Pani Basia rozgląda się za trzecim pieskiem (ale nie na dogo, bo dogo nie zna). Lord był trzecim adoptowanym psiakiem, ale tak się stało, że najstarszy rezydent pewnego dnia przepadł jak kamfora. Pani Basia szukała, łzy wylała i nic, a wiecie jak to jest, były trzy, są dwa to czegoś brak. Chciała z Medora lub Marmurowej, ale nic za serce nie chwyciło. Podpytam o typ, bo ponoć ma być podobny do któregoś wcześniejszego rezydenta.