No to superrrrrrr ze praca jest i nas nie zostawisz i nasze psy beda miały co jesc:D
Ja miałam kiedys w biurze mysze ktora oswoiłam i siedziała mi na ładowarce od laptopa i sie grzała, dostawała odemnie jedzonko:) ale moi szefowie jak dowiedzieli sie ze jest mysz wszczeli panike i myszy po paru dniach juz nie było:(