To jak na uczuleniowca niezle to znosi. Bylam wczoraj na wizycie w jednym z azylow, powiem Wam, ze to takie miejsce gdzie maluchy oblazly mnie jak szalone siedzialy mi na karku , kolanach, pchaly sie pod pachy, a zabila mnie ogromna, piekna przelagodna suka. Nie wiem dlaczego ona mi sie skojarzyla z Brutkiem, chyba ze wzgledu na rozmiar...Mam nadziej, ze uda jej sie znalezc tak wspaniala rodzine jak i Brutek