Właśnie wróciłam od Lucusia. Jest w dużo lepszej formie, poznał mnie, usiadł, zjadł z wielkim apetytem. Siedziałam z nim dosyć długo, bo była operacja i ruch w lecznicy a chciałam, żeby mi ktos pomógł z kąpielą.
Jak go mylysmy w brodziku, ruszał tylnymi łapkami:multi:, podobno czasem sobie rusza nie wiem, czy to lepiej ale mnie to rozradowało. Dzisiaj lub jutro ma mieć mieliografię, oby wypadała pozytywnie. Jestem prawie pewna, że on wstanie za jakiś czas, pytanie tylko czy nie ma innego poważnego choróbska. Oby nie.
Dzisiaj sobie pomrukiwał, poszczekiwał, fajowy był, drapałam go po grzbiecie, bo biedak nie ma jak się podrapać. Bardzo mu się to podobało.:loveu:Kochany jest:loveu: