-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gusia0106
-
[quote name='Greven']Biedak. Przez to, że jest w takim stresie i tyle już przeszedł, jest pewnie trochę przewrażliwony na swoim punkcie.[/QUOTE] Tak sądzę. Obmacałam go - brzuszek miękki, ze szwami nic się nie dzieje. Oczy ropieją i troszkę są podpuchnięte, ale to normalka. Mało spał w nocy, może jak pośpi w dzień to się lepiej poczuje.
-
[quote name='Tora&Faro']Spokojnej nocy Marlejku....[/QUOTE] A dziękujemy,ale szczerze mówiąc średnio było.Kręcił się bidula pół nocy i mimo podanego Tramalu ewidentnie go bolało. Unika mnie, chowa się w kąciku, ale chwilę jeszcze musi to potrwać.... No i niestety co troszkę zje, to zaraz wymiotuje. Skutki uboczne narkozy...
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
gusia0106 replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='luka1']Gusia wielkie dzięki. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Konto Fundacji NERO 75 1140 2004 000 3102 5949 3364 i koniecznie dopisek "na cele statutowe - dla Karmelka" Bardzo dziękuję.[/QUOTE] Tylko prześlę w poniedziałek dopiero bo w pracy mam rozliczenie, oki? A powiedz luka, bo nie wiemy chwilowo co i jak. Neigh ma teraz duże kłopoty osobiste i nie ma jej na dogo. Czy Ty wiesz może jaki jest plan? Kiedy i czy można go przewieźć do Patrycji? -
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
gusia0106 replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Ja mam pieniądze dla Karmelka - jeszcze nie wszystkie, ale już większość. Gdzie je przelać? -
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Migotka już po zabiegu jedzie do domku. Jeszcze śpi, ale wszystko jest w porządku. -
Jesteśmy. Wszystko w porządku, wybudzony, wszystko zniósł dobrze. Obraził się trochę co prawda, ale to zrozumiałe. Pan doktor potwierdził, że w stanie to on jest kiepskim, ale że będzie jeszcze kiedyś ładnym, dużym psem. Jest jak najbardziej za wprowadzeniem mu środków uspokajających. Przez trzy dni mam mu podawać Tramal w czopkach bo będzie bolało - i moszna i oczy. Bo grudki już usunięte. Dostaliśmy też receptę na silne krople do oczu - żeby się wszystko ładnie zagoiło. Nie wiadomo jak będzie z siusiakiem, bo pan doktor powiedział, że po tych moich płukankach albo znikną albo nie. A jak nie, to zaczną rosnąć i wtedy czeka Marleja kolejny zabieg. Ale na razie na spokojnie. Obserwujemy. Mówił też, że o ile to możliwe, żeby nie wsadzać Marleja w kołnierz, bo jego zdaniem jest duże prawdopodobieństwo, że wzbudzi to nagły atak agresji. Na razie nie ma takiej potrzeby. Zobaczymy, czy i jak bardzo będzie się ranką interesował. Pan doktor za wszystko chciał 280 zł ale ja mu dałam 300 :oops: To i tak mniej niż połowa ceny "rynkowej". Cudny jest ten lekarz. Zdecydowanie więcej nam takich potrzeba.
-
[quote name='Ewa Marta']Ach i jeszcze jedno. Pan doktor odradzał robienie drogiego badania na trzustkę. Zaproponowal badanie kału na coś, co może Gusia zapamiętała, bo ja niestety nie... co da obraz stanu trzustki. Problem jest tylko taki, że kał musi znaleźć sie w ciągu pół godziny w laboratorium na badaniu, więc Gusia po złapaniu go musi grzac sama na Gagarina...[/QUOTE] Eee, spoko, z tym grzaniem dam radę ;) Tylko upewnię się w jakich godzinach działa laboratorium. A to coś w trzustce to jakieś trzy literki;) Zapiszę co dokładnie jak będę odbierać Marleja.
-
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']Znowu ktoś nas robi w konia?:evil_lol: Czy tylko mnie pomyliły się dni i dzisiaj jest sobota?;) Denerwować miałam się przecież jutro:crazyeye:[/QUOTE] A to już możesz zacząć Kochana ;) A właściwie to nawet przestać bo na pewno już jest po ;) -
[quote name='jola_li']To znaczy, że wybrałaś najpiękniej jak mogłaś, Gusiu.... Pomagasz mu urodzić się po raz drugi...[/QUOTE] To, że on w ogóle postanowił choćby w niewielkim stopniu dać szansę człowiekowi, zakrawa na cud, nie? Szkoda mi go strasznie:( Nawet nie chcę myśleć, co ten biedny pies musiał przeżyć
-
[quote name='Tora&Faro']Kurcze ile ten pies przeszedł:(:(:( Gusiu a z Zuzią (męska wersja imienia chyba nie istnieje;)) i Rudolfem co jest?[/QUOTE] Kurde....martwię się o nich.... Rudolf ma bardzo duży obrzęk powiek, w zasadzie nie otwiera oczu na skutek niedoboru witaminy A+D3. Tyle, że nie wiadomo skąd niedobór bo odżywiany jest prawidłowo, książkowo jak powiedział pan doktor. Za tydzień do kontroli. Z Zuzią (mimo wszytsko imienia już jej chyba zmieniać nie będę) gorzej. Ma jakieś obce ciało w środku - wyszło na rtg. Albo coś połknęła (tylko co?gdzie?jak?) albo to jakiś guz. Mam jej dawać olej parafinowy, za tydzień do kontroli, będziemy porównywać i myśleć co dalej. Dobrze, że chociaż ekipa na rosól orentalny trzyma się znakomicie. Aż za dobrze powiedziałabym ;)
-
Kraków – zupełnie niepozorny Figiel. Pies przytulanka. MA DOM
gusia0106 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
I tak trzymać ! ;) -
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Już wysyłam pw, mam straszne problemy z dogo:-( Zaraz to Migotka już po sterylce?[/QUOTE] Się sterylizuje właśnie ;) Spotkałyśmy się w lecznicy ;) -
Ja jestem, Marlej jeszcze u weta, ale już pewnie po. Pan Doktor obejrzał go dokładnie i oprócz kastracji usuwamy od razu grudki spod trzeciej powiek bo stąd Marlejowe chroniczne zapalenie spojówek i być może grudki na siusiaku bo stąd zapalenie siusiaka. Po tym jak szybko i jak bardzo poddał się narkozie, wnioskuję, że do formy to mu jeszcze trochę brakuje..... Mam go odebrać chwilę przed 20. Jak nie dzwonią z lecznicy to znaczy, że wszystko dobrze. A nie dzwonią. Wyjdę wcześniej bo muszę jeszcze do apteki. Mam i Zuzię (która jdnak jest mężczyzną....) I Rudolfa chorego :( Szpital w domu na całego... Spotkałyśmy u weta Morsiową i KWLa z Migotką. Ależ z niej kruszynka ;) Spotkani twierdzą, że Marlej ma 5 do 7 kilo niedowagi a nie 10 czy 15. No i powiedzieli, a Pan doktor potwierdził, że nasz chłopak miał przesrane od dziecka. Ma na żebrach nierówności, które świadczą o niedożywieniu już na etapie szczenięcym. Długa praca jeszcze przed nami..... Marlej się też nie popisał za bardzo bo przy oglądaniu uszu wystartował do Pana Doktora z zębami. Ale moim zdaniem w pełni usprawiedliwia go stopień zdenerwowania. A tak a'propos zębów - obejrzałyśmy je z Ewą. I tak jak podejrzewałam dolne przednie ma wybite, a górne bardzo zniszczone....
-
Ooo, jesteś Jolu. Bardzo się cieszymy A Vario by Cię obszczekał.
-
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
gusia0106 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I lepiej, żebyś miała rację, bo jak to jeszcze trochę potrwa to nam co najmniej połowa teamu asekuracyjnego do wyłapywania padnie na zawał ;) -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
gusia0106 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I za ogon ;) -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
gusia0106 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Może przyda się na coś opis z akcji ucieczki i łapania Marleja http://www.dogomania.pl/threads/172458-PA-A-roku-trzymali-go-w-piwnicy-MA-ody-chory-ONek-i-ja-potrzebuje-pomocy/page90 Cała rzecz zaczyna się od postu #44, a podsumowanie akcji w #223. Moim zdaniem, jeśli Misza wróci pod blok Roleczki, to Roleczka właśnie powinna robić nic. Obserwować tylko. Którędy wchodzi, którędy wychodzi, gdzie się kręci, czemu ucieka. Takie informacje to bardzo dużo dla zestawu Łapacz + Biegacz. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
gusia0106 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiecie co, to jest identyczna sytuacja jak z Marlejem. On przychodził i kładł się pod oknem, a ja 10 metrów dalej nie mogłam go złapac bo zwiewał na widok człowieka, psa, cienia.....Dzizas...bardzo im współczuję, bo wiem jakie to uczucie. Faktycznie można ześwirować. Myślę, że jedzonko i kocyk to niestety będzie za mało, ale jasne, że trzeba próbować. Może akurat, kto wie... -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
gusia0106 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z Marlejem było dokładnie tak samo......DOKŁADNIE. Spróbujcie zostawić na noc otwarte drzwi od klatki, pilnujcie żeby nikt ich nie zamknął. Jeśli jest taka opcja stańcie samochodem pod klatką i obserwujcie klatkę. A weszła na teren już za kratami osiedla? -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
gusia0106 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sądzę, że plan jest dobry. Jak będziemy wiedzieć gdzie jest, zbierzemy ekipę, obstawimy działki przy dziurach i poprosiły o pomoc Łapacza + Biegacza. Uda się. Musi się udać.