Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. potrzebujesz pomocy przy sprawdzeniu tych domkow? lub w czymkolwiek innym?
  2. bo na to trzeba teraz dużo czasu zeby to odkręcić niestety zachęcam ci do poszukania juz ułozony ąłgodnych i delikatnych w zabawie psów - a nawet psow ktre sie np nie bawią nie dawałabym jej na razie do bezposredniego kontaktu z psami, które beda ja zachęcac do zabawy, ona sie tego pewnie bedzie po prostu bała...radziłabym poszukac spokojnych, olewajacych psow i chodzenie z nimi na wspolne spacery na smyczach, neich psy spaceruja w swojej obecnosci, nie musza sie wachac,ani bawic - do tego daleka droga na razie niech sunia przebywa w towarzystwie psow ktore ja olewaja, maja swoje zajecia (spacer wąchanie, podsikiwanie itp) i niech sie przekona ze w obecnosci psa tez moze byc spokojnie i nie strasznie jesli chodzi o zabawy to szczeniak ONka dla yorka bojącego sie psów to bardzo zły pomysl...szczeniaki jak to szczeniaki delikatne zwykle nie są a roznica wagowa jest powalająca;-) poszukaj psów moze straszych, spokojnych, łagodnych, mało zainteresowanych zabwami, neich sunia z nimi wychodzi na spacery, neich przyzwyczaja sie do ich obecnosci, nie zachęcaj jej zeby sie z psami obwąchiwała, wchodziła w jakiekolwiek relacje, nie chce podchodzic to neich nie podchodzi, a to przyjdzie czas, powolutku...
  3. [quote name='M@nia'] A kiedy wychodze z nią na spacer i widze jakiegoś kundelka od razu ją podnoszę może tu już zrobiłam bład? Bo zawsze bałam się ze coś się stanie, a kiedy widziałam ze już się denerwowała to próbowałam ją uspokoić i możliwe, że również odczówa to, że ja też się bałam? Przepraszam popełniłam bład miała więcej niż miesiąc urodziął się 4 grugnia a dostałam coś koło 14 stycznia (wtedy chyba dzieci zaczynały ferie) bo miałam wolne.[/QUOTE] tak popełniałas błąd Jako właścicielka yorkow rozumiem Cię, bo wiem ze psy potrafia takiej kruszynie zrobic w sekundzie krzywde zanim człowiek zdązy zareagowac...Ja jak widze obcego psa luzem idącego w naszym kierunku, to tez biore młodego na rece - nie będe ryzykowac, że stanie mu sie krzywda (niestety nawet małe psy są od yorkow zdecydowanie zwykle duzo wieksze) w ramach socjalizacji, ale biore go na rece bez słowa, nie przytuklam, nie głasiam, nie pocieszam, ignoruje cała sytuacje, biore psa na rece i ide spokojnie tam gdzie miałam isc, jesli obcy pies podleci do nas, podskakue to po prostu odchodze, staram sie zachować jak najbardziej spokojnie i olewawczo - tak samo reaguje wtedy na rekach moj york - moja ciocia natomiast piszczy, łapie szybko psa, i pokrzykuje jakies cos zeby pieseczek odszedl tlumaczac młodemu ze nic sie nie dzieje zeby sie nie bal...efekt? Hamster telepie sie jak trzcina i probuje sie wdrapac im wyzej tym lepiej po niej...ten sam pies a tak inne zachowanie... Powinnas dbac o to by miała jak najwiecej kontaktow ze znanymi Tobie psami, poszukac psów zrownowazonych, pozytywnych, ułozonych... Jak trafił do mnie moj obecny psiak miał 11 tyg i już miał spore braki, bał sie psów, rozplasczał sie na ziemi i sikał pod siebie jak tylko na horyzoncie pojawił sie jakiś pies...zaczełam z nim wychodzić bardzo czesto, brac ze soba jedzenie, szukac psow ktore sa bardzo łagodne i delikatne w stosunku do szczeniaczkow...i powoli powoli zaczal sie przekonywac, rozkręcać...ale nie mozesz robic tak jak piszesz ze ty zblizasz swoją sunie do psa a ona sie wyrywa, nasteonym razem bedzie sie po prostu wyrywac mocniej albo sie rozplasczy lub wystartuje do psa z zębami radziłabym ci poszukac ludzi z łagodnymi, spokojnymi psami i na poczatku umawiac sie z nimi tylko na spacery smyczone, niech sunia przyzwyczaja się do samej obecnosci psow ale jednoczesnie ma swiadomosc ze nikt jej nigdzie nie przybliza, nie podtyka, nie zmusza do bliskich kontaktow...niech zrozumie ze obecnosc psa nie jest straszna, jest faaajna...za kazdo merdniecie do psa, pozytywne zachowanie w stosunku do jakiegokolwiek psa chwal ją, nagradzaj samkolykiem ale nie nos na rrekach, nie tul, nie głasiac, nie przytulaj bo utwierdzasz ja w przekoanniu ze rzeczywiscie cs strasznego sie dzieje co do Twojego szczeniaczka to mysle ze powinnas bardzie go pilnowac zeby suni nie zaczepial, baw sie duzo z nim, męcz go na spacerach zeby w domu nie był taki skory do zabaw i nie draznil suni, zrob jej jakies takie miejsce np postaw transporter w jakims ustronnym miejscu gdzie ona bedzie mogla sobie pojsc jak chc miec swiety spokoj od młodego a młody nie bedzie mogl sie tam dostac tak jak w przypadku innych psów, chwal ja za kazde pozytywne zachowanie w stosunku do młodego,ignoruj jak sie go boi i ucieka, nie namawiaj jej do powrotu, nie wołaj, nie wyciągaj spod stolu czy cos..daj jej sie oswoic z obecnoscia szczeniaka nie naciskajac na nią, jednoczenie musisz bardzo pilnowac zeby szczeniak nie był nachalny
  4. M@nia ja mam yorka (z pseudohodowli wiec powinnam raczej napisac psa w typie yorka, pies bez metryczki nie jest psem danej rasy tylko w typie rasy), moja poprzednia sunia była rodowodowa. Czytałam wiele yorkowych forów i jak czytam Twoje posty z totalnie mylnymi wyobrażeniami na temat nadpsa jaki wg niektórych jest york, to mam ochote odesłac Cie na te właśnie yorkowe fora, na ktorych to wlasciciele swoihc psów w type yorka zachwycaja się nad rózowymi kokardkami, obrożkami z diamencikami, długością kucyków i ślicznym potomstwem... Skoro ziewczyny posiadające inne psy nie są dla Ciebie wiargodne bo nie mają Yorka,to może ja Ci coś napisze. Yorkshire terrier to pies! Dodam więcej, to terrier! - Skutki tego sa następujące: - nie jest i nie będzie człowiekiem/dzidziusiem/laleczką/pluszakiem - potrzebuje właściwej socjalizacji, z racji na swój malutki rozmiar trzeba wyjątkowo zadbac o to właśnie, by w przyszlosci nie stał sie agresorem slepo rzucającym sie do wszystkich psow gdyż zdecydowana wiekszosc psów jest dużo wieksza i moze w oka mgnieniu zrobic mu olbrzymią krzywde - poza lateksowymi smyczkami i futrzanymi poduszkami ma takie potrzeby jak chocby eksploracja środowiska (i nei chodzi mi o wdrapywanie sie na wersalki) A tak zupełnie na poważnie, z mojego doświadczenia z yorkami wynika, iż są to psy, które bardzo źle reagują na wychowywanie pod kloszem. Stają sie bojaźliwe, strachliwe, często idzie to w agresję lękową. Przyszły właściciel yorka musi miec świadomość, że tego psa łatwo jest mieć....dużo trudniej wychować. Yorki są uparte, robią to co jest im po drodze w danej chwili, na ich posłuszeństwo (szczegolnie bezwgledne przywoływanie w kazdych warunkach) trzeba sobie naprawde zapracować i zasłuzyć. Jeśli chodzi o ich strachliwośc to zwykle im bardziej właściciel je pociesza i im ciumcia tym one bardziej się boją (co jest zresztą bardzo częste u wszystkich psów), grunt to pokazac swojemu psu ze przeciez nic sie nie dzieje i czemu on wogole panikuje? Z doświadczenia też wiem, że psy w typie rasy zwykle bardzo różnią się charakterem od psów rasowych (z metryką) - psy w typie o wiele częściej są lękliwe, takie telepawki, wiąże to się oczywiście z wychowaniem ale predyspozycje ku temu mają ewidentnie dużo większe. Prawdziwy york to pies pewny siebie i uparty, ale zrównowazony i opanowany, przywiązany do swojej rodziny ale nie potrzebujący ciagłego głasiania i pocieszania a wrecz przeciwnie to on gotów jest stanac w obronie właściciela - taka była moja Fila, rodowodowa suka z bardzo dobrej hodowli, wazyła 2,5 kg, została u mnie wysterylizowana...była i będzie dla mnie wzorem yorka... Natomiast mój obecny pies...to psiak adoptowany, pies w typie yorka, wazy 2,2kg, ma sterczace uszka, prosty włos, wyglad yorka...to czego mu brakuje poza papierkiem? Brakuje mu charakteru yorka...trafił do mnie bojaźliwy, stracjliwy, telepawka rozpłaszczająca sie na ziemi jak zawiał wiatr... teraz jest lepiej, psiak zrobił duże postępy, ale on nigdy nie będzy pewnym siebie psem ktory w kazdej sytuacji stoi dumnu jak paw i mający wszystko w kolo gdzies...nigy nie będzie prawdziwym yorkiem... M@nia nie rozumiem dlaczego to tak boli, ze Twój pies nie jest yorkiem...nie jest, jest psiakie w typie yorka i tyle, został zaniedbany od pozatku swojego zycia a skutki widać własnie teraz...jedyne co mozesz teraz dla niego zrobic skoro jak twierdzisz tak bardzo go kochaasz to powli wszystko nadrabiac i odkrecac W związku z tym, że nie masz doswiadczenia jakw idac po postach i opiniach, radzilabym zamiast kupowac kolejne psy i myslec o rozmnazaniu (co tez kosztuje) nazbierac kasy na behawioryste, zeby ktos ci pokazal palcem błedy jakie robisz i pokazal jak z psem pracowac nad jego strachliwoscia
  5. Abrakadabra dzięki za przywołanie;-) pierwszy post z rozliczeniami uzupełniony
  6. co do kładzenia się na trawie po sterylce to ja tam wole dmuchac na zimne... jesli chodzi o transport to napiszcie do furciaczkowej bo w następny weekend (ta niedzielea 5 czerwca) to my tu organizujemy wielki transport w ktorym fur wyjezdza od siebie do wawy...a to w przeciwnym kierunku niz tutaj trzeba...
  7. jestem w trajkcie organizacji trasnportu ktorym przyjedzie Zuzia do Lublina;-) jakby ktos cos potrzebował na ktorymkolwiek etapie ciechocinek-wawa-lublin-zamosc-biłgoraj (w odwrotną strone tez) to prosze o PW transport na następny weekend (5czerwiec)
  8. nastapiła zmiana planow, sunia nie została wysterylizowana bo pomylono suki:-) (ja nie miałam od dluzszego czasu auta i byłam chora wiec nie moglam osobicie do schroniska podjechac) i nie ta została oddzielona hihihi więc w trybie pilnym pojechałam wczoraj do schroniska i już ta nasza właściwa Mauja jest oddzielona, dzis ma miec sterylizacje (bede dzis u weta, zawioze dla suni kaftanik posterylkowy i zapytam jak sie sunia ma, jak z wybudzaniem itd) a pojedzie po 10dniach po wygojeniu i wyciagnieciu szwow z dziewczyną z husky adopcje - wyjazd z lublina, wiec docelowo szukamy transportu na nastepny weekend z zamoscia do lublina Mauja wczoraj była nieco zagubiona, taka nieśmiała sunia bardzo, ale bez zadnych problemow dała sie złapać panu pracownikowi na smycz i poszła do oddzielnego boksu. Dziś wieczorem dam znac jak po sterylizacji.
  9. Rozmawiałam wczoraj z Małgosią u której jest Luna. Wciągamy sunie pod opieke Grupy Alternatywy, jednoczesnie bardzo dziekujemy za pomoc w postaci odrobaczenia i szczepienia jakie otrzymała sunia od fundacji EMIR. Trzeba intensywnie sunie ogłosić na wielu frontach, bo się ta adopcja już ciągnie niesamowicie:-( Plakaty, ogłoszenia papierowe w gazetach, kącik adopcyjny na najbliższym festynie w Biłgoraju, no i koniecznie sterylka - to najblizsze plany związane z sunią. Docelowo szukamy dla niej domu z ogrodem, najlepiej czuje sie na podworku i takiego miejsca jej szukamy.
  10. [quote name='Sorbka']Czy mogę prosić o więcej informacji na temat pieska , który wabi się Skubi, jest napisane o nim na stronie 31 post numer 773 oraz na stronie 33 post numer 803. Z tego co wyczytałam nadal szuka domku - no chyba że coś przeoczyłam i ma już dom. Z góry dziękuję bardzo za każdą informację.[/QUOTE] w sprawie Skubiego napisz najlepiej prywatną wiadomość do Olivetshka
  11. [quote name='ladySwallow'] i jak się błyszczy![/QUOTE] a no hihihi:-) wlazły mi dzis rano w jakis krzak...krzak wyglądał niby ok, poki sie go nie ruszyło, smierdzial potwornie...psy tym przesiąkły w tempie błyskawicznym...początkowo miałam cichą nadzieje, że wywietrzeją z czasem....aż w koncu sie poddałam i zaliczyły dziś kąpiel- kosmicznie wygladały te dwie sieroty razem w wannie ale nie miałam jak foty strzelic bo Morel chciał wyjsc co chwila a Hamster udawał, że sie dusi:-) tacy artysci:-) A błyszczą sie pewnie z powodu szamponu i odzywki, jedno i drugie z serii nadającej blaski hahaha
  12. pochwale psiaka,że umie SIAD, LEZEC, DAJ ŁAPE i "weź juz śpij co?" :-) pieknie pracuje na klikerze;-)
  13. pozdrowienia od Morela! [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TdYS79-5DgI/AAAAAAAADXQ/NJHlA9nsf7w/DSCF8766_zmie%C5%84%20nazw%C4%99.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TdYTA7kswzI/AAAAAAAADXU/r8sC_KRnstg/DSCF8769_zmie%C5%84%20nazw%C4%99.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_QipkfcwJf8k/TdYTMpKeYiI/AAAAAAAADXc/OQ95lfXEa2M/DSCF8777_zmie%C5%84%20nazw%C4%99.JPG[/IMG]
  14. Ja myślę, ze jedyne co teraz można zrobić to profilaktyka...suplementacja i ograniczanie ruchu, jakaś woda...profilaktyka jej nie zaszkodzi...
  15. prześwietl ją na wszystkie strony:-) trzymam kciuki zeby to było TO :-) i żebyś byla tego pewna i spokojna!
  16. Podróż podróżą ...ale zdecydowanie niepotrzebny juz stres dla mshume, swoje przeszła z tą nieudaną adopcją napewno;-)
  17. [quote name='Abrakadabra']Yoguś też bardzo tęskni :([/QUOTE] ehh przykre to wszystko... ale maluszek był kochany w te ostatnie swoje tygodnie, to najwazniejsze... miałam napisac, ze czas leczy rany...ale w czerwcu minie rok od odejscia mojej kochanej Fili [*] a ja nadal płacze...rzadziej,krócej, ale mimo wszystko płacze... buziaki dla Wioletty, trzymaj sie, masz tyle psiaków, masz dla kogo sie usmiechac i dla kogo byc silną...
  18. ja to wiecznie wierce dziure w brzuchu ciotkom o ogłoszenia, allegro i inne a na Facebooku to sie zalogowałam bo mi wiercono dziure w brzuchu, ale nie potrafie sie za bardzo tam poruszać....nie mam czasu zeby usiasc i to jakos zrozumiec;/
  19. [quote name='Abrakadabra']14-letni maltańczyk Daczi, którego Wioletta przygarnęła, odszedł... Trzymaj się kochana.[/QUOTE] bardzo mi przykro:-( Joguś utul tam swoją panią...
  20. fajowa:-) dzięki za wrzucenie wg metryczki:-)
  21. fajna sunia naprawde:-) dobrze, że już wyciachana ale i tak ciezko bedzie znalezc dom...ciezko znalezc dom dla mlodego ladnego zdrowego psa w typie rasy...chetnych jest duzo, ale wybrac tych, ktorzy nie sa chetni tylko dlatego ze to rasowiec jest potwornie ciezko...potwornie... jak sie ktos zgłasza po zwykłego szarego kundelka, to większa szansa ze po prostu chce przygarnac psiaka i mu pomoc niż jak dzwoni po rasowca...niestety... i co z tego,że telefony dzwonią non stop...jak nie koniec polski, to pies dla dzieci, jak nie dla dzieci to na podworek, jak nie na podworek to do ciumciania i rozpieszczania i nikt nie wierzy, że tego psa naprawde nie można rozpuścic bo wejdzie na głowe...cięzki orzech do zgryzienia. A Fifiasta odrobalona? szczepienie kiedy?:-) jakby co to PW :-)
  22. [quote name='mshume']Weź sobie psa na bezpłatne DT i sama ustalaj reguły, tak jak ja. Przedstawiłam swoje argumenty.[/QUOTE] nie rozumiem dlaczego ludzie nie są w stanie tego pojąć Przypadek Fifi czarno na białym pokazuje, że jak psa wydasz blisko to w razie ewentualnej pomyłki masz mozliwosc błyskawicznie zareagowac i psa zabrac....jak psa wydasz daleko to możesz sobie prosić kogos o pomoc, ewentualnie modlic sie zeby pies dobrze trafił...przechodziłam już przez to i do tej pory nie wiem gdzie jest pies bo przechodził z rak do rak bez mojej wiedzy, mimo mojego zakazu a ja z daleka przez telefon mogłam tylko sie wkurzać... nie wydam nigdy młodego, rasowego, adopcyjnego psa poza miejsca do ktorych w razie koniecznosci sama jestem w stanie w kazdym momencie dojechać, jesli ktoś tego nie rozumie to znaczy, że nie ma doświadczenia w tym temacie, albo mial tyyyyle szczęscia, ze zawsze trafiał na super ds A sunia sliczna, łapki ma taaaakie długie ale jest piekna, ona po sterylce już?
  23. moja odpowiedz miała na celu wyjasnienie niektórym dlaczego niektóre psy pojawiajace sie na watku nie sa w pierwszych postach a niektóre mimo ze odbiegają od wzorca są, ale ok nie bede sie juz odzywac nie na temat;-)
×
×
  • Create New...