-
Posts
5940 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by KrystynaS
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
KrystynaS replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
ERKO odezwij się jak z jutrzejszym dniem. Byłoby super gdyby był transporterek, bo jak nie to chyba trzeba będzie wykombinować jakiś karton żeby towarzystwo nie rozlazło się po samochodzie i żebym ich potem nie szukała. Zaraz wychodzę do pracy więc dzwoń na komórkę i to o każdej godzinie do oporu, aż odbiorę. -
Sunia i szczeniory już w nowych dobrych domkach!
KrystynaS replied to DuDziaczek's topic in Już w nowym domu
ERKO odezwij się jak z jutrzejszym dniem. Byłoby super gdyby był transporterek, bo jak nie to chyba trzeba będzie wykombinować jakiś karton żeby towarzystwo nie rozlazło się po samochodzie i żebym ich potem nie szukała. Zaraz wychodzę do pracy więc dzwoń na komórkę i to o każdej godzinie do oporu, aż odbiorę. -
[quote name='mysza 1']Naprawdę dziewczyny są sliczne, wygladają na grzeczniutkie aniołki.:loveu:[/quote]Tylko im czasem rózki wystają zza skrzydełek. :evil_lol: :evil_lol:. Na poparcie tej tezy cytuję : [quote]ostatnio zakradły się do kuchni i pożarły całą szynkę przeznaczoną dla nas na kilka dni, a dziś zżarły ze stołu kawałek kurczaka..[/quote]No nie ma co, aniołki:mad:, jak słowo daję a-n-i-o-ł-k-i
-
A piwo Ci nie zginęło Oleńka w niewyjaśnionych okolicznościach???? :evil_lol: A teraz poważnie - moja koleżanka z pracy ciągle opowiada, że jej pies bardzo mało pije wody, natomiast pije .... herbatę. Ba, jak mu długo tej herbaty nie daje to się dopomina (piszczy jak ona sobie zrobi i pije). Ciekawe czy to prawda.
-
Wiecie a ja myslę, że Tania wypiękniała bo jest szczęśliwa. I człowiek i pies pięknieje gdy czuje się szczęśliwy, kochany, gdy jest mu naprawdę dobrze. :loveu: Ale masz Agnieszko wspaniały balkon. Po pierwsze wygląda na bardzo duży. I tyle na nim pięknych kwiatów i roślin. Pomimo zamiłowania suń do "prac ogrodniczych" :evil_lol: tyle bujnej zieleni. Wygląda to jak ukwiecony ogród a nie balkon. Gdybym miała taki balkon to chyba bym się na niego przeprowadziła od wiosny do jesieni. CUDNY !!!! Bardzo ślicznie wygląda Nuka na tym zdjęciu koło pomarańczowych kwiatów (jak nagietki). Taka przechylona na bok głowa, a jasne futerko pod brodą to wygląda tak jakby miała mały kołnierzyk. No i jej mina. :loveu:
-
A może jednak powinnaś ją troszkę poprzytulać. Ona potrzebuje takiego ciepła. Pomyślałam, że może ona boi się przeszkadzać. Wiesz co mam na myśli - skoro ją położyłaś na kocyku no to Micia się boi że jak będzie wstawać czy gdzieś chodzić to będzie przeszkadzać i będzie np. bita za to. Może tak było tam gdzie była wcześniej. Może trzeba ją ośmielić, zachęcić, jakoś pokazać że wolno jej chodzić po domu. Tak jakoś rozruszać. Ciekawe co na to wszystko powie ta Pani Kasia jak się spotkacie.
-
Czy coś nowego u Kapselka??? Już niedługo piesku tego schronu, już niedługo :lol:
-
Oj tekilla wcale się nie cieszymy, wcale :multi: :multi:. Żeby nie zapeszyć. Czyżby nareszcie zrobiła ten pierwszy malutki kroczek??? Jeśli tak to z dnia na dzień powinno być coraz lepiej. Och żeby tak właśnie było. Tekillko melduj, pisz o postępach suni. Bardzo trzymam za Was kciuki. :thumbs: [quote]JETS!JEST! Udalo sie!!!! Pomimo mojej obecnosci Miciunia wstala pospacerowala i wyszla na balkon!!!!!!:multi:[/quote]:sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb:
-
Trudna ta przeszłość Mici i dość trudna droga przed Wami. Ale pierwsze wskazówki już masz - nie podchodzić do Mici póki ona sama nie będzie tego chciała. Może tak właśnie trzeba. Wiesz co spytaj P. Kasi czy może kupić by dla suni takie legowisko w formie budy. Całość wykonana jest z gąbki. Postawiłabyś tą budkę w pokoju i niech sobie tam wchodzi. Może tam czułaby się bezpieczna, miałaby taki azyl dla siebie. Tylko jak byłoby z jedzeniem, czy wyszłaby sama aby zjeść i napić się wody. O spacerze nawet takim tylko "na siusiu" chyba na razie nie ma co mówić. Może potrzebne są jakieś ziołowe leki na przezwyciężenie tego lęku. Na którymś wątku czytałam, że Pani dawała psu ziołowe tabletki na jak to Ona nazwała przezwyciężenie smutku i tęsknoty (ciekawe za czym ta tęsknota .... za schronem?).
-
O to świetnie, że będziesz mogła poradzić się behawiorysty. Ta Pani spotkała się pewnie z różnymi trudnymi przypadkami i może pomóc Mici. Wie fachowo jak postępować w takim przypadku. Uśpić takiego psa :crazyeye: .... to znaczy jakiego???? Przecież mówiłaś że jest zdrowa, nie jest nieuleczalnie chora i nie cierpi z powodu choroby. Co za głupie gadanie. Mam nadzieję, że taką opinię słyszysz nie od ludzi których cenisz czy liczysz się z ich zdaniem. Oj to trzeba być dobrej myśli, ciekawe co powie ta Pani. Tekilla uszu do góry!!!
-
Mój Boże jak Micia musi bać się ludzi. Nie bez przyczyny. Wydaje mi się, że ona walczy sama ze sobą, ze swym strachem. Kto może jej pomóc - chyba tylko Ty tekillo, swoją cierpliwością i spokojem. Na pewno wreszcie zaufa, wstanie z posłanka i podejdzie do Ciebie, ale kiedy ....ile jeszcze potrzebuje na to czasu??? Przytulisz ją wkrótce, ona nadstawi główkę do głaskania a potem podrepta poszaleć z Dinusiem. No przecież inaczej być nie może. Uśmiechnij się :lol: