Masakra co sie tam dzieje. :(
brazowa a mogłabym jeszcze raz prosic o lepsze zdjęcia tych dwóch labkowych suni?
Maksymalnie ile tam jeszcze psów zostało (skoro 35 to taka minimalna liczba)?
W poniedziałek wraca z wyjazdu ta Pani, która mogłaby adoptować Fredkę. Jakieś szanse są. Wczoraj napisała, że jej mąż się łamie :p Nic nie jest pewne, ale można trzymać kciuki.
[quote name='kaa']No niestety z nocy poślubnej wyjdą nici ,:eviltong: zakochana para nie da rady, już po zabiegach. :evil_lol:[/QUOTE]
Ważne żeby im tego nie mówić :p Czego głowa nie wie tego sercu nie żal przecież :)
O matko1 Tyle cudnych kolejnych bid. Aż się płakać chcę :(
Zmieńcie proszę podlinkowanie do banerka, bo nie działa po remoncie.
I prosze zmniejsz zdjecie tej czarnej suni, bo sie wszystko rozjezdza.
Właśnie co z ta wizytą? Ze mną będzie problem, ale moja koleżanka (z innego forum) postara się.
Szarkanko mogłabym jej podać gg lub maila Twojego? Jeśli tak to poproszę.
[quote name='Madallena']Rosie ma sie coraz lepiej. Dzisiaj powtorka badan krwi. JAk wszystko bedzie ok Rosi moze jechac do DT.:multi:
i oczy jej juz widac :multi:[/QUOTE]
Świetne wiadomości:multi::multi::multi:
Dziekuje wszystkim za odwiedziny :)
Mam gdzies jeszcze fotki z Tina i Luckiem (juz troszkę podrośniętym). Kiedyś już dawałam jego fotki :) Taki mały biały :p
[quote name='*Monia*']Ale nie napisałam, że szczeniucha wytrzymuje :diabloti: :eviltong:. Dzisiaj prawie się zapomniała i zaczęła się na dywanie gimnastykować :mad:, ale sytuację szybko opanowałam i grzecznie na spacerku zrobiła wszystko (niestety coś znowu jej zaszkodziło i całe szczęście, że zdążyłam bo dywan by się ciężko czyściło :roll:).[/QUOTE]
He he :evil_lol:
Moja wczoraj na klatce popuściła:roll: Moja mama jej sie spytała czy była w pokoju... jeszcze ja dostałam bure, że nauczyłam psa drzwi otwierać:diabloti: To nie był mój najmądrzejszy wyczyn:evil_lol: