Jump to content
Dogomania

zerduszko

Members
  • Posts

    21476
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zerduszko

  1. Jaka koleżanka? Widać, ze rodzina :D http://img846.imageshack.us/img846/9443/20110728046.jpg
  2. Jeszcze trochę i się wystrzeli w kosmos :lol:
  3. [quote name='malawaszka']tak własnie robię - posyłam Pani Filipka od Anulki, już rozmawiałam przez telefon z Panią i czeka na zdjecia Filipka- [B]bardzo fajna Pani i rozumie to[/B], że dla każdego psiaka staramy się dobrać optymalny domek[/QUOTE] No to super! Niektórym niestety to wali po ambicji... a już taka sytuacja, że ja tylko informuję ile pies ma lat, a tu foch i posądzenie o kłamstwo, to wiele mówi. Ale nie ma tego złego, wizyty nie trzeba przynajmniej robić. To trzymam kciuki za obu chłopaków :)
  4. Ja coś tam dłubię, ale teraz mam płyn w i po pracy. W weekend na pewno skończę.
  5. [quote name='zerduszko']Pozawalanie tymczasom wchodzić na kanapę się źle kończy ;)[/QUOTE] Już następnego dnia jak wróciłam z pracy, król lew leży elegancko rozłożony na kanapie, ani myśli wstawać :lol: Wczoraj się bardzo zdenerwował i szczekał jak wyszłyśmy z Liz (jak to tak bez niego :mad:), a potem jeszcze Damian wyszedł i też darł japkę. Nie przepada zostawać sam, ale po jednym dniu przyzwyczaił się, że do pracy wychodzę. Co ciekawe, jak go chcę odizolować i zamykam w pokoju obok, to cisza jak makiem zasiał. Słodki jest bardzo, mam ochotę go zatulić na śmierć, co niekoniecznie mu przypada do gustu ;)
  6. [quote name='malawaszka']to ja dziękuję Supergoga! pieniążki już są a dla Puszczyka pojawił się drugi chętny domek i chociaż nie lubię tak robić to skłaniam się ku temu drugiemu - to domek z ogródkiem, sunia sznupkowata do towarzystwa i babcia na emeryturze, która stale jest w domu jak Pani jest w pracy - więc wg mnie lepiej Puszczykowi byłoby w takim domku niż w bloku, bo ja się boję, że on może hałasować albo niszczyć zostawiony sam ze sobą - to wulkan energii a z sunią by się wyszalał na ogrodzie i no - lepiej dla niego co?[/QUOTE] Ten drugi faktycznie lepszy dla Puszczyka (nie ogólnie lepszy, bo pewnie oba dobre). Ciekawe jak ludzie to odbiorą. W sprawie Mario, to zostałam kłamczuchą, bo on wcale nie ma 8 lat, a ja łżę, bo już go "bierze ktoś z Węgierskiej Górki". Uroki pisania za dużo na publicznym forum ;)
  7. Ty o niebie, a ja o chlebie. Ale skoro mi dziękujesz, to nie będę się narzucać więcej.
  8. [quote name='WATACHA']Nikuś to ma jednak przerąbane ;)[/QUOTE] Oszalałaś? Dwie takie fajne kobitki go chcą dorwać - marzenie każdego faceta ;)
  9. A próbował go ktokolwiek wprowadzić do domu?
  10. O uświnieniu nie wspominałam, bo ja zawsze się upierniczę i nie śmiem innym zwracać uwagi ;)
  11. Waszko, nie smuć się. Chłopak chciał Ci dać zajęcie, żebyś nie myślała. Ech, ech :(
  12. [quote name='agnieszka32']Głupia, pusta smarkula i tyle. :angryy: Przełożyć przez kolano i złoić po gołej doopie skórzanym pasem! W łeb bym sobie strzeliła, gdyby moje dziecko wyrosło na taką tępą idiotkę :angryy::angryy::angryy:[/QUOTE] A kto tym pasem ma jej tyłek złoić, jak to mamusia oddała psy. Mamusia sobie ładnie chowa i uczy dzieci co się robi jak już ktoś nam jest zbędny. Ale może dziewczyna się ogarnie i sama dojdzie do etgo co dobre, a co złe, skoro w domu tego jej nie wytłumaczono.
  13. To dobre wieści. Czyli trzeba go spakować jednak do tego transporterka ;) A tak serio, to nie popędzam, będę czekała cierpliwie na coś więcej, bo jednak jestem bardzo ciekawa.
  14. Oby się malutka nie pochorowała znów :(
  15. Jak patrzę na Leosia, to mi się morda śmieje :lol: Zabawnie wygląda ;) A z Ciebie to ejst neizły leniwiec, nawet jesz w łóżku ;)
  16. [quote name='Equus']No raczej przedłużenie o kolejne trzy miesiące normalnego życia bo nie wiem czy pamiętasz ale on całe swoje życie spędził w domu a nie w schronie. To nie było wyciągnięcie na trzy miesiące psa, który żył w schronie i pokazanie mu normalnego życia, którego nigdy nie zaznał (on to raczej nie wie co to schron!) No właśnie nie były jednoznaczne i trzeba się było przekonać czy to faktycznie wielki agresor czy też "opowieści dziwnej treści", bo ja akurat nie wierzę w to co jacyś tam ludzie mówią, bo na zachowaniu zwierząt to zna się mało kto. Gratuluję Ci przy okazji, że potrafisz dać diagnozę nie widząc nawet psa tylko sugerując się czyimiś wypowiedziami, bo tego nie robią nawet licencjonowani behawioryści z dużym doświadczeniem (hmmm... a może właśnie zwłaszcza oni?) A przy okazji pamiętasz np. Filuta? Rzucał się na wszystkich, nikt mu nie wróżył nic dobrego (w tym Ty o ile pamiętam) - trafił do domu (gryząc na dzień dobry swojego nowego pana) a teraz wszystko z nim jest ok. Także "cuda" się zdarzają :D[/QUOTE] Wszystko pięknie, tylko powiedz mi: co teraz? Cuda cudami, ale trzeba myśleć rozsądnie i zakładać również najgorsze. Jak się człowiek pozytywnie rozczaruje, to super. Gorzej jak się nastawi na cud, a się okaże wręcz przeciwnie. To jest pies, nie samochód, ze go się bierze na jazdę próbną i podejmuje decyzję. U Filutka faktycznie zdarzył się cud, bo nikt nie był chętny go wyciągnąć. Tu jest podobnie, dyskusje co to jest agresja, ale zero pomysłów jak mu pomóc, poza kolejnym oddaniem go do schronu (bo dla neigo to nie będzie miało znaczenia o ile mu przedłużono normalność, tylko kolejny raz zostanie porzucony).
  17. Ładne imiona :D A tego cukierka, to bym ukradła i schrupała :D [url]http://images8.fotosik.pl/2407/b6a3b4f2df98b0f0med.jpg[/url]
  18. O wiele lepiej dla niego, żeby poszedł od razu do schronu, niż miał te 3 miesiace normalnego życia, a teraz ten "cudowny" przybytek. Dla mnie to najgorsze co można psu zrobić. To nawet nie jest normalny schron. Z taką łatką, to czeka go tam dożywocie. Już o zmarnowanych pieniądzach nie wspomnę, bo nie moje. Zakładanie, że wielki agresor w normalnych warunkach okaże się barankiem jest bardzo romantyczne. A realnie patrząc, to trzeba było sobie zadać pytanie, a co jeśli nie? Nad takim psem trzeba pracować, trzeba mu znaleźć baaardzo odpowiedni dom, a na to trzeba czasu. Poza tym relacje z zachowania psa były jednoznaczne, tylko nie chciałyście w to wierzyć. Jak się powiedziało A, to teraz trzeba powiedzieć B i mu pomóc. Trzeba zacząć intensywnie szukać deklaracji (choć to będzie trudne, skoro wiadomo na pewno jaki jest...), a międzyczasie spróbowałabym tez z innym, jednak ukwieconym tekstem i nowymi fotami. Ps. Badania maja taki sam sens jak oddawania go na 3 mies. Jak się okaże, ze jego zachowanie jest spowodowane chorobą, to da mu szansę. A jak nie, to będą kolejne zmarnowane pieniądze i pies wyląduje w tej umieralni.
  19. Pytałam już, ale umknęło, ile za odrobaczenie tej czwórki wyjdzie? Jak Ty sobie z nimi wszystkimi dajesz radę? Nadałaś im imiona, bo jak będą dzwonić, a mam nadzieję, ze będą, to lepiej żeby jakieś imiona miały ;)
  20. Jakie łądne Panie :D Aż przyćmiły urodą pieski :lol:
  21. Od początku pomysł z wysłaniem go na 3 mies. do hotelu był chybiony. Teraz, jak już wiadomo, że jego problem jest poważny, to się ludzie nie chcą deklarować na stałe. Wysyłałam trochę pw i nikt się tu nawet nie odezwał. Może powinnyście podjąć decyzję o uśpieniu, to by się więcej chętnych na pomoc mu znalazło. Ale jak ktoś uważa, ze dziewczyny źle sprawdzają się jako koordynatorki jego adopcji, zawsze można tą odpowiedzialność przejąć :razz:
  22. Agucha nie płacz :lol: To się mu poszczęściło :multi::multi::multi:
  23. Dałoby radę nowe foty? Taki młodziak pewnie szybko znajdzie dom, tylko trzeba g pokazać światu. Będzie kastrowany czy nie ma takiej możliwości w przytulisku?
  24. Nie potrzebuje ogłoszeń, pomimo w zasadzie ich braku było kilku chętnych. Jedna Pani jest w zasadzie zdecydowana. No ale zobaczymy co z tego wyjdzie, jeszcze sporo czasu musi u mnie pokiblować. Pozawalanie tymczasom wchodzić na kanapę się źle kończy ;)
×
×
  • Create New...