:D no to pieknie sobie poczynacie, przypadki w pracy sa hmmm conajmniej ciekawe
ja kiedy pracowałam w sklepie z ciuchami przyszedł do mnie gosc, no to pytam "pomoc w czyms" gosc zmierzył mnie od gory do dołu i odpowiedział "tak (długa pałza kolejne lukanko) ale nie tutaj........" normalnie mnie wgieło ale udawałm ze sie nic nie stało .....
A w obecnej pracy miałam najwiecej przypałow z telefonem raz gosc zadzwonił i upierał sie ze dodzwonił sie na informacjie poczty polskiej i pytał jak ma zareklamować wysyłke bo nic nie doszło kilka razy mowiłam ze nie wiem ocb a gosc z uporem manika i z duza cierpliwoscia opisywał po raz kolejny sytuacje....
ludzie potrafia;)