-
Posts
2325 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gosikf & dogs
-
Nie wiem, może zróbmy zrzutę na paliwo? Mi już ręce opadają, nic więcej nie mogę zrobić jak zaoferowanie DT z wyżywieniem. Jeśli jednak będą problemy zdrowotne czy coś, to widzę że pomocy nie będzie więc nie wiem czy ma to w ogóle sens... Tak to jest, jak się człowiek przejmie losem zwykłego kundelka, który nawet na dogo nie cieszy się zainteresowaniem...
-
Profesja-Wrocław- Technik weterynarii
gosikf & dogs replied to gosikf & dogs's topic in Studia i szkoły
Dla mnie jako studentki za drogo... Stanowczo jak na to, że na pracę w zawodzie są potem marne szanse. Chciałam się tam uczyć raczej dla hobby, z pasji, z nadzieją że może kiedyś trafi się jakaś robota w lecznicy. Szkoda, że tech.wet. jest taki drogi, a np. administracja, darmowa... -
Profesja-Wrocław- Technik weterynarii
gosikf & dogs replied to gosikf & dogs's topic in Studia i szkoły
A jak z tymi opłatami jak można wiedzieć? Może masz jakieś świeże informacje :) -
Bardzo proszę o ożywienie wątku, mam dla małej DT we Wrocławiu. Dom jest sprawdzony, mieszkanie na parterze, jest jedna sunia, młoda, bezkonfliktowa Łapka. Magda zgodzi się na bezpłatne dt, tyle, że koszta utrzymania spoczywają na nas... Ja mogę zapewnić karmę, ale jeżeli będzie potrzebna np wizyta u weterynarza, to mnie nie stać na pokrywanie kosztów. Proszę o odzew
-
No! A Zeus taki bohater, że ledwo co łapy zamoczy i ucieka, taki on odważny i wiesz... Jedyne co mogłoby go zmusić do pływania to koń na środku stawu. Aza to też panieneczka panikareczka i jak dno się kończy to tonieeeeee, że hej! A jej by się przydało pływanie na łapki. No ale trudno się mówi, nie chcą pływać, trudno. A taki duży staw mamy prawie że pod nosem. Ulv, jak masz ostatnio z sąsiadami? U mnie na Stabłowicach(przeprowadziłam się) ludzie przeżywają szok, że można mieć dwa psy(Miśka została z mamą i bratem- dużo lepiej jej bez bokserów). Na osiedlowym forum jeden palant wypisuje, że jestem Wiolettą Villas ze Stabłowic, że męczę psy, że to pod paragraf powinno podlegać itd. bo zeus czasem szczeka... Takie słowa potrafią zepsuć nastrój, tym bardziej, że całe moje życie jest podpasowane pod psy... A pieniędzy wydaję więcej na nie, niż na siebie. A w ogóle, zobacz bo fajne są promocje w sklepie światkarm.pl. Farmina rózne rodzaje te bardziej i mniej premium. POZDRAWIAM!!!
-
Imponujące!
-
DOKŁADNIE TAK JAK NAPISAŁ(ŁA) Beatrx! Nie bójcie się ich tylko dzwońcie na policję, że jesteście szykanowani, zastraszani, że grożą Wam zabiciem zwierząt. Macie gospodarstwo, macie prawo trzymać w nim zwierzęta. Ludzie są chorzy! Ja to bym się cieszyła jak by mi kogut z rana zapiał, pies poszczekał, konie rżały! Po to wyprowadza się na przedmieścia, dla kontaktu z naturą ;) Byliście tam pierwsi, walczcie o swoje, powodzenia!
-
Cześć! Mam taką sytuację, która mnie ostatnio trochę trapi. Mieszkam w bloku na drugim piętrze. Mam dwa boksery, sunię bardzo grzeczną i cichą i Zeusa(kto mnie zna ten wie) psa ze schroniska z różnego rodzaju zaburzeniami zachowania, w tym lękiem separacyjnym(nocnym). Ktoś tu już chyba miał taką sytuację, że pies szczeka tylko w nocy. Od kiedy mam Zeusa moje życie wygląda zupełnie inaczej, trochę wariacko, bo wszystkie decyzje zależne są od psa... Staram się, żeby żółty nie był uciążliwy dla otoczenia i myślę że świetnie mi to wychodzi, ale... Czasami zdarza się, że nie zdążę wrócić przed 22 tylko około 12 w nocy. Wchodząc do bramy słyszę ciszę, dopiero jak wkładam klucz do zamka Zeus zaczyna szczekać. Niestety mój sąsiad twierdzi(nie ten obok tylko nie wiem skąd, bo żale wypisuje na forum osiedlowym)że szczeka cały czas! I nie że szczeka tylko napier....! A mnie okrzyknął już Violettą Villas. Napisał, że męczę psy, a ich trzymanie w mieszkaniu powinno podlegać pod jakiś paragraf. Nazwał mnie też kolejną pańcią, miłośniczką zwierząt... Myślałam, że się popłaczę. Chciałabym się nie przejmować opinią o mnie, ale nie potrafię. Szczególnie, że od kilku lat żyję tak, żeby komuś nie przeszkadzały moje psy. Staram się żeby zawsze ktoś był z psami, nasłuchuję czy faktycznie szczeka. Zdążyłam odkryć, że faktycznie czasem szczeka, ale 15 minut po czym idzie spać. Zostaje w klatce kennelowej. Jest do niej przyzwyczajony. Nigdy nie jest sam dłużej niż 5 godzin, rzadko zostaje sam w godzinach ciszy nocnej. Średnio raz na miesiąc, raz na dwa miesiące. Sam w dzień zostaje może dwa razy w tygodniu, czasami rzadziej. Wprowadziłam się tu niedawno, niestety dużo ludzi na widok moich psów reaguje paniką...:shake::shake::shake: Przez ludzi obliczam ile będzie jeszcze żył Zeus... Takie słowa potrafią na chwilę odebrać radość z posiadania psów.