Oj uwierz, że najgorsza :P A pamietam, że chwile przed egzaminem rozmawiałam z kumplem i mówiłam mu, że nie chce na nią trafić, a 5min później słysze, że damski głos wywołuje mnie na plac :D to wyobraź sobie jaka byłam zdenerwowana :P w czasie egzaminu czepiała się o najdrobniejsze szczegóły, nie raz nawet nie wiedziałam o co jej chodzi i do samego końca nie wiedziałam czy zdałam i na koniec mi powiedziała "chyba wie Pani, jak Pani jechała? Nie było to perfekcyjne i do samego końca się zastanawiałam czy Pani wpisać wynik pozytywny czy negatywny, ale już niech Pani bedzie" wysiadłam z auta, patrze a tam zdane :P