Jump to content
Dogomania

czarna_zaba

Members
  • Posts

    623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by czarna_zaba

  1. Kurcze, nie widziałam Anośka... choć z drugiej strony raczej unikam miejsc w których bywa, bo nadal mam mojego agresora na przechowaniu
  2. Chyba można wycofywać Fionę (Rudą) z ogłoszeń, ale pomału. Tymczas znalazł dla niej DS u swoich znajomych w Gdańsku. Zapewnia też transport, ale dopiero 18 września. Ponieważ do tej pory wiele się moze zdarzyć......Moze juz jej nie ogłaszać, ale nie usuwać definitywnie jej zdjęć z komputerów dziewczyn, które dają ogłoszenia:)
  3. W takim razie pani wprowadziła mnie w błąd :mad:. Pytałam konkretnie czy mogę pójść trasa na Rabia Skałę - tam tylko krótki fragment prowadzi granica PN, nie przekraczając jej. Pani wyraźnie powiedziała, ze ani tam ani nigdzie indziej, tak jak pisałam wcześniej - że tylko po drogach utwardzanych a w praktyce po miejscowościach. Szkoda jeśli to nie prawda, bo następnego dnia wyjechaliśmy...
  4. Na tymczasie dostała na imię Fiona. Podaj moją komórkę 790 725 650 i numer do tymczasu 605 340 353. U mojej szefowej może zostać do 5 września. Specjalnie do niej zostanie ściągnięta córka szefowej, ale ona musi później wracać i Fioną nie będzie sie miał kto zająć....
  5. Dajcie konto do przelewu na PW, niedużo, bo koniec miesiąca, ale coś podeślę:)
  6. [quote name='Trinity36']Nie wiecie jak ten rudzielec do kotów? I w ogóle jak się zachowuje? Wiem, że może być zestresowana i trudno ocenić, ale jakieś pierwsze wrażenia? No i gdzie ona jest teraz?[/quote] U mojej szefowej:cool3:, ale na dłuższa metę to nie wypali, bo mi szefowa na zawał zejdzie, organizacyjnie sobie nie bardzo radzi, bo pracuje od rana do nocy. Sunieczka, tak wstępnie zachowuje sie fantastycznie. Nawet nie pisnęła w lecznicy przy bolesnym czyszczeniu ran po pogryzieniu. Dość ładnie chodzi na smyczy. Na pewno domowa bo przestrzega (w 99%) czystości (ten jeden raz to chyba z nerwów był:evil_lol:) Grzeczna i bardzo garnie się do ludzi. Troszkę sie boi większych od siebie psów, ale suki rezydentki nie. Nie mam pojęcia jak do kotów, ale jak będzie trzeba sprawdzę:) Rzeczywiście podobna do Erki podopiecznej,:) tak mi sie wydawało cały czas, ze ja już takiego psa gdzieś widziałam:)
  7. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10763112#post10763112[/URL] Rzućcie okiem, kolejna bida z Barwinka
  8. Proszę o wstawienie na pierwszą stronę i o ogłaszanie kolejnej znajdy-dzieci znalazły na Barwinku szczeniaczka i ukryły go w piwnicy. Oczywiście mieszkańcy sie oburzyli i szczeniak z powrotem znalazł sie na ulicy. Wieść sie rozniosła i dotarła do mnie. Oto szczeniak: [IMG]http://images27.fotosik.pl/268/f40c672b3f950cecmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/4/d3e54e766c5d9d1cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/4/645b06fc2f0b89eemed.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/4/bee393b7df4c1e18med.jpg[/IMG] Sunia jest niewielka, waży 7-8kg. Jest już odpchlona i odrobaczona. Ma 4.5 miesiąca, ale dużo już w swoim krótkim życiu przeszła - [B]na karku i łapkach ma głębokie rany po pogryzieniu, utyka też na lewą łapę. PILNIE POTRZEBNY TYMCZAS DLA NIEJ, PRZECIEZ NIE MOŻE ZOSTAĆ W PIWNICY!!!! [/B]Pomijając to, że ją ludzie z niej wyrzucą i że to nie jest miejsce dla szczeniaczka, to mała wymaga przemywania ran i możliwie septycznych warunków!
  9. Za to ja łobuza widziałam... Mam na przechowaniu psa mojej mamy. Niestety, Antoś nie zdzierżył widoku innego samca przy boku mojej Żaby i sie wkurzył. Sporo sie nakrzyczałam, żeby ostudzić burzę hormonów u obu panów, na szczęście skończyło sie na pogróżkach z obu stron. Boję sie o Antosia, przy tym temperamencie w końcu trafi na jakiegoś silniejszego od siebie.
  10. [quote name='ludwa']proszę o wpisanie na czarną listę UeMki, bazarek bodajże z maja. Potem miała wysłać balsam, juz jakiś miesiąc "idzie". Na pm nie odpowiada. Z tego co wiem wyplaciła część pieniędzy Niemand (z tego samego bazarku). Myślę, że tyle czekania wystarczy. Osoba nieodpowiedzialna.[/quote] Ja również mam problem z tą osobą. Ostatnią wiadomość otrzymałam od niej 14 05. Od tamtej pory cisza. Ani towaru ani pieniędzy, ani przepraszam, ani nic. Z tego co wiem już nawet jej znajomi sie za nią wstydzą. Radzę uważać na nią!!
  11. Koleżanka, jadąc do pracy, widziała w okolicy Rynku (ul. Mała lub Duża) mocno wychudzonego psa, w kagańcu. CZy ktoś widział go może? W kagańcu powinien byc czyjś, ale jeśli się zgubił to nawet nie ma możliwości niczego zjeść. Pies jest podobno nieduży, czarny, kundelek. Może ktos pracuje w tej okolicy? Ja muszę jechać do pracy i do popołudnia nie dam rady tam podjechać...:shake:
  12. [quote name='erka'] Pani stwierdziła,że rzeczywiście sunia jest dla nich dosyc kłopotliwa i ,że ona mogaby ja oddać, tylko problemem jest córka podobno związana z sunią bardziej:cool1:. Teraz problem jest w tym, żeby córka , która wraca z jakieś wyjazdu do domu nie zobaczyła gdzieś zdjęć suni w ogłoszeniach w necie i nie rozpoznała jej . Pani martwiła się właśnie o to, co ona powie córce. (..) Mam tylko nadziej,że córka nie dokopie sie do dogo:eviltong: . Ale na wszelki wypadek może skasuję ten post, jak przeczytacie.[/quote] Jeśli córka "dokopie się na dogo" to może oznaczać że jest na prawdę przywiązana do suni. Na temat tego co się tam dzieje macie tylko relacje mamusi, która nie wiadomo jaki ma stosunek do psa, ale wobec córki, jest co najmniej nie w porządku. Może sie okazać, że córka jest rozumna i gotowa do zmiany warunków życia psa. A tak... jamniczce się poprawi los, dziewczynka popłacze, a czuła, dbająca o córkę mamusia, kupi jej nowego pieska - w te same warunki.
  13. Może aktualne zdjęcia Pumy by sie znalazły? Bardzo proszę w imieniu fanów:)
  14. Zgłaszam się na ochotnika do naciągnięcia i oferuję brakujące 40 zł w imieniu szpitala w Morawicy
  15. Nie mam pojecie dlaczego..ale pani leśnik powiedziała wyraźnie - całkowity zakaz wstępu do lasów, a dopytana gdzie w takim razie można, zmieszała się i powiedziała, że rzeczywiście, zgodnie z przepisami, to po asfalcie... A z przestrzeganiem coś też sie musiało podziać, bo w ubiegłym roku byliśmy o tej samej porze i nikt nam nic nie mówił - Żaba jest duża i nie uwierzę, że nikt jej nie zauważył:diabloti: Dwa lata temu to nawet spotkałyśmy strażników na Rawkach - też nic nie mówili, mimo, ze pies był bez kagańca (wtedy obowiązywał kaganiec i smycz) Jakieś usztywnienie w Bieszczadach nastąpiło, przykre i mało logiczne, jak dla mnie
  16. Od tego roku nie polecam Bieszczad. Przepis idiotyczny, przestrzeganie w tym roku restrykcyjne. Kara 100 i natychmiastowy nakaz opuszczenia trasy. Więcej na wątku Bieszczad.
  17. Swieżo wróciłam z Bieszczad - Ustrzyki Górne i okolica. Z pierwszej ręki - straż leśna, wiem, ze z psem wolno po Bieszczadach chodzić... po miejscowościach i drogach z nawierzchnią. Jest całkowity zakaz wstępu z psem do lasu. I nie dotyczy to tylko BPN, czy parków krazjobrazowych. Spotkałam też ofiarę próby wejścia z psem na Wetlińska - 100 i nakaz natychmiastowego zejścia. Po cichu miły pan z pola namiotowego doradzał nam spacer po mniej uczęszczanych trasach - jak Dwernik - Kamień właśnie. Ale wiecie co ... jak dla mnie to jest przegięcie! Idiotyczny martwy przepis! Byłam 4 dni i każde wyjście z pola namiotowego na jakąkolwiek leśną trasę wiązało sie ze stresem. A i nasz camping był na terenie BPN! totalna bzdura. Jeździłam w Bieszczady 10 lat i pierwszy raz słyszę o tak restrykcyjnym przepisie, a i zakaz wstępu do BPN jest w tym roku po raz pierwszy tak ostro przestrzegany. Przy okazji dodam, ze hołota pijąca na umór, puszczająca radio na maxa (teren BPN) nie jest niemile tam widziana, a mój grzeczny pies, na smyczy i w kagańcu stanowi zagrożenie dla przyrody. Przykre.
  18. Będzie jakieś wsparcie z Morawicy, takie regularne, dopytam jutro ile dokładnie, bo sie kilka osób powinno zrzucić.
  19. To nie plaza, to miłość. Jakaś suka ma cieczkę i Antoś waruje pod jej domem - tylko, ze to oznacza pobocze:( Teraz też tam siedzi, a tak pada....
  20. Wymyziaj ją proszę ode mnie, tak mocno za uszkami. Jej wzrok mnie rozwala, jest identyczna jak moja Zaba. Jaka szkoda, że nie mogę mieć ich obu:-(
  21. Jadę w piątek rano trasą: Kielce - Kraków (to na 100%) a dalej Kraków - granica polsko - słowacka - najprawdopodobniej przez Żywiec gdyby coś było do przewiezienia to proszę o kontakt byle nie dorosła suka bo sie zjedzą z moją:)
  22. Cieszę sie, ze ten artykuł sie ukazał-dla zasady, bo pewnie nic nie zmieni, ale jestem zdania, że należy robić jak najwięcej szumu.
  23. Niedobrze, jakaś cieczka jest w domkach jednorodzinny po przeciwnej stronie ulicy. A droga choć osiedlowa jest bardzo uczęszczana i to często przez ludzi którzy jeżdżą jak chcą... Antoś siedzi na samym skraju tej drogi:(
×
×
  • Create New...