-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
*Cane Corso* szczeniorka znalazla swoje miejsce na ziemi :)
sacred PIRANHA replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
już nagrywam transport (dzięki marakota) i bierzemy pod uwage rudzielca od malej czarnej:-) Szczeniora jest u furciaczka a ten dobek to tymczasowicz;-) -
*Cane Corso* szczeniorka znalazla swoje miejsce na ziemi :)
sacred PIRANHA replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
ds jest, w wawie, szukamy transportu:-) -
[quote name='wilczy zew']Ja myślałam,że to żart a to o Gwiazdeczce. A to miał być taki dobry dt. Ten nowy kudłaty to ma jakiś wątek?[/QUOTE] co do tego nowego dt...to dużo ludzi uważa,że pies ma byc "przy kosci" wtedy oznacza, że jest zdrowy a jak słyszy "ograniczanie ruchu" to już się w głowe puka, bo jak niby psu można dla jego dobra ograniczać ruch...nie zawsze to co pies chce (ile i co jeść, ile i jak się ruszać/biegać/bawić) jest dla niego dobre, to samo tyczy się dzieci i ogolnie wszystkiego Ostatnio czekałam w kolejce do weta, a ten tłumaczył pewnemu Panu, że to że sunia chce jeść Frolic nie znaczy, że jest to dla niej dobre... Właściciel psa: "Ale ona (sunia) najbardziej lubi jeść ten Frolic, na inne karmy nawet spojrzeć nie chce" Wet: "A dzieci najchętniej jedzą McDonalda i nic innego by najchetniej nie jadły" Właściciel: "Ale ta karma jest z dodatkiem marchewki i innych warzyw, a to przecież zdrowe" Wet: "Tak a w McDonaldzie jest sałata i pomidory i takie inne zdrowe warzywa, prawda?" Ludziom sie w głowie nie mieści, że dla psa nie każda karma (przeciez specjalnie dla psów) jest dobra, że dla psa czasem lepiej żeby miał niedowage, że psu trzeba ograniczać ruch bez wzgledu na to jakich jest gabarytow i ile ma chęci do biegania... bo przecież pies to jest pies, wyliże się jakoś ze wszystkiego no nie...? edit: a tutaj wątek kudłatego [URL]http://www.dogomania.pl/threads/207273-Atos-cuuudo!-mial-pecha-porzebne-ogloszenia[/URL]!
-
[quote name='Tekla64'] ale tak naprawde skad takie wiesci o tym maltretowaniu bidakow u ciebie????[/QUOTE] on dt do którego psina trafiła od furciaczkowej... dodam, że suka onka z problemami ze stawami, w 3 tyg przytyła w tym nowym dt 4kg i nadal chcą zeby przytyła...aktualnie wazy 34kg i podobno strasznie sucha jest:-) ja nie wiem oni tam maja inne standardy bo ja zyłam w przekonaniu ze suki onki to do 32kg powinny wazyć...a od 22kg...no ale tam wiedzą lepiej:-)
-
ZAMOŚĆ-Polly we WŁASNYM DOMKU W WARSZAWIE!
sacred PIRANHA replied to sonia71's topic in Już w nowym domu
Ja nie pisałam tego w sensie, że ona jest w złym dt, bo nie jest, ale pomysł ze straszeniem z gazetą jest niewlaściwy w przypadku psa z agresją lękową i chciałam uczulić , żeby tego przypadkiem nie wprowadzać. Polly rózniła sie od Rozi tym , że wiedziała juz co znaczy ugryźć, wiedziała, że to daje zamierzony efekt, czyli człowiek cofa reke, odchodzi, zostawia ją w spokoju...jak czynność przynosi korzyśc to jest powtarzana, tego nauczyła się Polly (nie mówie, że u Ulki12 o nie nie), Rozi jeszcze tego nie sprobowała, nie wiedziała o tym, może nie miała tyle odwagi i to dawalo jej przewage nad siostrą jeśli chodzi o adopcyjność. Problem z Polly jest taki, że jej trzeba wybitnego ds, który przez kilka pierwszych miesięcy będzie bardzo intensywnie z sunią pracował...szczerze,mam nadzieje, że nastąpi to jak najszybciej ale biorąc pod uwage jej zachowanie to ze świecą szukac takich ds Polly czuje więź z Ulką już, buntuje sie jak zostaje sama,ma odwage ugryzc obcego, pojscie do ds będzie dla niej kolejnym przeżyciem i podejrzewam,że zachowanie sie z tego tytułu pogorszy, cięzka sytuacja naprawde bardzo ciężka, ale prosze nie probujcie akcji z gazetą bo to tylko pogłebi jej strach przed kontaktami z obcymi a przeciez to wlasnie chcemy odkrecic majac strachliwego psa na dt. -
Atos- cuuudo! Juz nie szuka, znalazl DS:)
sacred PIRANHA replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
zapisuje miska, uwazaj zebys go nie zagłodziła:-) -
ZAMOŚĆ-Polly we WŁASNYM DOMKU W WARSZAWIE!
sacred PIRANHA replied to sonia71's topic in Już w nowym domu
[quote name='paros']to mam taką propozycję - osoba wchodząca na teren ma w jednej ręce z tyłu schowaną gazetę (tak złożoną jak kiedyś na komary :evil_lol:) i kiedy sunia chce chwycić za łydkę to natychmiast gazetą klapa w tyłek ze słowami FEEEE. Za parę minut wchodzi drugi gość .... ciekawe co zrobi przy trzecim? Najlepiej aby z gazetą czatowała właścicielka suni ale w tej sytuacji, skoro jest Was kilka...[/QUOTE] a ja mam pytanie, a zrobiłabys tak gdyby Polla była 50kg CCtem? pewnie nie bo był strach, że sie pies odwinie, no nie? pies atakuje ze strachu a wy go chcecie lać gazetą? i jeszcze tłumaczenie ze to nie boli (wez sie walnij gazetą w gołą skóre), ale ma przestraszyc tak? pies sie boi więc obszczekuje, trzyma dystans a jak moze to gryzie...no to go przestraszmy jeszcze bardziej:-) genialne podejscie, genialne! co do zostawania psa samego: takie uczenie jest baaardzo pracochłonne przy psie który się nakręca tak bardzo, malutkimi kroczkami, na poczatku 15 razy dziennie po minucie - powrot wlasciciela zanim pies zacznie niszczyc/wyc/swirowac ostro, pozniej wydluzanie tej nieobecnosci (w zaleznosci od tego jak dlugo pies siedzii cicho lub nie niszczy, czas wydluzamy w zaleznosci od tego jak psu szybko idzie nauka czasem z minuty przechodzimy od razu do pol godziny czasem do 3minut, czasem przesadzimy z dlugoscia i musimy sie cofnac do poprzedniego etapu ) zostawiamy mu cos co go zajmie przynajmniej na ta minute na poczatku - chodzi o to zeby wlasciciel wracal wtedy kiedy pies nie zaczal jeszcze niszczyc/wyc itp ja ze swoim psem cwiczyłam miesiac, potem poltora miesiaca nie zostawiałam go wogole samego (a to swieta a to cos tam i wszedzie jezdzil ze mna) i zaczal od nowa ze zdwojoną siłą, nie niszczył ale tak wydzierał ryja ze cały blok słyszal, jakby go ze skory obdzierali, wydzierał sie tyle ile mnie nie było...masakra, popełniłam bła bo pies nie miał jeszcze tego utrwallonego a ja sobie odpuscilamm zaczełam nauke od nowa tylko troszke inaczej nauczona doswiadczeniem, wsparta radami specjalistow. Jesli polly dobrze sie czuje w klatkach/transporterach/budkach to mozna sporbowac z kenelem ja jestem zwolennikiem (za radą furciaczkowej, która jest behawiorystką) uczenia psa zostawania samemu w pokoju jak my jestesmy w domu- łatwiej zaczynac z tym minutowym zamknieciem sto razy dziennie na poczatku nieubierajac sie za kazdym razem i wychodząc z domu, plus pies sie uczy akceptowac zamkniecie nawet jak my jestesmy w poblizu (wyczuwalni, słyszalni dla niego)- mojego psa zamykam w pokoju (w tym w ktorym wszyscy spimy, zeby nei bylo tak ze psa zamykamy w miejscu w ktorym on zwykle mało przebywa i jest to dla niego miejsce niejako obce do przebywania tam samemu, nie komfortowe, stresujace zatem), mam małe dziecko,czasem jest zimno, czasem ja jestem chora czy moje dziecko wiec nie moge wyjsc na spacer specjalnie zeby piec choc chwile zostal sam, w takich momentach zamykam go w pokoju po prostu, siedzi tam godzine i go wypuszczam - trzymam sie zasady, ze codziennie zostaje sam chocby na pol godziny ale codziennie. Po miesiacu cwiczen doszlismy do kilkugodzinnego spokojnego zostawania w domu, nie niszczy, nie gryzie, bawi sie piłeczkami (sąsiedzi słysza jak turla po podlodze) i wyleguje sie na naszym lozku (koc wymiętolony zawsze hihi) Moge wytlumaczyc jak powolutku malutki kroczkami nauczyc psa zostawac samego, ale nie bede tutaj pisac posta na całą strone jesli ktos oleje moje wskazowki bo uwaza ze to nic nei da czy cos, wiec najpierw zapytam czy ktos chce sprobowac? od razu mowie to żmudna, prachochłonna robota ale daje efekty tylko trzeba na nie poczekac i uzbroic sie w cierpliwosc -
to,że nie pisze na wątku nie znaczy ze go nie śledze - to, że nie dałam prywatnej kasy na Gwiazde i nie pytałam na watku co u suni lub nie przesyłałam jej buziaków oznacza, że nie moge sie odezwac? to tak to działa? nie musze brać udziału w wątku zeby pomagac, nikt z Was nie ma zielonego pojęcia w jakiej sytuacji była fur po zabraniu psów od Arktyki? każdy sie tylko cieszył ze pieski bezpieczne a to ona zapierdziel miała taki, że szok...furciaczek jak to furciaczek, ona sie nie upomni, nie dopomni, nie poprosi, ona zapierdziela z psami, prawie nie śpi (tak było jak trafiło do niej nagle kilka nadprogramowych psów od Arktyki, psów które były totalnie zaniedbane,które nie zachowywały czystości a ona nie mając dla wszystkich miejsca i nie chcac trzymac rozklekotanych staruszkow w kojcach rozlokowała psy nawet po łazienkach- łaziła i sprzątała, jak po jednym sprzątnęła to po drugim juz trzeba było znowu i tak w kółko),auta nie miała, jeździła z nimi do weta taksówką! na rzęsach łaziła żeby sama ogarnac tyle psów ...stąd moje przypomnienia,że pilnie trzeba Gwiazdke zabrac - nie było w tym żadnych podtekstów, po prostu ja jako mająca bliski, codzienny kontakt z fur dokładnie wiedziałam jak jej jest ciężko to ogarnąć... i soryy ale kobieta sobie flaki wypruwa,bo psy...bo przecież ona jest na miejscu, kto jak nie ona ma pomóc? a tutaj nagle, że suka przyjechała zaniedbana, za chuda, z syfem w uszach...gdyby nie praca furciaczka to byście jej mogli kroplami z daleka w te uszy strzelac bo suka kłapała na prawo i lewo na początku, nie dała sobie wyczyscic, nic...i co z tego, że sie nie udzielałam na watku? to teraz nie moge sie odzywac? to forum publiczne, kazdy moze sie odzywac gdzie i ile chce a znając furciaczek ona będzie to przezywac jezcze dlugo a Wy jutro obudzicie sie jak gdyby nigdy nic sie nie stało, bo piesek bebzpieczny wiec sobie olejmy całą reszte, norma na dogo kochane cioteczki więcej prosze zrozumienia dla osoby, która sobie flaki dla psow wypruwa a zarzucają jej totalnie złą opieke nad psem
-
2 boxie już na zawsze w DS, teraz SHARA i OMAR
sacred PIRANHA replied to Alicja's topic in Już w nowym domu
jak macie jakis problem z regulaminem bazarkow to walcie do mnie, ja ostatnio studiowała go skrupulatnie...a ile swoich starych błędów wynalazłam, wstyd... w kazdym razie jeśli psy są do adopcji (czyli są bezdomne bo tak naprawde to nie maja domów) to mozna robic bazar:-) Alu ja nie pomoge zbyt wiele bo same sie teraz zaangazowalysmy w tyle psów ze nie wyrabiam:-( a czy boksery w potrzebie wiedzą o nich? sos bokserom itp? kiedys miałam kontakt z mariee ona pręznie działała pomagając bokserom...ale nie wiem czy jeszcze w tym temacie siedzi... -
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
sacred PIRANHA replied to handzia's topic in Już w nowym domu
ja tu byłam ale nic nie pisałam nauczyłam sie nie pisac zbyt wiele, mniej klotni wtedy;-) co do samej Moni, za transportem rozglądac sie trzeba a i owszem, jesli bedzie platny to skarpeta yorkowa doklada sie 50zł:-) tylko prosze jakby co o upomnienie sie u mnie na PW -
[quote name='furciaczek']Dobra niech Wam bedzie, zaglodzilam, zaniedbalam psa, napchalam mu syfu do uszu i wymazlam w odchodach zeby smierdzial jak pojedzie do kogos do domu. Szarpac sie nie bede swoje wiem, swiadkowie odbioru psa sa, przedstawili swoja opinie. Dziekuje za uwage.[/QUOTE] a ja dodam jeszcze - a później dogomaniacy siedzą i się zastanawiają dlaczego nie ma juz bdt...
-
jeśli tak wygląda zaniedbany, zachudzony pies to ja nie wiem... foty Gwiazdy u fur: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TZhnOeywahI/AAAAAAAACko/O8LLx2V5ujc/IMG_0098.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TZsFCsy5MdI/AAAAAAAACoo/2Pagkm2Q5t8/IMG_0616.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TZsFYaFcNKI/AAAAAAAACos/4UlR3d94x2o/IMG_0644.JPG[/IMG] i na koniec jedno z pierwszych zdjęc suni u Ciebie bazyliszku [IMG]http://i52.tinypic.com/2viov0i.jpg[/IMG] po prostu szkielet...
-
nam nie odpowiada sugerowanie, że fur suke zaniedbała to kto i gdzie sie nia opiekuje to sprawa osob odpowiedzialnych za danego psa, więc nie unoś sie honorem/fochem czy jakkolwiek Twoje pokolenie to nazywa i zastanówmy się wszyscy o co w tym chodzi przeanalizujmy foty od fur, od ciebie z początku, z teraz i pomyślmy wspólnie o co chodzi:-)
-
bazyliszku owszem nie napisałaś wprost, że furciaczkowa suke zaniedbała, ale: ile suka jest u ciebie? 3 tyg? i teraz piszesz o tym, że przyjechała z niedowagą (6kg!), z syfem w uszach, nawet gdzies cos sie przewinęło o swierzbie... mogliście łaskawie poinformować furicaczka, że suka od niej wyszła w tak fatalnym stanie i poza tym świerzb (fur ma inne psy wiec ze wzgledu na te inne powinno się ją o tym poinformowac, mówiłam fur że powinna sie po Was przejechać za brak takich informacji jak podejrzenie świerzba u suki, która spędziła u niej jakiś czas) - trzeba było uświadomić furciaczka, że jest zielona i nie wie jak powinien wygladac pies, jak sie mu czysci uszy itd plus nie wiem, czy Twoj wet wie że lekow na uszy nie mozna podawac zbyt dlugo- standardowa kuracja polega na podawaniu lekow jakis okreslony czas (zwykle ok 10dni) a potem robi sie przerwe! i jedyne je czysci preparatem do tego...po tej przerwie kontroluje sie uszy i decyduje czy ponownie włączyć leki poza tym 30kg to na suke onka tak rażąco mało? to rzeczywiscie chyba znamy inne standardy
-
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
sacred PIRANHA replied to handzia's topic in Już w nowym domu
no jak dopiero jutro sterylka to rzeczywiscie mało czasu...sunia jest w tomaszowie mazowieckim tak? a np bylaby mozliwosc dowiezc ja do wawy? tak tylko kombinuje;-) -
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
sacred PIRANHA replied to handzia's topic in Już w nowym domu
w tą sobote będzie transport ciechocinek - łódz i z powrotem...zawsze to kawałek - ma byc wystawa w łodzi wiec ludzie z roznych okolic beda jechac...moznaby wykorzystac .. a sunia juz po sterylce? ile dni po sterylce moze jechac? nie wydadzą jej bez sterylki jakby co? mysle ze trzansportu tak czy siak trzeba szukac juz czy prszysly ds moze cokolwiek wyjechac? np do bydgoszczy, torunnia? -
Morel je aktualnie Hillsa z czyms tam (ladyswallow pomoz hihi), brit care puppy mu nie podszedł totalnie:-) zobaczymy jak mu podejdzie Josera:-)
-
Moni, mix yorka - cudna, kudłata sunia ma już wymarzony domek:)
sacred PIRANHA replied to handzia's topic in Już w nowym domu
gdzie sunia ma jechac? -
ja mysle, ze jemu trzeba przytyć tak samo jak mojemu Hamsterowi,czyli mięśnie wyrobic zeby kostki się pochowały hhihi
-
Yorki do adopcji, wątek zgłoszeniowy i dyskusyjny
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Yorkshire terrier
to on nie miał tej operacji jeszcze? czy psiak ma jakis watek? skarpeta od tego jest aby takie akcje wspierac ale musi gdzies byc potwierdzenie ze pieniazki od skarpety doszly,kwitek na co poszly, rozliczenie po prostu, jakby sie ktos zechcial przyczepic a znajac moje szczescie to ktos życzliwy sie znajdzie;-)- 2032 replies
-
- przygarnę yorka.!
- yorki
-
(and 1 more)
Tagged with: