-
Posts
9908 -
Joined
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agata69
-
[quote name='luka1']jeśli maluchy poradzą sobie mieszkając w budzie - dla mnie nie ma znaczenie czy będzie ich trzy czy pięć. Ważne jest to, że muszą byc w zagródce, bo do domu ich nie mogę zabrać. Jeśli mama będzie z nimi to już pełnia szczęścia bo część obowiązków spadnie na nią :cool3:. Podkopywać raczej się nie powinna, bo trochę pod spodem jest utwardzone. Boję się skakania bo zagródka nie przewiduje dzikich dorosłych psów i nie jest wysoka. Ale jak trzeba spróbować to sie spróbuje. :cool1:[/QUOTE] Oczywiscie, że sobie poradzą. One już próbuja same jeść suchy pokarm. Musze przemyśleć proces łapania suki, to moze nie być proste. Najlepiej jednak gdyby ona trafiła do domu, bo jak ucieknie , to historia moze sie powtórzyć: bezdomność, szczeniaki, itd. Zaraz do nich ide zobaczymy co tam zastanę. Dzisiaj w nocy na szczęście nie padało.
-
[quote name='Kar0la']Śliczne szczeniory. Jeden ma chyba niebieskie oko. Agata jak myślisz, chyba nie będą duże? Pewnie max do kolana. Jakiej wielkości jest matka? Wiadomo jakiej płci są szczylki? Zrobiłam im takie proste banerki: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/175097-BA-agam-o-pomoc-dla-szczeniakA-w-i-ich-matki-Kolejna-matka-Polka-na-mojej-drodze"][IMG]http://images37.fotosik.pl/231/4b82863a32c79aa5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/175097-BA-agam-o-pomoc-dla-szczeniakA-w-i-ich-matki-Kolejna-matka-Polka-na-mojej-drodze"][IMG]http://images44.fotosik.pl/235/540b52060a938fe4.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] Karola bardzo dziękuję.
-
Luka, 5 albo 4. Trudno sie doliczyć. Dwa są znaczne, bo jeden ma niebieskie oczko, a drugi jako jedyny jest w kolorze toffi, reszta ma łatki. Dziewczyny, a one będa miały kontakt z człowiekiem? Myślę, że zrobimy tak: ja szukam do was transportu, a międzyczasie szukam intensywnie domów dla maluchów. Suka może rzeczywiscie uciekać. Jesli wykopała nore pod podestem to podkopie sie pod siatką. Pytanie teoretyczne: czy mogłybyscie odebrać towarzystwo z Warszawy, jesli znalazłby sie transport własnie tam?
-
Maluchy dostały dzisiaj jeść dwa razy. Rano twaróg z jogurtem, podgryzały też sucha karmę. Po powrocie z pracy zaniosłam im puszkę. Wychodza juz na gwizdanie. To znaczy zbliżaja się do wyścia z kryjówki i wystawiaja łebki. Staram sie do nich mówić, ruszam sie , zeby sie przyzwyczaiły. Ale jeszcze nie pozwalają podejść zbyt blisko. Na razie głód jest silniejszy niż strach. Chcę je do siebie przyzwyczaić na tyle, żeby mozna je było wyłapać bez wielkiej traumy. Suki nie ma od rana. Wczoraj tez jej nie widziałam, ale moze wróciła na noc. Mam nadzieję, że nic sie nie stało. Jeden piesek (suczka) ma jedno oczko niebieskie. Biedne sa , takie umorusane w tym dzisiajszym błocioe, przestraszone. Nic nie kumają. Moze jednak ktoś się zdecyduje na Dt?
-
[quote name='pekatrine']Lola pozdrawia z rana :) Mała wciąż ma się dobrze;) Ostatecznie i nieodwołalnie podbiła serca wszystkich domowników. Bezczelnie władowuje się na kolana, wyskakując nie wiadomo skąd :) Nowych komend uczy się w błyskawicznym tempie :) Zdrowie bez zmian, ale przynajmniej nie jest gorzej :cool2: Monika, specjalnie dla Ciebie założę futrzakom foto galerię :p[/QUOTE] to dziwnne z tym grzybem. takie rzeczy leczy się moment. może zmień weta. Pozdrawiam serdecznie
-
Czy ktoś moze zrobić banerek? Najlepsza opcja byłaby taka, żeby znalazło sie 5 DT, po jednym dla każdego malucha, jeden pojechałby z matka. Dla mamy będę miała prawdopodobnie dt z początkiem stycznia, więc wchodziłoby w grę te 3 tygodnie grudnia. Pomyślałam też o wyjście typu wstawienie im budy. Ale wtedy maluchy będą wystawione na łaske i niełaskę ludzi. Menele albo dzieci ulicy mogą im zrobić krzywdę.
-
Przepraszam za offa, ale na tym wątku było kilka osób , które oferowały DT dla szczeniaków. Czy wszystkie propozycje zostały wykorzystane? Mam 5 maluchów pod gołym niebem, grozi im zamarznięcie albo i coś gorszego od ludzi. Czy nie przygarnałby kto chociaż jednego na tymczas? http://www.dogomania.pl/threads/175097-BA-agam-o-pomoc-dla-szczeniakA-w-i-ich-matki-Kolejna-matka-Polka-na-mojej-drodze
-
[quote name='luka1']a matka jest do złapania? Same maluchy mogą nie radzić sobie.[/QUOTE] No matka ucieka kiedy przychodzę , albo cicho siedzi w norze. Myślę, ze za maluchami pójdzie np. do auta. Myślę, ze pieski sa juz wystarczająco duże, żeby być odłączone od matki, jedzą same. Ona nie daje rady ich zywić, wyglada jak nitka. U nas pada. Lało cała noc. To pewnie nie pierwszy deszczw ich życiu, ale pierwszy o jakim ja wiem. Cholera.
-
[quote name='malibo57']Nie wiesz, ile ich jest? Luka już odpisała?[/QUOTE] Naliczyłam 5, mam nadzieje, że nie więcej. Luka sie nie odezwała jeszcze. Karmie je drugi dzień, właściwie matkę, szczeniaki jadły dzisiaj pierwszy raz , przynajmniej przy mnie. Zostawiam im tyle, żeby i one sie najadły. Kupiłam suche, puszki, gotuję ryż z mielonym mięsem, albo z jogurtem, twaróg. Głodne nie będą , ale tylko to mogę dla nich zrobić.
-
Bardzo proszę o pomoc! [url]http://www.dogomania.pl/threads/175097-BA-agam-o-pomoc-dla-szczeniakA-w-i-ich-matki-Kolejna-matka-Polka-na-mojej-drodze[/url]
-
Parę dni temu, jadąc skrajem parku, zobaczyłam przemykającego się, chudego psa. Nie biegł, nie szedł, tylko w charakterystyczny sposób przemykał sie, jakby chciał być niewidoczny. Zawołałam go, ale spojrzał spłoszony i uciekł. Nawet mi ulżyło... Zobaczyłam go następnego dnia rano, kiedy byłam na porannym spacerze z moimi psami. Siedział przy pustej posesji, jakby pilnował, obszczekiwał psy, które podchodziły zbyt blisko. Zrozumiałam.... to suka broniąca czegoś cennego - szczeniaków. Odprowadziłam swoje ogony, wzięłam troche suchej karmy, wróciłam. Suka mieszka na terenie sporej, niezamieszkałej posesji. Wykopała sobie jamę pod starym drewnianym pomostem w kącie ogrodu. Nazwałam ją Nela. Jest bardzo wystraszona, na widok człowieka opuszcza swoje schronienie i ucieka, ale krązy wokół, cały czas obszczekując i kontrolując sytuację. Pod pomostem coś sie kłębi, popiskuje, podszczekuje. Dzisiaj je zobaczyłam. Matki nie było w pobliżu, więc udało mi sie wywabić maluchy z kryjówki. Wylazło 5, ale bóg raczy wiedzieć, czy to już wszystkie. Sa bardzo głodne, drżą z zimna. Pokazały sie na chwile. Głod był silniejszy niz strach. Jednak na najmniejszy ruch uciekają. Nie znają ludzi, boją się ich jak ognia, to przekazała im z pewnością matka, chcą uratować je od najgorszego. Są dzikie, ale mają jeszcze szanse na normalne relacje z człowiekiem. Są śliczne, więc mają realne szanse na adopcje. Trzeba je natychmiast zabrać stamtąd, inaczej będą to dzikie psy nie nadające sie do adopcji, do odstrzału. Za kilka dni mogą być przymrozki, nawet całkiem duży mróz. Wtedy zamarzną. POza tym posesja jest miejscem spotkań okolicznego menelstwa. Pija tam, demolują. Jesli ktoś sie zorientuje, że tam są małe pieski, może się to źle skończyć. Szczeniaki potrzebują domowych DT na cito! [B]Błagam pomóżcie! Zapewniam jedzenie i obsługę weterynaryjną. [/B] Myślę, że wyadoptowanie ich nie będzie jakos szczególnie trudne, zresztą zajmę się tym. Proszę tylko o miejsce dla nich. Wiem, ze świeta itak dalej. Ale może właśnie dlatego? Tym razem jestem bezradna. [B]Aktualizacja 10.01.2010[/B] [B]Wszystkie szczeniaczki zostały dzięki wielkiemu sercu Luki umieszczone w Fundacji Nero w Sochaczewie. Trzy z nich już zostały adoptowane. Nadal domu szukaja dwie suczki: biała największa i ruda malutka "jak świnka morska".[/B] [B]Kto moze pomóc tym małym dziewczynkom?[/B] [INDENT][URL="http://img98.imageshack.us/i/21735620.jpg/"][IMG]http://img98.imageshack.us/img98/5991/21735620.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img412.imageshack.us/i/10616086.jpg/"][IMG]http://img412.imageshack.us/img412/2963/10616086.jpg[/IMG][/URL] [/INDENT]
-
[quote name='Beata i Artur Włocławek'] Agata byłaś na koncercie? Jak jutro będziesz miała czas to zajrzyj do nas[/QUOTE] Byłam. Było super!! Bardzo dziekuję za prezent w postaci biletu! Przepraszam, że nie wpadnę dzisiaj, ale dopiero wróciłam z "terenu". Znalazłam sukę ze szczeniakami, całe towarzystwo dzikie. Załozę dzisiaj wątek to wkleję. [I][COLOR=DarkRed][B]Wszystkim pomagajacym psom w potrzebie składam najserdeczniejsze życzenia z okazji Dnia Wolontariusza. Życzę wam mało interwencji, tylko szczęśliwych psów i tylko dobrych ludzi na waszej drodze, dużo dobrych , troskliwych domów i wielu udanych adopcji. [/B][/COLOR][/I]
-
Jak tam poszedł zastrzyk? Jak poradził sobie Pucek sam w domu?
-
Pucek dochodzi do siebie w tempie ferrari. dzisiaj zastrzyk zrobił mu "tata" Artur pod moim okiem. Jutro przejmuje ode mnie obowiązek kłucia Pucka. Już na szczęście tylko dwa zastrzyki. Dzisiaj zdjęliśmy mu próbnie klosz, nie jest źle, ale Beata jeszcze sie boi i na noc mieli mu założyć. Ogólnie jest git.
-
[quote name='Bambino']AGATKA wyślę linka kuzynce. Od pół roku mają dom i chcieliby mieć psa ale na razie trochę się ślamazarzą. Może a nuż. Wprawdzie moja kuzynka też ma alergię na sierść, ale raczej na kota. Moje Bambino i Puśkę przez tydzień zdzierżyła w mieszakniu, więc może ....[/QUOTE] Dzięki Kasiu!