Jump to content
Dogomania

Agata69

Members
  • Posts

    9908
  • Joined

Everything posted by Agata69

  1. Żadnego telefonu w jej sprawie. Lucy ma allegro i gumtree na Warszawę.
  2. [quote name='malagos']Agata, a Ty działasz solo czy w jakimś stowaszyszeniu/organizacji?[/QUOTE] No właśnie w tym rzecz że ja nie mam żadnych uprawnień. Byłam jakiś czas w TOZie, ale działy sie tam takie skecze na które nie chciałam się zgodzić. Np. "wyadoptowanie" rasowej husky bez sterylki i bez papierów adopcyjnych, leczenie prywatnych zwierząt za pieniądze tozowe, sprzedawanie szczeniaków na bazarze itd. Współpracowałam z Marcyhą i szło nam super. Zrobiłyśmy 99% psów pod opieka TOZ. W końcu odmówiono nam pieniędzy na sterylki. Odeszłam. zdarza się, że dzwonią do mnie ludzie, którzy dostają mój telefon od ludzi z TOZu, proszą o pomoc boToz jest bezradny. Teraz Marcyha jest w wysokiej ciązy wwięc zostałam praktycznie sama. Na szczęście mogę liczyć na pomoc ludzi z "kraju".
  3. [quote name='malagos']Baba sie wszystkiego wyprze i powie, ze uciekł. Że też cholera ludzie tak postepuja z psem, jak z przedmiotem, nie tylko w kujawsko-pomorskim, ale wszedzie .......[/QUOTE] Tak. Tutaj się psy... wiesza. Jak pies jest stary, lub tak udręczony służbą u ludzi, ze ledwie zipie, to te chamy tak dziękują mu za służbę. To nagminne. Prawdopodobnie jutro pojedziemy na tę wieś, ale nie mam wielkich nadziei na jakiś happy end. Może ta historia pomoże innym biedakom, które jeszcze czekaja na pomoc. Myśle tu o zdobywaniu przeze mnie doświadczenia. Napiszę rzecz okrutną: mam nadzieję, że go zabili a nie przywiązali gdzieś w lesie do drzewa i narazili na śmierć głodową. Dzięki wam za wsparcie. Ktoś dobrze napisał: potrzeba mi ludzi gotowych do działania. Nawet nie wiecie jak zazdroszczę tytm, którzy jak nie raz czytam działają w grupie.
  4. [quote name='bigosik']No dobra,miałam tu wysmarowane całe przemówienie,ale mi nie poszło.. (przelogowywanie albo inne cudeńka,jak to po niebycie - nie wnikawszy ;p). Innymi,krótszymi słowy, Barry ma tu cały zastęp i chwała wam za to :). I ulga dla niebyłej też.. No tak, zapewne wiadomo ogólnie o Barruszkowej psiapsiółce Kaji (niemożliwa dziewczyna :D).. i w związku z tym ma prośbę...Jeśli dziewczę ma wątek proszę o cynk, tu czy na PM. Tym bardziej ,że mam tu partyzanta z dokładnie tego samego przystanku ,z którego mamy Kaję (jakimś cudem na tymczasie,ale nadal...). Co do Barrego, nooo to tych dwoje (wespół z panią K. ;) ) bywa taaaak rozkosznych, że nie dalej jak w niedzielę, bigosik straciłby cenną zawartość swej szczęki na przydrożnym korzeniu, ponieważ nie ma to jak biegi (albo nawet szybkie podrygi - Barry!) słonecznym rankiem :P. Co najlepsze Kaja Barrucha nie tyle do tych zabaw zaprasza,co bidak nie ma wyjścia..aaale ofuknie ją raz, drugi i sam bywa rozkoszny (na swój przyciężki sposób)... Widok cudny,ale jak tak jedno z drugim szarpnie, to łooo cieniu.. No nic zmykam myśleć nad tym poKajowym skrzatem i jeszcze jednym nieszczęściem co mi się tu szlaja po okolicy (jak ja go cupnę i co dalej ;( ). PO za tym moja Bigosia już morduje mnie wzrokiem, no bo jak to tak,że ona już w pościelach,a mnie nie ma obok żeby psiura grzać. O!.[/QUOTE] Kasia, miałam parę dni temu chętny dom na małego , młodego pieska. Jak masz zdjęcia to dawaj. Boże, szkoda Kai na kojec....
  5. Beatka, będę dzisiaj około 19 stej, bo po pracy muszę iść na zakupy. W lodówce mam światło.... Jak tam mały po zastrzykach cioci Agaty? Obiecałam mu zapoznać go z moją Psotą (reszta futer sie nie nadaje do zawierania nowych znajomości). Ale Psota spodoba mu sie napewno. [IMG]file:///C:/Users/oem/AppData/Local/Temp/moz-screenshot-2.png[/IMG]http://img120.imageshack.us/img120/7313/28540626aw1.jpg
  6. Emilia, ja cie już kiedyś prosiłam: Ty idź pomagać gdzie indziej.
  7. [quote name='Beata i Artur Włocławek']Witam serdecznie wszystkich, mam złą wiadomość /QUOTE] Mam prośbę: czy mozecie nie zaczynać w ten sposób swoich postów, bo zawał gwarantowany....
  8. No niestety nie udało sie.... Ale chciałabym jednak coś w tej sprawie jeszcze zrobić, ale musze działać rozważnie i absolutnie formalnie. Mam nadzieje, że zło jakiego zaznał ten pies wróci do tej baby.
  9. [quote name='emilia2280']Ale po co miala go zabijac? Skoro majá takie plecy. A i kolejny pies jak mniemam zaraz tam sié znajdzie i nie bédzie w lepszym stanie, wiéc zabijac to chyba tylko na zlosc komus mogla, bo jej to nie bylo potrzebne. Moze rzeczywiscie go wypuscila albo do lasu wywiozla i do drzewa przywiázala? Sá tam lasy w okolicy?[/QUOTE] A ty sie dobrze czujesz? Wywiezienie do lasu i przywiązanie to niby lepsze dla tego psa?
  10. [URL=http://img217.imageshack.us/i/1002338.jpg/][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/7346/1002338.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img517.imageshack.us/i/1002344.jpg/][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/7254/1002344.jpg[/IMG][/URL]
  11. [B]BIAŁY PIES PRAWDOPODOBNIE ZABITY. BABA ZATARŁA WSZYSTKIE ŚLADY JEGO ISTNIENIA.[/B] zaraz dzwonię do prawnika, zeby poradzić sie co można z tym zrobić. Szczegóły i resztę zdjęć wstawię jak ochłonę. Nawet nie miał imienia. Chce mi sie wyć. Bardzo proszę jesli mozecie oferujcie tez chętnym moja Lucy. Jesli będzie trzeba zabiorę ja do siebie, chociaz bardzo bym nie chciała bo i tak mam już kłopoty z sąsiadami.
  12. Właśnie wróciłam. Pucek ma się znacznie lepiej, jest weselszy, zrelaksowany. Wywraca się kółkami do góry i pokazuje wszystko co ma. Obrzęk nieco ustąpił, jajka i okolice nie sa już sino granatowe tylko czerwonawe. Dość zle wyglada jeszcze skóra miedży jajkami a pachwinami - takie żywe odparzenie. Ale psikamy oxycortem, a ten dobrze zasusza takie rzeczy. Pucek zastrzyki znosi jak prawdziwy mężczyzna - płacze i nawet sie posikał. POza tym jest fajowy.
  13. Pies jest w kuj.-pom. Żeby spróbować go odebrać, trzeba mieć gdzie go umieścić. Schronisko jest tak samo złe jak to co ma teraz. Nie wiem czy zakładać wątek, boję się żeby nie zaszkodzić. Mam wiecej zdjęć. Pies wydala ziarno, nie wiem czy te chamy mu to daja czy w desperacji dorwał sie do jakiegoś worka.
  14. Luka, ty miałaś problem z odebraniem głodzonego psa? Pewnie do ciebie zadzwonie po radę, ale jeszcze większy problem to gdzie tego biedaka umieścić. Policja sprzyja właścicielce. Ech, wszystko do d... .
  15. [quote name='enia']żeszzz nie moge wysłać pw..... Agato może uda ci się Camarę powiadomić ? dziewczyny z forum podhalanów znajdą jakiś prawny sposób ?[/QUOTE] Ma ktoś namiar na Camarę? Jakiś telefon. Kiedyś miałam ale mi wcięło. Lecę do pracy.
  16. Pucek przespał noc, nie załatwił sie w domu. Beata mówi, że jest lepiej, Pucek nie próbuje juz tak usilnie dostać sie do jajek. Pewnie juz go tak nie boli, dostał silny lek przeciwbólowy i przeciwzapalny.Byli juz na spacerze. Teraz spi. Beata zmączona, bo pilnowała go w nocy. Ale sa dzielni i daja radę. Będzie dobrze. Nie musicie mi tak dziekować wszyscy. To dla mnie prawdziwa przyjemnośc. Chciałabym mieć tylko takie kłopoty z psami - bolące jajka psa, który znalazł taki troskliwy dom jak u Beaty i Artura. Niestety mam znacznie gorsze.
  17. Wiem, ale tam współpracowała policja i temat był medialny. A tu pies jeszcze stoi o włąsnych siłach, policjanci maja takie same na swoich podwórkach, więc o co chodzi....
  18. Dzięki za rady. Sa dla mnie bardzo cenne. Muszę znaleźc kojec temu psu, dopiero wtedy można go będzie spróbować odebrać. Zabranie go do mordowni to wylanie dziecka z kąpielą. Zbieram informacje, przygotowuję sie od strony prawnej. Napewno go nie zostawię na śmierć głodową. Poproszę faceta, który do mnie zadzwonił i zgłosił tę sprawę, zeby po ciemku nakarmił go. Niestety facet wyjeżdża jutro i nie będzie go do 19 stego. A ode mnie to 30 km.
  19. Beata napisz jak minęła noc. Biedny Pucek. Będę po 15 stej, gdyby coś sie działo złego, dzwoń.
  20. [quote name='Beata i Artur Włocławek']Z tego co wiemy to dostał zastrzyk przeciwbólowy i antybiotyk. Dostał "CYCLONAMINE","FIN" i "CEF" z czego "CEF" będzie dostawał jeszcze przez cztery dni. [/QUOTE] FIN i CEF to skróty dłuższych nazw, dowiem sie od weta dokładnie to wam napiszę. Będzie dobrze. Pucek jest piękny. Jak ich odwiozłam to Pucek chciał z powrotem wsiadać do auta, tak mu spodobała wycieczka. Trafił sie wam bardzo fajny domek. Pucek szczęściarz.
  21. Enia, czego nie rozumiesz? Komendant posterunku to jakis kumpel czy ziomek tej "właścicielki' psa. A TOZ... szkoda gadać. Masz może doświadczenie w takich interwencjach? A moze znasz jakiegoś prawnika, który mógłby mi poradzić co mam robić, żeby nie napytać sobie biedy?
  22. [quote name='Szarotka']Mam nadzieje, ze Lucy ktos szybko wezmie, a co z ta bialo bida ??????????? Ten pies wyglada jak smierc na urlopie :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::-(:-(:-(:-(:-(:-(:-([/QUOTE] Niezły urlop... Pies jest głodzony w świetle prawa. Chcę mu założyć watek, ale najpierw musze poradzić się mądrych ludzi, w tym prawnika, jak to ugryźć. Toz był na interwencji, ale policja ich postraszyła, nikt nie chce współpracować. Dramat normalnie.
  23. Z początkiem nowego tygodnia nowa nadzieja na domek.
  24. Lucy do góry. Weekend, nikt nie odwiedza. Jedza obiady....
×
×
  • Create New...