Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. India zaznaczyła teren. ;) Faktycznie, jazda niezła, a dzień jeszcze przed nami.
  2. Boże, Tusiu, obłęd...:-( Dla mnie powiało grozą...:-(
  3. Czuwałam do 4.00, potem ułożyłam się przy Mani. O 5.00 obudziło mnie straszne zimno. Mania była na środku kołdry, ja obok na gołej podłodze. Ostrożnie ją przesunęłam, włączyłam farelkę i kłapiąc zębami znów wtuliłam się w Manię. O 6.00 niunia chciała pić, dostała i dalej czuwano - rwany sen. Ok. 9.00 byłyśmy na sikaniu. Jesteśmy po kroplówce i mini - ostrożnym papusianiu. Skowyt bólu był krótkie 2 razy. Antybiotyk podany. Nosek wilgotny, zimny, uff. Padam. Dziękuję Kochani, że do nas zaglądacie...:loveu:
  4. :evil_lol: Do śniadanka jeszcze troszkę...
  5. Pewno pobolewa go, bieduniek. :-( Najgorsze są zawsze te 2 pierwsze noce.
  6. To się teraz tak nazywa: [url=http://www.cafeanimal.pl/]cafeanimal.pl - społeczność miłośników zwierząt[/url]
  7. Jesteś Cudeńkiem Folen, poprostu Cudeńkiem, że...pomimo...znajdujesz w sobie siłę by myśleć o innych. :iloveyou: :calus:
  8. Może zmodyfikować tytuł na prośbę o pomoc w ogłoszeniach?
  9. Nie spadaj wątkowo Hope! :shake:
  10. Przyłączam się do ostrożnej radości! :thumbs:
  11. Mój Boże, niech Ci się wreszcie rozwiąże ta sprawa pomyślnie!!! :-( Odpisałam na mail, a co do TZ-ta...hm...doskonale rozumiem Twoje obawy i stres. Całusy i moc pozytywnych fluidów ślę! :loveu: [COLOR=blue][B]DOMKU DLA KORY, ODEZWIJ SIĘ !!!!!!!!!!!!!!! [/B][/COLOR]
  12. Kocyk to podszept ZŁEGO! :evil_lol: Dałaś się skusić. :evil_lol: Ja mam wietrzenie balkonowe.
  13. [quote name='Jenny19']Zaznaczam wątek,jak znajdę wolną chwilę to ją poogłaszam.[/quote] Byłoby wspaniale Jenny.
  14. Zdrowiej sunieczko. Mam nadzieję, że Twoja przeszłość, wyrokiem sądu, już nie zastuka do drzwi. Kojące wieści Katyu!
  15. [quote name='Folen']Ale błagam Majqa nie pisz o spaniu, bo mi jak na złość się chce ;) (...).[/quote] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Ciężko mi nie pisać, skoro Maniutek śni, Fira też, a Franka zwinięta w kłębek obok Mani. W pokoju obok chrapią mąż, Jola i Ela. ;) A mnie z niewyspania jest teraz tak pioruńsko zimno...brrr...odpaliłam farelkę, katuję kompa i TV, co jakiś czas zimna woda na pychola.
  16. Ważne, że horror już za Tobą Brookuniu...Dochodź do siebie Kochanie! :loveu:
  17. [quote name='katya']Ojej, absolutnie nie wygląda na 9-10 lat.(...)[/quote] Na dzień dobry i mnie i doktorowi wyglądała na ok.7 ale doszły obserwacje, takie już zimniejsze i gruntowniejsze (nie tylko uzębienia) samego zachowania, siwizny na pycholu itp. Mam identyczną sunię, Gienię. Mania jest jej mini wersją. Gienka ma lat naaaście, usposobienie b.podobne, a mimo to, choć do najzdrowszych nie należy, jest żywotniejsza, mniej się męczy itd. Nie mam najmniejszych intencji postarzać Maniuni. Szczerze pragnę się mylić i wierzyć, że przed nią jest jeszcze "hohoho" lat życia.
  18. [quote name='Folen']Majqa trzymacje się z Maniusią tam, szczęśliwie i bez bólu.[/quote] Dziękuję Folenuś...:loveu: Cieszę się, zasnęła i chrapie.
  19. [IMG]http://img110.imageshack.us/img110/3607/p1060362xw8.jpg[/IMG] [IMG]http://img380.imageshack.us/img380/1410/p1060363hb6.jpg[/IMG] [IMG]http://img380.imageshack.us/img380/9095/p1060366jr5.jpg[/IMG]
  20. Sterylka, operacja przepukliny, usuwanie guza na sutku.
  21. Sunieczko, niechże ktoś Ci ofiaruje serce i da szansę! :-(
  22. Super, że rozwiązuje się sprawa tego drugiego psiaka. Co do Mani...modlę się, by akurat jej właściciel się nie znalazł. Strasznie ją zaniedbał, teraz są tego skutki.
  23. Z góry przepraszam za ewentualny chaos myślowy. Wlałam w siebie 3 kawy = siekiery, ile zdołam wytrwać czuwając, tyle...no mniejsza. 1 zastrzyk dostała sunia 12.30, czyli zaczęło się punktualnie. Odbiór miał być o 14.30. Byłam oczywiście wcześniej. Wpuszczono mnie o 15.00 ale jeszcze siedziałam do prawie 16.00. Wolno szła kroplówka. Operacja była poważna i dłuższa, niż założono (3 rodzaje działań w jednym). Zdaniem doktorów wszystko się udało. Teraz czas na dojście Mani do siebie. :-( Ma założony wenflon. Jutro rano i wieczorem kolejna kroplówka. Od jutra też antybiotyk (wszelkie leki osłonowe dostała dziś na wyjściu w zastrzykach). Ubranko podkrwawione. Udało mi się wynieść bidę na siku o 22.00, wcześniej wpadała w sen i wybudzała się, była słaba. Popłakiwała. Cały czas potrzebuje mojej obecności. Żeby nie kombinowała, nie panikowała (a tak jest jak mnie traci z pola widzenia) i nie usiłowała wejść na tapczan, ma rozłożoną kołdrę na podłodze i na niej śpiunia. Ja się muszę, jak już mnie zetnie zmęczenie, jakoś wpasować do niej. Tak się zresztą kimnęłam 40min. po 18tej, z sunią wtuloną w moją szyję. Dwa razy się zdarzyło (jak dotąd), że przeszył ją ból przy zmianie pozycji. Niemożliwy skowyt :placz:, próba gryzienia na oślep powietrza. Pozwoliłam jej ugryźć siebie (jak się zorientowała, że to ja puściła, mam tylko ślady zębów) i głaskałam cały czas. Ok. 23.00 podałam jej 1/2 pyralginy. To tak w telegraficznym skrócie. Z moich obserwacji, a i po kolejnej rozmowie z doktorem (tu i jego zdanie jest podobne), wynika, że Mania jest jednak zdecydowanie starsza. Lekko licząc ok. 9-10 lat.
  24. [quote name='Tuśka'](...) A dziś dodatkowo amstaffka na tymczasie pogryzła dotkliwie moją sukę i spędziłam 8 godzin w lecznicy :shake: Miałam ciężki dzień[/quote] O jasny gwint...Bardzo mi przykro Tusieńku!!! :-( Mam nadzieję, że Twoje Kochanie wyjdzie obronną łapką z tego pogryzienia...:-(
  25. Buziaki dzieńdoberkowe Wszystkim, nie wyłączając samej bohaterki, Hope! :multi: :multi: :multi:
×
×
  • Create New...