-
Posts
21476 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zerduszko
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
zerduszko replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Rut']troche mam manie,bo jak ludzie widza mojego psa to zwiewaja i w poplochu zabieraja swoje psy :)[/quote] I jak tu Wam dogodzić?? Jak puszcza sie psy do ttb luzem, to źle, jak zabiera tez :razz: Moja suka miała taki okres w zyciu, że 30 m odl. od asta to było dla niej za blisko i odnosiłam wrażenie, że kazdy właściciel ttb poza czóbkiem nosa własnego psa nie widzi nic, nie pomysliu, ze to mój pies ma probelm, a nie ja probelm do astów. [quote name='Rut']Bo dwunatolatka nie utrzyma dwoch spanikowanych pieskow,nie odciagnie innego psa ,itd itd czy nie mam racji?[/quote] Moja 12 latka jak miała 9 lat tez sobie radziła z utrzymaniem histerycznego psa, który jest 2 razy większy od maltana - wiem bo byłam z nią oczywiście. Na pewno lepiej niz mój ojciec chłop 1,85 m :p ma lepsze podejście do psów i suka jej bardziej słucha. A swoją droga dziewczynki w wieku 12 lat, to sa juz duże kobitki, poniżej 1,50 to w całej klasie u Młodej nie ma ani jednej. Nie wiem co bym zrobiła, gdyby napadł nas obcy pies, a właściciela by nie było.... gołymi rekami bym sobie nie poradziła przecież :roll: pewnie bym broniła (jak to miało miejsce), ale czy udałoby mi się obronic - o to mi chodzi. A że bym się bała, to chyba normalne. -
[quote name='malawaszka']no ale właśnie ta opiekunka nie wrzeszczała, nie biła - brała Negrę do siebie i nie spała po nocach, żeby to opanować, żeby nie dopuścić do powtórki, to potem było demolowanie w czasie jak byli w pracy[/quote] Jesli ona cierpi na lęki separacyjne (podobno często wyst. również klaustrofobia), to demolowanie jak jest sama jest normalne - czyli jak byli w pracy. Co do reszty - ja nie twierdzę, ze jak tak jak pisze, tak szukam światełka w tunelu, ze się da :-( Psy wyczuwają nasze nastroje, na miękkiego psa nei trzeba wrzeszcześć, jak moja suka np. zje kooopę :mad: to ja ją radośnie wołam, a ona i zaczyna mi CSować na maksa, czuje, że jestem zła (a ona mi wyglada na kiedyś bitego psa), wiec się boi. Za to jak się zgubię w lesie, to na 2 m mnie nie odchodzi :roll: a normalnei utrzymanie jej w takeij bliskości wymaga cudu ;) [B]magda222 [/B]- ja myslę, ze decyzja nalezy przede wszystkim do Murki.
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
zerduszko replied to kell46's topic in Pogryzienia
Ja się nie boje psów :razz: Ja się po prostu boje <moze to złe słowo, raczej uważam, ze to głupota> wkraczac między walczące psy, czy dotykac obcego psa, który atakuje mojego. Gratulacje, jesli [B]sama [/B]potrafisz rozdzielić dwa psy. Jak masz małego psa rozdzielić z większym, który go trzyma, to uwierz, chcąc nie chcą Twoja ręka musi być blisko paszczy trzymajacego psa - mały pies po prostu ma wszystko blisko siebie :p A zauważ, ze włascicieli astki nie było przy zdazeniu, osoby które jej umożliwiły wydostanie się na klatkę nie pomagały, czy wówczas dałabyś radę rozdzielić dwa psy?? Przypominam, ze jak duży gryzie małego (to nei to samo co 2 walczące ttb), to masz mniej czasu na rozdzielanie, czasem starczy jedno pechowe złapanie i juz po psie. Gdzie ja pisze o jakichś tonach?? :razz: Kolejna włascicielka ttb z mania przesladowczą?? -
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
zerduszko replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Hehehe mojego TŻ tez lubi :loveu: jak to ona tylko potrafi mizdrzy się do niego, zalotnica. A tak sie go obawiała ;) I jeszcze jedna hist. o idealnym psie. Zakmnełam Lizke na balkonie, przez przypadek.... myslałam, ze śpi razem z Sadie (pakują się obie do kaltki i śpią jedna na drugiej). Po 2 h wychodzę na balkon, a tak Lizka siedzi... zero ujadania czy cos :crazyeye: Klaudia, mam dla Ciebie kocyk i podusię do oddania. Wysłac Ci go, czy moze bywasz w okolicy i wpadniesz zobaczyć się z Lizką :razz: -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
zerduszko replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Rut']nie usprawiedliwiam wlascicieli asta,ale moze gdyby z maltanczykami szedl ktos dorosly i ogarniety,sprzedal by astowi kopa w leb i moze ocalil psy.albo mogl je chociaz rozdzielic[/quote] Bardzo zabawne :] Próbowałaś kiedyś rozdzielić 2 psy, w tym jednego w typie ast?? Ja nie, ale byłam świadkiem jak 2 chłopów próbowało wydobyc psa z paszczy asta. Udało im się, ale ich było 2 w tym 1 właściciel asta. Ja bym nie wsadziła łap do pyska asta. Raz jeden wsadziłam w paszczę briarda, który chwycił na tyle słabo, ze moja suka nie miała nawet ryski, a moja cała łapa posiniaczona. Miałam też przypadek, ze zaatakował nas mix ona... nauczona wczesniejszym wydarzeniem wziełam psa na ręce, obróciłam się przodem do ogrodzenia, którego 1 reką sie trzymałam. Gów*o to dało, bo pies jak skoczyła na mnie, to zaryłam tylko glebę. [quote name='Coyote Ugly FCI']pewnie że ma ale pokaż mi przypadki gdzie asty rodowodowe zawiniły a gdzie zwykłe burki podobne do ast![/quote] Nie sa winne ani asty rodowodwe, ani burki. winni sa zawsze właściciela. Zapewniam, ze gdyby psy z rodo były tak łatwo dostepne dla kazdego chętnego, uczestniczyłyby równie często w podobnych wypadkach. -
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
zerduszko replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Ja bym chciał tylko zakomunikować, że Lizka wczoraj uciekła za sarną <co z tymi sarnami, ze się pod same bloki pchają i to w czerwcu....> ale do 15 sekund była przy mnie na zawołanie :loveu: Nareszcie stan równowagi został osiągnięty i wszystkie trudny z moją diablicą są mi wynagradzane :razz: Dzięki bogom, ze Sadie-diablica nie zauważyła tej sarny, bo mogłabym isć tam po nią dziś z rana. Na szczęście byłąm akurat zgubiona w lesie i Sadie była silnie skupiona na pilnowaniu się mnie (nie wiem skad to diable zawsze wie, ze sie zgubiłam i jest wówczas super grzeczne). Kochana moja :loveu: -
Janach sunia poparzona czeka w schronisku potrzebny pilnie chociaż DT
zerduszko replied to iwi10's topic in Już w nowym domu
Domek się znajdzie, jak nie dziś to jutro :p -
[quote name='Murka']Zastanawia mnie to, że w domu, w którym była na początku było w miarę ok, a kłopoty zaczęły się potem. Przeważnie (zwłaszcza w przypadku strachulców/dzikusów) jest na odwrót :roll: Może coś jej "nie pasowało" w tym domu?[/quote] Właśnie właśnie... bo choćby takie ataki jakie ona miała w nocy, mogły być wynikiem złego postępowania opiekunki. Oczywiście nawet nieświadomego, nie żebym kogoś oskarżała. Bo co robi człowiek jak zobaczy, ze pies coś zdemolował..... co najmniej jest strasznie wkurzony, a często i psu choćby bura się zbierze, a to jest najgorsze co można zrobić... Ja wiem, ze to trochę naturalne, bo jak ja zobaczyłam zorane nowiutkie drzwi, to mi para uchami uchodziła, choc wiedziałam, ze musze być 100% spokojna. Mam jeszcze taką jedna myśl - ona źle reaguje na zamkniecie... a jaby ją tak przywiązać?? Wiem, ze wiązanie psów nei ejst OK, ale moze dla niej uwiazanie w miejscu, tak jak pod tymi schodam by było OK. [quote name='malawaszka']najgorsze własnie jest to, że nie wiemy czy to tak ogromne braki w socjalizacji czy ktoś jednak ją skrzywdził[/quote] Właśnie dlatego dobrze byłoby żeby ją fachowiec obejrzał, zanim zapadnie ostateczna decyzja. Chciałabym wierzyć, ze miłością i pracą da się to odkręcić. Skoro bierze smaki, to jakby dostawała jedzenie tylko z ręki, to raz dwa by się jej wizerunek człowieka lepiej kojarzył i byłaby chętniejsza na współpracę.
-
MANIA i ERNA było PILNIE i się udało MAJĄ DOMY
zerduszko replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Tak, to ja :razz: -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
zerduszko replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Coyote Ugly FCI']chodziło mi o to ze osoba opisujaca cale zdarzenie napisała "wielki pies rasy American Stafordshire Terrier - Amstaff i zaatakowal moja" a faktycznie pies mogl miec tyle wspolnego z rasa co nic! chodzi mi o fakt ze jak jakis burek zaatakuje to najlepiej pisac odrazu ast![/quote] Nie przesadzajmy, ze pies w typie nie ma nic wspólnego z rasą, mogła być też z tzw. drugiego miotu w roku itp. itd. Nawet mix rasy ma coś z nią wspólnego, nie tylko wygląd (mam wiec wiem), a co dopiero psy w typie. Poza tym, to, że właścicielka astki nie odp. na pyt. dotyczące rodo. suki, nie znaczy, ze go nie ma. Co by zmienił fakt, jakby było napisane [I]wielki pies [B]w typie[/B] rasy American Stafordshire Terrier - Amstaff i zaatakowal moja[/I]? [B]Sylwio[/B] - większość osób jest za poniesieniem kary przez winnych. Ja jestem za uśpieniem, tylko jeśli właścicielka/opiekunowie psa są osobami na tyle nieodp. i/lub nieprzewidującymi, że mogłaby dopuścić do kolejnej tragedii. A jak osoba wypowiadajaca sie na tym watku ma do tej tragedii nie dopuścic, skoro ona uwaza, ze to nei jej wina -czyli, ze z jej strony było wszytsko OK. :roll: Ps. Poza tym jestem za wprowadzeniem igły dla psa zabójcy, jako motywarota dla beztrosikch. -
SZNAUCER MINI - przerazony schroniskiem MA DOMEK!!!!
zerduszko replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']nooo i od razu lepszy obraz psiaka mamy :loveu: dzięki :Rose: i wspaniale, że jest wykastrowany - ufff! moja Luna też by na pewno ugryzł jakby jakiś obcy facet próbowal ją na ulicy złapać więc nie musi być ten psiak taki straszny, ale jak będziecie to proszę sprawdźcie go, najlepiej na spacerku :modla:[/quote] Ja bym też ugryzła takiego faceta :diabloti: Mam nadzieję, ze fajny chłopak pod tym filcem się czai :loveu: i z urody, i z charakteru :p -
SZNAUCER MINI - przerazony schroniskiem MA DOMEK!!!!
zerduszko replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']skoro on w schronie jest od niedawna to już w takim stanie musiał tam trafić :shake: z tego co widzę to tu raczej nie wyczesywanie a maszynka i na zero cały :shake: [B]ale pewnie pod narkozą jak to taki gagatek[/B][/quote] A to faktycznie sie takie praktyki stosuje?? Mi fryzjerka tak doradziła, jak moją wzięłam, ale pomyslałam, ze żartuje.... kupiłam kaganiec i jechałam ;) -
Xena-po wspaniałym tymczasie u Ihabe - W NOWYM DOMU :)
zerduszko replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Klaudus__'][I]Zerduszko jeszcze nie sprawdzałam - wczoraj miałam dzień poza domem. I nie miałam czasu szukać,ale niedługo usiądę i poszukam. Dziękuję za podpowiedź. Bo szczerze powiedziawszy wypadła mi taka opcja z głowy...[/I][/quote] Może BBeta? To dosć blisko. [url=http://mapapomocy.dogomania.pl/region2.php?cid=11®ion=12]Mapa Pomocy Dogomaniakow[/url] -
SZNAUCER MINI - przerazony schroniskiem MA DOMEK!!!!
zerduszko replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Biedna, ale rozdarta mordka. -
Xena-po wspaniałym tymczasie u Ihabe - W NOWYM DOMU :)
zerduszko replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Klaudia, a pisałaś do osób, które na mapie pomocy dogo oferuja tymczasy - dla szczenaika mozna tak szybko znaleźc tymczas. -
Xena-po wspaniałym tymczasie u Ihabe - W NOWYM DOMU :)
zerduszko replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Taka piękna niunia, pewnie szybko znajdzie dom, więc tymczas ne byłby na długo :roll: -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
zerduszko replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Sylwia K']a gdzie wasza empatia?:cool3: i czemu jest taka stronnicza?[/quote] Jak ktos się w takich wypadkach kieruje empatią, to nic dziwnego, ze takie rzeczy pisze. -
MANIA i ERNA było PILNIE i się udało MAJĄ DOMY
zerduszko replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']i tak nie zadzwonili do mnie więc nie miałam szansy porozmawiać o niczym - myślę, że możemy dać sobie spokój skoro tam tak szczeniaczkowo było - są dzieci i dzieci będą chciały mieć szczeniaczki jak już miały i są tak "wychowane" :shake: :roll:[/quote] A może dobrze byłoby im dac im wysterylizowaną sunie. Szczeniaka i tak znajdą, a jak znajdą od kogos kto sterylkę tez ma w de, to będą kolejne szczeniaki :shake: :angryy: -
Janach sunia poparzona czeka w schronisku potrzebny pilnie chociaż DT
zerduszko replied to iwi10's topic in Już w nowym domu
Ładnie się rany goją :razz: Widac gołym okiem :p -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
zerduszko replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Sylwia K']właścicielka amstaffki przepraszała, chciała jakoś zrekompensować stratę, dogadac się a nie udawałą głupa i że to nie jej wina... [/quote] Widzisz, wszystkim zarzucasz, ze się wypowiadają, a nie wiedzą naprawdę jak było - a sama to robisz. Dla mnie te przeprosiny mogły być, a mogły wyglądac, tak jak tu na forum - czyli nie przeprosiony a próba wybielenia siebie. Nie wiemy jakie zadośćuczynienie było zaproponowane. [quote name='Sylwia K'] tylko, ze pokrzywdzona stwierdziła, ze [B]tylko uspienie suki[/B] może jej zrekompensować to wydarzenie... :roll:[/quote] Jeśli pokrzywdzona zna osoby, wie, ze są nieodpowiedzialne, bo suki nie pilnują, to rozumiem taki postulat. Nie wiem czy tak jest. Ale Ty też. [quote name='Sylwia K'] Jest różnica miedzy wypadkiem a celowym niedopilnowaniem... to super, ze wam się [B]nigdy[/B] nic nie zdarzyło, oby tak dalej...[/quote] Oczywiście, ze jest różnica, ale po 1 takim wypadku, człowiek musi usiąść i zastanowic sie czy jest w stanie do niego już nie dopuścić. Nie padło choćby 1 słowo od wł. astki, że teraz już tak czy siak robi/nie robi. Jednak dla mnie nie ma różnicy pomiędzy celowym niedopilnowaniem a niedopilnowaniem z "beztroski". Jeśli ktoś nie potrafi mysleć za psa, to polecam chomika- one będą gł. próbowały uciekać, więc za duzo przewidywać nie trzeba ;) Niemniej jednak kara musi być, nie twierdzę, ze to musi być od razu igła. Oczywiste jest również, że zdarzają sie różne rzeczy, ale za wszystko trzeba ponieść karę i wykazac choć odrobinę skruchy. Jak mojej suce udało się nawiać, to nie śmiałam się czepiać o cokolwiek, mimo iż wczesniej opisany ast/pit nie miał kagańca, a powinien - jakbym mogła w takiej syt. komuś wytykać jego błędy? To mój pies pierwszy zrobił coś co nie powinien. To astka pierwsza wyleciała z domu - co nie powinno miec miejsca. -
[quote name='dogomanka_'] Po prostu na wątek wchodzi mało cioteczek.:shake:[/quote] Mam pewną teorię na ten temat :diabloti: Może by faktycznie do Murki napisać jak ona to widzi, ona może szkoleniowcem nie jest, ale z tego co kojarze miała juz u siebie psy z różnymi lękami. Ja z moja lekliwa sunią też ostro pracowałam, ale efekty były marne, bo jednak za mało serca w tym było. Do miękkich psów też nie każdy się nadaje :shake: szczególnie jak cały czas ma do czyneinia z twardzielami ;)