-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
[quote name='makabi']No niestety, ja jutro do pracy, a Tz wyjezdza:roll: Trudno tak w ostaniej chwili kogos znalezc. Zadra wstaje b. wczesnie, moze rano do niej zadzwonic..[/QUOTE] bardzo wczesnie tzn o ktorej? bede dzwonic jakby co?:cool3: -
Maleńka Migotka ze schroniska w Zamościu już MA DOMEK !!! :)
sacred PIRANHA replied to nika28's topic in Już w nowym domu
Migotka ma szansę pojechac już jutro do DT do wawy...warunke to raniutko trzeba ją ode mnie dowieźć do Murków do Janowa...pomocyyyyy -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
Migotka miałaby transport jutro do warszawy...ale trzeba by ją przewieźć jutro raniutko ode mnie do janowa do Murków...funiu może ty bys mogla za zwrot kosztów paliwa?:placz: -
[quote name='furciaczek']Maja watek na Fm ale zainteresowanie hmmm marne:roll: Suka odeszla w schronisku, zostal tylko pies do adopcji. Mielismy osobe zainteresowana adopcja suczynki juz ehhh Ze wzgledu na ogromny dlug jaki zostal po Lordzie (1500zl), miesieczne hotelowanie innych CC doszlam do wniosku ze boje sie wsadzac kolejnego psa do hotelu. Nie stac mnie na to w chwili obecnej, jesli tylko sytuacja sie zmieni zabierzemy psa. Na chwile obecna nie jestem w stanie sie tego podjac...choc serce mi peka na kawalki....[/QUOTE] wiem wiem to twoje miękkie serce...ale od trzymania wszytskiego twardo na ziemi masz mnie:diabloti: niestety miejsce w hoteliku nam się zwolniło i mogliśmy brac kolejnego psa...podjełysmy jednak decyzję, że tego na razie nie zrobimy...mamy potężny dług za staruszka CCta, bieżące wydatki za hotelikowanie CCtow, jadą już do mnie na DT trzy małe kudłate szczeniaczki (utrzymanie, odrobaczanie, szczepienie, ewentualne leczenie)- wszytskim nie pomożemy a jak się zakorkujemy to nie pomozemy już żadnemu więc na chwile obecną musimy powiedzieć nie... bardzo chciałybyśmy pomóc ale bez wpsarcia finansowego nie damy zwyczajnie rady
-
[quote name='Madallena']Jeszcze sie ze mna nikt nie kontaktowal. Czekam normalnie czekam,. I sie denerwuje bo w czwartek chce zeby jechala... moj numer jakby co 0 501 226 939 Ktos ma do mnie dzwonic, ale nie wiem kto :)[/QUOTE] napisalam Pw do Kany z twoim nr telefonu i linkiem do tego wątku, spokojnie Madziu nie każdy siedzi non stop na necie:p będzie dobrze:loveu:
-
[quote name='Betbet']bico nie no comments bo markofixy to cudowni ludzie, którzy pomagają jak mogą ale nie każdy potrafi przeprowadzić wizytę przedadopcyjną i chyba lepiej, że się do tego przyznają???????? Kana jest dobra w rozmowach przedadopcyjnych, młoda, stanowcza, ostra i porywcza. bardzo wymagająca. ja przestałam się angażować w takie wizyty z pewnych względów[/QUOTE] Betbet kochana własnie miałam Ci odpisywac że Kana się zgodziła:p ale dziękuje za chęci i tak:loveu:
-
[quote name='leni356']Piranha, podziwiam :loveu: Transport się może znajdzie..patrzyłaś na transportowym?[/QUOTE] nie no...malawaszka tutaj apel strzeliła...ja ciekawa baba wlazłam no i wpadłam jak sliwka w kompot:diabloti: dziewczyny juz na tramsportowym dały znać...szczylki są w Olkuszu(pod Krakowem) ...jeden ma DT we Wrocławiu, jeden w Inowrocławiu i trzy pozostałe u mnie w Zamościu...więc na tych trasach szukamy kogoś mobilnego:p
-
Zabrze wyżeł czeski fousek Bochun znalazł dom! Happy end :)
sacred PIRANHA replied to bluerat's topic in Już w nowym domu
no to w takim razie nie pozostaje mi nic innego jak trzymać kciuki za domek:cool3: kasiorek, zdecydowani na 100%?:cool3: -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
[quote name='makabi']Nadal nie moge sie zalogowac:mad: Chce pisac jako Tola:placz:[/QUOTE] etam makabi tez ładnie:eviltong::diabloti: ja sie loguje ale nie moge wysylac pw (a koncze jutro bazarek), wstawianie fotek mialam przez chwile i znow nie moge...cos sie popsiuło to dogo:shake: -
Zamojskie bezdomniaki szukają domów i miłości
sacred PIRANHA replied to Tola's topic in Psy do adopcji
ma jak na haszczaka przystało:diabloti: -
[quote name='GameBoy']nie wiem ile ma ale chodzi juz i malo mowi :diabloti:[/QUOTE] i wali w podłoge...połtora roku mu daję...a więc mały...będzie gorzej:diabloti: moja Emi może se walić, krzyczeć, rzucać, piszczeć..pod nami nic, nad nami nic, obok rodzice...życ nie umierać:diabloti:
-
[quote name='GameBoy']ten maly ktory mieszka nad nami wali warzecha w podloge :roll: takie eko zabawy :roll:[/QUOTE] moja wali czym się da w podłoge...jak dziecko nie spi to nie bedzie ciszy...czas przywyknąc do tego, ile dzieciak juz ma? bedzie gorzej:diabloti: Emi chyba bardziej od uderzania czymkoliek w podłoge lubi wycierac kurze i zbierac okruszki...więc wyciera chusteczkami wilgotnymi wszystko...najczęsciej filke gania:cool1: no i znajdzie ci najmniejsze coś na podlodze...kłaczek, okruszek, koty:diabloti:
-
[quote name='Alicja'] [B][FONT=Arial][COLOR=red]pamiętaj o drewnianej łyżce :p[/COLOR][/FONT][/B][/QUOTE] zbyt niebezpieczna...Fila tyle razy po łbie dostała że z łyżką się pożegnalismy...nie wiem czemu ten sprzet wyzwala w emi taka agresje:diabloti:
-
[quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=red][B] wśród prostych sprzętów i zabawek[/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] garnek,miska psa i pudełko po chusteczkach nawilżających może być:cool3:? a zapomniałabym o ulubionej zabawce...wodzie morskiej do noska:diabloti:
-
[quote name='GameBoy']jaki elaborat :evil_lol: nie mam dzieci to nie czytam Emilcia :loveu:[/QUOTE] jakoś tak się rozpisałam:oops: przeczytaj przyda Ci się:diabloti::diabloti: Ala co ja poradze że jestem inna:evil_lol: co do chodzików to ja mam chodzik, nawet kilka razy ją włozyłam do niego- masz dziecko z głowy więc plus jakiś jest- wygod zajebista...ale po pierwsze zaczęłam się zastanawiać co jak dziecko wyjmę i nie będzie magicznego czegoś co trzymało zawsze a przeciez kiedys bede musiała ją wyjąc z tego chodzika:evil_lol:, po drugie przez wkładanie do chodzika mała przestała mi starać się raczkowac a mi zalezało żeby raczkowała no i po trzecie se na necie poczytałam trochę róznych opini różnych argumentów za i przeciw i obserwując swoje dziecko wyci agnęam wnioski :cool3: i wywaliłam chodzik na strych ku wielkiej rozpaczy mego TZta i ogólnemu oburzeniu mojej matki...tydzień leżałam z dzieckiem na podłodze i zachęcałąm do raczkowania...udało się mała raczkuje a teraz chodzi przy meblach już...było cholernie ciężko nie powiem....ale w tej chwili ona już wie jak upadać,wie że trzeba się trzymać jedną rączką póki druga nie dotknie podłogi jak chce się usiąść, wie że trzeba szukac czegoś stabilnego a nie łapać się za firankę i podnosić;) po prostu pozwoliłam jej si e tego nauczyć nic więcej...i znów eleborat:diabloti:
-
bo dziecka sie nie da trzymac całe życie pod kloszem..w końcu trzeba je puścić w świat i lepiej żeby wtedy było już świadome w wielu kwestiach;) ja nie wiem jaka Emi będzie za kilkanaście lat....ale jak mój eks przyjechał ostatnio ze swoją małżonką i swoja córeczką (ona jest w wieku Emi) to mi szczeka opadła....dziecko nie może chodzić po podłodze bo podłoga jest brudna, jak czegoś dotknie to mamusia wyciera rączki- wogóle to ma chusteczki nawilżane cały czas pod ręką:evil_lol: dziecko je dokładnie o określonych porach i tylko tyle ile napisali w knigach mądrych, wychodzi na spacery ubrane w zależności od pogody z dokładnością niezwykłą (mamusia porównuje temp w domu do tej na zewnątrz i dobiera odpowiendno ilośc warstw na dziecku)...nie musze chyba mówic jakie wrażenie zrobiła na owej mamusi moja Emi która całą ich wizyte zapierdzielała po podłodze, zbierała okruszkii, flipsami które jadła albo dzieliła się z Filką albo wycierała podłoge...wlazła do mokrego brodzika i obsmarowała się cała swoim żelem do mycia a na koniec jak wyszliśmy na podwórko to wylazła z wózka i na czworaka po trawniku poszła do kojec psów (mnie nie było a panna mamusia bała się ją zabrać bo to było "tak szybko" jak ona tam podeszła a potem to juz Tim siedział przy płocie z kłami na wierzchu jak chciała podejśc zbyt blisko) i łapała Abi za nos przez siatke...na dodatek ja wróciłam i zamiast sie zmartwic/zszokowac/opierdzielić psy albo nie wiem co jeszcze powinnam w takiej sytuacji to ja się zaczęłam smiać do Emi że może jej łóżeczko przestawie do kojca i ciocia Abi bedzie się nią zajmowac a ja bede mieć święty spokój w nocy:diabloti: tak jestem nienormalną matką...moja matka nie może przeżyc tego na co pozwalam dziecku, nie może przeżyc tego że córka od początku jest z uporem maniaka odkładania przeze mnie do łóżeczka swojego jak tylko zaśnie a ja śpie z psem w pościeli, nie może przeżyć tego że potrafie krzyknąć na Emi jak męczy psa a nie krzycze na psa jak przypadkiem przewróci Emi, nie może przeżyc tego że pozwalam się dziecku przewrócić bo uważam że jak nie bedzie upadac to sie nie nauczy upadac bezpiecznie...nie może przezyc tego ze jej 9 miesięczna pierwsza wnuczka ma mase siniaków, nie chodzi w chodziku tylko podnosi sie i upada po sto razy dziennie, grzebie psom w miskach, je z nimi wspólnie flipsy, babra się w bułce tartej jak ja smaże kotlety, bawi się obierkami jak ubieram ziemniaki...moja mama nie potrafi zaakceptowac mojego sposobu wychowywania Emi...tylko że Emi jest moim dzieckiem...i to ja decyduje jak jest wychowywana tak samo jak decyduje jak wychowywane są moje psy:diabloti:
-
[quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=red][B]ja se tam myśle ze Emi dobrze rokuje na przyszłość ;)[/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] musimy ją koniecznie z Demoniczką zapoznać:diabloti:
-
Maleńka, słodka Pola ma już dom i to z łyżwem!!! :-)
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
[quote name='mwijatak']Melduję, że plany mi się nie zmieniły i dzisiaj odwiedzę Apolonię:multi:[/QUOTE] super...trzymam kciuki za przejscie rozmowy kwalifikacyjnej u GB:diabloti: