-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by majqa
-
Przemyśl - Pani Roma i jej 30 psów potrzebuja pomocy i DT! -Aktualizacja
majqa replied to gagata's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wet-siostra']Widze że sporo do czytania...ale nie moge na razie...mam męża na OIOMie...)(...)[/quote] O matko, bardzo współczuję i 3mam kciuki za zdrowie Twojego męża.:-( -
Przemyśl - Pani Roma i jej 30 psów potrzebuja pomocy i DT! -Aktualizacja
majqa replied to gagata's topic in Już w nowym domu
[quote name='irysek']podobno mialysmy poprawiac [B]Co nie oznacza kiwać się non stop przed kompem i patrzeć, kto i z czym wypunktował tekst. ;) To dopiero pierwsza uwaga i już zastosowałam poprawkę.[/B] [B]Dzięki Irysku.[/B] (...) ale ogolnie tekst super (dla mnie taki troche owiniety w bawelne, lubie konkrety [B]też lubię konkrety[/B], ale ludzi pewnie rozczuli [B]Qrczę, taki ociekający łzami miał być według wcześniejszych ustaleń[/B]., [B]jeśli mam go "utwardzić" - niech ktoś się jeszcze wypowie.[/B])[/quote] Walcie dalej, nanoszę zmiany pod Wasze dyktando, a i sama wyłapałam taki byk ortograficzny, że płonę...odmóżdżyło mnie. Hi, hi...dobrze, że nikt mi go nie pokazała palcem. :evil_lol: -
połamana ŻABCIA znaleziona w rowie! Ma dom. Przyborówko
majqa replied to Weronia's topic in Już w nowym domu
OK. Dzięki. Jak tylko zdołasz zbierz konkrety...a ja pomyślę nad tekstem. Powodzenia na egzaminach!:lol: Operacja pociągnie za sobą pewno inne wydatki. Kasa potrzebna jak nic. -
Przemyśl - Pani Roma i jej 30 psów potrzebuja pomocy i DT! -Aktualizacja
majqa replied to gagata's topic in Już w nowym domu
[quote name='Margo05']Majqo, Isadorko, wstrzymajcie się chwilę z puszczeniem aukcji. Chcę jeszcze ustalić konkretny. Po południu wszystko ustalimy, dobrze? Teraz jestem w pracy :roll:[/quote] No jasne Mistrzu!!!:loveu: Pisałyśmy ze sobą o tych konkretach. Dasz cynk, dalej pociągnę to w tekście stosowną modyfikacją, a raczej dodatkiem (wsio musi mieć ręce i nogi). Buźka wszystkim...ja sobie niedowierzam, zerknijcie na zimno i wyłapujcie byki...;) Ja też zerknę. Dżizus, ale fajowo, net mi w domu wciąż działa i niech się nie próbuje buntu na pokładzie...:evil_lol: -
[quote name='Tosia2'](...) równie dobry plan ma Pan doktor-właściciel lecznicy który umówił się na wspólny wyjazd na działkę ze swoim przyjacielem któremu zmarła ostatnio boksia(...) [/quote] O matko, to już jest naprawdę COŚ!!!
-
połamana ŻABCIA znaleziona w rowie! Ma dom. Przyborówko
majqa replied to Weronia's topic in Już w nowym domu
Denis podesłał mi link wątku, stąd piszę. Mały cytat z Ciebie, Weroniu: "[B][COLOR=#ff0000]Ma zmiażdzoną łapę, potworne złamanie[/COLOR][/B] :-( Z resztą nie trzeba opisywać- widać na zdjęciach... Sunia będzie miała operację. Jej koszt wyniesie około 300 zł." Koszt, kosztem, na czym ma polegać ta operacja? Wiesz już coś więcej? "ta biedna łapka wisi suni na samej skórze.. wygina się we wszystkie strony:-( Okropne." - czy to pachnie amputacją??? Jeśli potrzebujesz tekstu do ogłoszenia, może ktoś dopomoże w powieleniu, najpóźniej jutro będzie na wątku. Poprostu powiedz. -
Przemyśl - Pani Roma i jej 30 psów potrzebuja pomocy i DT! -Aktualizacja
majqa replied to gagata's topic in Już w nowym domu
[quote name='gagata']Z akcją cegiełkową trzeba będzie jeszcze troszkę poczekać, bo Stow.Weroniki czeka teraz na wypis z KRS, potem już tylko dostać NIP i dopiero zakładać konto...[/quote] Jest wobec tego chwila czasu na doszlifowanie tekstu. Ten, który wrzucam (coś udało mi się wymotać w pracy) będę poprawiać według wytycznych. Zerknijcie ponadto i wyłapcie jakieś "niepotrzebności", literówki etc... [CENTER][B]"Psie i ludzkie serca - błagające o pomoc..."[/B][/CENTER] [CENTER]Zespół Bajm śpiewał o dwóch sercach i dwóch smutkach. Pomyśleć by można, że to tylko słowa, które na moment roztkliwią, odbijając echo dawnej miłości. Nic bardziej mylnego. Miłość ma wiele twarzy, serc angażuje bez liku.[/CENTER] [CENTER][B]Kiedyś los połączył z sobą dwa wyjątkowe serca, a na ów czas nie smutki lecz radości.[/B] [B]Określenie "na dobre i na złe" w pełni oddaje historię ludzi, Pani Romy i Pana Franka, cudownej, ciepłej pary, którą los powiódł różnymi meandrami, te obfitowały w sukcesy i porażki.[/B] Ostatnie lata ich życia nie zostały usłane różami, każdy rok, ba miesiąc, znaczyły ciernie zdarzeń.[/CENTER] Cóż jednak ma to wspólnego ze zwierzętami? Historia, jakich wiele, bo każdy przecież cierpi, każdy choruje, a konia z rzędem temu, kto znajdzie człowieka i ten powie: "Jestem szczęśliwy. Niczego mi nie trzeba...". [CENTER][B]W przypadku konkretnie tych dwojga, taki osąd zbyt mocno uprościłby sprawę, skrzywdził, zranił, przesłonił prawdę.[/B][/CENTER] [CENTER][B]Sięgnąć należy więc wstecz, zmusić przeszłość by przestała drzemać i zechciała przemówić. Pani Roma i jej mąż od zawsze kochali zwierzęta. Dokarmiali bezdomne, leczyli, na ile kieszeń dawała przyzwolenie, przytulali do serca te, najbardziej skrzywdzone. [/B] [B]Zwierząt zaczęło przybywać, bezdomne, które stanęły na drodze małżeństwa, dostawały wieczne schronienie. [/B] [B]O kolejne, które pojawiały się w rodzinie, postarał się już inny człowiek. Nazwijmy go Gallem Anonimem, tyle, że w nowej, dziejowej postaci. Nie spisywał historii, a tworzył ją, przywiązując psy do płotu posesji Pani Romy.[/B][/CENTER] [CENTER]W ten sposób unieruchomiony pies, w odruchu litości nakarmiony, osłonięty przed skwarem, czy zimnem, stawał się własnością swego dobroczyńcy. [B]Tak stanowi wciąż funkcjonujący wytrych prawny. Dzięki niemu nikt [/B][B]i nic, żadna instytucja, żaden publiczny organ, nie musi poczuwać się do zareagowania i udzielenia pomocy.[/B][/CENTER] [CENTER]"Chciała...więc ma...", "Mogła to tak zostawić...przecież JAKIŚ KTOŚ, W JAKIMŚ KIEDYŚ CZASIE by się zlitował." [B]Czyżby? Wcześniej czy później, porzucone, a zwłaszcza "uplątane" do ogrodzenia zwierzę, padnie...[/B][/CENTER] [CENTER][B]Z takim obrotem sprawy nie godziło się wspomniane małżeństwo, nie godziły się serca i sumienia na przyglądanie powolnej męczarni bezbronnych istot.[/B][/CENTER] [CENTER]Tych dwoje ludzi ma tylko siebie, siłę swych, co tu kryć, spracowanych, schorowanych i niemłodych już rąk. Żyje psami i dla psów (tych jest około 50 !!!), na dalszy plan odsuwając wszelkie własne, najbardziej elementarne, potrzeby. [B]Gdzież jednak jest kres poświęcenia???[/B][/CENTER] [CENTER][B]Czy można, a jeśli to jak długo, przechodzić obok tej sprawy obojętnie?[/B] [B]Ileż razy zdoła się odwracać wzrok, by nie dostrzec i zwolnić [/B] [B]z odpowiedzialności pomocy???[/B][/CENTER] [CENTER]Państwo Roma i Franek mieszkają w Przemyślu. Przemyśl to miasto. Czemu aż tak obojętne na heroizm walki dwojga starszych ludzi o przetrwanie własne i swoich podopiecznych? [SIZE=3][B]"Przemyśl ! " to i prośba, czy i jak Pan/ Pani jesteście [/B][/SIZE] [SIZE=3][B]w stanie włączyć się do pomocy ???[/B][/SIZE][/CENTER] [CENTER]Czy w ogóle warto? A może po prostu należy zostawić tych dwoje niezwykłych i charyzmatycznych ludzi samych sobie, przyglądać z boku i czekać, co dalej zgotuje im los???[/CENTER] [B]Zwracamy się z apelem - błaganiem o wszelkie, dosłownie wszelkie, choćby najmniejsze zaangażowanie.[/B] [B]Potrzeby są wielokierunkowe, m.in.:[/B] [B]- docelowe domki dla psiaków Pani Romy[/B] [B]- udział w sfinansowaniu pomocy weterynaryjnej (w tym - kastracje, sterylizacje, leczenie), zaopatrzenia zwierząt w karmę[/B] [B]Osoby zainteresowane pomocą, dopytaniem o jej szczegóły, proszone są o kontakt z......................................[/B] [B]PAMIĘTAJMY - KROPLA DRĄŻY SKAŁĘ. CHOĆBY PRZEBŁYSK LUDZKIEGO ODRUCHU ZDOLNY JEST ZDZIAŁAĆ CUDA...[/B] (Isadorko, poniżej tego, co uzupełnię, jak dostanę info od Margo, wstawka o tym, co jest przedmiotem aukcji, gdzie wpłacać pieniążki...sama wiesz)... -
Koperuś, sorry za offa ale rozpatrz się w swoich mailach. Walę w wątek, bo ostatnio nas zawiodło PW. Dostałam formularzem z www.populada.pl info takiej treści: "Witam! Poprzednią wiadomość wysłałam na adres podany wyżej - tu znany mi Twój mail, więc nie wiem, czy doszła. Na wszelki wypadek podaję jeszcze raz moje dane: X, Y (dane tej Pani, adres, nr dowodu). I bardzo proszę o info, czy sunia ma jakieś imię. Pozdrawiam - X" Z tego portalu ogłoszeniowego nie przychodzi w powiadomieniu numer ogłoszenia, stąd nie wiem, o jaką sunię Pani pyta (odesłałam jej zapytanie). Domyślam się jedynie, że ja dawałam ogłoszenie. Dostałaś od jakiś mail z tak pełnymi danymi (na PW Ci je przesłałam)??? Może chodzi o Kudłatkę, nieaktualną już sunię z Lublina, Brendę? (Niestety, nie ze wszystkich portali udaje się zdjąć ogłoszenia.)
-
Spora kudłatka- w końcu w wymarzonym domku! SZCZĘŚCIA KOCHANIE!
majqa replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
[COLOR=blue][B]Koperuś[/B],[/COLOR] sorry za offa ale rozpatrz się w swoich mailach. Walę w wątek, bo ostatnio nas zawiodło PW. Dostałam formularzem z [URL="http://www.populada.pl/"]www.populada.pl[/URL] info takiej treści: "Witam! Poprzednią wiadomość wysłałam na adres podany wyżej - [B]tu znany mi Twój mail[/B], więc nie wiem, czy doszła. Na wszelki wypadek podaję jeszcze raz moje dane: X, Y (dane tej Pani, adres, nr dowodu). I bardzo proszę o info, czy sunia ma jakieś imię. Pozdrawiam - X" Z tego portalu ogłoszeniowego nie przychodzi w powiadomieniu numer ogłoszenia, stąd nie wiem, o jaką sunię Pani pyta (odesłałam jej zapytanie). Domyślam się jedynie, że ja dawałam ogłoszenie. Dostałaś od jakiś mail z tak pełnymi danymi (na PW Ci je przesłałam)??? Może chodzi o Kudłatkę, nieaktualną już sunię z Lublina lub nieżyjącą Brendę? (Niestety, nie ze wszystkich portali udaje się zdjąć ogłoszenia.) -
[COLOR=blue][B]Koperuś[/B],[/COLOR] sorry za offa ale rozpatrz się w swoich mailach. Walę w wątek, bo ostatnio nas zawiodło PW. Dostałam formularzem z [URL="http://www.populada.pl"]www.populada.pl[/URL] info takiej treści: "Witam! Poprzednią wiadomość wysłałam na adres podany wyżej - [B]tu znany mi Twój mail[/B], więc nie wiem, czy doszła. Na wszelki wypadek podaję jeszcze raz moje dane: X, Y (dane tej Pani, adres, nr dowodu). I bardzo proszę o info, czy sunia ma jakieś imię. Pozdrawiam - X" Z tego portalu ogłoszeniowego nie przychodzi w powiadomieniu numer ogłoszenia, stąd nie wiem, o jaką sunię Pani pyta (odesłałam jej zapytanie). Domyślam się jedynie, że ja dawałam ogłoszenie. Dostałaś od jakiś mail z tak pełnymi danymi (na PW Ci je przesłałam)??? Może chodzi o Kudłatkę, nieaktualną już sunię z Lublina lub nieżyjącą Brendę? (Niestety, nie ze wszystkich portali udaje się zdjąć ogłoszenia.)
-
Przemyśl - Pani Roma i jej 30 psów potrzebuja pomocy i DT! -Aktualizacja
majqa replied to gagata's topic in Już w nowym domu
Artykuł jest jak najbardziej OK. :thumbs: Dziś wieczorem biorę się za tekst do aukcji cegiełkowej (miało być to gotowe w nd. weekend ale od sb. popołudnia padła na amen neostrada). Dopiero wczoraj późnym wieczorem, odzyskałam kontakt ze światem. Robię słowotok ;), wrzucam na wątek i czekam na wytyczne do zmian/ poprawek. -
Dla mnie bedziesz zawsze choc Ty już biegasz za TM
majqa replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O ile mi wiadomo takie badania są wykonywane w placówkach służby zdrowia, tej ludzkiej, publicznej...m.in. w W-wie. Coś mi się kołacze po głowie, że swego czasu taki tomograf był dogrywany dla onki Bonki. Coś w tym temacie powinna pamiętać Beka ale...na ile szło to oficjalnie, a na ile grzecznościowo, tu głowy nie dam. Oczywiście są i terminy oczekiwania na badanie (ludzie przecież też czekają) i dość zaporowy koszt. -
[quote name='GuniaP']Kupiłam "Czwarty wymiar" - jest artykuł - na cała stronę :multi: Super![/quote] Jest, jest, widziałam, super i to na 1 (góra 2giej :roll:) stronie.
-
[quote name='emir'](...) NIKT NIE MA PRAWA SKAZYWAĆ ZWIERZĘCIA NA CIERPIENIE W SYTUACJI BEZNADZIEJNEJ (...) I nikt jej nie skazał na cierpienie, a wręcz przeciwnie. Już Ci napisałam w odpowiedzi na, cytuję: "[SIZE=2]Przedłużanie jej cierpienia to przestępstwo za które osoby/a dopuszczające się go powinny odpowiedziec przed sądem!!" - jesteś przekonana, że tak było, ścigaj z urzędu, a mocno się zadziwisz. "Było tak wspanilae ? to co się stało? Nagłe pogroszenie - mimo optymistycznych zapewnień wetów? A może poprostu , ktoś coś zrozumiał i pozwolił odejść suce , by nie przedłużać cierpienia?" - tak Emir, Twój wcześniejszy, pełen ciepła post, zdziałał cuda. Zdaniem Pani Ewy (pozwalam sobie je sobie przytoczyć), a ta czytała wątek, jesteś ostatnią osobą, przed którą widziałaby konieczność tłumaczenia się z czegokolwiek, bez wątpienia nie na wątku, nawet nie telefonicznie, a jeśli już to sugerowaną, oficjalną drogą. Proszę się 3mać Pani Ewo.:-( Cytat z maila Pani Ewy: "Bardzo proszę podziękować w moim imieniu wszystkim, którzy wspierali nas swoimi dobrymi myślami i modlitwą."
-
2miesieczny amstafek szuka domu! Łódź . już nie szuka! zostaje :)
majqa replied to iskierkaaaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']Katti - jeśli chcesz adoptowac maluszka astka to takie kruszynki są do oddania: [/quote] Katti - rozważ te psianki, a i kontakt z samą Andzią69 będzie miał charakter, jakiego się spodziewałaś wcześniej. -
Yuhuuuuu !!!:multi:
-
Lipi pobita sunia, wybite zęby, uszkodzone oko :( ma dom!
majqa replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
Patrzę na te fotki wybrane do aukcji i...idzie się zawyć.:-( -
2miesieczny amstafek szuka domu! Łódź . już nie szuka! zostaje :)
majqa replied to iskierkaaaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='iskierkaaaa'](...) katti mialas zadzwonic w dzien kiedy rozmaiwalysmy pierwszy raz, nic, poznie cisza, myslalam ze zrezygnowalas i miedzy innymi dlatego pies zostal.[/quote] Nie mam zwyczaju kopiować zawartości cudzych PW na wątki więc [B]cieszę się, że sama Katti uznała za stosowne odezwać się.[/B] Do jej PW do mnie, właśnie nawiązuję. Oczywiście, że można by uznać, że z samą Katti coś jest nie tak ale byłby to dosyć odosobniony przypadek, szyty grubymi nićmi. :evil_lol: Katti zwróciła się do mnie o pomoc, by poradzić się, jak nawiązać z Tobą kontakt Iskierko, czy Cię znam, może mam inny namiar telefoniczny do Ciebie, bo...wydzwania na znany jej numer, pisze smsy, bez rezultatu. Nie znam Katti (dopiero za sprawą tego astka się poznałyśmy) więc trudno mi uwierzyć, że zaczepiała obcego sobie człowieka, czyli mnie, szukając pomocy (uderzała, jak sądzę do kogokolwiek z Łodzi, byle dowiedzieć się na czym stoi). :roll: Zrobiła to z desperacji, nie wiedząc co robić, bo miała przyjechać po psa i zrobić masę, dla mnie niebotyczną :-o, kilometrów. Skoro obiecałaś jej psa (o czym na wątku nie było ani słowa, czyli każde z nas, na ile było władne, szukało wciąż domku dla psa) należało dla dobra wspomnianego psa samemu sięgnąć po telefon i zadzwonić do Katti, jako chętnej, sprawdzić ją, czy nadal reflektuje na psa, czy odpuszcza temat. [B]Katti - to już do Ciebie.[/B] :loveu: Cieszę się, że mogłyśmy wymienić parę PW. Jak widzisz przemilczałam sprawę do teraz (zresztą dalej czuję się komfortowo, bo sama wymiana naszych spostrzeżeń pozostała wyłącznie dla nas) ale nie sposób trzymać gębę na kłódkę dalej i patrzeć, jak struga się z Ciebie wariata. Super, że się ujawniłaś i tak, jak Ci napisałam w PW - nie rezygnuj z chęci pomocy zwierzakom, nie poddawaj się na podstawie jednego niewypału. Te, są wpisane w nasze życie. Pzdr. -
[quote name='lothia']był dzisiaj program w Uwadze Pani podobno od nowa zaczyna zbierać i ma już 10 psów[/quote] Ten wyścig może nie mieć końca. Z góry zakładam przegraną, adopcje będą szły wolniej niż "uzupełnianie braków".:-( Czy osoby pilotujące sprawę, ktokolwiek tam na miejscu lub bliżej tego miejsca ma stały kontakt z kimś, piszę celowo "z kimś" (bo tych info nie przybywało), kto czuwa nad tą panią/ trzyma jej rękę na pulsie/ usiłuje przekonać, by pozwoliła sobie pomóc? Czy coś się ruszyło w sprawie jej samej? To, że ma się odbyć rozprawa to wiemy, jak i to, że na bank ją umorzą, z racji niepoczytalności, jeśli są na nią dokumenty (schizofrenia) tylko co dalej?
-
Lipi pobita sunia, wybite zęby, uszkodzone oko :( ma dom!
majqa replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
Mogłam walnąć jakieś byki. Nie wiem, czy net mi zaskoczy w domu (nie działała od 2 dni), dopiero wtedy naniosę poprawki. Inna sprawa, że tekst robiłam w 10 min., bo niestety tak się ułożyła praca i już z niej wychodzę. Isadorko nanieś poprawki, jeśli możesz i jeśli zerkniesz, dołóż do tekstu, co uznasz za stosowne. -
Lipi pobita sunia, wybite zęby, uszkodzone oko :( ma dom!
majqa replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
[CENTER][B]Witaj kacie! Może i Ty i tutaj zajrzysz...[/B][/CENTER] [CENTER]Człowiek człowiekowi wilkiem...zwierzętom katem. Tak było, jest i będzie. Trudno oczekiwać, by kiedyś nastąpiło opamiętania w szerzeniu dzieła zniszczenia. [B]Nic przecież prostszego niż upatrzeć sobie istotę pod każdym względem słabszą, której w danych okolicznościach, nie wybroni inna, nie wesprze prawo, dla której nie zdarzy się cud pod postacią wybawcy.[/B] Poniekąd pewien mały cud miał miejsce w przypadku drobniutkiej posturą, bezbronnej suni Lipi. Mogła zginąć, a przeżyła. Ręka oprawcy zostawiła ślad, na ciele i duszy maleństwa, nie zdążyła jednak zniweczyć zupełnie wszystkiego.[/CENTER] [CENTER]Lipi ma uszkodzone oczko, które musi być operowane, połamane i powybijane ząbki. Jej chora, zaniedbana skóra, wymaga leczenia. W takim, jak opisany, stanie ta istotka trafiła do schroniska. [B]Niepojętym jest fakt, że wciąż tuli się do człowieka, pragnie jego bliskości, chce ufać. To małe stworzenie znalazło w sobie ogrom wybaczenia.[/B] [SIZE=3][B]Pozostaje pytanie, czy i kto to doceni???[/B][/SIZE][/CENTER] [CENTER][B]Czy znajdzie się ktoś, kto zechce wyciągnąć dłoń i przygarnąć[/B] [B]tę zranioną sunię, pozwolić jej zbliżyć się do swego serca i nigdy, przenigdy już nie odtrącić???[/B] Lipi przecież czuje, myśli, jest z krwi i kości żywą istotą, niestety znalazła się zapewne w niewłaściwym miejscu i o niewłaściwym czasie na drodze zwyrodnialca, a ten zrobił, co mu w danej chwili podyktował rozum pozbawiony uczuć.[/CENTER] Błagamy o pomoc dla Lipi, wszelką, jaką ktokolwiek będzie władny okazać. Naszym celem jest odwrócić złą passę zwierzęcia, przywrócić suni zdrowie, znaleźć dom, taki z prawdziwego zdarzenia. [B]To ja Lipi:[/B] [B]"Nie prosiłam byś bił...[/B] [B]Nie chciałam, byś pozbawiał mnie oka...[/B] [B]Nie dopominałam się o razy, wybijanie ząbków...[/B] [B]więc...dlaczego...???"[/B] [B]"Dziękuję, że nie odebrałeś mi życia...tak czy inaczej pozostałam po tej stronie rzeczywistości i niczego innego nie pragnę...tylko...błagam, nie szukaj mnie już...nie chcę powtórnie cierpieć..."[/B] [B]Jeśli komuś z Państwa drgnęło sumienie i zapragnie włączyć się w pomoc dla Lipi prosimy o kontakt z Panią Agnieszką, pisząc na adres: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] lub dzwoniąc na numer 0 - 505 222 207. [/B] -
[quote name='Zosia4'](...) Otóż Brenda ma się dobrze (jak na jej stan zdrowotny rzecz jasna). Istotnie, po sprawozdaniu telefonicznym (dla mnie wczorajszym), trudno mieć inne odczucia. (...) Dlatego wydaje się dziwnym, że osoby nie znające psa a zwłaszcza, że nie widziały go na oczy tak autorytatywnie się wypowiadają, że należy uśpić Brendusię. Mnie już coraz mniej rzeczy zadziwia Zosiu. (...) To właśnie te autorytety tak grzmiące tutaj powinny świecić przykładem poprzez gaszenie pożarów w postaci wybuchów emocji (...) emocje, na dobrą sprawę to pikuś w tym wszystkim. Sposób uzewnętrznienia, ich "sprzedaży" - pozostawia wiele do życzenia. (...) Czyta Pani wątek, Pani Ewo więc i na nim pozdrawiam, ślę ciepłe myśli Pani i przygarniętym onkom. Cieszę się ogromnie, że jednej i drugiej jest lepiej. Oby tylko Bonia wstała.:-( Super, że dziewczyny nie próbują walczyć o Pani względy i dogadują się od pierwszego, wspólnego dnia. :multi:
-
[quote name='TYGRYS-ica.']a tak swoja droga to kiedy te ogloszenia sie ukaza bo chyba przegapilam :roll:[/quote] W Nieznanym Świecie w sierpniu, co do reszty miesięczników dziewczyny chyba :roll: nie pisały.