-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
sacred PIRANHA replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
co do fot ja myslalam o wywołaniu ich (wydrukowaniu) i daniu p.Renacie w formie albumu, nie zrozmuałysmy sie hihi:-) co do psiaków,to Karusia jest strasznie podobna do Majki, sunieczki wyadoptowanej przeze mnie do Wrocławia...pamietam, że telefonów o nia było mnóstwo, bardzo się podobał taki typ psiaka;-) trzeba by ją wyciągnąc gdzies... hmmmm -
[quote name='ladySwallow'] ale to nie o to chodzi, żeby pies ufał mi jako DT, tylko żeby ufał ludziom, skoro ma iść do DS i nie chce go sobie zostawiać.[/QUOTE] własnie... mnie się wydaje, ze niektórzy to nie bardzo wiedzą po co jest DT...owszem jesli pies jest strachliwy, wycofany, nieśmiały, czasem wręcz autystyczny to podstawa, to żeby czlowiekowi w DT zaufał, na tym można póżniej bazować i z psem pracować - a nad czym pracować? nad tym by odnajdywał się spokojnie w otaczającym go świecie, wsród ludzi, na ulicach...by zostawał sam w domu spokojnie, by przyjmował gości pozytywnie, by umiał sie zachowac poprawnie przy spotkaniu z psami na ulicy itp itd...jak to się osiąga?czy aby napewno chodzi o to by przywiązał się do dt, poczuł się w nim jak w swoim domu? traktował swojego tymczasowego opiekuna jak swojego właściciela? to ma mu pomoc w adopcji? bo ja zawsze myślałam, że jak pies będzie traktował mnie jak swojego nowego właściciela to po wyadoptowaniu go w jego oczach on straci ponownie dom...myle sie? a moze pies wie ze to tylko dt a nie ds? DT w moich oczach jet miejscem gdzie psu nalezy pokazać, jak żyć w społeczeństwie w którym ma żyć, pokazać jak powinny wyglądać kontakty z innymi ludzmi/psami, jak zachowywać się w określonych sytuacjach - DT ma przygotować psa do wyadoptowania a nie związać go ze soba emocjonalnie -oczywiscie jesli pies jest długo w dt to wychodzi to niejako przy okazji ale żadnym argumentem dla mnie by pies pozostał w dotychczasowym dt nie jest to, że czuje sie u kogoś dobrze i jest z kimś związany - to nie jest jego docelowy ds i celem pomagania psom nie nadającym sie do adopcji nie jest przywiązywanie ich do siebie, dlatego taki argument jest totalnie dla mnie niezrozumiały. Magda sama pisała, że Yoko nie jest psem bojącym się ludzi tylko psem, ktory nie wie że człowiek jest fajny - wiec w czym problem? przerzućcie ją i pokazcie ze nie tylko Magda jest fajna ale inni ludzie tez:-)
-
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
sacred PIRANHA replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
sorki, że sie wtrącam ale może by jej robic po dwa...psa jak jest w przytulisku i juz z nowego domu czy chocby dt...już odmienionego, usmiecnietego...taka metamorfoza psów z Rachowa...ja wiem, że to nie bedzie jakiejs spektakuralnej ,metamorfozy ale widok usmiechnietego podopiecznego w ładnym plenerze (na trawce, na kołderce, w uścisku nowych ludzi, w zabawie z psami i takie tam) napewno poprawiłby jej humor i utwierdził w przekonaniu, że zrobiła dobrze. -
[quote name='Alicja'][url]https://lh5.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TbrUpd_RtZI/AAAAAAAAC9g/MRscIwF7ebU/DSC02598_zmie%C5%84%20nazw%C4%99.JPG[/url] pewnie sie wstydzi że jajec brak :lol:[/QUOTE] pewnie tak...pancia go skrzywdziła:-)
-
z rodziną Gejszy mam stały kontakt pozdrowienia od suni! [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/Tb2_tFfYLZI/AAAAAAAADDY/llx9Nsgkoxk/Gejsza1_zmie%C5%84%20nazw%C4%99.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/Tb2_xJXqqyI/AAAAAAAADDc/pxJxlJwHeIs/gejsza2_zmie%C5%84%20nazw%C4%99.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/Tb2_114aDAI/AAAAAAAADDg/XGpgUUXaw1A/gejsza3_zmie%C5%84%20nazw%C4%99.jpg[/IMG] Ps. sunia jest po sterylizacji
-
Czekoladka - teraz MASZKA! W dogomaniackim DS!
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']czyli nie muszę iść na wizytę P/A?[/QUOTE] jak dla mnie Twoja rekomendacja jest wystarczająca:-) plus kobieta ma bordera i kelpika, radząc sobie z tymi psami nic nie jest jej straszne hihihi:-) sklonujmy taki dom;-) -
[quote name='evel'][URL]https://lh3.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/Tb2reE41_OI/AAAAAAAADC0/J2uAJ2rIVIo/s720/IMG_6692.JPG[/URL] W życiu bym nie powiedziała, że to staruszek! [/QUOTE] no stuknęło mu w tym roku w dniu w ktorym przyjechał do fur...11lat:-)
-
hihihihi powtórze, bo wyraźnie tego potrzebujesz - nie znasz szczegółów tej akcji, więc nie wkręcaj sobie róznych rzeczy- przewozenie go do bdt do Lublina to nie był niczyj kaprys, plus dla psa nie ma wiekszej roznicy czy jest on w bdt w Lublinie czy w bdt w Krakowie (o ile oba sa równie dobre oczywiscie) a będąc na bdt w Lublinie ma realną szanse na ds na miejscu, Asior o tym wiedziała i podejrzewam stad jej decyzja że w tej sytuacji lepszy dla niego bdt w Lublinie niż w Krakowie. Ściągasz Jowite do Krakowa, bo może mieć tam szanse na dom? Dokładnie dlatego Morel przyjechał do bdt w Lublinie. Do szału Cie doprowadza to, że niektórzy pomagają psom w typie rasy a kundelkom nie? - moja odpowiedz: co do mojego podejscia do psów nie będę sie tłumaczyc, Kto ciekawy wie, inni nie muszą, Ci którzy brali ode mnie z dt psy nie narzekają na ich socjalizacje tudzież traume po socjalizacji u mnie. I jeszcze co do takich przepychanek, nie lepiej zamiast tego współpracować? Miałam w ostatnim czasie 3 transporty bezbosrednio z zamoscia do krakowa, transporty autami osobowymi, z psiarzami, z czasem, mogli psa dowiezc gdzie trzeba było...ale ja nic nie wiem o tym ,że Jowita ma jechać do Krakowa...bo lepiej sie unosić honorem, dumą, kierować własnymi osobistymi porachunkami niż wznieść sie ponad to, przygryźć zęby i w imie dobra psów mniej ze sobą sie drzeć a wiecej robic;-)
-
no to jeszcze licho: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TbrUixhZ22I/AAAAAAAAC9c/EMpmGYDrVb8/DSC02574_zmie%C5%84%20nazw%C4%99.JPG[/IMG] ulubione miejsce do spania ostatnio: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TbrUpd_RtZI/AAAAAAAAC9g/MRscIwF7ebU/DSC02598_zmie%C5%84%20nazw%C4%99.JPG[/IMG] Z nowości u Hamstera, reagował na leki bardzo ładnie ...póki sie cieczki nie zaczeły. To co się działo z tym psem, pobudzonym wariatem...to trzeba zobaczyć, nie da sie opisać...oczywiscie krztuszenie, przytykanie, chrząkanie i cała reszta wróciło...no to co, w samochód i do kardiologa do Lublina...no i decyzja zapadła, ryzykujemy i ciachamy jajca:-) Hamster został wykastrowany i najlepszego specjalisty w tej dziedzinie w Lublinie hihihi oczywiście bezszwowo, aktualnie śladu już nie ma po czymkolwiek, leki znowu powoli wyregulowują jego krztuszenie i wszystko powoli wraca do normy, tylko bez jajców:-) strachu, nerwów itp bylo dużo (podziękowania dla ladySwallow że mnie taką zakręconą tamtego dnia przetzrymała, zaopiekowała sie i nie dała zginąć)ale wszystko przebiegło bez żadnych komplikacji:-)
-
[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/Tb2qb6KiueI/AAAAAAAADCo/r3dOHdTiCq0/s720/IMG_6675.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/Tb2reE41_OI/AAAAAAAADC0/J2uAJ2rIVIo/s720/IMG_6692.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/Tb2pOzyU0hI/AAAAAAAADCg/kfG1y5jSViQ/s720/IMG_6663.JPG[/IMG] Fur nienawidze Cie i kocham jednocześnie (a co będzie troche po fiołkowemu) :-) uroniłam łezki znowu...
-
OK chciałam być spokojna, dyplomatyczna, mądrzejsza, chciałam załagodzić nikomu niepotrzebny konfilkt...ale ok, myślisz ze tylko Ty potrafisz być niemiła? tak po Twym poście zdecydowanie widać, że tylko "niech szybko znajdzie swoją rodzinę w której będzie szczęsliwy na zawsze" się liczy, zdecydowanie calutki post poświęciłas psiakowi Co do socjalu, gdybyś umiała czytać ze zrozumieniem to bys wiedziała że chodziło mi o tego konkretnego psa który po pierwsze absolutnie cudownie reaguje na nowe dla niego rzeczy, po drugie jest we właściwym wieku na nadrabianie socjalu, jest młody, ciekawski i chłonie wszystko jak gąbka...jesli pies nie ma wielkiej traumy, nie stresuje się nowymi sytuacjami/osobami/zwierzetami zbytnio to im więcej ich dostanie tym lepiej dla niego...jesli to jest dla ciebie nie do ogarnięcia i jesteś z tych co to psu potrzebna tylko kanapa, ciepłe jedzonko i bycie tylko i wyłacznie z jednym swoim ukochanym panciostwem to sorry ale nie dogadamy się, bo dla mnie pies to nie "przytulanka" niezależnie od tego jak wygląda. Pies poza posiadaniem domu, zarcia, ciumciania nad nim i głaszczącej ręki w moich oczach ma o wiele więcej potrzeb i dla mnie nie jest istotne mieć psa a być dla psa, tak go prowadzić by czuł sie jak najbardziej komfortowo w życiu, by mógł spełniać swoje potrzeby, cieszyć się życiem obok mnie a jak życiem obok niego...do tego potrzeba czegoś więcej poza tuleniem, głasianiem, ciumkaniem i załamywaniem rak jaki to biedny przestraszony pudelek. Pisałam, że pudel rewelacyjnie reaguje na nowe osoby/miejsca/sytuacje, absolutnie nie wykazuje juz oznak stresu wiec sory ale nei widze potrzeby trzymania go pod szklanym kloszem. Sama piszesz, ze klaudia ma ciagle cos na dt, ma dużo malizn (wiem mowiła mi to) a ty sama masz ileś tam innych juz ktore mozesz wziąc na dt wiec w czym problem ze pudel przyjechał do nas? Praktycznie to nie powinnam sie odzywac bo odpowiedzi na wszystkie Twoje dziwaczne zarzuty są w poprzednich postach, ale najwyrazniej potrzebujesz podkreslania tych samych rzeczy w kółko i w kółko - wiec prosze bardzo! Absolutnie NIC nie mam do Klaudi, jesli chodzi o Asior to juz pisałam że zawiodła komunikacja, nie dogadałam sie z nia dokładnie, nie dowiedziałam sie wszystkiego o czym powinnam wiedziec...wnioski wyciagniemy z tej współpracy obie zapewniam Cie, wiec po co Ty drążysz temat? Bo liczy się tylko szczescie psa? a no tak rzeczywiscie zapomniałam, to ewidentnie słuzy psu... Nie znasz całej sytuacji, przewoziłas psa, dowiedziałas sie pare info i wchodzisz na wątek i to nam zarzucasz jakies akcje chore? Cała ta sytuacja jest już chyba dla dosłownie wszystkich w nią zamieszanych po prostu przykra. W związku z tym, że wątek niczemu poza wzajemnymi pretensjami nie służy, nic do sprawy psiaka pozytywnego nie wnosi, proszę załozycielke wątku o zamknięcie go, o dalszych losach Morela jesli kogoś to interesuje i uważa, że ma prawo wiedzieć proszę się dowiadywac bezposrednio u mnie. Pragnę jedynie podkreslic, że od momentu jak dojechał on do ladySwallow odpowiedzialna za niego pod każdym względem jestem ja i wierzcie mi lub nie krzywda mu się nie stanie i już ja zadbam o to by nie był on tylko przytulanką. z podziękowaniami za pomoc przy transporcie - Lidia Wikiera - to co najgorsze mogło sie przytrafić pudlowi z Krakowa. AMEN
-
Czekoladka - teraz MASZKA! W dogomaniackim DS!
sacred PIRANHA replied to evel's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']jest to dla mnie oczywiste, dlatego pisałam o jej mamie, a nie o niej samej. Teraz doczytałam ,ze chodzi o Rudą Paskudę. Mogę ją zarekomendować bez wizyty.Działała kiedyś bardzo aktywnie i pomogła wielu psom. Znalazła domy kilku psom. Jeżeli mi zaufacie, to możecie jej dawać psa.[/QUOTE] super!!!! dzięki za informacje:-) -
[quote name='ladySwallow'] On prawie mięśni nie ma, łapki jak u kurczaczka.[/QUOTE] nadrobi;-)
-
[quote name='ladySwallow'] Własnie wróciliśmy ze spaceru, bawiliśmy się w nawalanki na podwórku i nie mamy oboje siły :lol:[/QUOTE] kondycja że ho ho:-P
-
[quote name='Żunia'] Ale chęć pomocy psom jest silniejsza niż animozje, urażona duma, czy chwilowe zniechęcenie.[/QUOTE] wycytowałam co najważniejsze:roll: każda z nas dogomaniaczke wie, że dogomania czasami daje popalić, daje w kość i sie odechciewa...zdarza się to nawet dość często powiedziałabym... ale po raz koljeny proszę, damy już sobie spokój z dyskutowaniem na tym wątku kto co powinien zrobić inaczej, wyciągnijmy każdy dla siebie własne wnioski na przyszłośc i po sprawie... Asior przykro mi,że żałujesz ze mi zaufałaś...ja żałuje że nie udało mi się do Ciebie dodzwonić, bo pewnie wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej teraz...tylko jaki sens ma teraz dyskutowanie o tym? Psiak jest w bezpiecznym miejscu, ma się świetnie i trafi do dobrego DS - to był główny cel nas wszystkich i tego sie trzymajmy a nie naszych wzajemnych żali. Tak naprawde to czepiając się siebie nawzajem sami sobie utrudniamy istnienie i działanie w społeczności psich sympatyków, w życiu naprawde są ważniejsze rzeczy niż pretensje, fochy, żale itd tylko przekonujemy się o tym zwykle zbyt późno...ja nie zamierzam się spóźnić... Nie mam zamiaru rozstrząsać się nad tym tematem po raz kolejny i kolejny, o to samo proszę was wszystkich.
-
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
sacred PIRANHA replied to clockwork's topic in Foto Blogi
no tak myslałam ze nie ma większego sensu tej listy... nie wiem na jakiej podstawie oni konstruuja takie listy, bo jesli biora pod uwage statystyki to kundelki zdecydowanie przeważają wiec jaki sens tworzyc liste ras... kundel duży to moze latac bez kaganca i luzem ale jak pies jest pittem to juz musi byc zakagancowany, na smyczy, na kolczatce i najlepiej jakby mial zaślepki na oczach takie jak konie, żeby nie mogl na nikogo spojrzec w bok... -
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
sacred PIRANHA replied to clockwork's topic in Foto Blogi
sory, że zadaje takie pytania (dla was banalne),ale czym skutkuje posiadanie psa z obowiązującej listy w Polsce? mam takiego psa, jest na liscie i co w związku z tym? jestem do czegos zobowiązana? pytam realnie , nie na papierze... -
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
sacred PIRANHA replied to clockwork's topic in Foto Blogi
kto taką liste tworzy? i ja jakiej podstawie wogole? jestem zawiedziona, że nie ma cane corso hihihi ostatnio ciągle ktoś sie do fur zwraca, że musi oddac corsiaka bo dotkliwie kogoś pogryzł :-):-):-) -
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
sacred PIRANHA replied to clockwork's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']ale amstaffów to na liście nie ma ... oficjalnie :diabloti:[/QUOTE] oooo a co jest?:-) yorki są? to dam fote swojego z Emilką buahahahaha -
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
sacred PIRANHA replied to clockwork's topic in Foto Blogi
no tak, zapomniałam że tylko psy z listy moga zrobić AŁA ....w sumie to psy z listy zawsze robią AŁA prędzej czy pozniej, bo są na liście:-) -
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
sacred PIRANHA replied to clockwork's topic in Foto Blogi
Magda a może daj jakieś z Klockiem... takie zajefajne foty wspólne były...