Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. W tym tyg.odpada Margo :-(. Nie dam rady ni pioruna. Ja bym to zrobiła inaczej. Ktoś z Was, za wiedzą Pani Romy, powinien skontaktować się z Panem Norbertem tel., przekazać mu sprawę, przeprosiny i zapewnienie, że cokolwiek jeszcze pojawi się przeciw niemu w prasie, nie będzie miało nic wspólnego z wolą Pani Romy. Pomyśl Margo, pociągnę ten wątek. One coś piszą, na to jest odpis, po nim następny i tak za przeproszeniem do usranej śmierci można się bawić. Jeden do rzeczy telefon jest w stanie przeciąć raz, a dobrze ten cyrk, a potem to już mogą sobie wypocić, co chcą, sprawa zostaje czysta i wyjaśniona od początku.
  2. Clockwork, nie chce mi się grzebać w necie ale i piękne historie się zdarzają. Moja niunia, bardzo podobna do Nefera (zresztą nie jedyna :evil_lol:) miała wątku może dwie strony, czysty przypadek sprawił, że na nią trafiłam. Miała zostać oddana do schronu. Tego samego dnia, o ile pamięć nie szwankuje (dnia, gdy trafiłam na wątek) i to ok.23.00 dzwoniłam w jej sprawie blokując niejako wyrok (był to pt.może sb.), a w nd. już była u mnie. Taki mały off dla rozładowania Twojego stresu!!! :loveu:
  3. Śnij o pełnej sprawności Funiu , wypoczywaj i zdrowiej!
  4. Bardzo jestem ciekawa, czy ta historia będzie miała tak szybkie, pozytywne zakończenie.
  5. Ochłodziło się, czy Liberka czuje się troszkę lepiej? Jest bardziej ożywiona?
  6. Zdrowiej łapeczko, 3mam kciuki za pozytywne zakończenie tej dramatycznej historii.
  7. 3mam kciuki za Ciebie Jaśminku!
  8. Dobranoc Mozek, wyśnij ten dom wreszcie! :-(
  9. Stanęło na Jazonie? :lol:
  10. Działajcie Makuuu, czekamy na wieści!
  11. W górę maleńka, gdzie Cię poniosło biedaczko??? :-(
  12. Ciekawe co u Ciebie Soniu??? Jak sobie radzisz w nowym domku, otoczeniu, towarzystwie?
  13. KWL, podobnie jak na drugim wątku, o którym pisałeś, wersja próbna tekstu. Pozostawiam do oceny i sugestii poprawkowych. [CENTER][B]ZŁOTY.Wskazówki jego zegara dramatycznie przyspieszyły.Ratunku![/B][/CENTER] [CENTER][B]Nie wszystko złoto, co się świeci. Stara to prawda. [/B] [B]Źle wyszedł na nim Midas, a i jak mniej mityczna historia pokazuje,[/B] [B]tam, gdzie wkradała się magia tego kruszcu, zostawał on [/B] [B]skrapiany krwią niewinności.[/B] Drastyczne to fakty ale nie rozmijają się z rzeczywistością. Złotem powlekana jest kula ziemska o wschodzie słońca. Złotem mienią się bombki na choince. [B]Barwą złota potrafi lśnić, prawdziwe lśnić, również psia sierść.[/B] [B]Tym pozytywnym nawiązaniem do psa, konkretnego psa, zaczyna się i póki co, kończy jego historia.[/B] [B]Żywimy nadzieję, że pomożecie Państwo nadać[/B] [B]jej innego wymiaru!!![/B] [B]Błagamy o prolog pod nazwą "happy end"!!![/B] Zdajemy sobie sprawę, jak dalego ku temu droga...[/CENTER] [CENTER][B]Złoty, takie nadajmy mu robocze imię, miał niewiele, naprawdę niewiele, by na jego pyszczku mógł gościć uśmiech i duma ze służby człowiekowi.[/B] [B]Czuł się potrzebny, wiedział, że jego "tu i teraz" ma sens, choć[/B] [B]za swą wierność dostawał ochłapy w dosłownym i przenośnym znaczeniu.[/B] Jako szczeniaczek, wyrwany spod skrzydeł matki, ruszył na podbój świata. Ten, ograniczył się do terenu sklepu, którego Złoty miał strzec jak oka w głowie. [B]Misję swą spełniał doskonale. Od A do Z starał się sprostać powierzonemu mu zadaniu. Ot, sklepowy, a tak naprawdę niczyj, pies.[/B] [B]Mury betonowego boksu były jego jedynym ekranem odbijającym bezsens istnienia, noc dawała złudne poczucie wolności, wtedy opuszczał swe więzienie. Trwało to bite 4 lata.[/B] [B]Najgorsze jest dopiero przed nim, a Złoty nie wie, jaki los chce[/B] [B]mu zgotować człowiek. [/B] Sklep ma zostać zburzony, jego miejsce zajmie blokowisko. [B]Ten piękny pies również ma zniknąć z dotychczasowego miejsca tyle, że [/B][B]przewidziano dla niego jedną drogę. [/B] [B]Ponieważ jest ufny i spragniony towarzystwa człowieka, pozwoli do siebie podejść i zostać przytulony (o ile w ogóle tak czuły scenariusz można dopuścić) po raz ostatni.[/B] [B][SIZE=3]Tym, co zapamięta, nim zamknie oczy na zawsze, będzie widok weterynarza i lekkie ukłucie.[/SIZE][/B] Czy naprawdę tak okrutnie i żałośnie ma się skończyć jego historia? [B]Czy nie ma szansy ratunku, bo ktoś bezrozumnie kierując się soplem[/B] [B]lodu zamiast serca, zadecydował o życiu Złotego?[/B] [B][SIZE=3]Błagamy o litość, o ratunek !!![/SIZE][/B] On ma przed sobą wiele, naprawdę wiele lat życia, które zdoła spożytkować ku zadowoleniu, szczęściu i dumie swego przyszłego pana. Czy taki się znajdzie? [B]Wierzymy, że ktoś włoży blokadę w tryby maszyny, puszczonej w ruch ironią przeznaczenia.[/B][/CENTER] [LEFT][B]Złoty czeka na wybawcę w Legionowie koło Warszawy.[/B] [B]Osoby, które zechcą, co ważniejsze zdołają pospieszyć Złotemu z pomocą, proszone są o kontakt z Panią Joanną, dzwoniąc na numer 0-601925696 lub pisząc na adres [/B][EMAIL="[email protected]"][B][email protected][/B][/EMAIL][B].[/B][/LEFT] [CENTER][B][SIZE=3][B]Jeszcze nie jest za późno...[/B][/SIZE][/B][/CENTER]
  14. Dziękuję Dodo :oops:. Nie wszyscy mogą podzielać Twoje zdanie, czekam więc na info, co jest do przeróbki. [LEFT]By pomnożyć ogłoszenia poza allegro, potrzeba pomocy w pomniejszeniu fotek z wątku. Znakomita większość stron wpuszcza tylko te wyraźniej mniejsze niż 40kb w formacie jpg. [B]Kto może pomóc, pozbierać kilka najbardziej przemawiających, zmniejszyć [/B][B]i powtórnie wkleić na wątek, by móc z nich bezpośrednio czerpać ogłoszeniowo???[/B][/LEFT]
  15. Dziewczyny poprosiłam kogoś ale nie wiem, czy zdoła się wyrobić więc wpisuję prośbę tutaj. Tekst oczywiście zrobię. Sama pomogę, na ile się wyrobię, w ogłoszeniach ale [B]jest diabelnie ważna sprawa - pozbieranie do kupy istniejących fotek i pomniejszenie ich oraz powtórne wklejenie ciurkiem na wątek. Uwaga - rozmiar - zdecydowanie mniejsze niż 40kb, format jpq !!![/B] [B]Większość stron stawia taki wymóg.[/B]
  16. Yesooo, to by było zbyt piękne ale NIECH TAKIE BEDZIE!!!
  17. KWL, wersja wstępna, wiem, że nie dziś ale jutro rzuć okiem, czy tak to być miało? Nie mam tylko danych kontaktowych do uzupełnienia. [CENTER][B]Czy życie ma cenę? Błaganie owczarka Nestora![/B] Do upadłego głosimy, że życie ma wartość nadrzędną. Kurczowo trzymamy się tego poglądu, aż staje się tak wyświechtany, że traci na mocy lub...stosujemy go wyłącznie w odniesieniu do nas, ludzi. Inny szablon przykładamy do zwierząt. Żadne to wyszukane stwierdzenie. My ukoronowanie stworzenia, one daleko, daleko w prawach, o ile w ogóle mogą liczyć na to, że takowe im przypisujemy. Przykładów na poparcie przedstawionego poglądu, masa. Wystarczy się rozejrzeć i...chcieć dostrzec. Oto jeden z nich. Ów przykład to rzecz/ przedmiot (???) ale za nim stoi żywa, namacalna, z krwi i kości, skrzywdzona istota. [B]Jak wielu innym, tak i jej ktoś odmówił przywileju bycia potrzebnym, kochanym, szanowanym i godnym utrzymania przy życiu.[/B] [B]Owczarek Nestor ma za sobą jakąś przeszłość. [/B] Jakąś, bo na dobrą sprawę nie wiemy, czy dobrze traktował go jego pan. [B]Śmierć człowieka, któremu Nestor służył najwierniej jak potrafił, uruchomiła karuzelę zdarzeń, naznaczoną piętnem cierpienia tego pięknego psa.[/B] [B]Nestor zaczął się błąkać po bezdrożach polskiej wsi, a te poza unoszącym się pyłem i dziurami wypełnionymi deszczówką, niosły sobą zgryzotę czterołapnej samotności. [/B] [B]Wierzymy, czy nie, jego pan z pewnością przeniósł[/B] [B]się do lepszego świata, gdzie nic już nie boli i gdzie nie ma zmartwień. Nestorowi, po tej stronie rzeczywistości, trafiła się druga strona monety. [/B] [B]Głodny, spragniony, przeganiany, bity i obrzucany kamieniami[/B] [B]został doprowadzony do niemal agonalnego stanu. [/B] Takiego Nestora, cień dawnej świetności, znalazła wrażliwa dusza i zabrała do pierwszego z brzegu weterynarza. [B]Istotnie, musiał być "pierwszym z brzegu", bo kierując się sobie znanymi pobudkami, postanowił ulżyć owczarkowi i skrócić jego mękę, uśpić.[/B] [B]Tak, tak...zafundować przewóz do krainy wieczności pociągiem pod nazwą "strzykawka zapomnienia".[/B] [B]Jego wybawca na szczęście kierował się zarówno rozumem jak[/B] [B]i sercem. Zabrał biedaka do innej lecznicy weterynaryjnej. [/B] [B]Tu podjęto żmudną walkę o przeżycie Nestora. [/B] [B]Nadszedł czas by przełamać pasmo nieszczęścia zwierzęcia, zawalczyć o przywrócenie mu zdrowia i wzmocnić wiarę [/B][B]w człowieka. [/B] Ta, co jest najbardziej zadziwiające, ta, tak mocno nadszarpnięta wiara, wciąż tkwi w duszy Nestora!!! [B]Cechuje go ogromne pragnienie obcowania z człowiekiem, wewnętrzny spokój, delikatność, mądrość, jakby szóstym zmysłem wyczuwał, że uczestniczy w grze o własne [/B] [B]przetrwanie.[/B] [B]Krupier znów zakręcił kołem ruletki. [/B] [B]Błagamy pomóżcie, by Nestorowi trafiła się obstawiana cyfra!!![/B] [B]Nie pozwólmy by jego życie zgasło... [/B] [B]Ono ma jeszcze wielką szansę rozniecić się żywym płomieniem!!![/B][/CENTER] [LEFT][B]Osoby zainteresowane losem Nestora, chętne włączyć się do pomocy owczarkowi, proszone są o kontakt z Panią Joanną, dzwoniąc na numer 0-601925696 lub pisząc na adres [EMAIL="[email protected]"][B][email protected][/B][/EMAIL][/B][/LEFT]
  18. Jak się upewnisz to piorunem, na obecną potrzebę zmieniajcie tytuł wątku na prośbę o sprawdzenie domku z podaniem lokalizacji. O jejku, oby...
  19. [quote name='dogomanka_']Tsiaa..każdy mówi,że będzie pilnował.:angryy: i każdy mówi,że miał wizyte przeadoPcyjną.:angryy:[/quote] Hi, hi...uśmiechnijcie się na chwilę. ;) Może sam się wizytował...:evil_lol: Dorzucam fotki do vegie, bo to działa jak dogo, może gdzieś jeszcze się uda.
  20. OKI, psiaku. Tekst będzie wkrótce, co dla mnie oznacza szybko.;)
  21. Obecny stan, o ile dobrze liczę 40 str. W górę Neruniu! :loveu:
×
×
  • Create New...