Jump to content
Dogomania

czarna_zaba

Members
  • Posts

    623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by czarna_zaba

  1. Link do tego wątku już podesłałam. Wiecie o co chodzi - skoro chcemy zainteresować media, musimy im coś interesującego dać, zdjęcia, materiały, ludzi którzy udzielą wywiadu. Andziu czy Ty i Erka mogłybyście opowiedzieć np. o tym, że Was tam nie wpuszczają? Andzia może daj mi na PW swój nr telefonu i to ona do Ciebie zadzwoni?
  2. Weterynarz z przychodni "Na Stoku" na pewno nie uważa, że schron jest ok. Mysle, ze warto go poprosić o pomoc. A te materiały zebrane przez Emir? Może by je też dać do Echa? Pomóżcie, dla mnie to jest dość obcy temat, nie wiem jakie działania były już podejmowane, jakie pisma pisane, trudno mi pośredniczyć w tej sprawie. Andziu skontaktowałaś sie z ta panią?
  3. Dziewczyny sprawą zainteresowało sie Echo, trzeba, żeby ktoś udzielił zwartej, konkretnej informacji, najlepiej udostępnił zdjęcia. Dobrze, żeby była to któraś z dziewczyn których już do schronu nie wpuszczają. Dziennikarka też jest psiarą :) Andzia może TY? Meil kontaktowy [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  4. [IMG]http://images34.fotosik.pl/212/3a5631d4f5b7b513.jpg[/IMG] Bawię sie piłeczką [IMG]http://images32.fotosik.pl/212/64993d59335d2fb5.jpg[/IMG] A tak kocham swoją nową Pańcię! [IMG]http://images32.fotosik.pl/212/027906fe96ea7c60.jpg[/IMG] Byłam dziś na kontroli poadopcyjnej Falki. Rewelacja. Piękny dom z wielkim ogrodem. Przemili starsi państwo. Warunki super. Falka, która z po miesięcznym oswajaniu z trudem dawał sie dotknąć i pełzała zamiast podchodzić, teraz bawi sie ze swoją pania w aportowanie piłeczki:crazyeye:. Jednak prawdziwie kochający domek potrafi stworzyć cuda:) Jedyny kłopot to - lekka nadwaga :diabloti: Dla porównania mozna zobaczyc jak Falka wyglądała po podrzuceniu na teren szpitala - jest to piues z mojego banerku:
  5. No co Ty, toż to niemal to samo co własnymi rękami zamordować:angryy:
  6. Próbowałam zainteresować sprawą znajomego fotoreportera. Okazało sie, że na kieleckim schronisku już połowa lokalnej prasy zęby zjadła, a kumpel miał zakaz wstępu na teren. obiecał, ze popyta, ale kazał nie robić sobie nadziei. Jako sojusznika zaproponował natomiast weterynarza z osiedla Na Stoku. Moze rzeczywiście warto zadbać o wsparcie wetów? Co o tym sądzicie?
  7. Za dużo nas tam chętnych do pomocy psom nie ma, a te które są to niezmotoryzowana p. Jadzia, która karmi towarzystwo i zdaje sobie sprawę z tego że uśpić trzeba oraz stadko humanistek, które słodkich malutkich szczeniaczków na śmierć nie dadzą...a pamiętasz Erko najlepiej jakie jak cuda w tamtym roku wyprawiałam, żeby sie 9 szczeniąt pozbyć (3 zniknęły zanim zdążyłyśmy coś zrobić....):angryy: W tym roku normalnie nie dam rady
  8. i już...są szczeniaki pierwszej suki - tej bardziej dzikiej. Podobno jest szansa je wyciągnąć. Oczywiście już sie podniosły głosy, żeby ich nie usypiać. A co ja niby mam z nimi zrobić? Czekać, aż placowi utopia, zatłuką łopatami, czy patrzeć jak rosną kolejne psy, bojące sie ludzi, bez szans na adopcje? I normalnie nie ma kto z nimi do uśpienia pojechać, bo ja mogę dopiero w poniedziałek, a to przecież trzeba jak najszybciej... Sory z gorycz, ale najłatwiej jest zadzwonić z błaganiem o pomoc bo czyjeś wrażliwe serduszko nie może patrzeć na psie nieszczęście, ale żeby samemu coś zrobić to już nie ma nikogo. Wszyscy albo zajęci albo zbyt wrażliwi.
  9. jak trzeba będzie coś napisać, podpisać itd to dawaj znać...Ja też po wizycie w tym miejscu nie mogę sypiać:-(
  10. Zawsze jak nie wiem o co chodzi proponuję kontakt "do takiej pani, która sie najlepiej orientuje i ona na pewno coś odpowiedniego znajdzie" Zgadnijcie do kogo:)
  11. W porównaniu do kota - zależy oczywiście od rozmiarów kota:) - ale niewiele większy od takiego wypasionego kocura. Zadziwił mnie tym, ze to właśnie taka miniaturka. Dla porównania brązowa suka która jest z nim zamknięta jest średnich rozmiarów- 20kg na oko. Jeśli chodzi o resztę, to niestety, nie wiem. Jeśli masz jakiś konkretny pomysł, można by wysłać kogoś nowego do schronu, żeby zapytał, ale to musi być już jakaś nowa osoba.
  12. [quote name='betel']Ja mam te małe pieski , które są na rekach na Allegro i wystawione sa na: [CENTER][COLOR=#00b100][FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][B][COLOR=#ff1616][COLOR=#0000b1]tel. 790725650 [/COLOR][/COLOR][/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#00b100][FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][B]e-mail [EMAIL="[email protected]"][COLOR=#2040ab][email protected][/COLOR][/EMAIL][/B][/FONT][/COLOR][/CENTER] [/quote] Fatalnie. Jeśli mowa o tych czarnych podpalanych pieskach to ja nic o nich nie wiem. Na mnie były Ciapek i Łatek z Łagowa, których już nie ma. I niestety takiej informacji udzieliłam już dwóm osobom które dzwoniły w sprawie szczeniaków. Jedna wzięła numer do Erki, druga nie chciała. W tej chwili na mój numer wystawiana jest tylko dorosła Lusia z Łagowa. O tych czarnych nic nie wiem.
  13. Andziu, może zmień tytuł na bardziej ogólny i wrzuć też zdjęcia które ja zrobiłam? Myślałam, żeby ogłaszać w kieleckich anonsach, nie puszczać na ogłoszenia ogólnopolskie, bo to nie ma sensu rzeczywiście. Numery podać na nas, podzielić sie, przeprowadzać wstępna selekcje przez telefon i wtedy informować, ze pies znajduje sie w Dyminach, a buców odstraszać. Oczywiście w trakcie rozmowy trzeba by mówić też, że oczywiście psa może już nie być, ale nawet wtedy jest nadzieja, ze domek wstępnie uznany za przyzwoity jednak do schronu pojedzie i jak nie tego, to jakiegoś psa weźmie. Psy można ogłaszać po 3 -4 tygodnie, po tym czasie kolejna osoba w konspiracji szła by do schronu zrobić zdjęcia i może by to coś dało? jak myślicie?
  14. nie mam pojęcia, powiedzieli tylko, ze wydany. TZ ma dziś zrobić zdjęcia.
  15. Dziś rano dzwoniła Erka, ze jest potencjalny domek dla szczeniaków z Łagowa. Niestety spóźniłyśmy sie jeden dzień. Drugi z maluszków poszedł gdzieś na wieś, na gospodarstwo. Sami wiecie że w wielu przypadkach oznacza to łańcuch:-(:-(:-( [B][COLOR=Black]Najgorsze jest to, ze teraz ten człowiek chce wyrzucić LUSIE!!!!!!!!!!! [/COLOR][/B][COLOR=Black]Cały czas prosimy, żeby ja jeszcze trochę przetrzymał, niby sie zgadza, ale ze szczeniakami też miał poczekać i widzicie jak sie tym przejął.... Jego zięć zamierza kupić psa myśliwskiego, i jest przeciwny przechowywaniu Lusi. Myślę, że któregoś dnia jak zadzwonimy okaże sie że Lusia "uciekła" albo "znalazła dom" Nie wiem co robić. [/COLOR][B][/B]
  16. Podobno za szpitalem w Morawicy, na łąkach są dwa totalnie dzikie szczeniaki i ich matka. Śpią...pod krzakiem, polują na krety:-( Ja ich nie widziałam,ciągle jeszcze kuleje, nie nadaję sie na bieganie po łąkach, dałam namiary na pielęgniarkę która wie coś więcej... może coś z tego będzie...
  17. Byłam długo odcięta od neta wiec zdam relacje całościowo. Ze szczeniaków z Łagowa został jeden no i Lusia (mama). Jeśli znajdą miejsce dla drugiego szczeniora, Lusia zostanie wyrzucona na ulice. Ci ludzie są do tego stopnia bezkrytyczni że zaproponowali, ze jak mam jakiegoś psa myśliwskiego, to oni by wzięli, jak sie Lusi pozbędą, bo jej to nie chcą, ale takiego myśliwskiego to by chcieli....:angryy: Z lepszej strony świata wczoraj skontaktował się ze mną pan z tarnobrzeskiego TSPZ z propozycja tymczasu dla trudnych i niezsocjalizowanych szczeniaków. Jeśli coś z tego wyjdzie opiszę na wątku morawickim. Jeśli nie, to czy wiadomo coś o dzikich szczeniakach, które znalazły sie w schronie?
  18. Dorrick, ja pracuje w szpitalu w Morawicy, stąd problem tych psów jest mi szczególnie bliski. Dam Ci znać jak tylko ustalimy termin łapania. Coś mi mówi, że każda pomoc się przyda...
  19. Pamiętam o Pumie cały czas, serce mi sie kroi bo ona taka jest podobna do mojej Luny, a nic nie mogę pomóc:-(
  20. Właśnie się boje czy zdążymy. Podobno weterynarza w Kielcach nie chcą sterylizować suk w zaawansowanych ciążach? Z orientacyjnych obliczeń wychodzi mi, ze rozwiązanie około 15 kwietnia, obym sie myliła
  21. Fiona, byłabym strasznie wdzięczna. W życiu nie łapałam nic.... Jak nie podchodziło to dawałam spokój, ale są takie sytuacje kiedy inaczej sie nie da:( Myślę, ze w kwietniu trzeba będzie sie tym zająć, może jakaś sobota? Napisz orientacyjnie kiedy by Ci pasowało, a jak zajmę sie wstępnym ustalaniem miejsca po sterylizacji i miejsca gdzie będzie wykonywana.
  22. Juz uzupełniam informacje bo mnie z neta wywaliło:angryy: Dogomania znów szwankuje:shake: Szczeniaczki to dwaj chłopcy, docelowo średniej wielkości (mama przed kolano) Mama niestety nie ma lepszych zdjeć, zresztą myślę, że najlepiej byłoby ją wysterylizować przed wydaniem, ale ogłaszać można już, a nóż sie coś sensownego trafi?
  23. CIAPEK [IMG]http://images30.fotosik.pl/173/7dfda753f0d3966f.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/172/801a3c391679fa25.jpg[/IMG][IMG]http://images27.fotosik.pl/172/777fdb5d3d0dc9ca.jpg[/IMG] Z Lusią w tle ŁAPEK [IMG]http://images23.fotosik.pl/172/aa169db4d3cb94fc.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...