no niestety...ja jechalam wczoraj w ublinie winda z pania i jej pieskiem...piesek sikal pod siebie a ona bez reakcji...pytam jej co mu jest ze sika pod siebie a ona ze on tak zawsze bo bardzo mu sie chce...pytam czy musi psa trzymac do takiego momentu,ze az nie wytrzymuje...a ona ze on jak sie cieszy bardo ze idzie na psacer to tak podsikuje...pytam czy jakby go wziela na rece to by tez sikal...a ona ze nie na rekach nigdy nie sika,ale to 9te pietro i ona nie bedzie go trzymac na rekach yle bo jest ciezki ...dodam piesek jamniczek i wcale nie spasiony...