponem pielęgnacyjnym (nazwa umknęła). WOW, ależ ja miałam wtedy włosy i o dziwo nie szczekałam i nie merdałam ogonkiem.