-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
zmierzchnica replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
Ojej, to nawet trochę pogadać nie można w oczekiwaniu na kolejny występ? :cool3: Więc tak na temat - nadal trzymam kciuki za Agnieszkę i Taia :evil_lol: Sądzę, że zwisa rzeczywiście - na wolności robiłaby to samo + uciekałaby przed drapieżnikiem w razie czego, ale to raczej nie jest dla niej miła odmiana od szarej rzeczywistości :diabloti: Choć mój brat twierdzi, że jestem zła, bo psu nie pozwalam kaczek gonić. A co te biedne kaczki mają robić, tylko się pasą jak sobie pływają... Do ewolucji potrzebny jest drapieżnik, więc kaczkom dobrze zrobi, jak je pies pogoni :roll::evil_lol: Gekony są rzeczywiście świetne i przy okazji pożyteczne :razz: A cyrk to moim zdaniem jedna z najsmutniejszych rozrywek. Oczywiście, te profesjonalne, stacjonarne, z prawdziwymi artystami - to jest wspaniałe widowisko. Ale te nasze objazdowe... Masakra. Ja mam dodatkowy powód, żeby ich nie lubić - rozkładają się na terenie spacerowym dla psów, a moje psy panicznie się boją tego całego szumu tam. No i jak już sobie cyrk odejdzie to trzeba nieźle lawirować pomiędzy końskimi i innymi kupami...;) -
Rzeczywiście, nerwowe osoby mają spore problemy z poradzeniem sobie z psem. I to nie psa wina, ale tych osób. Sama jestem dość nerwowa, ale opanowuję się jak mogę, i jak pies mnie doprowadza do szału (a to się czasem zdarza) to siadam i czekam, aż mi minie :lol: A potem dopiero staram się przeanalizować co było nie tak i co muszę poprawić. Nie zdziw się, jak u innego opiekuna pies nie będzie kąsał czy gryzł. Moi znajomi mają psa. Kiedy z psem wychodzi chłopak, pies stanowi zagrożenie dla wszystkiego, koleś potrafi psa kopnąć, wrzeszczeć i szarpać. A kiedy dziewczyna - pies zachowuje się o niebo lepiej. To zależy od podejścia, zwierzę nie jest głupie, tylko właściciel niedoinformowany lub nerwowy. Koty czy króliki nie tworzą tak głębokiej więzi i nie odczytują tak dobrze emocji jak psy. Widocznie to są dla Ciebie najlepsze zwierzęta, bardzo cieszę się, że dojrzałaś do takiej decyzji :p Tylko proszę, znajdź jej dobry, spokojny dom, a nie dawaj pierwszej lepszej osobie - bądź co bądź to Ty jesteś jej panią i Ty jesteś za nią odpowiedzialna. Jej los jest w Twoich rękach, więc spraw, by był jak najlepszy - powodzenia.
-
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
zmierzchnica replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
Bzikowa - akurat traszki to płazy i są baaardzo prostymi organizmami ;) Ja mam straszyka w terrarium (taki owad). Świetnie się go obserwuje, to prawda, ogólnie uwielbiam owady... I raczej nie dzieje mu się krzywda, bo to na tyle proste zwierzę, że nie czuje czegoś w rodzaju samotności czy potrzeby bliskiego kontaktu. A mnie traktuje jak ruchome podłoże. Tak samo jest z płazami, gady są bardziej skomplikowane, ale nadal... Bardzo proste. Przecież wąż jak coś zje potrafi wiele tygodni się nie ruszać (gdyby były bardziej rozwinięty, to z czystej nudy wymyśliłby, jak podbić świat ;)). Takie zwierzę nie ma odróżnienia wolność/niewola, jeśli ma jedzenie i dobre warunki to jest okej. Po co hodować? Nie wiem, w zasadzie fajnie się obserwuje takie zwierzęta, ale pielęgnacja jest czasochłonna i niewiele z niej satysfakcji, bo relacja z owadem czy płazem... to brak relacji. Albo się oswoi z Twoją obecnością i staniesz się elementem wystroju albo będzie się bał i uciekał. Ptaki i ssaki są o wiele bardziej rozwinięte, ogólnie trzymanie ptaków w klatkach dla mnie jest.. mocno kontrowersyjne, bo jednak ptaki latają wolno na duże odległości, co w domach jest niemożliwe. Co do ssaków... Mam świnkę morską. Jak tylko jestem w domu, to biega sobie wolno, zajmuję się nim i w ogóle. Świnka nie wie, że mogłaby żyć na wolności (takie gdybanie to abstrakcja niedostępna dla gryzoni), więc jak ma spełnione wszystkie potrzeby - fizyczne i psychiczne - to chyba jest jej dobrze.. Ja wierzę w dobre cyrki, ale nie wierzę w ich dużą ilość. Do mojego miasteczka przyjeżdża cyrk objazdowy. Największą atrakcją jest "ROCZNY LEW, MOŻNA Z NIM SOBIE ZROBIĆ ZDJĘCIE!". Chciało mi się wyć na widok tej klatki na kołach... Cyrki objazdowe to najgorsza rzecz, z racji swojej "objazdowości" klatki muszą być małe, zwierzęta chodzą w nich tam i z powrotem, jakby były chore na nerwicę natręctw czy Bóg wie co innego. Konie też mieli, na palach metr od chodnika. Przechodzili ludzie, psy, jeździły auta, darły się dzieci.. Konie nawet nie podniosły głowy. Może to świetne wychowanie? Dla mnie wyglądało na zupełną apatię... -
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
zmierzchnica replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
[quote name='Asti'] A dziś powaliła mnie Klaudia Kulawik:crazyeye:Konkurencja silna, ale każdy Dogomaniak wyśle sms-a:razz:[/quote] Czy to była delikatna sugestia? :cool3: Mnie też powaliła Klaudia, ale ten Ssnake też klasę pokazał :eviltong: I taki fajny nieprzebrany się okazał, bezpretensjonalny, zwykły koleś ;) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ja też gratuluję :cool3: Moje młode niestety nie jest 100% odwoływalne, ciężko mi ją nauczyć, że za tropami pies nie leci bezmyślnie, ale dlatego nie lata sobie bez smyczy (tylko kiedy coś robimy, biegamy, ćwiczymy komendy i takie tam). Ostatnio też widzę, że więcej naszych "psich wrogów" zaczyna być wyprowadzanych świadomie, na smyczy i bez podbiegania bez pozwolenia :multi:Smutne jest to, że to, co powinno być standardem, tak cieszy jak Mikołaj w środku lata :cool3: -
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
zmierzchnica replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
Mi się wydaje, że jednak wiele osób zbyt poważnie podchodzi do tego programu ;) To tylko show, ciekawa zabawa, dająca szansę wygrać duże pieniądze. "Mam talent" to tylko nazwa programu - równie dobrze mógłby zwać się "mam zdolność", "jestem w stanie się nauczyć" czy inne dziwactwa :diabloti: Chodzi o to, żeby coś potrafić, dobrze się zaprezentować, porwać publiczność i dobrze się bawić, a nie pokazać jakieś zdolności na miarę Matejki czy Pavarottiego... Ludzie z naprawdę wielkim talentem nie pójdą do komercyjnego show, a będą robić karierę, prawda? I umiejętność szkolenia psa to mimo wszystko, jeśli nie talent, to wrodzona zdolność. Znam ludzi, którzy mimo cierpliwości i wiedzy, nie potrafią psa nic nauczyć. Mój dziadek nie przeczytał żadnej książki o szkoleniu, pochodził ze wsi, gdzie nikogo zwierzęta jakoś wybitnie nie obchodziły - a KAŻDE zwierzę chodziło w jego rękach jak zegarek, naprawdę! Wyszkolił jamnika sąsiadów, naszego nieco niestabilnego rottka, owczarka znajomej, zdziczałego kota, a nawet swojego kanarka :cool3: I to nie zawsze były jego zwierzęta, więc nie miał z nimi jakiejś wielkiej więzi, nie używał też kolczatki czy tym bardziej klikera. Umiał jednak zmotywować odpowiednio zwierzę, ale powiem wam, że nie wiem jak to robił - ale podobno kot robiący siad, przychodzący na każdy gwizd i tak dalej robił wrażenie, ja tego nie pamiętam, nie było mnie jeszcze wtedy :cool3: No ale to taki OT, bo nie o talentach tylko o programie tu mówimy. A program jest ciekawy i życzę Agnieszce i Tai'owi powodzenia :loveu: -
Jeszcze za wcześnie na oszałamiające zmiany, ale wydaje mi się, że lepiej ;) Mała zresztą niczym się nie przejmuje i szaleje jak zawsze :cool3: To super! Życzę więcej takich decyzji :p U mnie w Strzelcach nikt się nie przejmuje ani kotami ani psami, po prostu ignoruje się istnienie bezdomnych zwierząt (albo przegania się je z kąta w kąt). Ale jest sporo osób, które pomagają, więc może i u nas coś też się zmieni :razz:
-
Co to znaczy, że pies jest GŁUPI? Możesz mi wyjaśnić, jak zwierzę, które nie jest w stanie być "mądre", bo mądrość i głupota to ludzki wymysł, może być głupie? Dobra, teraz inaczej. Są ludzie, którzy boją się dentysty, prawda? Mdleją, krzyczą, płaczą, nie dadzą się dotknąć. Możesz im tłumaczyć, że to nie boli, że jest znieczulenie, oni i tak się boją. Podobnie jest z psem - czasem lęk, nawet irracjonalny, jest tak silny, że pies nie jest w stanie zauważyć, że obcinanie nie boli. To dla twojej taki stres, że nawet jeśli pokażesz jej "o, nie bolało, prawda?", to ona będzie to kojarzyć bardzo źle. Jesteś większa, silniejsza, pies czuje przed tobą respekt... I próbujesz zrobić coś, co według niego jest straszne! Musi się bronić, musi ci jakoś powiedzieć, żebyś dała sobie spokój - ale ty nie reagujesz na jej oblizywanie się, na jej sygnały uspokajające. Więc wtedy suka pokazuje zęby, robi "durne miny", jak to raczyłaś nazwać. Mówi ci "odejdź! nie chcę! nie lubię!". Każdy gest z twojej strony wyzwoli wtedy w niej agresję, bo suka uzna, że chcesz ją skrzywdzić... To smutne, nie głupie. To jest lęk, a nie głupota! Musiałabyś bardzo powoli sukę oswajać najpierw z cążkami, potem z dotykaniem cążkami pazurów bez cięcia itd. To czasochłonne, ale daje efekty. Poza tym spacery, dostarczające psu wielu emocji, na pewno sprawią, że zmęczona będzie spokojniejsza i lepiej zniesie jakiekolwiek zabiegi - wiem po moich psach. Potrafią godzinami bawić się ze sobą w ogrodzie, ale nawet krótki godzinny spacer męczy je bardziej niż takie hasanie...
-
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
zmierzchnica replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
Bzikowa - też tak sądzę, wcale nie jest łatwo czegoś nauczyć psa, zgrać się z nim i wystąpić. A jeśli ktoś się oburza, że "jego pies też tak umie", to może przecież wystąpić w następnej edycji programu... Na dogo sporo osób z psami ćwiczy, ale w porównaniu z wszystkimi Polakami, dla których pies albo pilnuje podwórka albo robi w domu za poduszkę, to Agnieszka odniosła spory sukces i nie boi się tego pokazać. A że wybrała taki sposób promowania się - to jej sprawa, mi się to akurat podobało :cool3: I nikt jej nie oskarża przecież o popularność bc ;) Tylko ludzie zwykle zachowują się jak owieczki w stadzie, "pani z telewizji ma takiego psa i był fajny, to ja też kupię". Wydaje im się, że pies sam z siebie wszystko umie, tak jak labki same z siebie są grzeczne i ratują ludzi, a yorki bez pielęgnacji to szczyt elegancji... Ale to ich naiwność i nie wina osoby, która występuje w programie ;) -
Po francusku - ambre Po niemiecku - Bernstein (słownik podaje Bernsteinzimmer, ale to "bursztynowa komnata", więc Bernstein to pewnie bursztyn :cool3:) Po hiszpańsku - ámbar Po włosku - ambra Nie ma to jak infobot :evil_lol: W zasadzie wszędzie podobnie ;)
-
6 z Kruszewa, po wirusówce, wreszcie w nowych domach
zmierzchnica replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Ślicznie ze sobą wyglądają :loveu: Kochane pychole :p -
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
zmierzchnica replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
[QUOTE]A ja uwazam ze zwierzeta w takim programie nie powiny wystepowac. Ze bordery maja talent to wszyscy, ktorzy maja o tym wiedziec- wiedza. A reszta bedzie teraz kupowala, zeby samemu sprobowac:angryy: Psie i inne zwierzece wystepy to powinna byc inna bajka.[/QUOTE] Z jednej strony masz rację - niedobrze będzie, jeśli nagle wybuchnie moda na bordery. Z drugiej - przeciętny zjadacz chleba nie ma pojęcia, że z psem można robić coś więcej niż chodzić naokoło bloku. Programy o zwierzątkach nie zawsze mają wzięcie, a "Mam talent" ma dużą oglądalność i każdy zobaczy, że pies nie tylko "sra i szczeka", jak dużo osób uważa, ale też coś robi, że wspólna praca może prowadzić do wspaniałych sukcesów. Dobrze jest promować pracę z psem, pokazuje to, że to bardzo inteligentne zwierzęta, zdolne do współdziałania z człowiekiem... -
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
zmierzchnica replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
Też mnie to martwi.. Wielki boom na bc na pewno bardzo zaszkodzi rasie i poszczególnym psiakom. Kurczę, czemu ludzie nic o rasie nie poczytają zanim zechcą psa? Naprawdę myślą, że pies to tak automatycznie będzie tańczył, biegał i skakał, a potem to tylko się go wyłączy i spokój? :shake: Ale bądźmy dobrej myśli, może aż tylu naiwnych nie ma. A występ Taia i Agnieszki świetny, trzymam za nich kciuki :loveu: -
Właśnie ciężko powiedzieć... Pamiętam, że jak przyszła to miała malutką łysinkę na pyszczku, ale jej po paru dniach zarosła, więc uznałam, że wszystko w porządku. Teraz ma na głowie i łapce, też niewielkie łysinki, wielkości może złotówki.. Ale zmiany pojawiły się niedawno :shake: Wet powiedział jednak, że nie powinno być problemu z wyleczeniem, tylko za miesiąc też Advocate i za tydzień do kontroli. Jestem dobrej myśli, musi być dobrze ;)
-
Moje psy są "psami tego, kto ma jedzenie" :cool3: Choć tak naprawdę, to starsza doczepia się do tej osoby, która się nią zajmuje. Jeśli brat przez dwa dni wychodzi z nią - ona będzie leżeć u niego i łazić za nim. Młodsza jest do mnie bardziej przywiązana i nie chce beze mnie raczej na spacer wychodzić, ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia - rzadko wychodzi z psami ktoś oprócz mnie :razz:
-
Czym najbardziej rozśmieszył Was wasz pies?
zmierzchnica replied to kasia&szaman's topic in Wszystko o psach
Mi się czasem wydaje, że jednak nie myślą :evil_lol: Podchodzę do swojej suni, ona siedzi na parkiecie. Głaszczę ją, tulę i takie tam... Nagle patrzę... Pies mi odjeżdża! Oddala się ode mnie, mimo że siedzi! :crazyeye:Okazało się, że druga sunia ją złapała za ogon i przeciorała tak przez połowę pokoju :razz: -
Nikt w internecie nie jest anonimowy, nie wierz w te bajki. Kopiowanie jest okrutnym i bezmyślnym męczeniem psa dla wyglądu (w zasadzie nie wiem co ludzie widzą w tych okropnych kikutach zamiast ogonów...). Żal mi Twojego psa.
-
Można też, jak w starych dobrych czasach, ogon odgryźć. Przynajmniej się nie wyda na nożyczki pieniędzy. Tanio, krwawo i boleśnie, ale jaki efekt!
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
zmierzchnica replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Bursztynka13']Może pan nr 2 ma trzy psy i woli aby były trzy?:PROXY5:[/quote] Kto go tam wie... :cool3: [QUOTE] Ostatnio mam po prostu szczescie do idiotycznych komentarzy. Dzisiaj bedac na spacerze z Fionka, pewna pani gdy jej pies podleciał do mojej sie witac i sie zaczely obwachiwac zapytala mnie czy m,oja nie ma robakow :roll: No wszystko rozumie ale co to za pytanie? Moze mam jej jeszcze przyniesc ksiazeczke zdrowia ze wszystkimi szczepieniami i date kastracji? POzniej jeszcze dodala ze jej tez nie ma.[/QUOTE] Mogłaś powiedzieć, że ma i to takie, które przeskakują na drugiego psa i uchem wędrują do jelita :diabloti: A jeśli się bała zarażenia (?) to trzeba było pytać zanim jej pies do Twojego podleciał :cool3: -
A takich bardziej domowych, jak ser twarogowy albo żółty nie lubi? Wiadomo, wtedy nie można psu dawać ogromnych ilości takich smakołyków, ale można je też używać :)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
zmierzchnica replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
To zaczynamy od nowa ;) Dzisiaj jak szłam z dwiema suniami pewien pan powiedział mi, że mam "o jednego psa za dużo", na co drugi odparł, że "chyba o jednego za mało" :hmmmm: O co im chodziło - nie wiem, moim zdaniem dwie to w sam raz :cool3: -
Wybacz, Cheyenne, ale nie brzmisz na więcej niż te 12 lat. Wytłumacz mi, dlaczego ją głaskasz, skoro pokazuje ci wyraźnie, że tego nie chce? Żeby pokazać "karakanowi" kto tu rządzi? W porządku, pies powinien podporządkować się i uznać, że to człowiek wyznacza czas na pieszczoty czy zabawę, ale skoro ona wyraźnie wysyła ci sygnał pt. "nie zbliżaj się!" to jakikolwiek gest w jej stronę będzie uznany za atak... Ja mam małą suczkę, półdziką, wzięłam ją jak miała ponad 3 miesiące. Przez pierwszy miesiąc wystarczyło, że zbliżyłam się jak coś jadła, a kąsała mi rękę, jednak bez gryzienia (coś w rodzaju straszenia, mówienia: "odejdź"). Zaczęłam więc podchodzić, pokazywać jej np kawałek szynki, gdy gryzła kość i dawałam jej to, delikatnie głaszcząc po boku, potem odchodziłam. I tak wiele razy, bez nachalnych pieszczot czy gadek. Teraz, gdy gryzie kość, mogę spokojnie wtulić w nią twarz - nie zareaguje, albo przytuli się i je dalej... Ale musiałam ją uczyć, że podchodzę "pokojowo", trwało to dość długo. Może rzeczywiście sunia ma coś ze zdrowiem? Wtedy tym bardziej kontakt na siłę, gdy ona tego nie chce, jest niewskazany. Nie narzucaj się jej, kiedy warczy ignoruj ją - bez kontaktu.