-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
[URL]http://images49.fotosik.pl/181/b34b2e4fddbafd41.jpg[/URL] Idealny sposób na rozpoczęcie sesji zdjęciowej - seksowny tyłeczek Fionki :evil_lol: [URL]http://images40.fotosik.pl/176/1df515e70ccb22be.jpg[/URL] Jakie radosne :lol: [URL]http://images44.fotosik.pl/181/9c0341f139421b05.jpg[/URL] :loveu: [URL]http://images47.fotosik.pl/181/695f858a5c854772.jpg[/URL] Tylko czekałam na zdjęcia z piłką :cool3: Super przynosi ;) [URL]http://images38.fotosik.pl/176/6459a9fd692b62ee.jpg[/URL] Pędzę, pędzę! :lol: Popieram, zdjęcia świetne, i jak dużo :multi:
-
Jaka Majka słodka i zdolna :loveu: A zdjęcia z misiem boskie :lol:
-
Nie gadać, wrzucać :mad::evil_lol: Może być i przez dwa tygodnie :lol:
-
[B]Alba1986[/B] - dobrze się ma, ma takie samo ADHD jak zawsze :diabloti: [B]Dariette.[/B] - fakt, jest cały szczęśliwy, że nie ma kołnierza :lol: Początkowo tak fajnie nieśmiało bawił się z Chibi, bo nie był pewny czy może (mała unikała go, bo potrafił nieźle jej tym kołnierzem przyłożyć) - a teraz latają jak wariaci, co widać na zdjęciach :evil_lol: [B]groszek83 [/B]- mój tata stwierdził, że wygląda w niej jak baba :diabloti: A mi się podoba :loveu: Dziękujemy za wizyty :multi: A dziś w domu mam rodzinę, wśród której nie każdy akceptuje to, że mamy trzy psy. Strasznie tego nie lubię, słuchania, że powinnam psy zamknąć itd :roll: Przecież są w domu, u siebie. Żeby tego nie słuchać siedzę z psami w swoim pokoju i mam ich gdzieś :evil_lol: Potem znowu foty, zrobiłam parę na spacerach :diabloti: Coś mam ostatnio wenę do focenia.
-
Na już to najlepiej po prostu wyprowadzać psa o tych samych godzinach, przyzwyczai się do takiego rytmu i będzie sikał tylko na spacerach :p A piszczenia pod drzwiami nie wiem jak nauczyć, moje psy mają całkiem inne sposoby komunikowania, że chcą wyjść (ale to się rzadko zdarza, mają regularne spacery i nie muszą tego robić). Jedna drapie łapką w drzwi, druga piszczy, trzeci kręci się wokół drzwi i wymownie patrzy ;) Może w Twoim przypadku dałaby coś nauka siadania przed drzwiami przed spacerem? Przed wyjściem mówisz psu siad, chwile odczekujesz i wychodzicie. I tak zawsze. Potem pies powinien sam siadać przed drzwiami, gdy będzie potrzebował. Ale piszczenia raczej sama nie nauczysz, możesz spróbować nagradzać jak mu się czasem zdarzy pod drzwiami popiszczeć, ale nie wiem na ile to zda egzamin ;)
-
Agresywny w stosunku do dzieci,prosze o rady!
zmierzchnica replied to Czerwonaona's topic in Agresja
[quote name='Czerwonaona'] Pies to nie jest mój jedyny ,że tak nazwe nie ładnie obowiązek. Z tego co czytam wynika,że 24 na H mam pracowac z psem ale ludzie ja pracuje,mam na głowie dom i dzieci i inne zwierzaki ja nie moge wszystkiego olać. Na ile moge pracuje z nim i staram się w wolnych chwilach nawet siedząc na kiblu coś mu tam wkładać do głowy.Zrozumcie pracującą matke dwojga dzieci ja nie narzekam na brak zajęć a wręcz czasu mi na wszystko brakuje i dobamogła by być dłuższa.[/quote] Rozumiem to, ale problemy z psem same się nie rozwiążą. Energiczny pies to mnóstwo pracy, mnóstwo szkolenia i wysiłku. Jeśli nie masz czasu to naprawdę szukaj mu intensywnie domu... Pies nie ma w głowie pstryczka, jakich rad oczekujesz? Walnij go w łeb to przestanie, kup mu ziółka i mu się odmieni? A poza tym to, co pisałam nie wymaga wysiłku, tylko konsekwencji i cierpliwości. Gdyby pies miał jasne zasady od początku pobytu u was, problemów byłoby mniej... I przydałoby się jednak sprawdzić czy do ludzi na spacerze jest agresywny. Przecież go utrzymujesz na smyczy? Przejdź z dwa metry od ludzi i zobacz jak zareaguje. I spuszczanie go luzem samopas, żeby biegał też nie jest dobrym pomysłem, skoro jest nieodwoływalny... Zamiast spuszczania bieganie, albo linka i zajęcie z przewodnikiem, nauka aportu itd. -
Jupi, więcej czarnych plam! :multi::evil_lol: A tak serio to super :razz:
-
Agresywny w stosunku do dzieci,prosze o rady!
zmierzchnica replied to Czerwonaona's topic in Agresja
Czerwonaona, zaproszenie puli na wątek nie wystarczy (choć oczywiście pomoże;))... Ktoś musiałby to zobaczyć na żywo, poradzić wam co robić po ZOBACZENIU psa. To na pewno wydatek, ale chyba warto? Mam takie wrażenie, ale nie bierz tego do siebie, bo bazuję tylko na opisie, że pies jest po prostu niewychowany. Jeżeli bierzesz smycz i pies szaleje, odkładasz smycz i nie idzie na spacer. Po dziesięciu minutach znowu. Kiedy uzna, że branie smyczy nie zapowiada spaceru i nie szaleje, przywołujesz go, każesz usiąść i wtedy wychodzicie na spacer. Zrozumiałby, że siadanie = spacer, a szalenie = brak spaceru. Piszesz, że pies olewa komendy - ale zna je? Jak bardzo ma je wdrukowane, ile przećwiczone, żeby reagować na nie w sytuacjach podniecających? Pisałaś, że powtarzasz, ale pies nie reaguje... I właśnie, komend się nie powtarza. Mówisz raz i egzekwujesz wykonanie, nawet jeżeli na zignorowane siad musisz złapać go za obrożę i usadzić siłą. Inaczej pies uczy się, że na komendę "siad" nic nie musi robić, ewentualnie na komendę "siadsiadsiadsiad" coś zrobi jak się zachce, no bo jakiśtam smakołyk dostanie. Twój pies jest bardzo energiczny, potrzebuje widocznie mnóstwo ruchu, a niespożytkowaną energię wkłada w takie zachowania jak szalenie, oszalałe bieganie, wąchanie wszystkiego na spacerze. Same smakołyki nie wystarczą, widocznie nie są dla niego tak atrakcyjne jak eksplorowanie otoczenia. Rad odnośnie agresji Ci nie dam, bo wolę nie ryzykować, nie znam psa ani sytuacji tak naprawdę. Ale mam takiego nadpobudliwego psa w domu, jest agresywny do psów (do dzieci to nawet nie wiem, mam 19 lat i mieszkam z rodzicami, dzieci tu nie ma). Wzięty z ulicy. Też szalał mi w domu, świrował, niszczył, wył jak go zostawiałam. Ale nauka posłuszeństwa, bezwzględnego i w każdej sytuacji, bardzo mi pomogła. Podniosła też pewność siebie psa, wie za co jest nagradzany, wie co jest "złe" a co "dobre". I z chęcią oferuje te zachowania, które są nagradzane choćby miłym słowem. Przed spacerem szalał, teraz siada i czeka. Do psów zdarza mu się wyskoczyć, ale potrafię go usadzić jednym słowem, zakazać rzucania się itd. Oczywiście nie zawsze jest łatwo i kolorowo, czasem dostaje histerii i wrzeszczy (jak widzi laba bo nie znosi labradorów), ale jest mi o wiele łatwiej niż na początku jak u mnie był. I najważniejsze - biegam z nim rano. Godzina, półtorej intensywnego wysiłku. Po tym jest jak baranek, nie szaleje, bo zwyczajnie jest zmęczony. Może wrób TZa w bieganie z psem przed pracą? Wtedy pies nie ma czasu nawet na wąchanie i interesowanie się wszystkim, bo musi biec, zmęczy się i wtedy będzie go nawet łatwiej szkolić, bo nie będzie przeszkadzał ten nadmiar energii. Wszystko jest do wypracowania, u Ciebie najgorsza jest ta agresja do dzieci... one są najważniejsze. Pewnie dałoby się go opanować podczas miesięcy pracy, tylko czy do tego czasu ktoś nie ucierpi? I tu trzeba kogoś kto zobaczy psa na żywo i powie Ci, czy warto o niego zawalczyć, jak to zrobić itd. -
[URL]http://img188.imageshack.us/img188/4220/s7303317.jpg[/URL] Skośnooki :turn-l: [URL]http://img89.imageshack.us/img89/308/s7303307.jpg[/URL] Miałam taką adresówkę dla Chibi aż jeden dzień :cool1: Zjadła ją jakoś. [URL]http://img14.imageshack.us/img14/9380/s7303287.jpg[/URL] Romantycznie :lol: [URL]http://img36.imageshack.us/img36/5299/s7303297.jpg[/URL] Przyznaj się, chciałaś go udusić tą linką! :mad::evil_lol: Słodki Tofik jak zawsze :loveu::loveu::loveu:
-
Ja mam jeden z najstarszych aparatów cyfrowych :evil_lol: Gorszy niż ten w komórkach :diabloti: Ale jak jest dużo światła to nawet w ruchu zdjęcia w miarę wychodzą. Jak jest ciemno lub pochmurno, to nawet jak pies merda ogonem to wychodzi rozmazany kleks ;)
-
Agresywny w stosunku do dzieci,prosze o rady!
zmierzchnica replied to Czerwonaona's topic in Agresja
elinko, nie rozumiem dlaczego tak nakłaniasz Czerwonaona (nie wiem jak to odmienić :oops:) do oddania psa. Jest niewielki, a to duży plus, bo wyjątkowo poważnej krzywdy nie zrobi, szczególnie że jest pilnowany, w domu przecież może nosić też na razie kaganiec fizjologiczny, nie urazi go i zapobiegnie ugryzieniom... Przecież można nad nim pracować. A ty cały czas wyskakujesz z robieniem ogłoszeń, oddawaniem. Niech spróbuje go naprawić najpierw, pies to nie rzecz! Który raz już ma zmienić dom? Był u kogoś, potem w schronie, potem u kolegi, potem u Czerwonaona i u kogo jeszcze ma być? :shake: Miałaś szczęście, że kogoś znalazłaś dla swojego psa, ale prawie wszyscy dogomaniacy przecież są zapsieni na maksa (sama wiem, mam trzy przybłędy), a komuś niedoświadczonemu się nie oddaje psa z problemami... Czerwonaona - kontakt ze specjalistą jest tu po prostu konieczny. A jeśli się poddasz i nie znajdziesz dla psa domu, to lepiej go uśpić niż oddać do schroniska z przypinką "agresywny do dzieci"! Ma gnić w schronie do końca swych dni? A jeśli nie powiesz, że pies jest agresywny i oddasz go do schronu jako kochanego pieska, to możesz komuś kto go znowu adoptuje zrobić ogromny kłopot... Plus doprowadzisz do kolejnego oddania psa, męczenia go. Moim zdaniem masz trzy wyjścia: specjalista i praca z psem, oddanie TYLKO komuś doświadczonemu i świadomemu, uśpienie. Opcja "schronisko" to opcja "dręczenie" w tym przypadku... Edit: ale jak poświęcałaś psu więcej czasu po pojawieniu się dziecka? Więcej go tuliłaś, głaskałaś itd? To nic nie daje, a nawet przekonuje psa, że sytuacja jest dziwna, pani zachowuje się inaczej, to dziecko jest czymś niepokojącym. A poza tym pani nagle tuli mnie więcej, bardziej się mną zajmuje, widocznie jestem taaaki ważny, ważniejszy od dziecka na pewno, skoro przy nim zajmują się mną tak bardzo. Napisz, jak wyglądają wasze spacery, co na nich robicie, w co się bawicie, jak się szkolicie? Pies też nie powinien dostawać nic za darmo - pieszczoty bo podszedł, albo pańcia podchodzi i go tuli tak o, bo sobie leży.. Pies powinien być przywołany i w nagrodę za przyjście tulony. Kontakt z właścicielem powinien być nagrodą za dobre zachowanie. Ale tak się robi od początku... Teraz problem JUŻ jest, pies jest przekonany, że jest ważniejszy od dzieci i w ogóle powinny mu się podporządkować. Tu powinien wkroczyć specjalista, a nie internetowe rady. -
Ja też podziwiam! Przecież rozmazane czarne kleksy z czymś pomarańczowym na przodzie są takie cudowne :loveu::evil_lol:
-
To ja Wam pokażę Frotka... Metamorfoza dość spora przez sierść ;) Ale i psychika się odmieniła, z zestresowanego psa, bojącego się, że człowiek go opuści, stał się normalnym, pełnym życia psiakiem ;) Znalazłam go pod hipermarketem, został wyrzucony z samochodu. Na ulicy: [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/9744/dsc00441sqy.jpg[/IMG] U mnie na DT: [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/1981/dsc00459knl.jpg[/IMG] Po obcięciu: [IMG]http://img242.imageshack.us/img242/7056/dsc00492z.jpg[/IMG] I u mnie na DS :evil_lol:: [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/7303/im000723.jpg[/IMG] (z Chibi, też ją tu pokazywałam;)) [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/160/im000721.jpg[/IMG] Pozdrawiamy :loveu:
-
[IMG]http://img196.imageshack.us/img196/2452/im000724a.jpg[/IMG] Patrzę... [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/3245/im000725a.jpg[/IMG] ...I widzę :diabloti: [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/861/im000727.jpg[/IMG] Szop od góry :razz: [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/3075/im000728.jpg[/IMG] Czy ona jest normalna? :evil_lol: (To w pysku to szyszka :diabloti:) Dobranoc :p Więcej zdjęć jest na poprzedniej stronie! :razz:
-
[IMG]http://img222.imageshack.us/img222/7303/im000723.jpg[/IMG] Masz ciasteczko! [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/678/im000724.jpg[/IMG] Dasz ciasteczko? [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/5651/im000726.jpg[/IMG] Jak zrobię obrót to mi dasz, prawda? (Dostał je w końcu :cool1:) [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/5312/im000723a.jpg[/IMG] Szop atakuje :evil_lol:
-
paradox - Frotek sam się uratował :diabloti: W końcu chętnie polazł za nami do domu.. Ale bał się przejść przez próg, mimo że Chibi go zachęcała do zabawy i kusiła, jak to ona. A potem ukradł kapcia :evil_lol: No i w końcu wszedł... I wskoczył na łóżko :razz: Taki mokry, brudny itd :lol: Było wesoło, nie powiem. Luka faktycznie słodka jak śpi ;) Na żywo jeszcze bardziej, chyba że akurat chrapie ;) [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/5286/im000719a.jpg[/IMG] porno :evil_lol: [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/160/im000721.jpg[/IMG] Chibi zajada szyszkę :razz: [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/1655/im000722.jpg[/IMG] No comments :diabloti: [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/9823/im000722a.jpg[/IMG] Zajączek ;)
-
[IMG]http://img16.imageshack.us/img16/9796/im000712.jpg[/IMG] Rakieta :evil_lol: [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/9206/im000713.jpg[/IMG] Piękniś :lol: Szkoda, że odwrócił głowę:mad: [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/5939/im000716.jpg[/IMG] [IMG]http://img188.imageshack.us/img188/6598/im000717.jpg[/IMG] Odgryzę ci nogę :evil_lol: [IMG]http://img188.imageshack.us/img188/4477/im000718c.jpg[/IMG]
-
Dariette. - ze mną to już nikt nie chce chodzić na zakupy przez psiomanię :diabloti: A o klepaniu o psach... Z tego jestem słynna :lol: Moja koleżanka się śmieje, że mój typowy tekst to: "Nie lubię go! (chwila ciszy) Jego pies...(tu wybierz: jest na łańcuchu, jest zaniedbany itd)" :evil_lol: Ale to fajnie, mieć takiego bzika. I fajnie, że jest dogo, i nie jest się ze swoim bzikiem samotnym :diabloti: groszek83 - a tam, już nie bidocek :diabloti: Bez kołnierza biedak był taki szczapiony, że wpadał na różne rzeczy. Nie umiał się przyzwyczaić, że widzi wszystko wokół, a nie tylko przed sobą :lol: Ale już jest w porządku, biega, lata, no i najważniejsze, że nic go nie boli itd;) Widoczek: [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/8585/im000700i.jpg[/IMG] Chibi na spacerze: [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/3530/im000702.jpg[/IMG] I ogródkowe (tak, Frotek ma na szyi żółtą apaszkę i wygląda w niej ładnie, a jak ktoś tak nie uważa, to niech się nie odzywa :mad::evil_lol:): [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/701/im000704.jpg[/IMG] [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/751/im000705.jpg[/IMG] [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/1323/im000711.jpg[/IMG]
-
Tak szybko latała z tą piłką, że aż się rozmazała na zdjęciach :evil_lol:
-
[URL]http://img38.imageshack.us/img38/1206/s7303252.jpg[/URL] Haha :lol: Prawie jak rottweiler albo cuś :diabloti: [URL]http://img89.imageshack.us/img89/5531/s7303260.jpg[/URL] Piękne kolory i taki wolny Tofik...:loveu: [URL]http://img205.imageshack.us/img205/3759/s7303256.jpg[/URL] Jaki zawadiaka :lol: [URL]http://img188.imageshack.us/img188/8062/s7303263.jpg[/URL] Nastrojowe ;)
-
[URL]http://img21.imageshack.us/img21/629/tusieczerwiec465.jpg[/URL] Genialne :lol: [URL]http://img268.imageshack.us/img268/6199/tusieczerwiec453.jpg[/URL] Mały piesek w wielkim lesie :-o:evil_lol: [URL]http://img517.imageshack.us/img517/5619/tusieczerwiec446.jpg[/URL] Brr, rzeczywiście straszno..;)
-
[URL]http://zdjecia.cafeanimal.pl/14555x82666x800m800.jpg[/URL] Słodki z piłeczką :loveu: [URL]http://zdjecia.cafeanimal.pl/14555x82664x800m800.jpg[/URL] Jaki uśmiech na cały pyszczek :cool3:
-
Agresywny w stosunku do dzieci,prosze o rady!
zmierzchnica replied to Czerwonaona's topic in Agresja
Agresja to poważny problem, więc nie mam zamiaru dawać żadnych rad. Ale pies jest wyraźnie zaniedbany wychowawczo. Ile czasu mu poświęcacie, jak wyglądają wasze spacery? Córka dawała mu smakołyki za nic, bo przechodziła? I szła do niego z żarciem? Przecież to najprostsza droga do przekonania psa, że jest pępkiem świata. To pies powinien być przywołany, wykonać komendy i dopiero potem dostać żarcie. Wiesz, wydaje mi się, że potraktowałaś psa trochę jak matka, a nie jak przewodniczka, nie dałaś psu wyraźnie do zrozumienia, co jest akceptowane, a co nie... I teraz psiak wprowadza swoje rządy, szczególnie na tych słabszych osobnikach - dzieciach. Podobnie zachowywał się mój rottweiler. Do mnie i brata był ostry, warczał, nie pozwalał przejść obok. Dla rodziców, dorosłych obcych był przekochany. Na spacerach był karny i znał komendy, ale co z tego? W domu nikt nic od niego nie wymagał, bo to nasz piesek, w domku robi co chce. I bardzo szybko pies zaczął ustawiać mnie i brata, na spacerach nas pilnować... Żyliśmy tak z nim 9 lat. Ale można było inaczej, gdyby od początku pies był uczony właściwych zachowań w domu...:shake: I to pozytywnie - mój tata potrafił tylko używać siły, powodując u psa frustrację.. Tak jak pisze karjo2, przydałby się szkoleniowiec, poświęcenie psu czasu, nauka bezwzględnego posłuszeństwa. Oddanie tego psa komuś jest dość bezmyślne, chyba, że to byłaby osoba w pełni świadoma problemów i mająca doświadczenie w wychowywaniu psów... Takie osoby są, ale niewiele, a mnóstwo trudnych psów czeka na dom :roll: