-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
Jak ja kocham ludzi, których zainteresowanie psami kończy się na nazwach ras :roll: Ostatnio w zoologicznym był pan z dziećmi i szczeniakiem gończego polskiego. Podeszłam, bo nie byłam pewna czy dobrze rasę rozpoznałam (a w sumie jest dość nieznana, nie byłam pewna czy rzeczywiście to gończak) i stwierdziłam, że wygląda jak gończy. Pan uśmiech od ucha do ucha :lol: Zapytałam więc, czy jest rasowy. Na co ekspedientka, pomagająca panu wybrać szelki, z egzaltacją: "NO PEWNIE, że rasowy! kundle nie są takie ładne!". Odpowiedziałam jej, że mam trzy kundle i jakoś wszystkie są piękne. Już się nie odezwała. Potem w rozmowie z panem wyszło, że sama ma berneńczyka (chyba tylko w typie) i w ogóle rasowce są takie fajne. W ogóle sama ta sytuacja była dziwna, pan pytał mnie, czy znam jeszcze jakieś gończe w moim mieście, czy jego jest jedyny itd :roll: A po co mu to? No ale, jak ktoś kupuje gończego dla dzieci to już w ogóle jest dość dziwaczne... Podobna sytuacja z panią z cavalierem (dobrze napisałam?). Moja mama jakoś w rozmowie powiedziała jej, że powinna go wykastrować. Pani z oburzeniem "Ale on jest RASOWY!". A co za różnica...? Ta sama pani żaliła się mojej koleżance, że specjalnie kupiła tego spaniela, żeby mieć jedynego takiego w mieście, a tutaj pan też ma i jeszcze w tych samych kolorach! No czasem mnie ludzie załamują :cool1:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
asiunia - domyślam się, że pan więcej już na takie pomysły nie wpadał? :cool3::diabloti: Jak moi rodzice mieli rottka (jeszcze na początku lat 90, Rymsa mieli od 1991) to ludzie w ogóle zakazywali im chodzić z nim po ulicy. I na chodniku. Wychodzili z domów i krzyczeli. No bo co my sobie wyobrażamy - mamy ogródek, a pies (i to jeszcze TAKI) idzie na spacer?! Pewien pan nawet rozpuszczał plotki, że Ryms wyskoczył z ogrodzenia i go pogryzł. Szkoda, że nawet najmniejszej rany nie miał, a nasz pies był stale pilnowany :diabloti: Dużo idiotów puszczało swoje psy, żeby się z rottem zmierzyły. Kiedyś koleś puścił coś w typie ONa w tym celu. Moja mama kazała Rymsowi usiąść i ten się nie ruszył, mimo że poczwarek go obskakiwał, wrzeszczał itd. Koleś w końcu psa wziął, krzycząc "mój wygrał! mój wygrał!" :roll: -
Agresywny w stosunku do dzieci,prosze o rady!
zmierzchnica replied to Czerwonaona's topic in Agresja
Ja także życzę powodzenia, cieszę się, że dałaś szansę swojemu psu :p -
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
zmierzchnica replied to *Monia*'s topic in Galeria
No tak, pewnie Hexa szaleje, bo tak dawno nie miała tylu bodźców do przetworzenia :lol: Wiem jak jest z moją młodą, po jednym dniu krótszych spacerów, następnego dnia mam uciekające, niewybiegane minitornado :diabloti: Myślę, że wszystko wróci do normy, jak minie jej ten "pierwszy szał" odzyskanych spacerków, wolności, pańci itd :cool3: Czekamy na zdjęcia, właśnie :diabloti: -
Zazdroszczę ochłodzenia, u mnie nadal gorąco tak, że paść można ;) [URL]http://i31.tinypic.com/2wgho9t.jpg[/URL] Piękny leniuszek :loveu: U mnie teraz jest to samo, wszystkie psiaki padły przez ten upał :cool3:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
zmierzchnica replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Przekonanie, że wszystkie duże psy powinny mieć kolczatkę doprowadza mnie do szewskiej pasji - jak mało co. Widzę szczeniaki labradorów na kolcach, łagodne i dobrze wychowane (!) goldeny na kolcach, boksery na kolcach, spaniele na kolcach... Ludziom się wydaje, że kolczatka to gwarancja bezpieczeństwa i posłuszeństwa. A co za różnica, kolczatka czy obroża? Nad własnym psem trzeba panować i tyle, kolce nie mają tu nic do rzeczy... A dziś się dowiedziałam, że mój pies ma fajne uszy :cool3: Nie wiem dlaczego, bo ma normalne, kłapnięte... Ale w sumie to miłe :lol: -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
zmierzchnica replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Pewien pan z zakagańcowanym rottweilerem bez smyczy wyskoczył na moją znajomą z huskym, że gdzie kaganiec, bo wszystkie psy powyżej 5 kg powinny takowy nosić! Ciekawa jestem, skąd on bierze takie informacje :shake: Może dlatego, że dziewczyna wygląda bardzo młodo i koleś się dziecka zaczepić nie bał. Spotykałam go kiedyś jak byłam ze swoimi sukami, jakoś do mnie nie skakał... Ostatnio zapytałam znajomą ze szczeniakiem yorka czy mogę pogłaskać jej psa - biednej na chwilę mowę odjęło, tak była zdziwiona, że się pytam :lol: Bo jej psa wszyscy na osiedlu tarmoszą, głaszczą ile chcą i bez pytania. Cóż, na razie jej to nie przeszkadza, ale pozwalanie na taki nachalny kontakt za każdym razem jak komuś się zachce joreczka pogłaskać może być źródłem lęku potem... Szczególnie, że ludziom się wydaje, że psy bardzo lubią być tarmoszone za uszy, macane po głowie, podnoszone itd :roll: -
[URL]http://img37.imageshack.us/img37/3152/s7303378.jpg[/URL] Jakie to słodkie :loveu: Polny piesek :evil_lol: Miasto nocą cudowne - uwielbiam te pomarańczowe światło lamp, jest takie nastrojowe. U mnie tak samo pusto nocami, dlatego lubię się włóczyć jak jest późno :lol:
-
Timek - energia bordera w ciele wyżło-terriera :)
zmierzchnica replied to stratoos's topic in Galeria
Kangurek :loveu: On jest taki fajny i pozytywny :cool3: Przypomina mi w tym Frotka - wiecznie chętny do spacerów i zabawy, roześmiany :p [URL]http://i30.tinypic.com/2hz4nzr.jpg[/URL] Jaka radość - biegam, biegam, biegam, jak fajnie! :lol: -
Trzeba by brać taczkę na spacer :diabloti: Ja mam trzy i zbieram :eviltong: Ale nie wszędzie, to fakt :cool3: Tam gdzie ludzie nie łażą, gdzie nieskoszona totalnie trawa itd to nie, bo nawet nie ma sensu. Ale jak narobią na jakiś ładniutki trawnik to mi głupio tak zostawić :razz:
-
Niesamowite, że nawet nie umiesz dobrze przeczytać nazwiska autorki tekstu. Nazywa się Mrzewińska, a nie Mierzwińska. I piszę co mam na myśli, niezbyt obchodzi mnie to, czy ty uważasz, że mam klasę czy nie. Na tym kończy się mój wkład w ten topik.
-
[B]Dariette. [/B]- szczęśliwy, dawno nie biegał luzem (prawie luzem:diabloti:), bo w kołnierzu to tylko na smyczy... [B]Cavy [/B]- fakt, gorąco daje się we znaki ;) W dzień psom nic się nie chce, a na wieczór i w nocy wariują, bo coś by porobiły, pobiegały :cool1: A tu spać trza :lol: Grr, dogomania mi się psuje cały czas. Wam też? Trochę Luki i Chibi: [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/4140/im000741.jpg[/IMG] ganianki [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/6128/im000745.jpg[/IMG] [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/4154/im000746.jpg[/IMG] [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/8139/im000748.jpg[/IMG] zagryzanki [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/4758/im000747.jpg[/IMG] I chwila spokoju :evil_lol:
-
Fakt, dyskusja z takimi osobami nie ma sensu ;) A życie zwykle samo pokazuje, jak bardzo się człowiek myli, więc cóż - długa droga przed nimi :cool3:
-
[B]Iwona77[/B], mam wrażenie, że wszystko co pisze karjo2 negujesz. Jak jakaś zbuntowana trzpiotka: "nie posłucham ciebie, i tak zrobię to co chcę". No to rób co chcesz, po co piszesz tu na forum, skoro wiesz zawsze najlepiej? [B]Chapi[/B], nigdy nie opiera się na jednej książce. Ja mam w małym palcu dwie książki Fishera i oba Zapomniane języki psów Fennelowej i w życiu nie stosowałam i nie mam zamiaru stosować metod w nich opisanych :diabloti: Przeczytaj ją do końca jeśli chcesz, ale sięgnij też po inną literaturę. Polecam Mrzewińską, Corena, książki o pozytywnym szkoleniu psów. Warto jest poznać wiele teorii żeby na podstawie zdobytej wiedzy dobrać właściwe metody do psa. Wierz mi, kiedy poznasz inne teorie niż ta dominacji, sama zobaczysz (sama? jesteś płci żeńskiej, bo po postach się nie zorientowałam? ;)), że inne są bardziej przekonujące. Szczerze mówiąc, kiedy zrozumiałam że TD (od Teoria Dominacji) opisana w tych książkach jest dość ograniczona i uproszczona, a pies wcale nie myśli dzień i noc o tym, żeby mnie zdominować, zupełnie inaczej zaczęłam postrzegać psy, no i bardziej się cieszę z ich towarzystwa - mam w nich partnerów, a nie zdominowanych osobników stada...
-
[B]Dariette[/B]. - chyba porozumiałyśmy się telepatycznie :cool3: Kiedy jest gorąco, pieski szukają wody wszędzie... [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/3893/im000738.jpg[/IMG] Nawet ryzykując upadek :evil_lol: [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/4443/im000740.jpg[/IMG] Reszta z Chibi i Luką będzie potem :lol: :hand:
-
[B]stratoos [/B]- u mnie zawsze jest walka o szyszkę :evil_lol: Zawsze przynoszę im parę, ale i tak wybierają jedną i sobie ją zabierają :roll::razz: [B]Dariette. [/B]- ja nie znoszę ludzi z takimi poglądami i nie umiem z nimi dyskutować :diabloti: Więc zwykle zmykam z domu, żeby nie psuć imprezy bezsensownymi dyskusjami ;) Sforka wymiziana :cool3: [B]mineralna_[/B] - fakt, coraz lepiej wygląda kudłacz ;) wcześniej z niego taki ogryzek był :lol: Wczoraj Chibi mnie bardzo zaskoczyła. Przez te parę godzin jak rodzina była, psy były zamknięte (razem ze mną:cool3:) na górze. Raz tylko wzięłam je na siku. Oczywiście trzeba było krzyczeć na widok psów do mojej małej kuzynki "paaatrz! pieski!", co przeraziło Chibi zupełnie, nawet nie chciała do domu wracać. Kiedy rodzina już poszła, moja mama chciała do małej podejść... A Chii rozłożyła się na podłodze w pozie bitego psa (przykurczone ciało, spuszczony łebek) i chyba z dwie minuty płakała. Bo to nawet piszczenie nie było, tylko takie łkanie :-( Po Frotku i Luce takie sytuacje spływają, wg nich spać można wszędzie, ale Chibi zawsze się przejmuje. Że byli obcy, że nie mogła podejść do mamy, bo ona była z obcymi i mała się bała. Straszne, zawsze jest mi jej tak żal ;) Chibi może znieść parę obcych osób, dwie-trzy. Ale wczoraj było ich chyba z 10 i ją to biedną zestresowało strasznie. Dobrze, że już po :cool1: Trochę Frotka ze spaceru: [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/7171/im000727a.jpg[/IMG] Leci pocisk! [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/8806/im000728a.jpg[/IMG] Trzeba go złapać! [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/3787/im000730.jpg[/IMG] Oj, potoczył się... [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/3616/im000734.jpg[/IMG] A co ja się będę tam przejmował :cool1: [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/9915/im000736.jpg[/IMG] Kudłaty łowca :lol:
-
[URL]http://i27.tinypic.com/2zqh9w8.jpg[/URL] Starcie dobra ze złem :evil_lol: Świetne psiaki masz :loveu:
-
Też mi się kojarzy z tollerem... Umaszczenie, pysk. Ale budowę ciała ma taką szczupłą, jakby myśliwską bardziej. Edit: Właśnie! Jakby mieszanka tollera z wyżłem ;) [URL="http://i287.photobucket.com/albums/ll136/luziek/Obraz026-1.jpg"] [/URL]
-
Nasze czarne szczęście, Luna, za TM...
zmierzchnica replied to pinkmoon's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A to spiskowcy :mad: Ale trzeba im wybaczyć, bo taacy słodcy są :loveu: -
Timek - energia bordera w ciele wyżło-terriera :)
zmierzchnica replied to stratoos's topic in Galeria
Genialne zdjęcia wodnego Timka :loveu: [URL]http://i32.tinypic.com/znmque.jpg[/URL] Jaki tu dostojny :lol: -
[URL]http://images38.fotosik.pl/177/8ac3f912f877f05b.jpg[/URL] Jaki uśmieszek :cool3: [URL]http://images40.fotosik.pl/177/41d85243919d59e2.jpg[/URL] :loveu::loveu: [URL]http://images48.fotosik.pl/181/0f3f4ab92e95cec9.jpg[/URL] Maniaczka :evil_lol: [QUOTE]Powiem wam cos- pies mi zglupial :diabloti: Rano bylysmy na spacerze i standardowo rzucalm pileczki. Potem idziemy sie przejsc, a co robi Fiona? Wchodzi do kaluzy. Mysle: ok, pic jej sie chce, niech sie napije. A co glupie robi? Kladzie sie w tej kaluzy- z wygietymi udkami do tylu. No wiec, wolam ja. Wybiega i.... jest cala czarna w blocie :diabloti::angryy: Autentycznie- nawet podpalanie bylo czarne :placz: No wiec, Fione na smycz i idziemy do domu. Po drodze piesek-bidulek sie zmeczyl i polozyla sie w piachu (tylko taki zoltym jak w piaskownicy, ale to nie byla piaskownica) :diabloti::diabloti::diabloti: Wiecie jak wygladala jak doszlysmy do domu? :mad::mad::mad: Kochane stworzenie :angryy:[/QUOTE] E tam, no co... Gorąco było jej widocznie :diabloti: A że brudzi się przy okazji, to siła wyższa...:evil_lol: Mi dziś pies wlazł do kałuży, która okazała się bajorkiem... Łapy i brzuch miał brązowo-maziste, mycie tego to dopiero była zabawa :evil_lol:
-
Iwona77, dostałaś rady, nie ciągnij tematu. Faktycznie trudno się czyta posty napisane niegramatycznie, a na forach też obowiązuje gramatyka, interpunkcja, ortografia itd. Ale to OT i nie ciągnijmy tego więcej. Nie rozumiem oburzenia za "szczyla". Na sukę mówi się często "sucz", ja sama nazywam różnie swoje psy i inni nazywają różnie, nie oburzam się. Irytuje mnie tylko celowe przekręcanie imienia (np. zamiast Chibi niektórzy piszą "Czibi"). Mnie denerwuje "skuczenie", "na pole" i wiele takich wyrażeń, ale nie rzucam się, bo przecież każdy pisze inaczej i ma do tego prawo. To forum darmowe i ogólnodostępne. Szczyl = szczeniak i nie ma to negatywnego kontekstu. Życzę powodzenia w wychowywaniu Julka. I koniec OT, już dość jest kłótni na forum.