-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gusia0106
-
[quote name='Asior']Ewa, sama mam dziecko w wieku prawie 2 lata.... i wiem, ze NIE MA LUDZKIEJ SIŁY, żeby takiego malucha powstrzymać przez tupaniem skakaniem i tłuczeniem się.. To maleńkie dziecko przecież... nie wytłumaczysz jeszcze, że to jest "be" znaczy możesz mu mówić, ale dzieć na pewno i tak zrobi swoje...[/QUOTE] Piotr twierdzi, że to błogosławieństwo, że tam jest właśnie taki maluch, który napiernicza, bo Marlej prędzej czy później będzie się musiał do tego przyzwyczaić. Im tych dźwięków więcej i różnych, tym lepiej dla niego. Tak globalnie. Bo wiadomo, że czasowo jest gorzej. Kama, tak mi się przypomniało, ja w piątek w pracy jestem do 15, bo muszę lecieć na kontrolę z Zuzką i Rudolfem.
-
[quote name='Tora&Faro']Oooo....ile nowych wieści u Marleja...:) Gusiu jak czytam o postępach spacerowych jakie chłopak poczynił, to tak sobie myslę, że chyba udam się do Ciebie na jakieś przeszkolenie;) u nas to wszystko jakoś tak wolno idzie....[/QUOTE] Bo ja uparta jestem :evil_lol: I silna :evil_lol: On ciągnie w jedną stronę, a ja w drugą. I nie pozwalam mu wrócić do domu choćby nie wiem co ;)
-
Noooooooooooooo Fajnie, co?:) Balsam mamy, choć faktycznie konsystencja jest średnia mówiąc delikatnie :evil_lol: A potem nie da się tego dziadostwa zmyć z rąk w dodatku :lol: Ewa, to my zapraszamy, wpadaj kiedy chcesz! Oczywiście Jacka też zapraszamy! Niech się na oczy własne przekona, że Marlej ładny jest :)
-
[quote name='mala_czarna']No dobra. To ja się piszę na "co tam chcesz" :cool3: Gusia, a powiedz Ty mi kochana, czy cały czas ładujesz ten pasztet i serek do kongu (konga?)? Jak Ci podrzucę rzeczy na bazarek to kupię, tylko napisz jaki to ma być.[/QUOTE] No ładuję, ładuję. Fakt, że zainteresowany bywa w różnym stopniu, ale to już całkiem inna historia. No więc po teście pasztetów uroczyście oświadczam, iż najbardziej pasuje mu Pasztet Belgijski ;) Może być również Podlaski, ale on jest drugi w rankingu ;) Powodzeniem cieszy się również serek Bieluch - naturalny, a także serek topiony zwykły, najwyzklejszy, bez żadnych dodatków ;)
-
Mała Terrierkowata Frotka szczęśliwa u Małej Czarnej :)
gusia0106 replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mala_czarna']Ciotka z rewizytą? :eviltong: Jak chcesz to odwiedzimy Ciebie i Marleyka z Frocią :diabloti: Oczyma wyobraźni już widzę ten sajgon w domu. A swoja drogą, ciekawe jak by na siebie zareagowały?[/QUOTE] Zapraszamy :evil_lol: On bardzo ładnie zaczął reagować na psy, ale coś mi się wydaje, że by go Frotka szybciutko ustawiła :cool3: -
Mała Terrierkowata Frotka szczęśliwa u Małej Czarnej :)
gusia0106 replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Fajny ten Frociak ;) -
[quote name='3 x']bardzo miłe, tylko szkoda, że nei mogłam rozmawiac może jutro oddzwonię do tej pani :)[/QUOTE] Oddzwoń, Gosia, oddzwoń. Tacy ludzie to skarb. To skoro mają być bieżące wieści to będą ;) Zacząć od złych czy od dobrych?;) No dobra, to od dobrych - od przedwczoraj wieczorem chodzę z Marlejem tylko na lince. Obroża nadal na szyji, ale już nie podpinam pod nią smyczy. O ile nie wystraszy go samolot, chodzi bardzo ładnie - nie ciągnie, nie rzuca się, nie kombinuje. Gorzej jak akurat lecą.....Wtedy od razu chce się zrywać do domu, ale ja go konsekwentnie podtrzymuję i po chwili ta maksymalna panika znika, ale już spacer praktycznie do końca wygląda tak, że on mnie ciągnie na maksa (linką dalej obwiązuje się w pasie ;) ), ja go na maksa stopuję, już nic nie wącha, nie załatwia się, tylko hamowanym sprintem do domu. Postęp drugi jest taki, że na spacery chodzimy różnymi trasami i każdy ze spacerów (prócz porannego) trwa dobre 40 minut. Pan Telepizza, którego spotykamy często, za każdym razem może już Marleja pogłaskać a nawet podrapać za uchem ;) Na psy nasz Marlej reaguje już bardzo ładnie :) Ogon w górze, wąchanie, ziewanie, obchodzenie w koło - wytrzymuje póki co kilka sekund zapoznawania, ale to duży postęp w porównaniu z panicznym lękiem, który miał przed psami wcześniej. Linkę odwiązuję mu między jednymi a drugimi drzwiami klatki schodowej. On grzecznie czeka, aż otworzę kluczem drzwi, potem wchodzi, podchodzi pod drzwi wejściowe do domu i czeka, aż otworzę. Wchodzi i leci do siebie na posłanie. No i dwa razy przy mnie zjadł:) Normalnie je tylko wtedy gdy idę do łazienki, albo gdy kładę się do łóżka. Sierść mu się poprawia - rewelacji to jeszcze nie ma. Ale z szorstkiej, sztywnej, nastroszonej, tłustej szczeciny zaczyna mu się robić miękka sierść z podszerstkiem. Jeszcze tłusta, jeszcze mało przyjemna w dotyku, ale już nie taka sztywna. A teraz te złe Niestety, udało mu się lekko dobrać do szwów. Nic złego się nie dzieje, ale widać, że zaczął kombinować. Pozaklejałam go plastrami bo na sam widok kołnierza pokazuje mi zęby gówniarz jeden;) Ja też mu pokazuję, ale jakoś to na niego nie działa;) Sąsiedzi moi z góry mają małe dziecko - a dziecko jak to dziecko - napierdziela w podłogę klockami, garnkami i nie wiem czym jeszcze. Jeździ na czymś, więc hałas z góry dochodzi praktycznie non stop z przerwami na sen małego sąsiada. Efekt jest taki, że Marlej się często boi - bo dźwięk z góry - i trzęsie, przestaje interesować kongiem, i sztywnieje gdy chcę go pogłaskać. Być może, wtedy jak pokazał mi zęby przed spacerem, było tak, że coś zaszurało na górze i on się przestraszył, a ja tego nie zauważyłam. Obserwując jego reakcje teraz podejrzewam, że tak mogło być. Nie chce też dawać zakraplać sobie oczu. Ucieka, odwraca głowę symulując gryzienie, skacze po łózkach, chowa się w łazience - ale ma pecha, bo jestem uparta ;) Kiepsko reaguje na ludzi przychodzących do domu - nie agresywnie w sensie, ale sztywnieje, odwraca wzrok - jednym słowem ostrzega. Jakby któraś Ciocia miała ochotę na wizytę socjalizacyjną u nas i nie boi się zębów Marleja - to my serdecznie zapraszamy:) Im więcej ludzi, tym lepiej. Moi znajomi już mu się opatrzyli, a moja siostra się go boi :evil_lol:, więc do ćwiczeń odpada. Ale Marlej nie straszny, moja siostra się nawet Varia bała :crazyeye:, więc ona po prostu jest niemiarodajna ;) Od soboty zaczynamy wprowadzać środki uspokajające - bo Sylwester to raz, bo samoloty to dwa, bo stan ogólny - to trzy. Wszyscy weci, którzy go widzieli są zdania, że leki mu pomogą. Zobaczymy. Rzadko cieszy się na mój widok, rzadko macha ogonem, rzadko wykazuje zainteresowanie czymkolwiek, rzadko daje się przytulić, rzadko przychodzi wołany. No ale szczeka na dźwięk domofonu i dzwonka do drzwi;) Wiecie jaki ma piękny bas?:diabloti: Spróbuję zainteresować go klikerem. Może to go pobudzi do życia.
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='magda222']Fajnie byłoby zobaczyć Areska.Może Zbychu zrobiłby jakieś fotki? :)[/QUOTE] Wstawiałam nie tak dawno ale może da się namówić;) -
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
gusia0106 replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
[quote name='magda222']Ponawiam pytania.[/QUOTE] Czekałam na relację Zbycha ale coś cisza zapadła. Ares u behawiorysty był tylko trzy razy bo Pani Ola powiedziała, że nie ma potrzeby, żeby przychodzili bo wiedzą co robić i są postępy. Mieli się u Niej pojawić jakby się coś stało. Ale na szczęście się nie działo;) Napiszę maila do Pani Lucyny i przekażę Wam wieści;) -
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
gusia0106 replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam ze dwa, a jedno to na pewno pudełko Encortonu, mogę wysłac Mosii. Zawsze to będą troszkę mniejsze koszty. Wysyłać? -
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Zatem szukamy transportu pod Poznań. Macie jakieś wieści kto i kiedy będzie jechał z Warszawy?[/QUOTE] No ja mam ;) Mój brat astralny ;) będzie jechał samochodem do Poznania, ale dopiero w przyszły piątek czyli 18.12. wieczorem. Może zabrać Migotkę za całkowite i absolutne fri ;) Jakby się nic do tej pory nie znalazło to się polecamy (znaczy ja pośrednio a Syciu bezpośrednio ;) ) -
[quote name='3 x']a ja przelotem z banku wpadłam, mam ponad 300 zł dla chłopaka z allegro i jeszcze coś powinno przyjśc :multi::multi::multi: aukcja trwa do jutra może jeszcze jakaś wzmożona akcja reklamowa ??[/QUOTE] Ciotka, Ty pamiętaj, żeby prowizję opłacić z tych pieniędzy, bo pewnie też mała nie będzie
-
[quote name='mala_czarna']Dupa kurde blada :roll: Zwolnienia nie dostałam. Tylko skierowanie na rtg płuc :mad: Kochana, ja wcześniej nie dopisałam, ale będą jeszcze filmy na dvd, jakieś 2 torebeczki i inne duperelki. Mogę Ci w piątek do pracy podrzucić? ;)[/QUOTE] Jasne, super, dzięki JA SIEDZĘ W POKOJU A MARLEJ W KUCHNI JEEEEEEEEEEE SIA LA LA LA LA LAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:
-
[quote name='andzia69']Gusia - jak widzę po poradach tego p. Piotra to teraz musisz kupować pasztet w kilogramach!:):evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Tak też się dzieje;) Ale Piotr sprzedał nam jeszcze jeden super patent - pastę rybną w tubce :cool3: To jest dopiero rarytas :cool3: Stosujemy tylko w przypadkach samolotowych i nie wiem czy to kwestia przyzwyczajenia czy magicznej właściwości pasty, ale samolotowo jest nieco lepiej ;)
-
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
gusia0106 replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='roleczka']Różnica jest tylko taka że Miszka obsesyjnie się mnie pilnuje na spacerze , chyba dla niej to tez była ostra lekcja życia[/QUOTE] I bardzo dobrze! Takich różnic nam potrzeba ;)