Mała historyjka dla nielicznych zagladajacych ;)
Dzisiaj z TZtem sciagalismy dywan z trzepaka Sara oczywiscie musiała pchac sie tak zeby przeszkadzac (bo jak nie mogła byc w centrum uwagi;)) no to mysle sobie pokaz jak ładnie pomagasz;) obok ogromnego dywanu wisiał malutki no a wiec mowie do niej "pomoz Pani" Sara nie wiele myslac zaczeła drzec duzy dywan (fredzle sie bardzo spodobały) probowałam jej uwage skierowac na mały dywanik i pokazuje to ta wariatka zaczeła najpierw kopac w trawie (myslała ze o to mi chodzi) potem wzieła sie za beton podtrzymujacy rure od trzepaka a na koniec za sama rure .... widok przekomiczny, po czasie wygłupow załapała ocb i sciagneła sobie dywanik na głowe i biegała tak zadowolona :D