Jump to content
Dogomania

gusia0106

Members
  • Posts

    8971
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gusia0106

  1. Dzisiaj ma się nieźle ;) Bez wymiotów, bez atrakcji spacerowych i...naprawdę się ucieszył jak wróciłam do domu ;)
  2. No co Ty :) Nie ma za co :) Oby więcej takich wiadomości i historii, przeczytam sobie wątek. A żeby wkleić banerek, najedź ta ten wstawiony przez 3x, prawym przyciskiem myszy naciśnij i kliknij kopiuj, potem wejdź w panel kontrolny, po lewej stronie najedź na napis edycja sygnatury, tam pojawi się miejsce Twojego podpisu, i tam kliknij wklej, zapisz i już ;) Dziewczyny, chodźcie na wątek, co? Mysza ma problemy, a to złota dziewczyna, trzeba jej pomóc [URL]http://www.dogomania.pl/threads/175025-MA-odziutki-Bruno-bA-AE-kaA-siAE-po-polach-jadA-A-miecie-prosi-o-pieniAE-dze-na-leczenie[/URL]
  3. Pozdrów ją od nas koniecznie! Złota Kobitka, naprawdę
  4. Kurcze, to kiepskie wieści..... Bardzo miło ze strony tej wetki, że zgodziła się, żeby jeszcze został u niej. A wiemy jakie są orientacyjne koszty leczenia jak do tej pory? Nad domowym tymczasem myślimy....
  5. [quote name='mysza 1']Gusiu, nie chciałabym Cię obciążać odbieraniem Migotki, może to zrobić mój mąż. Ja mam imprezę Wigilijną w pracy. To Migotka dojedzie do Poznania w nocy? Ale numer.:evil_lol:[/QUOTE] Jakbyście nie mieli czasy to tylko powiedz. Chętnie pomogę. Odpisałam Ci już w kwestii pomysłu na wątku Bruna
  6. [quote name='mysza 1']Bruno czuje się nieźle ale rozrabia :( Szczeka w lecznicy a tam nie moga psy hałasować :( Musi cały czas dostawać kroplówki, jeszcze dziś i najpewniej jutro, bo ma zniszczone jelita, nie może dostać nic do jedzenia. W takim stanie nie mogę go wsadzić do kojca, w lecznicy też zostac nie może. Nie wiem co zrobić.[/QUOTE] Jasna cholera... A te dwa dni nie może zostać na Kosiarzy? Mysza, zadzwoń może do tej lecznicy na Strzeleckiego - oni tam podobno mają szpitalik. To ode mnie 5 minut na nogach, jakby co mogłabym go odwiedzać?
  7. [quote name='3 x']ja tez nie ;) ale może mozna sie tego jakoś naumieć :???:[/QUOTE] A Ty to nie masz aby informatyka w domu? ;) I mogłabyś coś zrobić, żeby zaczął mi odpisywać na PW ? :roflt: I wysłał zdjęcie? :roflt::roflt::laugh2_2::laugh2_2:
  8. Nie mamy właśnie, a nie umiemy sobie podlinkować. Znaczy ja nie umiem;)
  9. [quote name='3 x']wiecie co bo ja tak jeszcze sobie pomyslalam, ze moze on sie zaplatał w jakies druty gdzies sam z siebie tylko wtedy jak wytłumaczyć jego "agresję" do facetów w zamknietym pomieszczeniu :shake:[/QUOTE] No jutro Piotr przychodzi więc mu chyba zadam parę trudnych pytań....
  10. [quote name='jola_li']A może przy okazji sprawdzić czy nie ma tasiemca?....[/QUOTE] Sprawdzane było - wszelkich robali, larw, jaj - na szczęście brak
  11. [quote name='Renata5']Jejku,dziekuję:loveu: Dajcie znać proszę,to będziemy wiedziały,czy kombinowac osobny transport.I w razie jakby sie udało,to poprosze o kwote jaką mamy sie dorzucic:-)[/QUOTE] Przykro mi, niestety się nie uda, bo mój kierowca nie wraca w niedzielę do Wawy, tylko jedzie od razu w delegację niestety. Ninka coś pisała, że jej znajomi będę jechali do Poznania, więc będą też pewnie wracać;) Może wyślij do niej PW. A ja już wiem, że Migotka wyjeżdża z Warszawy w piątek koło 19. Napisz mi morisowa gdzie dokładnie mam się po nią stawić. Ms_arwi wysyłam Ci na PW numer do Sycia - on będzie wiózł Migotkę. Poproszę też o numer do Ciebie żebym mogła mu podać. Łatwiej się Wam będzie umówić bez pośredników ;)
  12. [quote name='Tora&Faro']Nawet nie chcę mysleć że ktoś mógł zrobić coś takiego.....:angryy:[/QUOTE] No niestety.....blizny na obu tylnych łapkach + jego reakcja na tą zaplątaną linkę, świadczą o tym, że chyba tak mogło byc..........
  13. Kurcze, wciąż mało kasy. Może udałoby się mu zrobić allegro cegiełkowe....bo koszty będą spore coś mi się wydaje, tak czy siak. No chyba, że zaczniemy wysyłac wątek ludziom na Pw i tak ich tu ściągniemy bo sprawa trudna a ludzi mało.
  14. [quote name='mala_czarna']Kurka wodna. Odpukać w niemalowane, ale to wzmożone pragnienie to może być jednak od trzustki. Zwłaszcza, że on na wadze nie przybiera.:roll:[/QUOTE] To weź teraz pukaj we wszystko niemalowane co masz w okolicy
  15. [quote name='Renata5']Dziewczynki,a jaką trasą jedziecie?Potrzeba nam przywieźć malutkiego, niewidomego staruszka z Obornik Śląskich(może do Poznania by go pewnie ktoś stamtąd podrzucił) do Sochaczewa,to jest 60km przed Warszawą jadąc od Poznania.Trasa prosta,bez zbędnych skrętów.Dołożyłybyśmy sie do kosztów...pliss.maluszek może zamarznąć,bo jest na wybiegu ze 180 psami i nie ma własnej budy,bo go przeganiają:-(.Może dałoby radę go jakoś wcisnąć? Tu jego wątek i fotki [URL]http://www.dogomania.pl/threads/173689-Niewidomy-stary-maleA-ki-Edi-tak-bardzo-chce-byc-kochany[/URL][/QUOTE] Zapytam mojego kierowcę, który będzie jechał z Migotką. Jakby co, wracał będzie w niedzielę pewnie jakoś późnym popołudniem albo wieczorem z Poznania do Wawy.
  16. [quote name='3 x']kurde co mnie podkusiło zeby próbowac świąteczne ciiacha :crazyeye:[/QUOTE] Ja Cię podkusiłam :evil_lol: No żeby psu byle czego nie dawać :diabloti::evil_lol: No wczoraj wieczorem wymiotował np - 3 razy. Czemu? Pojęcia nie mam. Niestety na pewno nie z przejedzenia. Jego apetyt ciężko jest oceniać bo mimo, że przy mnie zaczął skubać jedzenie (a przy gościach to się nawet napił!), to je w sensie miskę czyści nadal tylko w nocy. I nie wiem czy cały dzień nie jest bo nie jest głodny, czy bo nie ma apetyt, czy przyzwyczajony jest, że je po ciemku - no nie wiem po prostu. Kupy nadal produkuje w ilościach hurtowych ;) No i bardzo dużo pije.
  17. [quote name='Lemoniada']Gusiu, a znasz tą klinikę? Odwiedzasz ich? Szpitalik byłby wskazany na ten moment, a gdy już Lemon porządnie dojdzie do siebie - pewnie można będzie poszukać mu hotelu, mam wrażenie, że są tańsze. Ale to jeszcze chyba daleka droga :([/QUOTE] Nie, niestety nie. Mieszkam tu od niedawna ale nadal jeżdżę do swoich wetów.
  18. [quote name='jola_li']Gusiu, a może lepsza byłaby dla Marleja taka wyciągana smycz-taśma, żeby nie plątała?[/QUOTE] Szczerze mówiąc też o tym dziś pomyślałam. Pierwszy raz się dzisiaj zdarzyło. Zobaczymy. Ja po tej ucieczce trochę się boję takiej smyczy - w sensie, że może się zerwać. Bo jak on łapie tą swoją korbę to ma siły jak koń.
  19. [quote name='obraczus87']Szpital maja też na Strzeleckiego. [url]http://www.klinikavet.pl/index.php?id=01[/url] Ze szpitala u nich nie korzystałam, ale korzystam z ich usług. Maja super podejście, ceny przystępne (nie wiem jak ze szpitalem). Doświadczeni lekarze. Ja polecam.[/QUOTE] To 5 minut na nogach ode mnie....
  20. Bidula jaka..... A on jest teraz gdzie Kochana? Jutro zrobię dla niego bazarek
  21. Chciałam tylko powiedzieć, że myślimy i że światełko w dalekim tunelu jest. Dowiedz się Kochana, czy i kiedy moze być przewieziony do DT lub hotelu i jak ma wyglądać dalsze leczenie, oki?
  22. Ale wiecie co.... Chodzimy już na takie konkret spacery, po 40 min, po godzinie. Dzisiaj linka z szelek zaplątała mu się na chwilkę między brzuchem a tylną łapką. Chciałam odplątać a on zaplątał się bardziej. Jak mu się ta linka owinęła wokół łapki to się zaczął cyrk......Wycie, pisk, próba ucieczki, kłapanie na mnie zębami jak się zbliżałam....całkowity atak paniki:( Teraz to ja już nie mam wątpliwości, że on musiał być za te łapki pętany drutem, żyłką - nie wiem czym i wieszany gdzieś albo nie wiem co...............:(
  23. [quote name='3 x']edit: a o dostarczenie jednego dyplomu poprosze gusie osobiście, bo coś adres dostawy mi znajomoo wygląda, centrum warszawy wydaje mi się ze tam odbierałam ksiązki z bazarku gusi :evil_lol:[/QUOTE] A jaki nick z allegro?;) Bardzo Ci dziękuję Gosia, naprawdę kawał dobrej roboty ;)
  24. [quote name='mala_czarna']Gusia, a powiedz mi, na Gagarina też chyba mają szpital?[/QUOTE] A nie wiem nie korzystałam z nich. Na pewnie jest na Powstańców ale tam to są dopiero chore ceny...
×
×
  • Create New...