Byłam wczoraj u psinki, koniecznie musi mieć imię. Czy ten Lucjusz to dobry pomysł? :cool3: Wczoraj go zobaczyłam i nie pasuje do niego.
Psiulek z ogromnym apetytem zjadł kurczaka z ryżem, dostał dokładkę:eviltong:, rózwnież bardzo mu smakowała. Zostało jeszcze sporo jedzenia dla niego, jest w lodówce.
On jest kochany, bardzo przestraszony, biedny strasznie, bo nie może za bardzo się ruszać i jest mu niewygodnie. Ma takie śliczne smutne oczka. Polubił mnie, siedziałam przy nim i głaskałam a on tak starał się do mnie blisko podejść:-(,nie bardzo mógł, jest w klatce, z której nie powienien wychodzić. W kazdym razie on bardzo potrzebuje czułego, dobrego właściciela, najlepiej właścicielki, podobno nie przepada za mężczyznami.
Pożyczyłam aparat od koleżanki i mam zdjęcia, niedługo wkleję.