Niestety, Titunia sika dalej. Zawsze robi to do łóżka, na kanapę albo na kocyk, nigdy na podłogę. Robi to wieczorem mimo wyprowadzania. Zawsze w miejsce, na którym przed chwilą leżał Ozzi. Ozzi jest jedynym niekastrowanym psem. Kiedy ją przyłapałam i krzyknęłam "fuj, nie wolno!" przez tydzień był spokój. Dzisiaj znowu nasikała. Nie przyłapałam jej, sprzątałam milcząc.:shake: Czy ktoś ma jakiś pomysł? Nie mogę układać taboretów do góry nogami i innych przedmiotów na łózkach bo psy i koty nie mogą się spokojnie położyć. Nie mogę ograniczać Titce wstępu do wszystkich pomieszczeń bo będzie nieszczęśliwa. Nie chcę też cały czas sprzątać. Nie mam pomysłu.:-(