-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
Iwa już we własnym domu, oby to był ten jeden jedyny!
sacred PIRANHA replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
hmm tak sobie pomyślałam...a może by Iwe jako stróża ogłosił? zamojska Luna rok domu znalezc nie mogła, a jak ją ogłosiłyśmy jako sunie idealną do strozowania to się telefony rozdzwoniły, sama nie wiem może sprobować pójść w tą strone...fur ona jako stróż by się odnalazła, prawda? -
Piękna, roczna husky Zoja znalazła wspaniały dom! Dziękujemy!
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='Murka']W boksie na razie nic nie niszczy, w ogóle jest jakaś taka dziwnie spokojna ;)[/QUOTE] cisza przed burzą???:-) oby nie hihii ona w boksie ogolnym była baaaardzo pokojna, tym zwrociła moja uwage, że kompletnie wszystko miała gdzieś...inne psy latały, szalały, chciały nas zjec;-) a ona stała i nic, kompletnie wszystko olewała... była bardzo przestraszona na początku, pzniej na kwarantannie diabeł aktywnosci w nią wstąpił hihihi Jest jeden konkretnie zainteresowany Zoją dom (szukamy kogos do wizyty przedadopcyjnej w miejscowości Aleksandrów Łódzki) i drugi, ktory dostał na razie ankiete przedadopcyjną, więc zobaczymy coż za licho z tego wyniknie:-) -
Owczarkowata czarna Luna jedzie do ds!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
Jutro wioze Lunke do ds pod Łęczną. Zbieramy pieniazki na druga polowe sterylki (polowe dostaniemy z akcji skarbonka) i na transport... -
Piękna, roczna husky Zoja znalazła wspaniały dom! Dziękujemy!
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
no nieśmiała to ona była na początku i u weta...pozniej sobie 2 tyg posiedziała na kwarantannie oddzielnie to i sie jakoś rozruszała (zaczęła śpiewać hihi i wyczyniać rozne akrobacje zeby wyjsc hihihi) ciesze sie, że wesoła jest...wstępnie pewnie dom bez innych psów poszukiwany... -
ty tym kalkulatorem to sie nie sugeruj...mi co wychodzilo za duzo dla mojego...to sobie aczelam wpisywac dla swojego starszuka, dla innych, tak jak popadnie...az w koncu wyszlo mi ze 10kg pies powinien dostawiac wiecej niz 32kg tylko kilka lat starszy... ja sobie wyliczyłam z tych 2% w końcu a z kalkulatora tylko skorzystalam zeby mniej wiecej ogarnac temat proporcji;-)
-
jeju jaka bidusia malutka;-( trzymam kciuki, że postępy były co raz szybsze...
-
[quote name='furciaczek'] Cykne Milanowi pare fot, wieczorem zapowiedziani goscie wpadaja i zobaczymy jak sobie Milan z wieksza iloscia osob poradzi...tylko nie wiem czy nie powinnam mu pare razy zdzielic aparatem przez leb zeby lepiej pozowal...co myslicie??[/QUOTE] Myślę, że jak sie bedzie bał powinnaś mu wlać...żeby się nie bał...:-)
-
[quote name='magdabroy']Skąd masz takie informacje? Poczytałabym o tym coś więcej.[/QUOTE] przeczytaj cały zacytowany przez ciebie post...jest podany link do szerszych informacji....
-
[quote name='funia'] Wzięłam więc linke treningową .,którą zakłądam jak lasso i wyciągam go na wybieg .Pies skowycze i piszczy niemiłosiernie (Jolu słyszałaś przez telefon ) ,robi pod siebie kupę i sika bewzwiednie .Jest w takim szoku ,ze serce mało mu nie wyskoczy .Kładzie się na plecach i kazda leciutka próba pociągnięcia za linke powoduje osikiwanie się i skowyt połączony z jazgotem mordowanego psa ....[/QUOTE] czy Wy ludzie czytający to i chwalący jesteście przekonani, że to jest dla dobra tego psa????? [quote name='Iljova']Myślę że musiał przeżyć coś badzo potwornego związanego z obrożą i smyczą[/QUOTE] przeczytaj zacytowany wyżej opis aktualnych jego przeżyć związanych z obrożą i smyczą...miłe i przyjemne? [quote name='Marinka'] Też uważam, że ta trwoga przed obrożą i smyczą jest u psiaka wywołana traumatycznymi przeżyciami...[/QUOTE] a teraz skowyczy z powodu cudnowych przeżyć? [quote name='funia']A stres bedzie i tak towarzyszył mu przez cały czas naszej nauki[/QUOTE] będzie owszem, ale Ty od tego jesteś by ten stres minimalizować a nie go pogłebiac....zarzucałaś mi, że ja skatowałam psa kąpielą....Rozi nie skowyczała i nie wyrywała się, a ten piask ma ewidentnie problem z obrożą i smyczą a Ty go wyciagasz na siłe na wybieg, na litość boską!!!!! [quote name='funia']Wczoraj juz na widok linki skowyczał ,,,,,, Na komendę Misiu idziemy ( linka lużna nie napieta ) wył i piszczał na całą okolicę ......[/QUOTE] to ma byc co? pokazywanie mu, że linka/smycz jest ok? bo pies najwyrazniej inne wnioski wyciągnał... [quote name='funia'] Musimy Misia przełamac i oddać go światu w miare zresocjalizowanego aby mógł zostać wyadoptowany . Ja mu nie ustąpie ,Bedę brać go co dzień i jeszcze i jeszcze .....[/QUOTE] przełamanie w Twoim rozumieniu to używanie przymusu fizycznego rozumiem? Ty mu nie ustąpisz? To nie chodzi o ustępowanie tylko odwrazliwienie go na bodzce, które go przerażają...a Ty je potęgujesz... [quote name='Iljova'] Bo w chwili kiedy trafiają do DT czy hoteliku potrzebują miłości, troski, ale także złożenia ogromu pracy w pokazanie takiemu zwierzakowi że są też dobrzy ludzie, którzy nie krzywdzą, nie ranią. Tylko kochają, przytulają.[/QUOTE] i łapią na lasso i wyciągają na siłe skowyczącego, wijącego się psa! Ja nie wiem co jest z Wami ludzie? Wy nie widziecie w tym nic krzywdzącego dla tego psa? Takim sposobem owszem może i z czasem nauczy się w jakis sposob akceptowac obroze i smycz...ale ile przy tym przezyje? Jak długo ma cierpiec, bo ktos chce pojsc na skroty? Nie lepiej jest odpuscic sobie na razie spacery smyczowe? Powoli, malutkimi kroczkami, przyzwyczaic go do obrozy, do widoku smyczy gdzies tam, może odwrazliwic klikerem, może wyprowadzac inne psy na smyczach przy nim? Przypomina mi to bicie dziecka za to, że sie czegoś boi... Nie zamierzam wiecej sie tutaj odzywac, bo i tak funia nie postara sie nawet zrozumiec mojej wypowiedzi, tylko po prostu sie zafuka, zezłości i mnie zjedzie (co mnie osobiscie nie interesuje)...jej podejscie mnie nie dziwi, tylko że Wy nie widziecie w tym krzywdy zwierzęcia...oszałamiające i przerażające jednoczesnie... Oszczędzcie sobie czasu na oburzanie sie na mojego posta, przeczytajcie sobie kazdy jeszcze raz opisy wyprowadzania na spacery na siłe tego psiaka i czy oby napewno jestescie pewni, że to dla jego dobra? Bo jeśli strach przed smyczą mamy leczyc szarpaniem na smyczy...to moze jak pies sie boi bicia to go zlejmy porządnie zeby zrozumiał ze to nic strasznego? Zastanawiam się, gdzie się podziała Wasza logika ludzie...żegnam i życze psiakowi powodzenia, będzie mu potrzebne...
-
Szczekanie i podgryzanie wszystkich i wszystkiego
sacred PIRANHA replied to asiczka966's topic in Wychowanie
[quote name='asiczka966'] ludzie piszą, że yorki tak mają, że się wszystkiego boją itp itd. [/QUOTE] pisza tak Ci którzy mają niewychowane yorki, lub znają same niewychowane yorki:angryy: York to po pierwsze pies, po drugie terier - to nie jest ani zabawka, ani przytulanka, ani maskotka:shake: Ktoś kto uważa, że yorki tak po prostu mają wie tyle o psach co ja o kotach...że są i fajnie sie je trzyma na kolanach jak się jest w gościach:evil_lol: Zdecydowanie jest różnica w charakterze między yorkami (pies z metryką), a psami w typie yorka (pies bez papierów nierodowodowy). Dużo częściej pieski w typie yorka są strachliwe, szczekliwe, kąsliwe i ogólnie maja dużo mniej zrównowazony charakter - co nie znaczy, że one tak po prostu mają i nie da sie z tym nic zrobic, tylko pogodzić się że takie po prostu są;) Ja ma aktualnie psiaka w typie yorka i od początku jak był u mnie (11tyg) przejawiał skłonności do szczekliwości, strachliwości i róznych nerwowych zachowań (podsikiwanie, gryzienie własnego ogona, wygryzanie sobie łap). Z psem trzeba przede wszystkim pracować, ustalić właściwe relacje między tobą a psem, pokazac mu jakiego zachowania sobie nie zyczyc, jakie akcpetujesz, jakie jest oczekiwane w danej sytuacji. Ile czasu mu poswiecasz? czy cwiczysz z nim cos? uczysz czegos? masz go od szczeniaka? czy kiedykolwiek bawił sie z innymi psami? miał częsty kontakt z dziecmi? Bedzie to wymagało napewno sporej pracy od ciebie, ale jestem pewna że da sie to w jakims stopniu opanowac, moze i nawet całkiem wyeliminowac...tylko tak przez forum, nie widząc psa to ciezka sprawa... Moj Hamster jest jedynym yorkiem w okolicy spuszczanym ze smyczy, pozytywnie nastawionym do wszystkich psów, kotów, dzieci itd Jest strachliwy i pewnie zawsze tak bedzie reagował na nowe rzeczy, ale im wiecej z nim pracuje, im wiecej widzi roznych rzeczy/osob/miejsc/sytuacji tym jest spokojniejszy, radosniejszy i wyluzowany.... -
no i co nie ma odzewu? a z jakimi fotami dajecie ogłoszenia?
-
Morelek w ten wtorek miał kastracje, wszystko przebiegło ok, psiak czuje się dobrze;-) dostałam tez fotki (juz ktoryś raz hihihi) ale wstawie jak znajde chwile wolna;-)
-
[quote name='Balbina12']Napisze juz otatni post w tym temacie ponieważ gdzieś mi ktoś napisał ,ze nie odpowiedziałam na post scared piranha.Więc już odpowiadam. Rozumiem,że przejście na taką dietę wiąże się z pewnymi konsekwencjami.Jednak myślę ,że dla psiego układu trawiennego luksusem nie będą rozwolnienia/zatwardzenia co kilka dni 'bo tak musi być'.Wiele razy czytając cały ten wątek spotkałam się z tym ,że psy nie chciały jeść PWO,PPWO co właściciele rozwiązywali wciśnięciem psy do pyska jakiś czarodziejskich mieszanek.Jedzenie ma być przyjemnością a nie męką bo to takie naturalne.[/QUOTE] problem w tym, że Ty nadal nie rozumiesz...i to, że napiszesz, że rozumiesz nie sprawi, że będzie to prawda;-) każda radykalna zmiana diety może wiązać się z sensacjami pod tytułem luźne stolce, biegunki, zaparcia a nawet wymioty - KAŻDA tzn że nie tylko przestawiając psa z suchej karmy na BARFA, ale też odwrotnie (napisze dokładniej żeby nie ulegało wątpliwościom: przejscie z BARFa na suchą kame), lub na przykład przestawiając psa z suchej karmy na gotowaną (co mielismy w naszym przypadku, Hamster nigdy nie miał takich biegunek jak przy początkach karmienia gotowanym) - i większosc ludzi tu piszączych, to jest w stanie zrozumieć (niezależnie od tego czym swoje psy karmią), ale nie TY...i nadal argumentem przeciwko BARFowi jest wg Ciebie biegunka/zaparcia na początku - co biorąc pod uwagę moją powyższą wypowiedz na temat zmian w diecie, jest po prostu bez sensu... co do tego, że jedzenie powinno być przyjemnością i nie można zmuszać kogoś do jedzenie czegoś czego początkowo nie lubi...miałaś kiedyś dziecko? bo ja mam...i pewnie wielu uzytkownikow dogomani ma...ile dzieci mając do wyboru słodycze i warzywa wybierze to drugie? czy to, że moja córcia nie lubi warzyw a wprost przepada za slodyczami oznacza, że mam ją karmic tym co lubi bo jedzenie powinno byc przyjemnoscia? Czy może probować przemycac jej warzywa i owoce pod roznymi postaciami, przyzwyczajac ją do ich smaku i zrobic wszystko by je polubiła dla jej dobra? Nie wiem, czy zrozumiesz tą analogię, ale to był zdecydowanie moj ostatni post do Ciebie probujący wyjaśnić Tobie cokolwiek Amen
-
Raaja, w typie husky juz w domu stałym! Dziękujemy!
sacred PIRANHA replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
ta fota jak śpi na podusi...ehh rozkleiłam się normalnie...dla takich fot własnie warto się męczyć, denerwować, użerać z tym wszystkim, zastanawiac skad wykombinowac znowu kase, stawac na głowe z transportami, godzinami myslec czy ten dom to TEN dom itp itd....warto... -
Jakie wypelniacze dla glodnego psa na sterydzie?
sacred PIRANHA replied to taxelina's topic in Otyłość
[quote name='deer_1987'] A jakos w suchej karmie warzyw tez nie ma a psy jedza takie latami i nie choruja :)[/QUOTE] no a kiedyś, to psy jadły resztki ze stołu i żyły...a kiedyś, to wszystkie psy wisiały na metrowych łancuchach i żyly...a kiedyś, to psów się nie szczepiło i jakoś żyły... a są psy, które jedzą całe zycie karme z biedronki i nie chorują... to, że w suchej karmie nie ma warzyw nie jest zadnym argumentem za tym, że psy ich nie potrzebują...tak samo jak inne przytoczone przeze mnie przykłady... duzo dzieci je fast foody i nic im nie jest, czy to znaczy że fast foody są odpowiednim zdrowym zarciem dla dzieci?:-) jesli chodzi o twoją sunię, to nie mam pojęcia co jej jest i najlepiej wszystko konsultowac z wetem prowadzącym, choć z drugiej strony miałam kiedys weta ktory prowadził moje psy 10 lat a pozniej zabił mi moja sunię...no ale, komu mamy ufac jak nie naszym wetom, nie? Co do BARFa to mam psa który nie mogl jesc kosci (przynajmniej ja tak myslalam), bo albo wymiotował albo konczylo sie totalnym rozwolnieniem...a teraz jest na BARFie i ma się swietnie (a ma aktualnie 11 lat i wszystkie wczesniejsze jadl sucha karme lub gotowane zarcie); mam tez yorka rocznego, z którym męczyłam się z nawracającymi biegunkami jak tylko zjadl cos poza karmą suchą, lub zjadl za duzo karmy suchej, lub zbyt łapczywie (nie gryzl tylko łykał), od 3 tyg jest na BARFie i luźna kupa jest tylko wtedy jak przesadze z ilością (mam tendencje do przekarmiania go bo zawsze wydaje mi sie ze tyle ile daje to jakos malutenko)... wiem jedno BARFa trzeba umiec psu wprowadzic, bo nie kazdy pies z dnia na dzien się do takiego zywienia dostosuje bez sensacji -
Jakie wypelniacze dla glodnego psa na sterydzie?
sacred PIRANHA replied to taxelina's topic in Otyłość
to co ona je tak w zasadzie?:-) -
Jakie wypelniacze dla glodnego psa na sterydzie?
sacred PIRANHA replied to taxelina's topic in Otyłość
rozumiem, że ona je mieszanie? troche barfa, troche suchej karmy? a moze przez to mieszanie ma biegunki? -
Jakie wypelniacze dla glodnego psa na sterydzie?
sacred PIRANHA replied to taxelina's topic in Otyłość
nie no ja nie mowie ze dwie szuflady mam dla psa hahaha ja mam rodzine;-) cwiartkie swiniaka dostajemy co pol roku hahaha moj młody jest mikro ale miesieczny zapas dla niego to jest doslownie mała siatka roznych rzeczy dziwnych pomrozonych hihi a moja kolezanka ma laba i co tydzien chodzi do supermarketu po zarcie dla niego i mrozi i jedna szuflada to psie zarcie, reszta to jej;-) -
Jakie wypelniacze dla glodnego psa na sterydzie?
sacred PIRANHA replied to taxelina's topic in Otyłość
deer a o jakim my psie Twoim rozmawiamy? w sensie o wielkosci mi chodzi:-) ja mam mała lodowke, w zamrazarce tylko dwie szuflady i spokojnie na miesiac kupuje psu zapas jak nie w sklepie mięsnym to w supermarkecie:-) a warzywa/owoce to dostaje te co akurat mam w domu, poza tym to jest akurat naprawde mały procentowy udział w zarciu wiec nie mam potrzeby u niego mrozić warzyw, czy owoców... Kefir/jogurt tez odlewam mu od siebie;-) -
Jakie wypelniacze dla glodnego psa na sterydzie?
sacred PIRANHA replied to taxelina's topic in Otyłość
w BARFie widełki masz od 1 do 3% wagi psa...w zaleznosci od tego jak psiak to przerabia, czy chcesz go odchudzic, czy podtuczyc...proponuje najpierw policzyc sobie ile procent to jest to co mu dawałaś dotychczas...moze dajesz mu za mało:-) ja np karmiac swojego suchą karmą myslalam ze daje mu ok, a po paru tyg zwazylam dopiero to co mu odmierzalam kubeczkiem i wyszło, że go przekarmiałam hihihi