-
Posts
9908 -
Joined
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agata69
-
[quote name='luka1']kto przygarnie maluchy - siedzą w budce i czekają. Zima przyszła - maluchy marzną!!![/QUOTE] Boże drogi, a wyobraź sobie je w tej norze. Po suce nie ma śladu. Wczoraj cos jadło suche, ale dziwnie to wygladało, chrupki były rozdrobnione, dużo zostało. W sumie tam jest miejsce dostępne dla wielu zwierząt, szczury, koty, wiewiórki, jeże. Pies raczej zjadłby w całosci i więcej. Nie wiem co sie z nia stało.
-
[quote name='luka1']Cholera, zaraz wpadnę w rozpacz. Ludzie domy sprzątają, a ja zawalam się szczeniakami. Czy do psychiatry trzeba mieć skierowanie?[/QUOTE] Nie trzeba, ale daj sobie spokój. Posprzątany dom sam w sobie nie jest żadną wartością, ja już do tego dorosłam. Biedne te psie dzieci, dobrze że jesteś Luka..
-
[quote name='luka1']Maluchy pomalutku zaczynają rozrabiać. Rano ciepłe jedzonko wywabiło wszystkie. Ale w dzień tylko dwa biegają i szczekają na wszystkich i wszystko. Trzy maluchy troszeczkę się boją. Wystawiają pyszczki i patrzą ciekawie, ale na wszelki wypadek wolą być dupkami w budzie. W nocy wszystkie ganiają po zagródce, bawią się i bałaganią. Pomalutku się nauczą ze nikt im tu krzywdy nie zrobi.[/QUOTE] Obstawiam niebieskookiego chłopczyka i tę najmniejszą , ruda dziewuszkę.
-
Dzisiaj Lucy pojechała do nowego domu. Mysle, ze będzie dobrze. Dom zwierzolubny, państwo mają fredke, fredka jest niepełnosprawna, po operacji, ma bardzo dobre warunki życia. Lucy była fredką bardzo zainteresowana w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Dzwoniłam niedawno, wszystko jest OK. Życze Lucy szczęścia jak mało komu.
-
Sochaczew - najdroższy pies Pani T. Ma Dom!! Za TM.
Agata69 replied to łolkiee's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Piekny, ale charakter trzeba podrasować... -
Owczarki ze śmietnika w Radomiu - Ares już w domu, Mars czeka nadal.
Agata69 replied to red's topic in Już w nowym domu
Jeszcze nie wpłaciłam, ale wpłace. Czekam na waszą decyzje. -
Kora, mysle, ze to kwestia wrażliwości i doświaczenia. Ja patrząć na psa wiem, czy to pies bezdomny czy tylko na wycieczce krajoznawczej. Psy bezdomne, zwłaszcza szczenne suki, maja taką determinacje w oczach, taki "psi wzrok". Strach, nadzieja, ból, podkulony ogon... wszystko widac od razu. Niestety , widzę to na codzień. chcesz pomoc jakiemuś psu? mam kilka do adopcji.
-
[quote name='Kar0la']Maluchy są śliczne. Powinny szybko znaleźć domy. Mam nadzieję, że mamusia się jednak znajdzie. Teraz jak pojawił się ratunek to jej nie ma...[/QUOTE] Suki nadal nie ma. Byłam tam przed chwilą. W garnku nietknięte leży jedzenie, które zostało ze środy. Będę tam chodzić, ale myslę, ze jej mogło coś sie stać. Boże jakie szczęście że ja te szczeniaki odkryłam, przecież teraz bez matki poumierałyby z głodu. Dzisiaj widziałam na mieście cień owczarka, wychudzony, wystraszony. Dałam mu suchego, ale zabrać nie mogłam, nie mam gdzie... Ile jeszcze takich biedaków...
-
No to dobrze. Dr D. poczeka, spokojna głowa, tylko pamiętajcie, bo to wisi na moim kącie. Mozecie Pucka pokazać właściwie, przy okazji usuną te resztki szwów z jajek. Pozdrawiam, Agata
-
[quote name='luka1']ciekawe jak noc minęła. Siedziały w budce więc nie zmarzły.[/QUOTE] Biedne maluchy, zdane na łaskę i niełaskę tego, co przynosi im życie. Tak bym chciała , zeby dostały coś dobrego od losu... Wczoraj nie byłam przy norze, bo dopadła mnie migrena, dzisiaj jest juz lepiej, więc przed pracą zaniosę tam trochę jedzenia. Może ona tam przychodzi, więc chociaz sie naje. Zobaczymy , popytam sasiadów, poproszę żeby dali mi znać jak sie pojjawi. Jeszcze arz dziękuję wam za pomoc. Ja tez w wakacje przywiozłam do siebie ciężarna sukę i pieska, bo nikt im na te chwilę nie mógł pomóc, a my mieliśmy wolny kojec. No i sie udało. Tutaj tez się uda i maluchy znajda dobre domy.
-
Sochaczew - najdroższy pies Pani T. Ma Dom!! Za TM.
Agata69 replied to łolkiee's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poznałam dziś Romea. Aż trudno uwierzyć, że to taki awanturnik. -
[quote name='Beata i Artur Włocławek']Witamy:) Puciol ma się już dobrze. Zadomowił się i czasami "pokazuje różki" :)[/QUOTE] No proszę. Napiszcie oś więcej. W klinice uregulowaliscie? Nie mam czasu do was wpaść ale mysle często.
-
Napisałam długa wiadomość i mi wcieło. Więc krótko: psiaki bezpieczne, juz po wizycie u weta, uszy wyczyszczone, robale ubite, pchły ledwie dyszą. Maluchy śliczne i fajniutkie. Boja się, ale nie sa takie dzikie jak myslałam. Jutro wyruszamy około 9.30 i niech bóg prostuje nam drogi. Ziutka wie wszystko.
-
Suki nie ma, Myślę, ze musiało coś sie stać, park jest przy bardzo ruchliwej A1. Pieski juz wychodza same gdy słysza , ze idę. Sa bardzo głodne. To że wychodza to bardzo źle, moze je spotkać coś złego ze strony człowieka. Dzisiaj jeden z chłopaków dał sie pogłaskać i wziąć na rękę. Reszta się jeszcze czai, sliczne są [B]Mały wielka prośbę o wsparcie finansowe na szczepionki dla psiaków. One musza pojechać juz zaszczepione. Tak na szybko mamy szczepionki po 30 zł, czyli potrzeba 150zł. Moze ktoś zechciałby zasponsorować choć jedno szczepienie.[/B]
-
Byłam u nich, króciutko bo przed pracą. Wyszły do mnie wszystkie. Jeszcze się boją, uciekają kiedy się zbliżam, ale już kojarza mnie z jedzeniem. Największy (półtora niebieskiego oka) wyszedł najszybciej i ciekawie mi sie przygladał, nawet pomyślałam ze on ma coś z tymi oczami bo wyglada elektryzująco. Cieszę sie , ze one robia takie postępy. Podgladnęłam im pod ogony. O ile sie nie pomyliłam sa 3 pieski i 2 suczki. Ale to nie jest pewne bo obserwowałam je z pewnej odległości a one sie ruszały więc mogłam pomylić. Oby nie , bo byłyby tylko dwie sterylki. Jedzą bardzo łpaczywie, drżą z zimna. Suki nie ma, myślę, że zobaczyła , ze ktoś przynosi jedzenie i opuściła je już. A może przychodzi na noc? Może coś sie stało? Wszystko możliwe. Być może szczeniaki będą mogły jechać do was już jutro. Sukę odłowie jak sie pokaże. O ile sie pokaże. Szkoda, jeśliby miało sie nie udać. Za pół roku sytuacja może sie powtórzyć.