wlasnie wrocilam od weta...troche sobie tam posiedzielismy ...bo najpierw kolejka a potem my dluuuugo siedzielismy w tym gabinecie....
timek mial pobrana zeskrobine, odcisk,probke wydzieliny z ucha, zostal zwazony, dokladnie obejrzany z kazdej strony, przeczyscil mu pan gruczoly okoloodbytowe...jednym slowem kompleksowka:)
byl bardzo grzeczny...nawet jak go panowie weci przewrocili na boczka i skrobali skrobali,cisneli,zagladali wszedzie....hehe
diagnoza; alergia kontaktowa z zaawansowanym bakteryjnym zapaleniem skory...
timek dostal zastrzyki,antybiotyk w tabletkach do domu i kropelki EFA Olie do domu do zarcia...jednym slowem zaleczamy to co sie narobilo przez nieudolne leczenie alergii...
kamien spadl mi z serca choc wyrzuty sumienia ze od razu nei znalazlam dobrego weta pozostana...