-
Posts
2325 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gosikf & dogs
-
Chyba nikogo nie ma ze Stabłowic tutaj? Ja spaceruję tutaj na co dzień. Są fajne tereny.
-
[quote name='gryf80']gosik,matko jedyna!!!jeśli lekarz wet.powiedział żeby podawac już "od dziś"to tak zrób.co jeśli podczas zabiegu ,gdy będzie w znieczuleniu dostanie ataku i zadławi się np.śliną.nie czekaj podawaj,jestem na 100000%pewna że ataki nie były spowodowane zębem,guzkami czy ropniem.wierz mi. jest jeszcze luminalum 100mg w tabl.[/QUOTE] gryf80, nie wiem skąd te wykrzykniki, a we wcześniejszych postach duże litery. Nie mogę ci wierzyć bo na jakiej podstawie? Widziałaś psa, zęba, ataki? Skąd masz więc tą pewność? Wiem, że jest luminal 100mg ale pytałam o mniejsze gramatury właśnie. Widzę, że dla ciebie weterynarz to świętość? Leczenie farmakologiczne to propozycja leczenia objawowego. Ale objawy ustały, to co mam leczyć? Właściciel decyduje o podjęciu leczenia i z tego prawa korzystam. Oczywiste jest, że chcę jak najlepiej dla psa i nie chcę jej leczyć póki objawy się nie powtórzą(może się nie powtórzą?). Konsultowanie się z lekarzem pediatrą też nie jest złym posunięciem, bo przecież luminalum to lek ludzki, kupuje się go w ludzkiej aptece. Lekarze weterynarii czerpią z "ludziej",medycyny. O epilepsji właściwie pisze się to samo w dziedzinie weterynarii i medycyny"ludzkiej". Stosuje się te same sposoby leczenia i te same substancje. Czy masz psa z padaczka lub miałaś? Czy podajesz luminalum lub inny lek padaczkowy? To nie witaminki. Warto przemyśleć 10 razy, obserwować psa, jego zachowanie i wykluczać inne możliwe przyczyny. Tak robi odpowiedzialny właściciel, za takiego się uważam.
-
Ja sama oczyszczam psom zatoki okołoodbytowe w razie potrzeby. Jeżeli zdarza się saneczkowanie lub lizanie czyścimy i problemy znikają. W domowym zaciszu pies mniej się denerwuje, poza tym miałam okzaję widzieć jak wet potrafi być niedelikatny przy tym zabiegu. Sam zabieg bardzo prosty, warto się nauczyć.
-
[quote name='abilab']Moim skromnym zdaniem moze warto poczekac na razie z tym podawaniam luminalu do czasu wyleczenia stanu zapalnego po zebie i obserwowac i gdyby cos nie halo wtedy dzilac dalej trzymamy za was kciuki mocno mocno[/QUOTE] dzięki :) Dziś zadzwonię do dr Bernackiego ( naszego domowego weta, że tak powiem), u którego ma być łyżeczkowanie korzenia zęba. Przy okazji tego zabiegu będzie też usuwany guzek na uchu. dr Bernacki radził żebym rozpoczęła podawanie luminalum żeby wyciszyć ją przed zabiegiem- znieczuleniem. Najwyżej będzie moja wina jak dostanie ataków, ale wolę zobaczyć czy ich dostanie, wtedy niezwłocznie podam luminal. To mój plan.
-
OBY TO BYŁA GŁUPIA PROWOKACJA! Szczerze, to nie wierzyłam, że to na serio czytając pierwszy post i aż śmiałam się w głos jak ktoś przekornie i pomysłowo nas wkurza... Wszystkie rzeczy, o których się ciągle mówi, tłumaczy i w dodatku te błędy. To nie może być prawda:shake:
-
Trzymam kciuki żeby ten atak się nie powtórzył. To wycie jest niepokojące, bo psy (zalezy też które) rzadko okazują ból w ten sposób. Chociaż przy krótkim intensywnym bólu jest też inaczej niż przy długotrwałym umiarkowanym lub wzrastającym(np przy nowotworach) więc tutaj tak jak pisałaś można by się martwić o wylewy. W każdym razie trzymam mocno kciuki, ten pies już swoje wycierpiał wnioskując z opisu jego przeszłości.
-
abilab, dzięki za tą gilotynę! ;) Trochę podniosłyście mnie na duchu, bo chcę jak najlepiej dla Azy i ostatnio wariuję. Już miałam podawać luminal ale nagle ten ząb i znowu myśli...a może to to, może skurcze były z bólu, w końcu nikt nie badał jej dokładnie pyska, paszczę otwierali raczej żeby obejrzeć trzonowce i gardło. Dziś jest spokój, żadnych napadów, lizania powietrza i skurczów nie było. Teraz tak czy siak Aza będzie na antybiotyku do zabiegu i mam zamiar do tego czasu ją obserwować. Wolę obserwować a jeżeli napady będą się powtarzać to tak czy siak wprowadzimy luminal. Warto chyba wykluczyć, że przyczyną może być ząb.
-
[quote name='abilab']A moze przyczyna był ten ząb bolacy ropiepiejacy ? Co do Luminalu Twoje obawy sa uzasadnione, niestety Luminal jest jaki jest, u nas ataki były od 3 lat ale co 3 miesiace lekkie ale były od 2,5 miesiaca bierze luminal w dawce 50mg dwa razy dziennie .Na poczatku Abusia była bardzo nietomna spiaca niezbornosc ruchowa , masakra jakas , ale po 2 tygodniach wszystko sie unormowalo ,gosikf a wet mowil ze mozesz po 2 tygodniach bez atakow podawac tylko wieczorna dawke ?[/QUOTE] abilab, właśnie teraz myślę co robić. Może ten ząb był przyczyną, teraz nie ma ataków i nie wiem czy czekać aż się pojawi żeby zacząć podawać luminalum czy nie czekać tylko podawać... Jeny, przerasta mnie już to szczerze mówiąc. Czuję się gorzej niż Aza od tego wszystkiego. Dziękuję za wszystkie mądre porady i mam jeszcze tylko jedno pytanie: Jak dzielicie tabletki na pół? Przecież to chyba niemożliwe, zawsze będą nierówne połówki, tabletki kruszą się odpryskują lub po prostu dzielą się nierówno mimo starań. To chyba niezbyt profesjonalne bo w rezultacie dawki się różnią. Nie ma chyba luminalum o gramaturze 50mg, są tylko 15mg czy się mylę?
-
Dziś byłam u weterynarza, zaczynam od 50mg x 2(rano i wieczorem), potem zejdę tylko do dawki nocnej jeżeli w ciągu 2 tyg.nie wystąpią ataki. Dziś w nocy Azie złamał się ząb, górna jedynka. Przez ostatnie dni lizała jakby powietrze i wiązałam to tylko i wyłącznie z padaczką, tak jakby wypychała troche językiem przednie zęby. Dziś tego już nie ma, bo wypadł jej ten ząb. Pod spodem była ropa i został korzeń, który w poniedziałek będziemy łyżeczkować.
-
O padaczce czytałam dużo, moje obawy nie wynikają z mojej niewiedzy. Konsultuję się z lekarzem, którego mam w najbliższej rodzinie i dwoma lek.wet. dr Wrzosek przepisał nam 100mg x 2 na dobę. Z tego co wiem, jednej z dziewczyn, która wypowiadała się nawet w tym wątku dr Wrzosek zalecił 50mg x2 /dobę dla suki o wadze 29kg, czyli takiej samej jak Aza. Wolałabym startowac z takiej dawki potem ją zmniejszając jeśli nie wystąpią kolejne "napady". Skonsultowałam to z innym wetem, który jest kolegą dr Wrzoska i powiedział, że to jeszcze nie tak dużo. Moja mama, lekarz pediatra, jest jednak za obniżeniem tej dawki. Na ulotce Luminalu jest napisane, że zwykle dawka dla pacjenta dorosłego wynosi od 60mg do 200mg jednorazowo na dobę. Wychodzi na to, że pies 29kg powinien dostawać maksymalną dawkę przewidzianą dla osoby dorosłej na dobę? Dziś zaczynamy podawać leki. Azę czeka zabieg chirurgiczny i mam tylko nadzieję, że po nim nie nastąpi żadna kaskada... [QUOTE]Przeważnie mija sporo czasu zanim lekarz-neurolog dobierze odpowiednią dla pacjenta dawkę i rodzaj leku.[/QUOTE][LEFT][COLOR=#000000] Źródło: [URL]http://pl.shvoong.com/medicine-and-health/neurology/387331-zmagania-padaczk%C4%85/#ixzz1j3lhiUmq[/URL] Ciekawy przystępny artykuł. [/COLOR][/LEFT]
-
[quote name='dorobella']W padaczce występują dwa typy napadów duże -grand mal i małe - petit mal. Obydwa rodzaje napadów mogą występować po kilkanaście, kilkadziesiąt razy dziennie. Mały napad u dziecka może nawet nie zostać zauważony. Dziecko np. bawi się zabawkami, w pewnym momencie przestaje, na chwilę. [B][COLOR=red]Gdyby poruszać mu ręką przed twarzą nie zauważy.[/COLOR][/B] Petit mal występuje też u psów. Drgawki mój koci tymczas miał przy wysokim moczniku, napad podobny do napadu padaczkowego.[/QUOTE] Właśnie, tyle że Aza jest świadoma kiedy ma "napady". Reaguje gdy cmokam, wodzi wzrokiem za ręką z ciasteczkiem itd. Powiedz mi proszę jak funkcjonuje Twoje dziecko na lekach? Podajesz Luminal czy inny specyfik? W jakim wieku jest dziecko i czy normalnie funkcjonuje w szkole/przedszkolu? Czy potrafi skupić się i koncentrować, czy nie ma problemów z nauką? Jeśli za bardzo naruszam Twoją prywatność to oczywiście przepraszam i nie nalegam żebyś odpowiedziała. Jeśli jednak zechcesz mi opisać to z góry dziękuję. Sama mam znajomego chorującego na padaczkę nabytą w skutek upadku z drzewa jako dziecko. Teraz ma 35 lat i jest to człowiek bardzo wyciszony, postrzegany przez niektórych jako odmieniec. Jest zdolnym człowiekiem ale ma problemy ze znalezieniem dobrej pracy itp. Z trudem skończył szkołę średnią i to całkiem niedawno. Może trochę zmieniam temat ale zmierzam do tego, że obawiam się, że Aza będzie otumaniona i nie będzie czerpać radości z życia biorąc te leki. Nie wiem czy dobrze myślę. To bokser, wesoły pies ganiający na spacerach za piłeczką i oddający się morderczym zabawom ze swoim kolegą Zeusem(to mój drugi bokser). Pojawia mi się jakaś straszna wizja,że po Luminalu będzie wlec się za mną bez życia.
-
Kiedyś był syberianem husky... Pies z interwencji KTOZ
gosikf & dogs replied to Asior's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Miło poczytać, że ma się dobrze i to zdjęcie wspaniałe :) Tylko te nieprawomocne wyroki... -
Nasze skurcze występują prawie codziennie i trwają kilka sekund dlatego nikt nie potwierdza padaczki ale też jej nie wyklucza. Nie ma drgawek, pies jest świadomy, a skurcz trwa kilka sekund. Mimo to dr Wrzosek przepisał Luminal i zalecił rezonans. Do tego dodatkowe badania krwi pod kątem tarczycy itd. Wyniki badania lab. krwi w normie, choć ma troszeczkę za dużo białka i troszeczkę za mało sodu. Stoimy w miejscu. Rozważam podanie luminalu ale nie jestem tego pewna. Pies się nie telepie, nie traci świadomości, nie ma typowych ataków padaczkowych i skurcze występują prawie codziennie a przy padaczce to chyba rzadkie żeby ataki były tak często? Trudno mi nazwać te skurcze atakami.
-
Od siebie mogę dodać że przyjmuje jutro do godz 22 w ambulatorium.
-
7 stycznia jedziemy do wspomnianego neurologa. Aza nie dostawała jeszcze żadnych leków pod kątem padaczki. Objawy są dość dziwne bo np dziś z rana cieszyła się jak zwykle i tylko miała podniesione pół głowy(to ten skurcz) i tak jakby nawet tego nie zauważyła, za chwilkę jej przeszło. Nie zwróciła na to uwagi. Czasem jest wręcz przeciwnie, dostaje skurczu i siedzi wtedy troszeczkę jakby zamulona ale jest z nią pełny kontakt, nie odlatuje, jest w pełni świadoma. Skurcze zdarzają się codziennie od kilku dni.
-
[quote name='Koperek'][B]Gosik[/B] dziękuję bardzo! :) Tobie także spokoju więcej niż zmartwień z tymi swoimi łobuzami ;) Radości z nich i zadowolenia. A na każdym innym polu spełnienia obranych wcześniej zamierzeń![/QUOTE] Aza właśnie ma jakieś niezdiagnozowane jeszcze problemy neurologiczne... Taki początek roku to masakra. Chyba zacznę zbierać na rezonans. [quote name='Koperek'][COLOR=darkred]A [B]Domkowi Kefirka[/B] samych wyników pozytywnych w wychowywaniu swojego Nowego Członka Rodziny i szczęścia w takim gronie. Abyście przenigdy nie żałowali wyboru i zawsze wierzyli w kochające Was serduszko Czarnucha- nawet jeśli to jest okazywane w specyficzny sposób[/COLOR] ;)[/QUOTE] Tak, w specyficzny sposób, uroczo ujęte :) Znam to.
-
[quote name='Chefrenek']A może to jakieś zapalenie nerwu trójdzielnego albo coś w tym stylu?[/QUOTE] Właśnie na taki wypadek i na troszkę za małą ilość płytek we krwi Aza dostaje Encortolon(steryd), który działa przeciwzapalnie... Niestety leczenie nie przynosi poprawy więc to raczej nie zapalenie. Wręcz przeciwnie, jest coraz gorzej. Dziś miała ten skurcz kilkanaście razy. :-(
-
Teraz już sama się zastanawiam, tężec to na pewno nie jest, ale myślę czy jest coś takiego jak tężyczka u psa? W poporodowej występuje drżenie i tężenie mięśni. U Azy "ataki" polegają właśnie na tężeniu mięśni na całej połowie głowy. Trwa to wciąż kilka sekund gdy się pojawia. Od niedawna powtarza się to już co około 2 dni. Z tą padaczką też myślę, bo włąściwie weterynarz powiedział, że badanie krwi nie może potwierdzić padaczki ale może wykluczyć. Aza miała badaną reakcję oczu na światło, serce osłuchowo i krew. Weterynarz powiedział też, że nawet nie chciałby podawać leków przy tak małej intensywności ataków. Czyli jednak podejrzewał padaczkę? Właściwie jakie badania są w stanie wykluczyć padaczkę? Dla ścisłości byłyśmy u dr Wojciecha Bernackiego. Szczerze mówiąc coraz bardziej się martwię. Boję się, że przyczyną może być guz? Oby nie... Aza funkcjonuje normalnie, ale te skurcze wskazują, że dzieje się coś niedobrego.
-
Przychodzę do Was z życzeniami WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM 2012 ROKU!!! Zdrowia dla ludzi i psów i innych czterołapnych, uśmiechu, samozaparcia w dążeniu do celu, pięknej pogody i wolnego czasu żebyśmy mogli częściej spotykać się na dogospacerach :) My właśnie po dłuższym spacerku, niestety do Was nie dołączymy :(
-
Super zdjęcia :) A karanie niepotrzebne, 20 minut strachu pod stołem też niepotrzebne. Ale za to dom potrzebny i bardzo się cieszę, że Kefir w końcu go ma. Takie spacerki to dla niego raj. Nowemu domowi Kefirka życzę Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku oraz samych sukcesów wychowawczych z Kefciem :) Koperku Tobie również życzę Szczęśliwego Nowego Roku, żeby był jeszcze lepszy niż każdy poprzedni, sukcesów w każdym wymiarze życia- prywatnym, zawodowym, jak najmniej zmartwień i jak najwięcej radości!
-
[URL="http://www.dogomania.pl/members/129584-Ania1119"][B]Ania1119[/B][/URL]napisała: [QUOTE]Psiak nie ma przypadkiem tężca? co prawda rzadko występuje u psów, ale mówisz że ugryzł go inny pies. Jednym z pierwszych objawów przy tężcu są właśnie skurcze w obrębie głowy [/QUOTE]Znalazłam taki wpis na innym wątku innego psa. A może to to? Podsunę weterynarzowi, może o tym nie pomyślał. W sumie u nas nie było żadnego ugryzienia ani nic. Aza ma tylko skłonność do zjadania czegoś na spacerach.
-
Skojarzyło mi się z przypadkiem mojej Azy. Jest bokserką i co jakiś czas pojawia się u niej coś w rodzaju skurczu głowy, na kilka sekund blokuje jej się szczęka np przy jedzeniu lub kiedy dostaje ciasteczko. Przez chwilę nie może poruszyć paszczą, po kilku sekundach ten skurcz puszcza i wszystko jest normalnie. Tyle że u nas widać jak napina jej się jedna strona głowy(u nas prawa). Ostatnio wystąpiło też łzawienie z prawego oka.
- 5 replies
-
- neurologia
- padaczka
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='gryf80']raczej objawy przypominaja padaczkę,bez wizyty u weta się nie obędzie,samo nie przejdzie.nie leczona padaczka doprowadza do śmierci[/QUOTE] padaczkę wykluczono
-
Aza jest pod opieką weterynarza, nie wiem czy przeczytałyście, że jest po badaniach szczegółowych krwi. Wykluczono epilepsję. Dziś znów pojawił się skurcz głowy, ale tylko jeden. Widać jednak, że jest trochę niespokojna. Aza jest w trakcie leczenia, ma w krwi trochę za mało płytek, 147, a minimum to 200. Poza tym wszystko w krwi ok. Obecnie zażywamy encortolon, vit B1 i B complex. Oczywiście sprawa tych skurczów wciąż pozostaje niewyjaśniona. Od rezonansu się wstrzymuję, po pierwsze nie każdego na to stać( nie wiem czy się mylę ale słyszałam że kosztuje 1200zł?). Jeżeli Aza nie miała by apetytu, nie byłaby wesoła, nie bawiła by się lub wystąpiły by jakieś inne zaburzenia podstawowych funkcji życiowych zrobiłabym to badanie. Na razie szukam innego sposobu na poznanie przyczyny.