Jump to content
Dogomania

zmierzchnica

Members
  • Posts

    5174
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zmierzchnica

  1. Czyli razem 15 szczeniaków? :crazyeye: Ktoś oddał je razem...? Trzymam kciuki za nie :-( I za Gibsonka nadal, w końcu to jego wątek...
  2. Ja dziś znów spotkałam tego nachalnego psa i to przy ruchliwej ulicy :mad: Uciekałam przed nim przez pół miasta, nie chciałam wrócić do domu. Nawet weszłam na teren mojej szkoły i zamknęłam furtkę (dostałam opieprz, że z psami wchodzę:cool3:), ale pies nie odpuścił. Baaardzo zła doszłam do parku, przypięłam suki na chwilę do drzewa i psa przegoniłam przez kilka metrów :oops: już nie usiłował wracać :evil_lol: Ale przez niego byłam spięta i na widok innego psa się za bardzo napięłam i suki uznały, że natręta trzeba obszczekać :roll: Jak widać, po dobroci się nie da. AngelsDream, służby pewnie są, tylko gdzie? :razz: Jak są potrzebni, to jakoś ich nie ma. Zresztą, wyśmialiby mnie, jak bym im zgłosiła, że pies lata luźno i chcę, żeby coś z tym zrobili...
  3. [quote name='Rut'] Moze dlatego Twoj pies zachowuje sie agresywnie skoro taka szopke odstawiasz i uczysz go w ten sposob ze drugi pies jest smiertelnym zagrozeniem.Takim zachowaniem tylko pogarszasz sprawe,i kiedys sie przykro rozczarujesz,jak ten "niegrzeczny,nieodwoływalny pies" tak sie Ciebie przestraszy i dotkliwie Cie pogryzie. A wracajac do tematu,to chyba mnie namowiliscie.Ale nie wydaje mi sie,zeby ten pies zza plotu byl jakims szczegolnym swirem(nie wiemy tego),a zachowal sie dosc normalnie jak na psa. [/QUOTE] Rut, wybacz, ale to co napisałaś na początku nie zawsze się sprawdza. Swojego psa się zna i wie, na co można pozwolić, a na co nie - więc ta "szopka", jak to raczyłaś nazwać, czasem jest niezbędna, by nie doszło do krwawej konfrontacji. Jeśli ktoś nawet traktuje innego psa gazem, ale bez krzyków, darcia się i nadmiernych emocji, to nie sądzę, by jakoś wybitnie to powiększało agresję własnego psa. I jeśli taki podbiegający pies się wtedy zdenerwuje i ugryzie człowieka, to będzie to wina właściciela tego psa, że mający skłonności do agresji pies nie został upilnowany. Człowiek ma prawo bać się obcych psów, ma prawo je odganiać, a psy muszą być na smyczy i nie wolno im gryźć - sprawa jest jasna, prawda? Także mi nie wydaje się, że gryzienie spokojnego szczeniaka przez płot jest zachowaniem normalnym. Co innego, gdyby szczekał i się rzucał, ale był spokojny i w ogóle się nie spodziewał ataku, a nawet nie zauważył tamtego psa... No i kwestia wystawiania łba przez kraty - to chyba jasne, że jest to niedopuszczalne i karygodne zaniedbanie, przez które inny pies musi cierpieć, a jeśli dla kogoś cierpienie psa się nie liczy, to przecież może też kiedyś ucierpieć dziecko. Ja znam ludzi, którzy mają mieszankę kaukaza i onka, pies jest dwa razy wyższy niż ogrodzenie. Na razie jest łagodny i kiedy przechodzę, to opiera się łapami o to ogrodzenie, a ja go głaszczę... Ale to teraz jest szczeniak roczny, a co będzie potem? Na co dzień jest w ciasnym kojcu, wiecznie szczeka i jest sfrustrowany, nie wierzę, że nie zmieni się to w agresję (ci ludzie by tego chcieli, bo oni chcą mieć pilnującego psa - nie wiem po co, skoro ogrodzenie takie niskie, a pies i tak większość czas w kojcu...). I to też przesada, że ktoś takiego psa się boi? Musi przechodzić ulicą, bo taki pies z łatwością by ugryzł człowieka... w głowę, bo opierając się na tej bramce ma łeb akurat na tym poziomie. Wybitna nieodpowiedzialność, szczególnie, że kiedy już raz na czas puszczą go na to podwórko, to nikt go nie pilnuje i pies robi co chce :shake:
  4. [quote name='AngelsDream']A nie lepiej, żeby pies znalazł lepszych właścicieli w takiej sytuacji?[/quote] Pewnie, że lepiej, ale nie mogę przecież złapać psa na podwórku i komuś oddać... Z tym obsikiwaniem - makabra :crazyeye:
  5. Ja wczoraj myślałam, że dostanę szału :angryy: Podbiegł do mnie i moich suk może 6 miesięczny pies. Luka go olała, Chibi (ma ponad 5 miesięcy) najpierw chciała się bawić, potem miała go dość, kłapała na niego zębami... Pies cały czas się wspinał to nią, to na Lukę, nie mogłam nic zrobić - tupałam, krzyczałam nawet, kiedyś też się przyczepił do mnie, to jak wzięłam Chibi na ręce to dał spokój - teraz lazł za mną i mi się na nogi wspinał, na mój krzyk wesoło okrążał mnie i dalej próbował swoje. Cała ulica stała sobie w ogródkach i miała ubaw, wszyscy czekali tylko, aż kopnę tego psa - nie kopnęłam, musiałam iść do domu i poczekać, aż sobie pójdzie. Nie chcę mu zrobić krzywdy, jest biedny - należy do jakiegoś menela, który zmywa się, kiedy tylko jego pies podbiega do innych. Ale pies lata luzem cały dzień akurat w miejscu, które trzeba minąć, żeby iść na tereny spacerowe. Żadna z moich suk cieczki nie ma, chyba w tym psie hormony buzują :shake: Chyba będę musiała go odgonić agresywniej (mimo że wczoraj niezłą szopkę odstawiłam), bo przez niego nie jestem w stanie iść na spacer... Może macie jakiś pomysł, żeby odgonić go bez robienia mu krzywdy? Wykładu nikomu nie zrobię, bo jego właściciela nie da się spotkać :diabloti:
  6. U mnie żaden pies w życiu miał nie leżeć na kanapie :mad: Teraz w łóżku mojej mamy są dwie kołdry i cztery poduszki - taki nadmiar, no bo pieski też chcą na czymś leżeć... :evil_lol:
  7. Uśmiechnięta (i zafascynowana pewnie smakołykiem:razz:) Lusia [IMG]http://img444.imageshack.us/img444/9647/p1010199vj7.jpg[/IMG]
  8. Lija, napisz coś więcej. Przyszli i Ci obwieścili, że Twój pies został skradziony tamtemu facetowi i poszli? Nie mogą Ci jej odebrać, facet musiałby naprawdę mieć niezbite dowody - książeczkę zdrowia, zdjęcia sprzed kradzieży, zresztą - jak on chce po tylu latać udowodnić, że psa mu skradziono? Nie rozumiem tego. Obawiam się, że to naciągacz i pseudohodowca, któremu spodobała się Twoja suka i postanowił wykorzystać Twoją sytuację. Ale człowiek jest naiwny, bo prawo jest po Twojej stronie.
  9. Ja nie będę już dalej oglądać "Mam talent" :evil_lol: Wcześniej trzymałam kciuki za Agnieszkę i Taia, pana z Czoherem i tych panów stepujących. Zauważyliście, że do finału nie przechodzą żadne zespoły? Tylko pojedyncze osoby :cool1: Ciekawe, dlaczego ludzie częściej na nie głosują.
  10. Cudowna koteczka :loveu: Oby i tamte maluchy się znalazły...
  11. Mikrusek dalej czeka :shake: Już dawno powinien grzać tyłeczek w domciu... Zaglądam i pamiętam, oby w końcu jego człowiek go znalazł!
  12. A może ten łańcuszek mu nie odpowiada? Moja suka tak reaguje na szelki. Idzie jak na skazanie, ucieka, żeby jej nie założyć, muszę ją łapać... a jak założę - ogonek merda, ona skacze, dokazuje, cała szczęśliwa, że idziemy na spacer. Szelki nosi od dwóch lat chyba i nie zmieniło jej się zachowanie, mimo że długo ją przekonywałam, że to przecież nic strasznego. Jak zakładam jej obrożę to nie ma problemu. A może kojarzy źle wyjście z domu? Może ktoś kiedyś szarpnął go przy wejściu, bo np ciągnął i samo wyjście jest dla niego niemiłe, a spacer - fajny (moje psy bardzo długo takie pojedyncze, niby nic nieznaczące sytuacje pamiętają)? Trudno powiedzieć, w zasadzie przyczyną może być wszystko... :shake:
  13. Kochany Gibsonek, dobrze, że już lepiej z nim i jakoś sobie radzi, i że jest ktoś, kto o niego dba :loveu: Teraz tylko przydałby się domek stały i osoba, która pokochałaby go i mogła oddać mu dużą część swojego czasu :shake:
  14. [quote name='dog_master'] KAŻDA transmisja na żywo ma opóźnienie rzędu kilku-kilkunastu sekund na awarie, gdyby coś się niespodziewanego stało, nie wiem, dziennikach powiedział "kaczyński to ***" czy coś ;) Taki margines bezpieczeństwa. Ale ogólnie cały show jest na żywo, sceny "po przerwie" to zdjęcia z próby generalniej. Edit: a kiedy są próby, to nie wiem, ale generalnie pokazywanie wybranych ujęć to dla nich chwilka ;) W YCD to dobrze widać, jak jury prosi o jakiś fragment - czasem zdążą go puścić, czasem nie ;)[/quote] O tym "marginesie bezpieczeństwa" wiedziałam, ale nie pomyślałam, że te zdjęcia to z prób :oops: Dzięki za wyjaśnienie :lol:
  15. I właśnie, ciekawe ile czasu mija od występu do pokazania go "na żywo"? Przecież skoro przed przerwą na reklamy pokazują migawki z następnych występów, to jakiś przeskok czasowy musi być, wykorzystany może na obróbki czy wycinanie tego czy owego..
  16. Prawda... Pamiętam jak po przyjeździe do domu mała weszła pod ławę w kuchni i trzy dni wychodziła tylko na siku, chwilę do ogrodu... i z powrotem :razz: Potem siedziała pod kanapą i jak ktoś obcy przychodził to od razu się chowała. Teraz jest zupełnie inna ;) Rozbrykana, szalona pannica, ludzi których zna nawet chwilę (bo poznała ich psa albo byli z nami na spacerze) wita szalonymi napadami radości, razem z pomrukiwaniem, mrukoszczekiem, piskiem i merdaniem :cool3: To śmieszne - jak ktoś na nią spojrzy to mówi "no, fajny pies", ale jak ONA na kogoś spojrzy to ta osoba od razu chwali ją, że jest taka śliczna i mądra i w ogóle :cool1: Widocznie małpa umie hipnotyzować tymi swoimi oczętami :diabloti: Jej lęki powoli mijają, jednak nadal bez Luki czuje się niepewnie, no i niektórzy obcy ją przerażają - ale z dnia na dzień jest coraz śmielsza :loveu:
  17. Będą, jak tylko sobie znajdę kogoś z aparatem :razz: Albo do mojego gracika w końcu kupię baterie :roll: Na razie wygrzebałam jeszcze stare, z wrześniowego spacerku: [IMG]http://img389.imageshack.us/img389/8663/img008xl8.jpg[/IMG] [IMG]http://img212.imageshack.us/img212/6341/img028kl1.jpg[/IMG] [IMG]http://img397.imageshack.us/img397/5631/img020bg3.jpg[/IMG] [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/5449/img045yy9.jpg[/IMG] :p
  18. [QUOTE]Wolalabym juz zeby uciekala,jak twoj:loveu:a ta zaczeka,jak juz smrodek sie rozprzestrzeni to dopiero odchodzi zostawiajac mnie w tym obloczku:loveu:.I jeszcze ten wzrok-tak na mnie patrzy z politowaniem jakby myslala-jak tak mozna smierdziec:smile:)))))))):shake::loveu:ale dobrze,ze czesto jej sie to nie zdarza[/QUOTE] A to spryciara :cool3:
  19. Byłyśmy dzisiaj na kontroli :p Łysinki zarastają powoli, mała dostała kolejny zastrzyk na podniesienie odporności i dostaliśmy też maść do smarowania zmienionych miejsc, żeby nużeńca wybić do końca. Będzie dobrze :p Ogólnie u niej wszystko w porządku, jest już większa od Luki, nadal bardzo zwariowana, szczekliwa i pojętna :cool3: Pozdrawiam!
  20. Kto ją tam wie? Pewnie nie wiedziała jak by tu znowu nabroić, to na taki genialny sposób wpadła :cool3: Albo Luka po prostu merdała ogonem, a jak coś merda, to według młodej trzeba łaaaapaaać, bo ucieknie :evil_lol:
  21. [quote name='LALUNA']No to moze trzeba powalczyc o licencje dla cyrków, a nie zakaz tresowania zwierzat.[/quote] A ktoś pisał o zakazie tresowania zwierząt? Bo nie doczytałam :oops: Nie jestem za tym. Ja po prostu chciałabym, żeby w cyrkach były dobre warunki, na co nie ma szans w tych objazdowych. Konie, słonie czy lwy są przewożone po ileś kilometrów dziennie, mnóstwo godzin spędzają w klatkach w których nawet człowiek dostałby klaustrofobii. Cyrki powinny być stacjonarne, gdzie za namiotem są specjalne stajnie czy wybiegi, wtedy miałoby to sens. Albo chociaż fajnie by było, gdyby ktokolwiek te warunki sprawdzał, żeby były jakieś wytyczne w traktowaniu cyrkowych zwierząt. Jestem daleko od wołania o wypuszczenie wszystkich egzotycznych zwierzaków na wolność, ale jeśli je się trzyma w niewoli, to niech mają godziwe życie. W cyrkach dobre warunki, w zoo jakieś zajęcie itd. [QUOTE]Teraz jak już wiem na czym to polega to mobilizuje wszystkich do głosowania na Agnieszkę i Taja! Będzie miała dużą konkurencję, bo jest w grupie z ta 15latką co śpiewa. Ja osobiście zagłosuje na nich(po coś się ma komórkę:P) i zachęcam wszystkich którzy maja środki, żeby zagłosowali na Taja i panią. Czy nie byłoby wspaniale zobaczyć psa w finale?? Mam nadzieje, że pokarze coś ekstra żeby wszystkich zatkało i żeby na nią zagłosowali.[/QUOTE] Z jednej strony ta 15letnia dziewczyna ma głos rzeczywiście świetny, z drugiej - kurczę, tutaj powinno wygrać show, do śpiewania był "Idol" ;) Nudno by było, gdyby o 1 miejsce walczyły same wokalistki :cool3: Muszę sobie doładować komórkę, też będę głosować na Agnieszkę i Taia :cool3:
  22. [quote name='martitaa']Mnie dotad smieszy,ze nasza Andzia lezy sobie spokojnie,pusci baka i zaczyna nerwowo pociagac nosem,po czym wytrzeszcza oczy na kazdego z osobna i z wyrzutem w oczach jakbysmy my to zrobili predko odchodzi w miejsce,gdzie jest czystsze powietrze:evil_lol:[/quote] Mój rottek bał się swoich bąków - jak tylko takiego puścił, to wstawał przerażony i uciekał :razz: Fajnie to wyglądało, wielki potężny pies uciekający przed własnymi gazami :evil_lol:
  23. Cheyenne ze swoją nerwowością nie chce nic robić, więc dla niej i dla psa lepiej, żeby sunia miała inny dom :cool3: Też jestem nerwus :diabloti: Jestem w trakcie uczenia mojej młodszej suni normalnego chodzenia na smyczy, ale jak mi czasem da popalić, to nawet siadam na chodniku i czekam, aż i mi i jej trochę przejdzie, bo po co się szarpać? Jak tylko czuję, że mnie złość ponosi, to przerywam to, co robię i robię coś innego, żeby się uspokoić. Jak jestem spokojna to i psom i mi lepiej się współpracuje :p
  24. [LEFT][QUOTE]A widziłas konie strazy miejskiej? Nawet w tłumie sa obojetne.[/QUOTE] Tak, to prawda, w końcu one nie mogą się płoszyć, ale sądzę, że to skutek przyzwyczajania i szkolenia.. Może i tych w cyrku też, ale ta apatia jest przerażająca... Ale sama pewnie przyznasz, że dla zwierząt życie, które składa się z jazdy w ciasnym wagonie, żerowaniu na pierwszym lepszym placyku, gdzie rozłożył się cyrk i przedstawieniu, na którym jedynie mogą się wybiegać, a które trwa góra dwie godziny, to w zasadzie żadne życie. Jasne, nikt nie neguje istnienia profesjonalnych cyrków, gdzie opieka nad zwierzętami jest świetna - jednak wiele jest takich podrzędnych, w których zwierzęta żyją w naprawdę fatalnych warunkach. Do mojego miasteczka przyjeżdżają tylko takie :shake: [QUOTE] Nie, tam nie wolno było nagrywac. Nawet jezeli ktoś przemycił na youtube sekundowe nagrania z wejscia jury to było telefonem.[/QUOTE] Rozumiem, że też występowałaś z psem/psami? To naprawdę jest makabra. Na angielskim filmiku widać, jak jury zachwyca się psem i profesjonalizmem tego duetu, mówią, że to niesamowite czy wspaniałe - a u nas od razu oskarżenia o gnębienie zwierząt. Z jednej strony zupełna obojętność na sytuację zwierzaków w Polsce - psy na łańcuchach, niektóre fatalne schroniska, co dla ludzi są normą, a z drugiej wielka obrona praw zwierząt, gdy robią coś, co przecież lubią i co im sprawia radość, ale nie jest typowo psie. Nie wiem, czy to ignorancja czy czysta głupota? Tak czy inaczej, nic nie usprawiedliwia głupich wypowiedzi na tematy, na których jak widać jury się nie zna. Szkoda, że to ogląda dużo ludzi, dla których często to, co powiedzieli "ci z telewizji" to zawsze prawda... [/LEFT]
  25. Trzymam za niego kciuki... Zasługuje na wspaniały, kochający domek. Dobrze, że jest jakiś odzew, oby to był ktoś Gibsonkowi przeznaczony :loveu:
×
×
  • Create New...