Jump to content
Dogomania

KrystynaS

Members
  • Posts

    5940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KrystynaS

  1. Odwiedzam Miłeczkę, jak dobrze że mniej się drapie. Czyli jednak chyba to była alergiczna reakcja tylko na co?
  2. Z alergią da się żyć, ale jest to uciążliwe/ kłopotliwe. Najpierw trzeba się dowiedzieć czy to rzeczywiście alergia a potem - alergia na co. I później działać: leczyć, eliminować i unikać alergenów. Osobiście wolałabym aby to była nużyca bez dodatku alergii.
  3. Tak elik, ja to sobie tłumaczę w ten sposób: w schronisku pies jest w ogromnym stresie, maksymalna mobilizacja organizmu, każdego dnia walczy o przeżycie, gdy opuści schronisko i poczuje się bezpiecznie to tak jakby organizm "odpuszczał" i przestawał walczyć o siebie bo już nie musi (bo czuje się bezpiecznie) i właśnie wtedy pojawiają się różne choroby i zaburzenia, często też obniżona odporność i dolegliwości z tym związane.
  4. Tak Murko, jeśli już to lepszy nużeniec bo jak podniesie się odporność to dolegliwość minie, natomiast alergia to problem właściwie na całe życie i nigdy nie wiadomo kiedy i na co wróci reakcja alergiczna pomimo brania leków (bo alergia to choroba "rozwojowa", może pojawiać się reakcja na kolejne alergeny)
  5. Tak jak mówi Onaa, trzeba Miłkę pokazać lekarzowi. Myślę, że nużyca jest bardzo prawdopodobna, przy takim trybie życia jak do niedawna miała nasza sunia. Spadek odporności może być z bardzo wielu powodów, zwłaszcza w schronisku. A to otwarte wrota do rozwoju nużeńca.
  6. Najpiękniejsze świąteczne, Wielkanocne życzenia składam z całego serca, życząc ich spełnienia - Krystyna
  7. Najpiękniejsze świąteczne, Wielkanocne życzenia składam z całego serca, życząc ich spełnienia - Krystyna
  8. Z tego co pamiętam to Miłka jest takim mentorem Dolara, bo Dolar to taki wszystkobojący się pies, niczego nie zna, nie wie. I Miłka chyba uczy go co to piłka i jak jej używać. Ładnie razem wyglądają.
  9. Rex jest tak zakręcony na punkcie piłek i to takich dużych, że jeszcze takiego psa nie spotkałam. Przytył trochę i zrzuca sierść, może go Pan wyczesze bo by się przydało. Dobrze by było aby wychodził trochę na spacery poza ogród z Panem to by zrzucił trochę sadełka
  10. Ależ piękna ta Miłka. Piękny duży pies. Futro aż błyszczy, to efekt dobrej opieki, twojej opieki Murko. I jak się bawi, jak biega. Czy ci wszyscy ludzie czytający ogłoszenia oczu nie mają skoro telefon milczy?
  11. Może po prostu poprosić weta aby podał jaki preparat będzie najodpowiedniejszy dla Miłki. Jeśli będzie dostępny na rynku to kupić, a jeśli wet będzie go miał u siebie, to kupić od weta.
  12. Bardzo dobrze, że Miłka w tak dobrej kondycji, że nic Jej nie dolega. Tylko potrzebny preparat na skórę
  13. Zaglądam do Miłki, tak tu cichutko. Szkoda, ze Miłka nie wzbudza zainteresowania potencjalnych Domów.
  14. Bardzo dobre wieści od weta odnośnie oka. Może zbyt pięknie ono nie wygląda, ale nie boli i nie dzieje się w nim stan zapalny i to najważniejsze. Odnośnie weta - elik wet mojej suni za wypisanie recepty bierze 15 zł a sunia jest Jego pacjentką od 11 lat. Zawsze brał, tylko kiedyś recepta kosztowała mniej chyba dychę. Aż się boję myśleć, że może kiedyś zachorować przewlekle i będzie potrzebowała często recept a nie tak jak teraz okazjonalnie (na Sylwestra środek uspokajający). Ukłony dla Pana Profesora za bezinteresowność w przypadku Miłki.
  15. Odwiedzam Miłeczkę. Czyli pojutrze wizyta u okulisty, ciekawe czy na Miiłkowe oko, pomogły krople czy nie bardzo
  16. Czyli co, wygląda tak jakby kiedyś już bywała w domu, może nawet mieszkała i to lubiła a teraz jej to przypomniałaś Murko. Bardzo fajnie, że zobaczył Miłkowe oko lekarz, teraz już wiadomo co dalej robić
  17. Myślę, że tak będzie dobrze, w Lublinie są dobrzy specjaliści czy akurat okuliści nie wiem. Niech się wypowie okulista czy zaszywać oko czy nie, jak będzie lepiej dla Miłej.
  18. Czyli Miłka to pies domowo - kanapowy, a ogród to tylko do małych, samodzielnych spacerów czy relaksu z opiekunem. Żadne tam mieszkanie na podwórku, to nie dla Milusi.
  19. Dzięki za zdjęcia. Murko czy Miłka nie obawiała się wejść do domu? czy chętnie weszła na kanapę? Podobało jej się w pokoju? A może ona jest psem domowym znaczy psem, który najchętniej przebywałby w domu. Bardzo ładnie wyszła na tych fotkach. Tylko chyba się stresuje, na prawie wszystkich zdjęciach pyszczek otwarty, ziaje. Kawał psa z niej
  20. Odwiedzam Miłeczkę Byloby fajnie jakby mogła pojechać do specjalisty na konsultację w sprawie swojego oka
  21. Jak dla mnie 30 kg to duży pies, nie ogromny ale duży. Miłeczka tak ładnie teraz wygląda, rozbawiona, zainteresowana tym co wokół, jakby dopiero teraz zaczął obchodzić Ją świat. Odmłodniała. Na zdjęciach ze schroniska wyglądała na zobojętniałą, zrezygnowaną i już mocno starszą sunię
×
×
  • Create New...