-
Posts
5226 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kasia14
-
Napisałam już do Soemy zapytanie, jak tylko odpowie to dam Ci znać co i jak, bo zwrot powinien już dawno być, tyle tam psiaków, że może pominięto niechcący naszą księżniczkę
-
[quote name='piechcia15']no i jak, nadawały się do czegoś?czy kaplica i spławiamy je?[/QUOTE] Jak mnie nie było to wyprowadziły klifa-diane, makao-mery.chociaż klif im nawiał i makao prawie też (sam pobiegł na wybieg, ale ostatnio mi też tak zrobił). no ale jakoś sobie poradziły. chociaż ogólnie nie przypadły mi do gustu. kiedyś już były. ale jako dodatkowe ręce do smyczy od czasu do czasu mogą się przydać.
-
Lara oraz dwa Aniołki: Rutusia [*] i Agencik [*].
kasia14 replied to Cieplutkaa.'s topic in Foto Blogi
Od Czystej Krwi podobno lepsze są Pamiętniki Wampirów, chociaż ja osobiście nie oglądałam żadnego odcinak więc nie wiem. Z seriali które ja oglądałam to Prison Break ale tylko 1 i 2 sezon wart polecenie, jak lubisz tego typu to polecam, oglądam Usta Usta i baaaardzo je lubię, ze znośnych to jeszcze polska wersja Brzyduli lub ostatecznie Majka. Więcej nie znam ;) -
Ewanko pamiętaj, aby dołączyć do faktury którą wysyłasz do Soemy karteczkę z numerem konta na które mają wpłynąć pieniądze ;)
-
Nie wiadomo, czy sunia jest zgodna z psami, ale to jest do sprawdzenia jak będzie potrzeba. Co do padaczki muszą się wypowiedzieć osoby, które znają temat tej choroby. Tymczasem również w tym hotelu gdy uzbieramy deklarację zgadzają się przyjąć Rozę. http://www.dogomania.pl/threads/195725-HOTEL-dla-ps%C3%B3w-bezdomnych-Stowarzyszenia-Obrona-Zwierz%C4%85t-woj.-%C5%9Bwi%C4%99tokrzyskie.
-
Roza puki jest miejsce została przeniesiona do 'kociarni'. Jest to dość duże pomieszczenie wewnątrz budynku, ma tam legowisko, jest sama, bez innych psów, w miarę możliwości ciszę i spokój. Dostaje leki. W jej wypadku też nie sądzę, żeby potrzebny był jej neurolog, dobry wet i dobre leczenie a będzie ok. Przyniesie ono efekty właściwie tylko w ds albo dt. Więc najpilniejsza rzecz to ogłoszenia, teksty są już gotowe, zdjęcia też, bardzo prosimy o pomoc w reklamowaniu suni. Przydałoby się allegro wyróżnione, gdyby ktoś mógł się dołożyć byłoby fajnie. Znalezienie bezpłatnego tymczasu chyba graniczy z cudem. Mogłaby jechać do hotelu, ale nie mamy pieniędzy, poza tym w hotelu to też nie jest tak do końca to, czego potrzebuje sunia, czyli spokoju i własnego człowieka ale to napewno lepsze niż schron. Czyli : ogłoszenia, ogłoszenia i dodatkowo szukanie jej tymczasu ewent. deklaracji na hotel.
-
Również napisałam tekst dla suni, dostała imię Roza, więc ma dwa, można wybierać jak kto woli :) Życie Rozy zaczęło się stosunkowo dobrze. Urodziła się w jednej z hodowli owczarków niemieckich, otrzymała rodowód, życie szczenięce upływało jej na sielance. Za duże pieniądze zakupili ją ludzie, którzy od zawsze marzyli o TAKIM psie. Z czasem okazało się, że Roza ma padaczkę. Mimo to była dopuszczana i w męczarniach urodziła 2 mioty. Jednak kto chciałby chorego psa lub jego dzieci? Jako pies nienadający się do rozrodu i nie przynoszący zysków została oddana do innego domu. Niestety zapomniano powiadomić nowych opiekunów o przypadłości suczki i gdy choroba dała o sobie znać Roza została przekazana dalej. Tam również nie zagrzała miejsca zbyt długo... I tak niespełna 2 letnia Roza po trzeciej zmianie właściciela trafiła do schroniska dla zwierząt. Czy ma szansę na dom? Roza straciła wolę walki, nie rozumie, czemu nikt jej nie chce. Stres jaki przechodzi pod wpływem zmiany otoczenia i braku miłości potęguje jej chorobę. Z padaczką da się żyć. Roza przyjmuje leki, które pomogą zminimalizować liczbę ataków. Potrzebuje spokoju, stabilności i zrozumienia które połączone z odpowiednim leczeniem przyniosą dobry skutek jednak choroby tej nie da się w 100% wyleczyć. Poza tym jest psem w pełni sprawnym, łagodnym, towarzyskim. Pięknie chodzi na smyczy, ma nieprzeciętną urodę nawet jak na owczarka niemieckiego. Schronisko samo w sobie jest wyrokiem dla psa. Dla Rozy to podwójna tragedia i błędne koło, ponieważ choroba utrudnia jej szansę na adopcję a schronisko i stres szansę na wyleczenie. Czy ktoś odważy się pokochać Rozę?
-
Oj Weshl Weshl:shake: Z Doty taka fajna osoba a Ty tak się zachowujesz. Dorota a jak tam, zamieszał u Ciebie drugi tymczasowicz(chociaż Weshlowi ciężko będzie znaleźć dom przy jego problemach)?
-
Lila nie była jeszcze sterylizowana, tylko Zuzia, Lilę będę umawiała dopiero, ale chciałam poczekać do marca, bo najpierw mówię, niech się zaaklimatyzuje, w wakacje mnie prawie nie było, potem robaki ją prześladowały,a teraz zimno i mniej ruchu ma. Jakby było trzeba to oczywiście ją ciachniemy teraz, ale wolałabym na wiosnę. W sierpniu ważyła 9-10kg. Tak, dziadkowie to niestety ten typ - ''ale ona tak patrzy''....!(******), już im mówiłam, że będzie przez nich chorować i umrze, nie trafia. Jak do muru. Zawsze tak paśli te zwierzęta.... :(
-
[quote name='piechcia15']mam wspaniałych kandydatów na dt/ds:D Kasi dom:evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] czuję się wyróżniona i wywołana do tablicy:evil_lol:Niestety mam już jednego kota na stanie:( A, słuchajcie, Lila się tak roztyła, dawno jej nie widziałam bo mało jestem w domu i się z nią mijam ciągle, czy to możliwe, żeby w miesiąc przytyła na tyle, żeby to się tak w oczy rzucało? Normalnie jutro idę zabrać dziadkom karmę i sama będę jej rano zanosić jedną miskę i koniec żarcia. Ale chyba i tak ją zabiorę weta na jakąś wizytę kontrolną...