Jump to content
Dogomania

jonQuilla

Members
  • Posts

    5099
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jonQuilla

  1. to Lalkę też biorę, wprowadzi nieco normalności :)
  2. [quote name='Unbelievable'] przeszła transformację, jak pokemon :grins::evil_lol:[/QUOTE] masz odpowiedniego pokeballa dla niej? ;)
  3. chciałam tylko zapytać co zrobiłaś z tą małą Miotełką? Toć teraz to Nimbus 2000 a nie jakaś tam Miotełka ;P
  4. piękna jest, trzymam kciuki żeby wszystko było po Twojej myśli :)
  5. A ja sobie meczu nie oglądnę, za to się nasłucham zapewne o nim bowiem idę na 19 do pracy. Na szczęście na 5h tylko i coś czuję że to będzie bardzo ciekawe 5h mojego życia, wprost nie mogę się doczekać xD hahaha. Piłkę nożną lubię, zdarza mi się siadać samotnie przed komputerem, odpalić nawet polskie rozgrywki ekstraklasy, otworzyć piwko i oglądać. Kumpel mi kiedyś powiedział że zastanawia się momentami czy ja nie mam jaj :evil_lol: Piwo lubię tylko takie, które czuć piwem także wszelkie smakowe odpadają aczkolwiek ostatnio z ciekawości kupiłam sobie piwo Cornelius Grejpfrut i muszę powiedzieć że smakowało mi ale bardziej jako sok :) No ale jeśli ktoś lubi smakowe to polecam dla spróbowania to piwko.
  6. jonQuilla

    Ruda Żaba

    coraz piękniejsza! :) gratulacje :multi:
  7. Dzięki :) ale 100 lat? ;) nie przeginacie trochę? nie wytrzymałabym z nią tyle czasu, pamiętajcie że ja na starość stracę wigor a ona obawiam się że nie ;) Salsa zachowuje się wiecznie jak szczeniak, każdy jest w szoku jak mówię że ma ponad 6 lat bo do durnowatego szczenięcego zachowania dochodzi jeszcze jej wygląd. No ale powiem Wam w tajemnicy że ostatnio zaobserwowałam że pojawiły się u niej na pysku ślady siwizny ;) nie mówcie jej tego bo może w depresję wpadnie :) Póki co są to pojedyncze białe włoski ale jak tak dalej pójdzie to wkrótce mogę mieć psa z piękną srebrzystą mordką ;) Siwiaki pojawiły się na całej długości kufy ale widać to tylko w słońcu i trzeba się przyglądnąć.
  8. ale już duża ta Twoja latorośl :loveu: jeśli Zosię tak aparat interesuje to może w przyszłości zostanie jakimś fotografem światowej sławy :cool3:
  9. chciałaś to masz :turn-l: wiesz że jakby co to ja Egona teraz od zaraz mogę wziąć ;) hehe.... nie oddałabym już jej nigdy przenigdy, drugi powalony pies do kompletu :multi: oszalałabym do reszty ale za to ile radości bym miała i zero nudy xD
  10. jego wstydzenie się mnie rozbroiło... super psisko:razz: i te jego oczy :loveu::loveu::razz:
  11. rozwaliłaś mnie tymi badaniami ;) hahahaha dobrze że się zorientowała doktorka a nie przepisała Ci leki na unormowanie Twojego stanu zdrowotnego...mogłabyś się nie wypłacić xD hahaha
  12. Świetny ten Twój blondas, napatrzeć się nie mogę mimo tego że grzywki to nie są moją miłością ale są urocze :) Super się z Bobikiem dogadują :loveu: i fajnie że Irokeziarz odżył i odmłodniał przy towarzyszu :cool3: wygłaskaj i wycałuj ;)
  13. [COLOR=#800080][FONT=impact][SIZE=5]Wczoraj minęło 6 lat od kiedy Salsunia jest moja i tylko moja :loveu::loveu:[/SIZE][/FONT][/COLOR] [IMG]http://i687.photobucket.com/albums/vv233/jonQuilla123/DSC04635Kopiowanie.jpg[/IMG] [IMG]http://i687.photobucket.com/albums/vv233/jonQuilla123/DSC04408Kopiowanie.jpg[/IMG]
  14. [quote name='Lucky.']u mnie mała uwielbia sianko, muszę jej dawać dwa razy dziennie bo w mig znika.[/QUOTE] To bardzo dobrze że lubi sianko, niech je go jak najwięcej :) [quote name='Doginka']Powiem szczerze, że już się trochę stęskniłam za "pasztetem":lol:[/QUOTE] Mogę więc Ci go podesłać bo ostatnio nie daje mi spać a sen obecnie ogrywa w moim życiu kluczową rolę. Praca daje mi się we znaki, mamy głupio ułożony grafik...powinno być tak że mamy dzień -> noc -> 48h wolne a my mamy tak pomieszane że szkoda gadać np. dzisiaj skończyłam o 6 rano, jutro idę na 6 rano i kończę o 18 a pojutrze idę znów na 18 do 6. W domu nawet nie chce mi się siadać na dłużej do komputera, wolę pospać albo gdzieś wyjść....teraz też dopiero się obudziłam ale pewnie podziałam do 16 i znów zacznę odpadać. Dzień po nocy dla mnie jest dniem wyciętym z życiorysu...od łóżka wtedy nie oddalam się jakoś specjalnie daleko ;) Salsa troszkę też przez to ma przechlapane ... dłuższe piesze wycieczki zdarzają nam się sporadycznie. Najczęściej spuszczam ją przed domem na podwórku i staram się ją wymęczyć rzucając patyka. Za to mogę napisać o ciekawym przypadku klienta - facet lat ok. 70, typowy moher PISowiec :) Kiedyś się z nim posprzeczałam o to że on zaczął do mnie coś tam o patriotyzmie gadać że jeśli ktoś jest za PO to nie może nazywać się patriotą bo działa na niekorzyść państwa polskiego więc mu powiedziałam że to samo zwolennicy PO mogą powiedzieć o PISowcach i że akurat jak dla mnie to patriotyzm nie wiele wspólnego ma z poglądami politycznymi bo każdy na swój sposób widzi dobro państwa itd. Dziadek nie dawał za wygraną i zaczął coś tam gadać o Smoleńsku więc powiedziałam że to już nudne się robi że ludzi więcej na ulicach każdego dnia ginie i nikt nie robi z tego takiej tragedii....się oburzył, spytał jak mogę tak mówić i że przecież był tam prezydent :) więc powiedziałam że owszem był ale ja na niego nie głosowałam więc to nie był mój prezydent ;) powiedział ze przecież jestem polką więc nie mogę tak mówić więc mu odpowiedziałam że owszem jestem ale tego też sobie nie wybierałam :) Ogólnie bawiło mnie to że facet się bardzo oburzał moją obojętnością. Nasza wymiana zdań trwała długo wtedy i w końcu wyszedł bardzo zdenerwowany. Przyszedł następnym razem na moją zmianę i znów nawrócił do mojej bezduszności...powiedziałam że nie mam w zwyczaju opłakiwać ludzi, których nie znałam i że tragedią była dla mnie śmierć mojego ojca a nie Smoleńsk. Dziadzio powiedział że przecież to też byli ojcowie i matki ...wkurzył wtedy mnie tym tekstem i powiedziałam coś w stylu -> 'no wybaczy pan ale mam opłakiwać każdą matkę i każdego ojca, który komuś umiera?...pan płakał jak mój ojciec zginął? nie bo nikt nie nagłaśniał sprawy a też zginał w młodym wieku i w tragiczny sposób i niech sobie pan wyobrazi że nikt mi i mojej rodzinie nie odpalił mega odszkodowania pomimo tego że moja matka została sama bez pracy z trójką dzieci' . Gościu przeprosił i od tamtej pory już nie nawracał do tematu ale dzisiaj przyszedł ok. 5 rano i mówi do mnie taki oburzony że przed chwilą spotkał młodego człowieka, którego zapytał czy chodzi do kościoła a on mu odpowiedział że nie bo to sekta :) mnie się też zapytał czy chodzę do kościoła więc powiedziałam że nie, spytał czemu więc powiedziałam że jestem niewierząca a on do mnie 'to dlatego ma pani takie poglądy...Jezusa pani brakuje' :D hahahaha...myślałam że padnę i powiedziałam 'jedyne czego mi brakuje w tej chwili to snu' :) Fajny człowiek ogólnie! ;)
  15. [quote name='WeronikaM']hahaha super filmiki, obejrzałam też Wasze stare :D :D[/QUOTE] trochę się ich tam nazbierało :) [quote name='Migori']Tak... Pamiętam jak ja walczyłam z jelitami Eryka. Tylko ten dureń nie chciał jeść sianka. Teodorek lubi sianko. Myślę, że to odwieczny problem królików - wieczne zaparcia. Trochę stresu, zmiana planu dnia i już zator. Kisielek cały czas się sprawdza ?[/QUOTE] tak, podaję tylko jak jest na prawdę źle przez co Teo się nie przyzwyczaił...też nie daję mu siemienia w ziarenkach, przez jakiś czas dawałam ale zatykał się od czasu do czasu i tak a kleik wtedy nie przynosił oczekiwanych rezultatów
  16. [quote name='Lucky.']Żonikla - powiedziałabyś mi po czym można rozpoznać takie zatkanie u królika i zapobiegamy temu dając mu sianko, tak ? :)[/QUOTE] Królik musi cały czas w zasadzie jeść żeby jego układ pokarmowy odpowiednio pracował...siano jest lekkostrawne i pomaga przepchnąć to co gdzieś tam zalega i dlatego jest podstawą w diecie królików. Po ilości bobków stwierdzam czy Teodor się przytkał czy nie, jeśli jest ich znacznie mniej niż zazwyczaj to robię mu jedno/dwu dniową głodówkę i trzymam go na samym sianie, ziołach i wodzie...masuje brzuchol i zazwyczaj pomaga. Jeśli się tak konkretnie przytka czyli bobków robi tylko troszkę przez cały dzień to do akcji wkracza kisiel z siemienia lnianego o extremalnym stężeniu. Poza tym myślę że każdy właściciel swojego zwierzęcia poznaje go po jakimś czasie na tyle że zauważa pewne zmiany w zachowaniu jeśli coś jest nie tak. Na początku np. nie wiedziałam kiedy Teo ma wzdęcia, teraz potrafię to ocenić i po pomacaniu brzucha decyduję czy muszę interweniować czy zostawić to matce naturze...zazwyczaj moja interwencja jest zbędna. Teo jest wtedy trochę osowiały, grzecznie siedzi w kącie pokoju i po pewnym czasie przetrawia to co zaszkodziło i problem znika. Myślę że po prostu podstawą jest obserwacja.
  17. [quote name='Alicja']o dżisys ...ale ten Teodor jest zaje2bisty :roflt:[/QUOTE] przez grzeczność nie zaprzeczę :evil_lol::evil_lol: [quote name='Migori']Teoś :loveu::loveu::loveu: On to ma pomysły :lol: Kupiłaś mu namiocik, ten niebieski ? :razz: Co krzyczysz na Salsunię, podzieliłabyś się z biednym, zagłodzonym pieseczkiem :shake:[/QUOTE] Namiot Teoś dostał w spadku po pewnej bardzo młodej damie, sam jeszcze wtedy był mały. Moja przyjaciółka będąc w Szkocji dostała od swojego chłopaka bardzo młodego króliczka, nazwała go Franka chociaż nie wiadomo czy była to dziewczynka. Franka zdechła po trzech dniach bo się zatkała a jednak u młodych królików to jest jeszcze bardziej niebezpieczne. Natomiast Teodor praktycznie w ogóle z niego nie korzysta...wchodzi tam czasami jak zabłądzi a najczęściej ten namiot służy mu do wywlekania na środek pokoju i podrzucania go...to świetna zabawa jest! Ona tylko zgrywa biegnego zagłodzonego pieseczka :)
  18. i takie tam głupie zabawy Teodora :) [video=youtube;6OHS7_pGLo0]http://www.youtube.com/watch?v=6OHS7_pGLo0&feature=plcp[/video]
  19. chcecie to macie ... szału nie ma ;) zgrałam po prostu to co miałam na apracie [IMG]http://i687.photobucket.com/albums/vv233/jonQuilla123/DSC06651.jpg[/IMG] [IMG]http://i687.photobucket.com/albums/vv233/jonQuilla123/DSC06652.jpg[/IMG] [IMG]http://i687.photobucket.com/albums/vv233/jonQuilla123/DSC06663.jpg[/IMG] Salsa nie miała ochoty się pokazać :) [IMG]http://i687.photobucket.com/albums/vv233/jonQuilla123/DSC06650.jpg[/IMG] ale tutaj mam jakiś filmik [video=youtube;eZAhzJEIUDI]http://www.youtube.com/watch?v=eZAhzJEIUDI&feature=plcp[/video]
  20. [quote name='Alicja']z maleństwem przylatuje ?? aaa i witaj Córcia , byłam u siostry Twej , Vectry ;)[/QUOTE] cześć mamuś :loveu::multi: tak! :) w końcu zobaczę swojego siostrzeńca na żywo :loveu::loveu: przylatują bo 9 czerwca Kacperek oficjalnie stanie się Kacperkiem....otrzyma też nowych, dodatkowych rodziców :) moja przyjaciółka w poniedziałek urodziła... też chłopiec, Kubuś :) mierzył 60cm prawie i ważył 3.760 :cool3: też póki co tylko zdjęcie widziałam bo nie chcę jej terroryzować odwiedzinami, dam jej odpocząć :D pewnie teraz i tak ma dość gości mniejszego i większego kalibru a znając ją to ma tego po dziurki w nosie i nie jest w nastroju do rozmów na jakiekolwiek tematy :evil_lol:
  21. i zmiana planów u mnie.... 27 jednak mi nie pasuje, moja siostra która miała przylecieć w pierwszych dniach czerwca jednak przylatuje 24 maja także przepraszam za zamieszanie
  22. Przyszłam pogratulować Ci nowego domownika :) Widzę że w końcu masz swojego wymarzonego grzywka :cool3: Śliczny z niego blondyn :loveu:
  23. Dzień dobry :) Mi 27 pasuje jak najbardziej także stawiamy na ten dzień?
  24. [quote name='Onomato-Peja']Chyba chodziło o niedzielę 27. 13 z kolei ja nie mogę. :D[/QUOTE] nie, chodziło mi o niedzielę 13 w niedzielę 27 mam wolne bo to są Zielone Świątki :)
  25. w niedzielę 13 schodzę o 6 rano z nocki więc ewentualnie można się spotkać tego dnia, przekimałabym się po powrocie do domu i potem jakoś bym ogarnęła sprawę.... z tym że jakieś wyczerpujące marsze wtedy odpadają ;D hahaha.... dni po nockach ja mam zazwyczaj wycięte z życiorysu bo muli mnie i większość dnia przesypiam ale dla dobra sprawy mogłabym się zmusić do funkcjonowania
×
×
  • Create New...