Jump to content
Dogomania

KrystynaS

Members
  • Posts

    5940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KrystynaS

  1. Czy są jakieś wieści od Dagmar i Uszki??? Nareszcie Uszka spędza lato w ogrodzie, na trawie a nie w betonowym boksie. :lol:
  2. Erko!!!! no wiesz :mad:. Napisz nam tak po cichu na ucho. :evil_lol:
  3. Witajcie Fanki Tani i Nuki!!!! :lol: [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/6995/rotationofdsc04042qm2.jpg[/IMG] P_R_Z_E_C_U_D_N_E !!!!!! :lol: :lol: A zmarszczki Taniusi są urocze!!!! Dodają jej takiego "wyrazu twarzy"
  4. Może DuDziaczek buduje dom dla WartoPumy, no to już powinna podciągać pod dach :evil_lol: :evil_lol:.
  5. Jak wygląda sytuacja Kapselka???? Będzie miał ten Domek czy nie????
  6. Tekilla co jeden dzień to lepsze wiadomości od Ciebie :multi: :multi: Jak dobrze, że już prawie normalnie na spacerze czy w domu. Jeszcze parę dni i już naprawdę będzie tak jak sobie marzyłaś. Dinuś to Twój świetny pomocnik. Kochane psisko :loveu: Zobaczysz jak się będą fajnie bawić :loveu: Ale te szeleczki Micia chyba ma za luźno zapinane. Przecież nie powinna z taką łatwością z nich wyskoczyć :shake:. Czy dalej tak się boi gdy zakładasz jej te szelki przed spacerem??? A Twój Tata czy już zawojowany przez Miciunię??? Korzystacie nadal z pomocy pani behawiorystki????
  7. Ola w jakim banku masz konto??? bo ja mam w PEKAO SA. i nie mam podobnych kłopotów. Musisz mieć kartę z PIN do wczytania przy okienku i tam możesz dokonywać operacji finansowych lub dowiedzieć się o stan konta. Możesz mieć jak chcesz drugą kartę do bankomatu, możesz też otworzyć bezpłatnie usługę PEKAO INTERNET i przez Internet z domu dokonywać przelewów, sprawdzać stan konta i jeszcze inne operacje tylko nie wiem dokładnie jakie, bo ja mam tylko PEKAO INTERNET i jestem bardzo zadowolona. Acha możesz również bezpłatnie zażyczyć sobie miesięczne wydruki z Twojego konta wszystkich operacji bankowych i będą Ci przysyłali do domu czy na inny wskazany przez Ciebie adres.
  8. Widać Agnieszko, widać właśnie na pyszczku :loveu: i na głowie. Jest świetnie odżywiona więc sierść lśni i błyszczy. A TŻ to sobie ulubiła :loveu:
  9. Tekilla cóż można na to odpowiedzieć, tylko to :cunao: :bigcool: :bigcool: :bigcool: :bigcool::cunao:
  10. Oj to świetnie ewelinka_m!!!!! Oby takie cuda jak ten więcej i częściej się zdarzały!!!!
  11. [quote name='erka'][SIZE=3][COLOR=green]Normalnie cud!!!:multi::multi::multi:[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#008000]Znalazła sie właścicielka Amber, czyli Myszy!:loveu:[/COLOR][/SIZE] [COLOR=black]Sunia zginęłą ponad pół roku temu, dziewczyna wszędzie jej szukała, ....[/COLOR][/quote]O Matko!!!!!!!!! [IMG]http://www.topsmileys.net/smilies/confused0068.gif[/IMG] [IMG]http://www.topsmileys.net/smilies/confused0068.gif[/IMG]No nie żyję!!!!!!!!!! Przecież gdyby Amber czuła się lepiej i nie byłoby lekkiego zamieszania z psami to ja "własnosamochodowo" odwiozłabym ją do Skarżyska i pojechałaby dalej do Warszawy. No szok!!!!!!!!!! Co za cud, że było to zamieszanie!!!!!! :multi: :multi: :multi: [B]Rudzielec[/B] gdybyś nie miała transportu dla Amber/Myszki to daj znać, jutro po nią pojedziemy!!!! Dziś nie mogę bo już wkrótce idę do pracy, ale jutro od rana jestem i pojutrze też. Bardzo chętnie po nią pojadę :loveu: :loveu:
  12. Z tego co piszesz to Micia nie boi się już wychodzić na spacer tylko boi się zakładania szelek i smyczy. A może mogłabyś jej założyć te szeleczki tak na parę dni i nie zdejmować. Nie wiem z czego one są zrobione, ale jeśli są dosyć elastyczne i nie uwierają ją to może mogłaby w nich chodzić po domu. Albo kupić małą obróżkę i też założyć jej na stałe. Te szelki muszą jej się źle kojarzyć i boi się ich. Smyczą to mogła być bita, albo jakimś paskiem i dlatego się boi. Może spróbuj nie zdejmować szelek po powrocie ze spaceru. Zobaczysz jak będzie się zachowywać gdy będziecie wychodzić na dwór. Chyba Micia przekroczyła swój punkt krytyczny. :multi: Nie pamiętam dokładnie faktów ale pewnie przełamała swój strach w jakimś momencie. Może było to położenie się do łóżeczka, może poszczekanie na Tatę, może coś innego. Ale od tego momentu przestała się bać domu, Ciebie i życia. Już nie chce być niewidzialna. Chce być członkiem rodziny, mieszkańcem tego domu. :loveu: Cieszy się gdy wracasz, chce się bawić i to nie tylko z Tobą ale również z Dinusiem. Nieważne co to takiego, ważne że Micia zaczyna być normalnym psem skorym bo zabawy, do psot. :loveu::multi: No tekilla pogratulować. Teraz to już chyba co 5 minut będzie Cię Micia zaskakiwać ale wkrótce przyzwyczaisz się i nie będzie Cię to dziwić. Biedna sunia, jakżesz ona była zastraszona. Spokojnie i powoli poradziłaś sobie z tym strachem i depresją. Tak się cieszę tekilla wiesz. :bigcool: :bigcool:
  13. Ale piękne zdjęcie!!!! A jak tam sunie powitały młodego pańcia??? Tęskniły za nim??? A pańcio jak przywitał psice???
  14. Wyglądają świetnie [IMG]http://img150.imageshack.us/img150/8885/080704fruziaioskar1zp1.jpg[/IMG] Izo gdzie jest teraz Puchatka??? Jak się ma po podróży?? A może wiesz jak Stefcia w nowym domu i Romcia??
  15. No widzisz już się robi domowym pieseczkiem - deszczyk jej przeszkadza :evil_lol: a mokra trawka też przeszkadza? bo moim psom bardzo przeszkadza. Sonia nie zrobi siusiu bo trawka jest mokra no i wogóle nie będzie wchodzić na mokry trawnik. :evil_lol: Ech te nasze domowe pieseczki, takie francuskie pieski. Wiesz to może baw się z obydwoma psami na raz. Lewą ręką z Dino, prawą z Micią. U mnie mają cały plastikowy kosz pełen zabawek i wystarczy że jedno weźmie jakąś zabawkę to drugie natychmiast chce tą samą i sobie odbierają. Dokładnie jak małe dzieci :evil_lol:. Nie zrażaj się, zabierać pluszaki będą sobie zawsze tylko potem Micia już tak pokornie nie odda swojej. Czy wtedy gdy nie pada Micia jakoś chętniej wychodzi na spacer czy dalej musisz ją wynosić? A na dworze jakoś drepta czy położy się i leży?
  16. Tekilla ile Micia jest u Ciebie?? chyba miesiąc. Biorąc pod uwagę ile ma lat, skąd przyszła i jakie były jej poprzednie 2 lata życia to sunia ładnie się aklimatyzuje w spokojnym tempie. Ona już się prawie nie boi, ale jeszcze jest nieufna, niepewna jakby nie dowierzała, że wolno jej to czy tamto, że wolno jej się już nie bać. Fajnie, że Dinuś zaakceptował fakt że nie jest już jedynakiem i że w domu jest miejsce dla nich obojga. Dwa i pól roku temu przeżywałam to samo co Ty tekilla - był już jeden pies Kuba lat 13 i wzięłam suczkę bezdomną z ulicy, która bała się wszystkiego, leżała w łazience bo bała się, że jak wejdzie do pokoju to ją wyrzucę. Nawet nie umiała jeść z miski tylko z ręki albo z podłogi. Nie chciała jeść karmy bo nie znała, nie chciała gotowanego bo też nie znała. Sprawę utrudniał fakt, że gdy szłam do pracy psy zostawały same w domu. Ale z dnia na dzień czuła się coraz bardziej bezpieczna i strach powoli mijał, uczyła się szybko wszystkiego. Micia robi na prawdę postępy, uwierz. Wydaje mi się, że operacja nie spowoduje że Micia zamknie się znów w sobie. No bo niby dlaczego??? Przecież po zabiegu zabierzesz ją do domu, dostanie środki uśmierzające ewentualny ból. To co będzie pamiętać to zastrzyk i potem ...... lulu , a gdy się obudzi to Ty zaraz będziesz z nią. To wcale nie takie przeżycie jak wyrzucenie z domu czy schron. Tekilla jest dobrze, na prawdę dobrze a będzie jeszcze lepiej. :lol: Uszy do góry. :lol: Bezproblemowo jest tylko wtedy gdy bierze się małego szczeniaka bez traumatycznych przeżyć (nie licząc załatwiania się w domu). :lol::thumbs: :lol::thumbs: :lol::thumbs: :lol::thumbs:
  17. Czyli z powodu wieku "zamki" mu nie trzymają. No kłopot :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
  18. No ten upał jest straszny ale podobno nadchodzi ochłodzenie byle tylko nie było 15 stopni. U nas ostatnio to albo żar z nieba, albo zimno jak nie przymierzając w zimie.
  19. Tekilla jak to nie masz radosnych wieści. A to co piszesz to niby co jak nie radosne wiadomości. Micia to starsza suczka, ma już swoje lata i z pewnością stres związany z długim pobytem w schronisku tak szybko u niej nie minie jak u młodego psa. Oczywiście chciałabyś aby biegała, dokazywała z Dinusiem ale ona jeszcze tego nie może, jeszcze nie uwolniła się od strachu. To chyba taki schroniskowy syndrom bo wiele psów które były w schronie tak się zachowuje. Według mnie Micia ładnie, powoli nabiera zaufania do Was, podbija serce Taty no bo Twoje to już dawno zdobyła :loveu: Może kup jej jakąś pluszową zabawkę i pokaż jej że to do zabawy, pobaw się z nią bo może ona nigdy w życiu nie miała zabawki. Moja suczka na początku też nie chciała się bawić. Myślałam, że nie chce a ona po prostu nie umiała się bawić. Kupowałam jej zabawki i trochę się z nią bawiłam. Teraz gdy się budzę rano no to mam w łóżku nie tylko Sonię ale ze trzy jej misie. Micia raczej z dobrego domu nie pochodzi tzn. z domu gdzie się ludzie zajmują psem, może to wszystko co ma u Ciebie to dla niej zupełna nowość i tych nowości jest bardzo wiele. Powoli zapoznaje się z tym wszystkim. Nie martw się tekilla, Micia już z pewnością nie ma depresji, miała w schronie ale teraz ma dom i swojego człowieka. Jak jej skóra no i ta łapka??? Pozdrowienia dla Was wszystkich
  20. Jej, jej zaczynam się martwić o Kapselka. Czy Domek się nie rozmyślił????
  21. Och Oleńko to masz kłopot z Atoskiem. Może rzeczywiście coś mu nowego dolega, nie tylko starość. Ale on musi być z Tobą szczęśliwy skoro gdy Cię nie ma w domu to leży taki osowiały. Szkoda, że nawet na ogród nie chce wyjść bez Ciebie, przecież tam mu nic nie grozi i mógłby sobie pospacerować. No cóż, zakochany w Tobie po uszy staruszek :loveu: a na to nie ma rady.
  22. Witajcie!!! :multi: Witajcie!!! :multi: Witajcie!!! :multi: Ale byłam zajęta przez ostatnie dni, no teraz mogę złapać trochę oddechu. Uffff. Co słychać u naszych ślicznych suń??? Co u ich kochanej Pańci???
  23. Puchatka pojechała do Warszawy, pewnie już dojeżdżają. :multi: Od Skarżyska jedzie w samochodzie z klimatyzacją, świetnie bo futro ma bardzo gęste istny kożuch barani na niej. Wielkie podziękowania dla DuDziaczek :modla: że mogła i chciała towarzyszyć Puchatce. Ponieważ miałyśmy w Skarżysku trochę czasu pojechałyśmy do lasu nad źródełko. A tam według słów DuDziaczek Puchatka to nie ta sama sunia. Biegała sobie w trawie, łapała motylki, moczyła łapki w rzeczce, piła wodę prosto ze źródełka no i oczywiście ogonek do góry i machanie w lewo i prawo. Po prostu radosna, szczęśliwa suczka :loveu: A żebyście widziały w samochodzie, szkoda że nie miałyśmy aparatu. DuDziaczek siedziała z tyłu, Puchatka położyła pyszczek i przednie łapki na jej kolanie a DuDziaczek głaskała ją po głowie. I obie miały takie szczęśliwe miny. Obrazek mówię Wam, obrazek. Aż nam się serce ściskało kiedy trzeba było się żegnać i pakować sunię do transporterka. Puchatka ma mieszkać w domu z ogrodem - tak?? No to będzie tam szczęśliwa. Dziękujemy Domkowi :modla:Puchatki a suni aby zawsze była taka szczęśłiwa jak dziś przez te 2 godziny.
×
×
  • Create New...