-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majqa
-
Boże, ta kobieta chyba jednak w ogóle nie sypia. Zaraz robię wstawkę z jej maila. Ja się zawyję. Cieszę się jak diabli, że Brenda jest u niej ale cholera, to ja jej nadałam temat i jakby tego nie nazwać, nie świadomie, bo jak i co mogłam przewidzieć, zagotowałam kobietę z sercem na talerzu. :placz: :placz: :placz:
-
[quote name='iwa77']A maluszek dzisiaj szalał po całym schronie . Był luzem i wszędzie go było pełno. Mam parę foteczek malucha komu mogę przesłać do wstawienia ?[/quote] Wyślij do mnie [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL].
-
[quote name='Koperek']Młodzi ludzie odezwali się do mnie na maila z zapytaniem o tą starszą owczarkę, która już dawno w domciu. Podałam im kontakt do p. Ewy. Nie wiesz majqa przypadkiem, czy się odezwali?? Niestety nie wiem, bo Pani Ewa była rozdygotana obecnym stanem Brendy. :-( Dla mnie wątpliwe jest, choć oczywiście nie ośmielę się odpowiedzieć za Panią Ewę, czy zdecydowałaby się przekazać Brendę w tym stanie komukolwiek. Myślę, że jutro będę miała jakieś wieści mailowe. Trzeba będzie wtedy zmienić tytuł wątku i poprosić o pomoc finansową. Pamiętajmy, że Pani Ewa dała Brendzie DT i nie przewidziała takiego, jak obecny, obrotu sprawy. Oczywiście, co mocno podkreślam, to o czym teraz piszę, to moje przemyślenia, a nie sugestia Pani Ewy ale...uważam, że trzeba zrobić wszystko by w jakiś sposób choć spróbować jej pomóc. Koszty, te znam wstępnie (diagnostyka i leki) to suma, która mnie powaliła. :placz: Poza finansami normalnie pracując (zresztą, czy normalnie można pracować w takim układzie :roll:) ta kobieta czuwa noc w noc przy Brendzie. Sypia na czuja, jak zając. Nie wspomnę tu o drugiej, porażonej once Boni. Moja głowa zrobiła się za ciasna na tę sytuację. Nie pojmuję, skąd Pani Ewa bieże siłę. Dawno nie widziałam w kimś takiej determinacji walki o życie zwierzęcia i postawienia całego życia do góry nogami, a do pionu wszelkich wetów w zasięgu bezpośrednim lub telefonicznym. Słów brak.
-
Spora kudłatka- w końcu w wymarzonym domku! SZCZĘŚCIA KOCHANIE!
majqa replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
Zdrowiej Koperku...:loveu: -
Dogo odpalone ale mam gości więc zerkam. W sumie i dobrze, że ktoś obcy siedzi obok, odwraca mi myślenie, bo łeb by mi chyba popękał. Niedawno skończyłyśmy rozmowę z Panią Ewą. Ustalałyśmy frontowość działań - Bonia i Brenda. :-( Nie mam słów uznania dla Pani Ewy. Czego bym nie napisała to i tak nie odda tego, co myślę i czuję.
-
[quote name='Zosia4'](...) ma olbrzymi guz na śledzionie, stąd ten jej wielki brzuch (to nie nadwaga), jakiś płyn w worku osierdziowym (stąd się bardzo męczy i dlatego jest powolna) i duży przerost serca - aż jest ucisk na tchawicę, poza tym bardzo słabe. Na szczęście z tej śledziony nie ma przerzutów. ...bo najprawdopodobniej rak (bo jest to rak :-() umiejscowiony w śledzionie sam jest miejscem przerzutu z innego, głównego ogniska, to jest nieznane (być może jelito grube). Na listwie mlecznej pojawił się kolejny guz obok już istniejącego. Operacja nie wchodzi w grę, serce mogłoby nie wytrzymać. (...) Kręgosłup Brendy to jedno wielkie zwyrodnienie - nie ma odcinka, w którym by nie było zmian, a te siłą rzeczy utrudniają chód, bo powodują ból. (...). Pani Ewa walczy o jej życie. Szerzej rozpiszę się, bo i ja coś mogłam przeoczyć z racji własnych emocji i rozżalenia, gdy dostanę maila od Pani Ewy z wszelkimi szczegółami.
-
Dla mnie bedziesz zawsze choc Ty już biegasz za TM
majqa replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Nicol'](...) Co do pana z Warszawy..... (...)Dzis Tosia ma do niego pojechac.....Super, zawsze to jedna z opcji! Co do mojego męża.... udało mi sie wkońcu z nim porozmawiac. Strate psa traktuje jako osobistą porażkę, ale wiecie.... mam wrażenie że on mnie obwinia w jakims stopniu za to co sie stało :crazyeye:. O mój Boże, przecież to okrucieństwo wobec Ciebie!!! Mocno Cię przytulam dziewczyno!!! No nic.... No i wkońcu udało mi sie z niego wydusic ze chcialby aby pies u nas został..... (...) Wczoraj próbowałam rozmawiac z TZ na temat kastracji. Wyobrazacie sobie ze on chce by pies został ale nadal kastracji jest przeciwny??? Trudno mi to sobie wyobrazić. Mój jedyny pomysł to byś znalazła kogoś, kto popiera kastrację, stosownie ją uzasadni, a co najważniejsze jest dla Twojego męża autorytetem. (...)I teraz wychodzi ze to ja jestem najgorsza bo chce sie pozbyc psa :shake:. Nie myśl tak i nie dobijaj się własną ręką. (...). Trzymaj się Nicol!!! Nie zapominamy o Tobie!!! Jest mi strasznie przykro, czytając Twoje posty, poprostu okropnie przykro!:-( -
[quote name='agata51'](...) nie rozumiem, dlaczego nie miałabym pójść się zabawić? (...)[/quote] ...ależ masz, masz się bawić :loveu:, żartowałam!!! Tyle naszego ile nam się uda z życia załapać!!! Buźka!!!:loveu:
-
W górę psiaki, poprostu w górę!!!
-
Dla mnie bedziesz zawsze choc Ty już biegasz za TM
majqa replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nicol, aż boję się zapytać, czy zdarzyło się coś pozytywnego? Co z tą ofertą z W-wy? -
Co u boksi???
-
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
majqa replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Papużki nierozłączki to pikuś przy JoSi i Froci! -
[quote name='~MaDaLeNa~']hop po domek![/quote] Na samą górę Mozuniu!
-
O matko, jakby to wypaliło z Jagienką to sunia trafiłaby do raju!!!
-
Sochaczew - Apacz-owczarek bez odrobiny szczęścia - A JEDNAK MA DOM
majqa replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Apaczu, gdzież ten domuś...:-( -
[quote name='Margo05'](...) Ponadto pracuję i z pracy również się nie zwolnię, bo mam na utrzymaniu dziecko, dwa koty i TŻ. A mój budżet do końca miesiąca wynosi obecnie 46 zł. Konia z rzędem temu, kto mi powie jak mam z tego jeszcze wykombinować na paliwo. [B]Margo błagam, nie tłumacz się. :shake: Mnie jest cholernie źle, że niestety dane mi było dowiedzieć się o Twojej sytuacji. :-( Tę, tutaj (wątek) "sprzedałaś" niezwykle skąpo/ oględnie[/B][B] i słusznie, bo nikomu nic do tego ale...Dlaczego dziewczyno mi źle? ...bo niemoc/jej świadomość potrafią gnieść jak diabli. [/B] [B]Raz jeszcze wyrażę tu i teraz, wywołana Twoim własnym postem do odpowiedzi, wielki szacunek i podziw dla Ciebie, że w ogóle dajesz sobie radę z dniem powszednim. Naprawdę przeogromny podziw.[/B] Mogę tyle co i teapot. Jeśli to za mało, to bardzo mi przykro, ale więcej nie jestem w stanie.(...) [B]Liczy się każda pomoc.[/B] [/quote] ...a na ten moment wątek w górę.
-
[quote name='martaipieski'](...)np.weronia napisala cytuje:Wybaczcie, że w swojej organizacji nie ma 100 osób i nie jest w stanie donieść Wam jaką kupe zrobiły dziś poszczególne pieski i jakie miały humory tu nie napisalas ze tego nie wyszczekaja???!!! [COLOR=black][B]Marto - to już mnie na tyle powaliło, że odpuściłam komentarz. To był jedyny powód, że to, co cytujesz, pominęłam.[/B][/COLOR] (...) (...) rozumiem ze potrzebujesz info do ogloszen [B]Tak potrzebuję, bo by ruszyć, od czegoś trzeba zacząć.[/B] (...)a co do info to jesli chcesz moge tez sie cos dowiedziec co jest Ci potrzebne:)wkoncu czesto bywam w trzciance bo mam blisko:) - [B]zaraz poniżej napiszę, o jakie info mi chodzi.[/B] pozatym te forum nie jest po to by sie klocic tylko by wspolnymi silami pomagac:)co Ty na to??:) [B]Też tak uważam.[/B] (...) teraz ja mam pytanie,co mialas na mysli piszac to???pieniadze ktore wydalabym na paliwo by sie tego dowiedziec wole przeznaczyc na inne cele [B][COLOR=blue]I wcale się nie dziwię.[/COLOR][/B] - zacytowałaś i mnie i siebie. [B]Moja wstawka, bez żadnego podtekstu oznaczała, że w pełni rozumiem Twoje stanowisko. Słowem - popieram.[/B] (...) uwazasz ze wydalabym te pieniadze na swoje potrzeby????jesli tak myslisz to bardzo sie mylisz!!!!! [B]Nie, nie uważam ale skoro odniosłaś się do swoich potrzeb, to nawet gdybyś tak spożytkowała pieniążki też nie miałabym nic przeciwko, bo raz, że nie mam do tego prawa, a i Twoje potrzeby są równie ważne, jak każde inne.[/B] (...) jezeli napisalam cos nie tak to bardzo przepraszam moze poprostu zle odebralam to co Ty czy ktos inny mial na mysli:) Istotnie źle odebrałaś, to do czego się ustosunkowałaś, na co ja z kolei odpowiedziałam, by raz a dobrze wyjaśnić. [B]Moje podminowanie z kolei, które uwydatniło się we wcześniejszej odpowiedzi na Twój post, wynikało nie z ataku skierowanemu przeciw Tobie ale rozczarowania i niemocy, bo chcę pomóc, a nie wiem jak. [/B]pozdrawiam i mam nadzieje ze bedziesz dla mnie chcoc troche milsza wkoncu (...) [B]nawet nie trochę milsza, a całkiem miła.:lol:[/B][/quote] Ok. Marto, skoro chcesz pomóc i możesz...Zacznijmy od małego startu.;) Upatrz, wybierz na początek 2-3 psy. Lepiej wystartować z mniejszą ilością ale dokładnie niż po łebku z większą. "Zrobię" psiaki, które mi dostarczysz informacyjnie - brniemy dalej w kolejne. Tam, gdzie jesteś władna, podjedź pozbieraj ile się da: - imię piesia (nie ma, cóż, nadamy roboczo), orientacyjnie wiek, - zaszczepiony, "pchnięta", czy nie - kastracja/ sterylizacja - stan zdrowia - chory (co wiadomo, na co?)/ zdrowy ale tylko zabiedzony(?) - podpatrzone przez Ciebie, opiekuna zachowanie - samo w sobie ale również, czy biedak może dołączyć do innych psów/ suczek - do jakiego domu powinien trafić, do jakiego absolutnie nie i czy na dany moment (tu już zasięgnij języka u Pana Grzegorza) czy szukamy na tę chwilę DT, DS - jeśli są potrzebne na tego konkretnego psa środki finansowe - na co - diagnostyka, leczenie i pi razy drzwi, dlaczego (co diagnozujemy, co podejrzewamy, co leczymy) - fotki, a jeśli zdołasz je pomniejszyć to też by było super, do mniej niż 100kb (powszechny wymóg stron ogłoszeniowych) - na kogo podawać kontakt - imię, mail, kom. (miejsce pobytu psa - miasto, województwo, bo może dotrzesz do jakiegoś poza Trzcianką, skoro nie wszystkie są, jak zrozumiałam w Trzciance) Podsumowując, bo może i ja coś pominęłam - łap wszelkie bardzo, bardzo, wręcz oschłe informacje, takie celowane. Zrób z każdego z psów osobny post informacyjny, wrzuć tu wraz z fotkami. Wtedy ja się biorę do roboty i robię post z tekstem ogłoszeniowym i linkami, gdzie danego psa poogłaszałam. Im większą bazę informacyjną mi stworzysz dla danego piesia tym łatwiej ja z tego coś wycisnę. Czy tak może być Marto?
-
[quote name='kikou'][COLOR=indigo](...)[/COLOR][COLOR=red]zawiesmy [/COLOR][COLOR=red]spory...[/COLOR][COLOR=black][B]Jestem za...[/B][/COLOR] zastanowmy sie kto moglby sie zajac przekazywaniem informacji.... Przeciez na pewno jest jakas mlodsza dogomaniaczka, ktora moglaby wykrzesac troszeczke czasu i podjechac tam gdzie sa psiaki....? hmn?[/quote] Tu raczej problem tkwi nie w wieku, a lokalizacji i dyspozycyjności. Nie sądzisz?
-
[quote name='zulugula']Czy ten wyjazd do Starej Wsi , to propozycja? Jeśli tak, to strasznie arogancka [B]Istotnie tak, w pełni aroganckie.[/B] Faktycznie najlepsze co mogę zrobić w tej sytuacji to zamienić dogo na piaskownicę mojego dziecka. [B]Tu przynajmniej przewidzisz efekt.[/B] (...) Zaproponowany tytuł MASAKRA idealnie prezentuje istniejącą na forum dyskusję. (...) Ja zmieniam piaskownicę...[/quote] Zulugula, nie poddawaj się. Twoja szczera, na ile możesz pomoc, jest wodą na młyn. Psów w potrzebie aż nadto.
-
[quote name='teapot']Po pierwsze, wydaje mi się, że swoje uwagi przekazałam w sposób grzeczny i nie uwłaczający nikomu. [B]Ja tak to widzę.[/B] (...)Jeśli to się nie liczy i stanowi wystarczający powód do lekceważenia jest mi bardzo przykro, ale więcej zrobić nie dam rady. [B]Dla mnie się liczy i to bardzo, oczywiście to moje widzenie sprawy.[/B] Co więcej- jednak ogólnie przyjętym zwyczajem jest to, że z dotacji (pomocy) rozlicza się obdarowany a nie darczyńca. [B]A cóż, tu dodać?[/B] Jednocześnie chciałam bardzo podziękować Pani Joannie, która jako jedyna ze strony osób, które przejęły odpowiedzialność za psy, ustosunkowała się do argumentów.[/quote] Również dziękuję Pani Joannie, zachowała zdrowy rozsądek i okazała klasę.